Dodaj do ulubionych

Niby tez zwiazane z wiara, ale nie o sobotach :-)

05.03.06, 19:14
Jutro (poniedzialek 6 marca) Jerzy Zelnik bedzie recytowal w Zamosciu wiersze
ks. Twardowskiego.
www.roztocze.com/index.php?option=com_content&task=view&id=233&Itemid=78
Obserwuj wątek
    • wiloa ksiądz Twardowski 05.03.06, 19:57
      ach bardzo lubie ksiedza Twardowskiego , piekne pisał wiersze a najpiekniejsze
      o biedronce i te inne wierszyki takie prosciutkie takie piekniutkie super !
      • wiloa kiedy wiosna 05.03.06, 20:22
        o mam wierszyczek:))

        w marcu

        W marcu pojawia sie
        gawron
        sroka
        czajka puszczyk czapla
        postokomunistka towarzyszka wrona
        tylko Boga nie widac
        nie chce niewierzacych denerowac


        dlaczego postkomunistka??? nie rozumiem

        i jeszcze jeden

        "Za wiosne

        Za wisne lato jesien deszcz i zime
        za to co sie nie udalo
        za rozpacz w kratke
        za dziwaczka co zakwita kiedy leje
        za to ze roze smieja sie kolcami
        za to ze po Annie Jagielonce
        zostal tylko jeden kubek
        za postep i kazda nowosc co sie starzeje jak babcia
        za milosc niezwajemna za nic
        Bog zapłac





        tak sie chce wiosny chociaz chyba i tak takiej pieknej nie zobacze jakbym
        chciala:( pozdrowienia wiola
        • czuk1 Re: kiedy wiosna 05.03.06, 20:25
          Czy to Twoje wierze Wiloo?

          m
          • wiloa Re: kiedy wiosna 05.03.06, 21:41
            no co Ty Czuku to ksiedza
            jest jeszcze jeden ladniutki:)

            Kubek

            Nie chce z poduszka krzeselka
            pieca lopatki wiaderka
            zegarka pieniedzy kuferka
            szekspira trabki pudelka
            domu co stal sie juz duchem
            lecz przywroc mi swiety Antoni
            moj kubek z jednym uchem
            • czuk1 Re: kiedy wiosna 06.03.06, 08:16
              Wiedzialem. Zapytałem. Bo nie podałaś tego wcześniej.
              Pozdrawiam mariusz
              • koziorozka wrona od księdza Twardowskiego 06.03.06, 09:47
                Wiloa pyta dlaczego wrona postkomunistka?
                Bo gen. Jaruzelski 13 grudnia roku pamiętnego powołał WRON (Wojskową Radę
                Ocalenia Narodowego) i natychmiast zaczęto o niej mówić "wrona". :)
                • konradts Re: Anioł od księdza Twardowskiego 06.03.06, 19:59
                  A cześć dziewczyny I Blotniarka i Wiola i Koziorozka
                  a mi się podoba taki wierszyk o Aniołach :
                  Anioł
                  są takie chwile kiedy się odchodzi
                  od Aniołów Stróżów nawet Cherubinów
                  od tych co wysoko
                  od tych co w pobliżu ---do Jezusa człowieka
                  niziutko na ziemi

                  Anioł nie zrozumie nie wisiał na krzyżu
                  i miłość zna łatwą
                  skoro nie ma ciała

