Dodaj do ulubionych

Nocna warta...

28.02.04, 07:13
Spijcie spokojnie, moi drodzy. Niech Waszych snow nie zmaci nic... Spijcie
slodko, snijcie o niebieskich migdalach, anielskim spokoju, spelnionych
marzeniach... Niech przy Waszych glowach usiada anioly, ktore beda lekko
kolysac Was podczas snu... Odplyncie od zmartwien i trosk, na wyspy
szczesliwe:)

Ja tu jeszcze posiedze, popilnuje spokojnej nocy...

Sweet dreams, sleep well...

:)
Obserwuj wątek
    • januszx Re: Nocna warta... 28.02.04, 07:17
      co za piekny tekst :-) chyba wracam do łóżka ...i do Aniołów:-)
      J
      • mika_1 Re: Nocna warta... 28.02.04, 07:20
        No co Ty - zostan tu ze mna:)
        • januszx Re: Nocna warta... 28.02.04, 07:23
          jasne ,żartowałem, ja juz się wyspałem:-)rzadko mi się zdarza spać
          dłużej...niewazne sobota, niedziela czy dzień powszedni...
          tylko te anioły i te wyspy jakoś tak na mnie podziałały...odprężająco
          • mika_1 Re: Nocna warta... 28.02.04, 07:25
            :)
            Mam nadzieje, ze mnie tez pokolysza... Ja za jakis czas bede sie zbierac do
            snu...
            • januszx Re: Nocna warta... 28.02.04, 07:32
              pokołyszą ....
              wiem z pewnych źródeł i zza Oceanem są Anioły , dobre Anioły ...


              mieszkasz w Miescie ?, w centrum ?czy gdzieś na peryferiach...
              Stany zawsze bardzo mnie fascynowały...to piękny kraj! kraj wielkich możliwości
              mimo ,że ma swoje wady...jak chyba wszystko
              choc ostatnio bardzo mi sie podoba także w ...Polsce:-)
              • mika_1 Re: Nocna warta... 28.02.04, 07:40
                Mieszkam malym miasteczku, nie tak daleko od Chicago. Male, spokojne
                maisteczko. Choc tak naprawde nie az tak senne w porownaniu z miastami w
                innych stanach. To zalezy - jak zawsze. Ale jest milo i przyjemnie. Co prawda
                wcale nie tak jak na filmach;)
                My, Europejczycy, mamy chyba takie wyobrazenie - "jak na filmach"... A tu takie
                rozczarowanie. Oczywiscie w pierwszej chwili, bo spodziewamy sie zastac inny
                stan rzeczy...
                Ameryka jest... To trudno opisac. Na pewno fascynujaca, bo tak inna od Europy.
                Dziela nas lata swietlne - pod kazdym wzgledem. Kultury, myslenia,
                wszystkiego...
                Na pewno jest roznorodna... Ciekawa, wciagajaca... Ale z drugiej strony - jak
                to mowia - Ameryka jest dla byka;) Nie ma latwo. Nie jest tak, ze co rano
                wychodzimy przed dom i zbieramy te pieniadze, ktore leza na ziemi, tudziez
                wspinamy sie na palce, zeby zerwac "zielone", ktore rosna na drzewie...;)
                Ale Ameryka to kraj niesamowitych mozliwosci... Bardzo chce wrocic i wroce, ale
                juz teraz wiem, ze wielu rzeczy bedzie mi brakowalo... Tej beztroski wiszacej w
                powietrzu... Wiesz, ze jeslu pracujesz, to stac cie na wiele, nie musisz sie
                martwic o niezaplacone rachunki itp. Stac cie na rozrywki, na przyjemnosci. To
                wicaga, oj, bardzo wciaga. Ta latwosc zycia:)
                Ale z drugiej strony, im dluzej jezdze po swiecie, im wiecej miejsc widze, tym
                bardziej ciagnie mnie do domu. Jestem tutaj i bardzo sie z tego ciesze, dobrze
                mi. Ale i tak wiem, ze najbardziej kocham Polske i zawsze tam bede wracac. A
                pojechac i zobaczyc - zawsze, tym bardziej jesli moza... Podroze ksztalca,
                poszerzaja nasze horyzonty, wiec czemu nie...?
                • januszx Re: Nocna warta... 28.02.04, 07:53
                  Napisałaś własnie o tym co najbardziej urzeka mnie w Ameryce! , kraj wielkich
                  możliwości i róznorodności !!, to jest niesamowite ...
                  żyją obok siebie biali i czarni,
                  Żydzi i Chińczycy, Włosi i Irlandczycy
                  Polacy i Meksykanie
                  protestanci i katolicy, muzułmanie i starozakonni, mormaoni i babtyści.....
                  To jest niezwykłe , cudowne , bardzo mi sie to podoba ,wydaje mi sie ,że wtym
                  głównie tkwi siła kraju w którym mieszkasz, dzięki ludziom , tym ludziom
                  Ameryka się rozija i jeszcze jedno w o l n o ś ć bardzo cenię wolnośc a
                  Amerykanie chyba mają ja w genach .
                  wolność również wpływa na rozwój a poza tym chyba "czuc ją w powietrzu" ja mam
                  takie wrażenie...
                  i jeszcze jedno te niesamowite krajobray jak np na "filmach drogi"
                  choćby "prosta historia" D. Lyncha ...
                  Zielone nie muszą leżeć na ulicy -wspianć się po drzewach za dolarami:-) ...to
                  nie jest bardzo trudne...
                  • mika_1 Re: Nocna warta... 28.02.04, 07:59
                    Wsiasc w samochod i pojechac..... Tak, to moje marzenie, jeszcze zanim tu
                    dotarlam... Juz troszke z tego liznelam, mam smak na wiecej:)

