-
Mi często wydaje się że podejrzewają , a jak mam dól to mówię że poprostu żle
się czuję. Uważam że jeśli bym się przyznał że mam depresję i teraz akurat
jest żle ) to mógł bym ich stracić .
Nie chodzi o rodzinę tylko znajomych. Czy macie odwagę przyznać się do tej
choroby ? Czy nie boicie się utraty przyjacół a potem plotek na swój temat ?
-
co robicie na sylwestra? zastanawiam sie czy nie zamknac sie w 4 scianach w
sumie mam kilka opcji ale czy to ma sens
jak cos to zapraszam do siebie hahaha
-
No właśnie... oto jest pytanie.
Ja tylko raz zapytalam o coś dla siebie, uzyskałam fachową odpowiedź od Pani Doktor i
wyraziłam Jej wdzięczność.
Zabieram tu czasem głos, bo choruję od tak dawna, że sporo wiem - a to może się przydać
także innym.
Mam teraz poważny bardzo problem, dotyczący znajomego, który od 3/4 roku jest na
krawędzi samobójstwa. Nawet nie pytałam Was co robić, bo co powiecie?
Ale proszę o uwagi:
1. Wysłałam go do najlepszego psychologa jakiego znam,
2. ...
-
zaburzenia osobowosci, czy to cos powaznego,
i czy ZO sa wyleczalne???
-
Często od paru lat miewam dolegliwości bólowe,które umiejscowione są w okolicy żołądka na środku klatki piersiowej w okolicy serca,między łopatkami a najczęsciej na czole dolegliwości te nie ustępują po zażyciu środków przeciwólowych znajomy lekarz wysłał mnie na konsultację do psychiatry,bo podejżewa tzw. depresję maskowaną.Trochę w to wątpię ale to on jest lekarzem,co wy na to?
-
Witam, Biorę cital od dwóch lat. Znajomy mi ostatnio powiedział że
leki psychotropowe uzależniają i nigdy nie przestanę go brać. Czy
faktynie psychotropy uzależniają???? Psychiatra mówi że jest
inaczej.
dziękuję za odpowiedzi....
-
Moj znajomy, ale znajomy z netu, mlody czlowiek z paroma zyciowymi
problemami, zaczal mi ostatnio mowic, ze chce popelnic samobojstwo.
Kompletnie nie wiem, co robic, jak z nim rozmawiac, by porzucil takie mysli.
Nie mam pola manewru, spotkanie na zywo nie jest mozliwe, mieszkamy daleko od
siebie. Czuje sie strasznie, slyszac takie rzeczy. Jak moge mu pomoc?
-
to takie przykre Ty cierpisz a wszyscy znajomi się odcinają
zawsze wszystkim chetnie pomagalam, wspierałam w trudnych chwilach
teraz zostałam sama
nikt sie nie interesuje co sie ze mna stało
-
jak radzicie sobie ze wstydem z powodu swojej choroby? wiadomość o mojej
chorobie ostatnio nie dała się już ukryć. Teraz boję się wychodzić z domu, że
spotkam kogoś znajomego.Boję się, że choroba już całkiem mnie pogrąży. Gdy
spotykam kogoś znajomego-najchętniej zapadłabym się pod ziemię ze wstydu.