                  i jeszcze taki:
                  Długo
                  wszędzie tylko słychać -
                  • januszx Re: Anioł od księdza Twardowskiego 07.03.06, 08:12
                    To i ja dodam kilka słów.Byłem kilka lat temu na spotkaniu w kościele swietej
                    Anny gdzie ksiądz Twardowski recytował kilka wierszy , niezapomniane
                    wydarzenie , wiersze proste a piękne:-)
                    • koziorozka Re: Anioł od księdza Twardowskiego 07.03.06, 09:31
                      Niezawodny Users już wczoraj zdjęcie ze spotkania mi przysłał. Jerzy Zelnik
                      recytuje wiersze na www.zamosc.wonder.pl/album_DziejeSie :)
                      • ancyk.62 Re: Anioł od księdza Twardowskiego 07.03.06, 17:29
                        A ja mogę się pochwalic tym ,że osobiście widziałam wczorajszy spektakl :)
                        Był ciekawie zrobiony w formie słowno-muzycznej.
                        Bardzo ciekawie i ciepło mówił o Twardowskim ksiądz Guzowski...no i oczywiście
                        Jerzy Zelnik,bedący,jak sie okazało,przyjacielem ks.Twardowskiego.
                        Błędem byloby stwierdzenie ,że Zelnik recytował jego poezję...on po
                        prostu..mówił...mówił mysli ks.Twardowskiego...
                        Ja osobiście bylam w niektórych momentach wzruszona...
                        ..a teraz podczytuje tomik jego ostatniej poezji..tak pełen
                        radości,nadziei..pokazujacy ,że wszystko w zyciu jest takie proste...i że sami
                        ludzie to zycie sobie komplikuja
                • andrzej.sawa Re: wrona od księdza Twardowskiego 08.03.06, 00:49
                  A pamiętacie?

                  Z tamtej strony Wisły kąpała się wrona,
                  ani robotnicza,ani zjednoczona
                  • wiloa dzieki ancyk 08.03.06, 16:40
                    Dzięki za relacje z recytowanie wierszy Ancyk ja nie moglam pojechac to chociaz
                    sobie przeczytalam:))
                    a ja wrzuce jeszcze jeden wierszyk: taki kruciotki

                    N i c


                    Jakie to dziwne
                    tak bolało
                    nie chciało się żyć
                    a teraz takie nieważne
                    niemądre
                    jak nic
                    • lukarim1 Zelnik? 09.03.06, 18:41
                      a kto to wlasciwe jest Zelnik
                      nie bardzo go sobie przypominam
                      to chyba nie jest za bardzo znany aktor
                      gdzie wystepowal?
                      • czuk1 Re: Zelnik? 09.03.06, 22:54
                        Oj. Oj. A główny aktor w filmie FARAON ? (znasz ten film?).
                        Kto tam był faraonem ???????????
                        m
                        • lukarim1 Re: Zelnik? 10.03.06, 16:17
                          Tu to ja wpadłem
                          Faraona to ja nieogladałem, aż wstyd
                          • koziorozka Jerzy Zelnik 10.03.06, 16:53
                            A może coś z tego widziałeś?
                            2002: Chopin - Pragnienie miłości jako Mikołaj
                            1998: serial Siedlisko jako Witek
                            1996: Awantura o Basię jako Geograf Gaston Dumauriac, przyjaciel Adama Bzowskiego
                            1995: Deborah jako Kuba Burstein
                            1994: Psy 2. Ostatnia krew
                            1993: Magneto jako Józef Magneto
                          • czuk1 Re: Zelnik? 10.03.06, 21:48
                            Nie przejmuj się. Ja nie znam też filmów z Zelnikiem , podanych przez Koziorożke.
                            m
                          • blotniarka.stawowa Re: Zelnik? 11.03.06, 00:54
                            Filmy z udzialem Zelnika: www.stopklatka.pl/filmowcy/osoba.asp?oi=7174
                            Role teatralne: wk.cnt.pl/naszgosc.html?id_czata=1778&ticaid=61399
                            Ciekawostki: www.teatry.art.pl/portrety/zelnik_j/
                            • czuk1 Re: Zelnik? 11.03.06, 07:16
                              Podziękowania do potęgi + serdeczne pozdrowienia.
                              mariusz
                              • januszx Re: Zelnik i Kozłówka 11.03.06, 13:36
                                Jakże miłowidzieć Błotniarkę -serdeczne pozdrowienia przez Ocean płynące:-)
                                Jeśli chodzi o Zelnika , to szczególnie kojarzę tego świetnego polskiego aktora
                                z jedną sytuacją .

                                Było to w lipcu , przed kilku juz laty , zawiązłem rodzine do Kozłowki by
                                pokazać przepiękny pałac Zamoyskich i okazało się ,że akurat kręcono tam film
                                Pragnienie Miłości...,
                                wchodzę zatem do pałacu , krzatanina , w jednym z salonów ekipa filmowa ,
                                sceneria ..swiąt Bożego Narodzenia , w rogu pokoju choinka przyozdobiona w
                                przepiękne "bańki" ,dzoneczki, jabłka , wycianane , kolorowe łańcuchy

                                ... za stołem Zelnik , Jadwiga Barańska i jeszcze kilka osób , łamiące się
                                wigilijnym opłatkiem,chwile później śpiew tradycyjnych , polskich
                                kolęd ...mówie Wam w środoku lata ujrzeć , usłyszeć taką scene rzecz
                                szczególna ...niezapomniana

                                - świetna rola Jerzego Zelnika ...cóż może rzeczywiście ne tak bardzo znanego?
                                ale skoro nie występuje w telenowelach i innych sitkomach to skąd Go znać?:-)

    • skuter44 Związane z wiara, ale nie o sobotach 20.03.06, 04:23
      januszx pisze swoje, według niego ważne ale przecież nie docierające do
      forumowiczów przypomnienia o świętach, obrzędach katolickich.Tak jak by
      to było forum radia maryja. Zapomina, że są ludzie myślacy jak autor poniższego
      artykułu na stronie Liberator p. Sobolewski, jest duzy odłam polskiego
      społeczeństwa ktory krytycznie patrzy na dzisiejaszą rzeczywistośc, patrzy pod
      kątem roli koscioła katalickiego na kształtowanie ustroju politycznego.
      Oczekuje rzeczowej polemiki z tezami tego artykułu przez forumowiczow, głównie
      przez januszax.Trudno nie zgodzić się z wieloma stwierdzeniami autora:


      · Reżim epoki Franco w Hiszpanii, który miał narodowy katolicyzm
      (nacionalcatolicismo) za część swej ideologii. Reżim ten był przez niektórych
      opisywany jako faszyzm klerykalny, szczególnie po spadku znaczenia ruchu
      Falanga, zaczynającego się w latach 1940-tych.

      Moim zdaniem Polska musi przejść przez epokę faszyzmu klerykalnego, po to by
      wyjść z niej jako kraj świecki. Oczywiście jest mi żal jako chrześcijaninowi
      tego że ludzie gremialnie odwrócą się od religii, ale niestety nie widzę innego
      wyjścia. Walka z obecnym ustrojem to walka z Kościołem Katolickiem i jego
      przecież konkretną i zdefiniowaną w encyklikach polityką społeczno-gospodarczą
      dla której kanwą były idee narodowego socjalizmu. Kościół, dążąc do realizacji
      swych postulatów w sferze obyczajowej, także wpływa na politykę w sferze
      gospodarczej, zwykle wprowadzając ustrój oparty na korporyzmie, zakładającym
      prymat związków zawodowych. Obecna ustawa nakazująca wprowadzenie rad
      pracowniczych w przedsiębiorstwach prywatnych jest wg mnie tego przykładem.

      Kościół Katolicki dąży do realizacji w „swych” zbobytych państwach konkretnej
      polityki, opartej na ideach gospodarczych i społecznych wyrażonych w
      encyklikach. Walka z takimi pomysłami gospodarczymi to walka z Kościołem. Aby
      tego dokonać, potrzebne są wolne od nacisków media publikujące antykatolicką
      krytykę, potrzebna jest sieć mediów demaskująca katolicyzm, ale np.
      fundamentalizm protestancki, ponieważ to nie tylko katolicyzm jest w chwili
      obecnej źródłem ciemiężenia i ograniczania wolności jednostki. Jest nim także
      chrześcijański rekonstrukcjonizm, przeradzający się miejscami w chrześcijański
      faszyzm.