                    Co do tej wolnosci, to nie tak... Z bliska poznajac Ameryke, dochodzisz do
                    wniosku, ze to panstwo policyjne... Wolnosci tu tak naprawde za grosz.
                    Biurokracja wieksza czasem niz w Polsce. Brak tolenrancji... Tak - BRAK! Dopoki
                    nie przyjechalam do Stanow, nie bylam rasistka,ale teraz, o zgrozo, stwierdzam,
                    ze mam jakies "ciagotki" w te strone;) No coz - punkt widzenia zalezy....
                    Tak naprawde kazda nacja zyje sobie sama, zamknieta w swoim swiecie. Jesli nie
                    jestes Amerykaniniem z dziada- pradziada, to jestes tu za nic:(
                    Taaaak, to tez Ameryka...
                    • mika_1 Re: Nocna warta... 28.02.04, 08:10
                      Dobra, zabieram czesc aniolow i uciekam do lozeczka...
                      Dobranoc:)
                    • januszx Re: Nocna warta... 28.02.04, 08:18
                      Zjadło mi posta :-(((!

                      Piszę jeszcze raz... .trudno:(
                      Myslę ,że mój post zabrzmaiał hura optymistycznie , ale chyba jednak nie do
                      końca się zrozumielśmy...
                      ale dalej pozostajee przy swoim twierdzeniu do ta róznorodność i a także
                      wolność - którą możemy na wiele sposobów definiować stworzyłą Ameryce warunki
                      do rozwoju w XIX czy XX wieku
                      Jednocześnie jestem świadomy w jakich czasach żyejemy: WTC, wojna z
                      Afganistanem , Irakiem , zagrożenie terroryzmem ...
                      Oczywiście przesadziłem z tą wolnością "wiszącą w powietrzu" - tu się troszkę
                      zagalopowałem ... moze tak było w latach 50tych czy 70tych, może...
                      Teraz nie ma juz odwrotu , będą wprowadzane coraz nwe warunki zapewniające
                      bezpieczńswto , często ograsniczające naszą wolność, niestety ...

                      Skoro tam jesteś Miko ..powiedz mi czy nie ma kontaktów, współpracy pomiędzy
                      Irlandczykiem a Żydem ?
                      Włochem a Polakiem
                      Konretnie o te narody mi chodzi ! jak to widzisz?
                      może zoastawmy narazie murzynów .

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka