czułostki..

06.10.06, 11:39
nauczyłam się ostatnio, nie wiadomo skąd, mówić do ludzi "misiu.." z
wydłużonym "i" w środku. sama się na tym łapę, że mówię tak do każdego, do
kolegów w pracy, do koleżanki przez telefon, do brata.
muszę przestać. właściwie już przestaję..

czy wy też tak macie? jakąś fazę na ulubione słówko, które powtarzacie
niemalże w każdym zdaniu?
mnie osobiście denerwowałoby, gdyby ktoś do mnie ciągle mówił np. misiu wink
    • condziu Re: czułostki.. 06.10.06, 11:45
      Zgadzam sie z Tobą żabciu smile
    • fleshless Re: czułostki.. 06.10.06, 11:46
      ale to było tak bardziej
      "miiiisiu"
      czy raczej
      "misiiiiiuu"?

      ;]
    • feliciae Re: czułostki.. 06.10.06, 11:47
      smile)) Z całą pewnością taksmile))
      Ostatnio ktoś zwrócił uwagę, ze często mówię: "z całą pewnością"smile))
      Faza na TEN ulubiony zwrot przechodzi, ale... pojawi się pewnie następnawink)

      Do tych, których lubię, mówię: Złoto, Złotko, nieraz nawet per Kochanie...big_grin -
      aczkolwiek to ostatnie z reguły wtedy, kiedy kontruję czyjąś wypowiedź - chyba
      po to, żeby złagodzić brzmieniesmile
      • anais_ Re: czułostki.. 06.10.06, 11:55
        ja mam tak samo - faza, potem przechodzi i pojawia się nowa faza
        najlepsze, że uświadomiła mnie w tym temacie moja przyjaciółka
      • altu Re: czułostki.. off 06.10.06, 11:56
        ja uwielbiam słówko "generalnie"
        ot, tak.. generalizuję sobie wszystkowink
        • fleshless Re: czułostki.. off 06.10.06, 12:00
          ano generalnie to wielu się przydarza, nie tylko Ci
          ale lepsze to niż "centralnie"...

          a do mnie jeszcze przykleiło się "jest taka opcja" ;]


          P.S. oczywiście zakładam, natręctwa związane z łaciną podwórkową stanowią
          odrębny temat...
          ;]
          • anais_ Re: czułostki.. off 06.10.06, 12:11
            objawy natręctw związanych z łaciną podwórkową mam tylko przy najlepszych,
            najbliższych - więc jeśli mi się zdarzy, poczujcie się jak wybrani wink
            • fleshless Re: czułostki.. off 06.10.06, 12:16
              Dobra, zapamietamy to sobie ;]
    • z_mazur Re: czułostki.. 06.10.06, 12:20
      Ja mam inny problem.
      Niechęć do używania zdecydowanych twierdzeń i przeczeń.
      U mnie prawie nigdy nie jest "tak" tylko "chyba tak" "myślę, że tak", "wydaje
      mi się, że tak".
      Zauważyłem to podczas rozmów na gg. Ktoś mi zwrócił uwagę, a na własne oczy
      przekonałem się o tym podczas pisanych rozmów.

      Co dziwniejsze to nie jest kwestia jakiegoś natręctwa. To po prostu takie
      zabezpieczenie. Skoro było "chyba", to jeśli się okaże, że jednak nie, to
      łatwiej potem się wycofać. I strasznie trudno mi powiedzieć takie jednoznaczne
      tak lub nie. sad
      • feliciae Re: czułostki.. 06.10.06, 13:19
        z_mazur napisał:

        > Ja mam inny problem.
        > Niechęć do używania zdecydowanych twierdzeń i przeczeń.
        > U mnie prawie nigdy nie jest "tak" tylko "chyba tak" "myślę, że tak", "wydaje
        > mi się, że tak".
        (...)To po prostu takie zabezpieczenie. Skoro było "chyba", to jeśli się okaże,
        że jednak nie, to łatwiej potem się wycofać. I strasznie trudno mi powiedzieć
        takie jednoznaczne tak lub nie. sad


        GRRRRR..... NIe bierz tego osobiscie, ale GRRRRR.... mój ex miał
        identycznie....

        • altu Re: czułostki.. 06.10.06, 14:04
          wrrr. mój też.
          i właśnie dlatego jest teraz moim ex wink
          • feliciae Re: czułostki.. 06.10.06, 14:33
            altu napisała:

            > wrrr. mój też.
            > i właśnie dlatego jest teraz moim ex wink

            Hahaha, no i o to chodzi!smile
    • altu Re: czułostki.. 06.10.06, 12:20
      właśnie "miniu" się przerzuciło na koleżankę z pracy.
      prawie do każdego tak mówi..
      ech.. to jest strasznie denerwujące...
      wink
    • flyfate Re: czułostki.. 06.10.06, 13:38
      sorrki sorrki sorrki - już nie chcęsad
      • dobrotka06 Re: czułostki.. 06.10.06, 14:16
        Ja mam takie natręctwo, że przekręcam wyrazy albo tworzę nowe. Nie przeszkadza
        mi to dopóki nie zrobię tego oficjalnie, np w rozmowie urzędowej... No i
        owszem, używam dość prostego jężyka, ale to nie natręctwo tylko wygodnictwo....

        I nie potrafię do nikogo powiedzieć Misiu, Żabciu, albo Złotko... Grzęxnie mi w
        gardle...
    • tsb Re: czułostki.. 06.10.06, 14:48
      Czasem mówię komuś - "kocik", i to jest ciełe/miłe
      Ale czasem też " skarbie" - i to u mnie jest komplement ani czułostka
      /znajomi wiedzą, że jak mówię skarbie, to trzeba zwiewać big_grin /
      A z zntręctw sie mi przeykleiło " no i tak " - jak skończę załatwiac jedną
      sprawę i zabieramn się za kolejną - mają ubaw w pracy
      • tsb Re: czułostki.. 06.10.06, 14:50
        Wersja poprawna/ zarobiona jestem , hihih big_grin :

        Czasem mówię komuś - "kocik", i to jest cipełe/miłe
        Ale czasem też " skarbie" - i to u mnie NIE jest komplement ani czułostka
        /znajomi wiedzą, że jak mówię skarbie, to trzeba zwiewać big_grin /
        A z natręctw sie mi przeykleiło " no i tak " - jak skończę załatwiac jedną
        sprawę i zabieramn się za kolejną - mają ubaw w pracy
    • mumuja Re: czułostki.. 06.10.06, 17:51
      kotuś (czułe natręctwo)
      tra la la la (kiedy brak mi słów) oraz
      no i tak to...(podsumowanie życiowej rozmowy)
    • jesienny_ludzik Re: czułostki.. 06.10.06, 18:31

      spieszczam imiona dziewczyn, które lubię (Ewik, Moisek itd.), bardziej w piśmie
      - maile, smsy niż w mowie
      no i? = co dalej? z kabaretu Hrabia smile
    • carja.fruzhina Re: czułostki.. 06.10.06, 22:08
      a ja nadużywam: "po prostu" i " w ogóle"
      aż mi czasem głupio......... wink

      a z czułostek, ulubione słówko: "kochana" do kumpelek wypowiadane tak
      KO - cha - NA! big_grin big_grin
Pełna wersja