      Wolność w sferze meidalnej wyzwoliłaby Polskę spod watykańskiego buta Wolnośc
      taka pozwoliłaby na przypomnienie roli Kościoła w II wojnie światowej oraz
      wypunktowałaby ciemnie strony pontyfikatu Papieża-Polaka, takie jak jego
      poparcie dla radia Maryja oraz wskazówki n/t jego bezwzględnej obrony
      pozostawione kard. Deskurowi, a także fakt kanonizowania kilku otwartych
      faszystów. Ale jak na razie na taką akcję medialną brak chętnych. Zresztą, próba
      jej jawnego przeprowadzenia wywołać by mogła małą wojnę religijną.

      Niemniej, różne środowiska muszą dostrzeć że nie powinny się dać zwieść wybiegom
      watykańskiej dyplomacji i swoje ostrze wycelować w poprawną stronę: w tą
      religijną instytucję, nazywanej w dobie inkwizycji przez niekatolickich
      chrześcijan mianem biblijnej Bestii, apokaliptycznej Nierządnicy z Babilonu
      pijanej od krwi męczenników, a w wiekach późniejszych będącej głównym hamulcowym
      zmian społecznych i gospodaczych w wielu krajach. To tutaj jest centrum radia
      Maryja (proszę mi wierzyć, gdyby tylko ono przeszkadzało Kościołowi, dawno by go
      nie było), to tutaj jest centrum antysemityzmu (Papież Polak kanonizował zbyt
      wielu antysemitów by temu można było zaprzeczyć), to tutaj jest centrum
      wszelkich prób narzucania innym osobom nie ich religii i światopoglądu nie
      będącego ich światopoglądem.

      Przez wieki Kościół nie zmienił się zbyt wiele, a w Polsce jego działalność jest
      możliwa tylko dzięki cenzurze, brutalnej kato-cenzurze w mediach ogólnopolskich,
      której doświadczam ilekroć chcę poruszyć ten drażliwy temat. Cenzura jest
      niezaprzeczalnym faktem, i to ona w największym stopniu utorowała katolikom
      drogę do władzy. Wiele kluczowych stanowisk w mediach objęły osoby które poprzez
      cenzurę umożliwiły ukształtowanie się obecnego układu medialnego.

      Przez 50 lat ten kraj był pod butem komunistów, których sukces (mimo wszystko
      przez 50 lat utrzymali się u władzy) aż tak nie dziwi, jeśli się popatrzy na
      alternatywę, czyli rządy katolików. Dziś ta nowa władza jest zdumiewająco
      podobna do tej starej. I tak samo mamy cenzurę w mediach, już coraz bardziej
      zinstytucjonalizowaną. Jedno spojrzenie w krytyczne książki i dokumenty o
      historii stosunków Polska- Kościół Katolicki, pokazuje, że celowym działaniem
      papiestwa w dobie kontr-reformacji było rozbicie I Rzeczpopolitej jako tworu
      wielonarodowego.

      Zarówno Konfederacja Barska (określona jako konfederacja "prawowiernych
      chrześcijan katolickich rzymskich." [1]), jak też i Targowica były tylko
      inicjatywami ultrakatolickimi, a sama Targowica była pobłogosławiona przez
      papieża Piusa VI. Po rozbiorach w trosce o duchowość Polaków papież pospieszył
      odpowiedzieć austriackiej władczyni Marii Teresie rzecz nastepującą (cytując
      Lelewela) „ że inwazja i rozbiór były nie tylko właściwe politycznie, ale i w
      interesie religii; że w Polsce Moskale mnożą się w sposób niebywały; że
      wprowadzają tam po kryjomu religię schizmatycką; i że dla duchowego dobra
      Kościoła było konieczne, ażeby dwór wiedeński rozciągnął swe panowanie w Polsce
      możliwie daleko. [1]”

      Co dał Kościół Katolicki Polsce? Papieska encyklika Cum primum z dnia 9 czerwca
      1832 roku powstała w reakcji na Powstanie Listopadowe to wg krytyków „nikczemny
      paszkwil, w którym bohaterów Powstania zwie się siewcami podstępu i kłamstwa”
      [1]. Arcybiskup gnieźnieńsko-poznański i przy tym prymas, hr. Mieczysław Halka
      Ledóchowski, okazał się zajadłym germanizatorem rugującym język polski z
      seminariów i polskie pieśni patriotyczne z kościołów, którego poza polskością
      nazwiska, nic z Polską nie łączyło. Inny katolik, a nawet prymas, niejaki
      Florian Stablewski, przyznajacy się do polskości, zasłużył się jej zdradą w swym
      artykule w klerykalnym Kurierze Poznańskim z dnia 9 października 1892, gdzie
      napisał artykuł przeciwko polskiemu narodowemu odrodzeniu na Śląsku,
      kwestionując jakiekolwiek prawa Polakó do tych ziem. Takich przykładów można
      mnożyć. Wszystkie przerażają.

      Tadeusz Hołówko (1889-1931), bliski współpracownik Józefa Piłsudskiego
      (określonego przez katolickiego księdza i teologa Kazimierza Lutosławskiego jako
      "narzędzia międzynarodowego żydostwa"), pisał: "Czas wreszcie głośno powiedzieć
      to, co wiemy wszyscy, że zależność Polski od Rzymu była i jest jednym z
      największych nieszczęść naszego narodu. (...) Upokarzający, najbardziej haniebny
      w dziejach polskich okres saski był okresem największych, bowiem wszechwładnych
      wpływów Kościoła rzymskokatolickiego - można powiedzieć prawdziwej okupacji
      przez zakon jezuitów. (...) Dlatego i jako Polacy, i jako budownicy suwerennego
      państwa polskiego, nie mogącego się pogodzić z tym, aby w jego łonie działała
      potężna organizacja, kierowana i ślepo posłuszna jednostce, która jest obcą, a
      może być wrogą Polsce - musimy uznać Kościół rzymskokatolicki za instytucję
      szkodliwą dla państwa polskiego." [1]). J. Beck, polski minister spraw
      zagranicznych, oświadczył po przegranej w II wojnie światowej i zajęciu kraju:
      „Do głównych sprawców tragedii mego kraju należy też Watykan. Zbyt późno
      pojąłem, że nasza polityka zagraniczna służyła interesom Kościoła Katolickiego" [5].

      Jakoś nie mam wielkiej nadziei na szybkie przemiany w Polsce, ba, jestem bardzo
      sceptyczny o przyszłość tego kraju doświadczywszy niedawno co to znaczy cenzura
      w katolickim wydaniu, jeśli chce się publicznie zabrać głos na temat historii
      totalitaryzmów w wersji katolickiej i ich powiązań z Watykanem. Moim zdaniem
      nadeszła nowa po komunizmie epoka totalitaryzmu. Wyprawa katolików do świata
      polityki jest wyprawą po zdobycie aparatu przymusu nad innymi. Katolik w moim
      odczuciu stał się synonimem kogoś narzucającego innej o
    • skuter44 Re: Niby tez zwiazane z wiara, ale nie o sobotach 20.03.06, 04:38
      .....
      Katolik w moim odczuciu stał się synonimem kogoś narzucającego innej osobie nie
      jej światopogląd moralny, nie jej normy społeczne, starając się do tego użyć
      przymusu i aparatu państwowego.

      Kościół katolicki będzie się teraz upajał władzą i zwalczał wrogów. Nie jestem w
      żadnym wypadku zwolennikiem komunizmu, ale zdaję się dostrzegać że dla kraju na
      tym niskim poziomie rozwoju (nawet dziś gospodarczo jesteśmy poniżej Argentyny),
      narażonego na rządy katolików usiłujących rozjechać walcem wszystkich
      nie-katolików, komunizm mógł być aż nadto kuszącą alternatywą wobec
      „katolickiego obskurantyzmu” i dlatego na tak długie lata zdominował umysły
      polskich intelektualistów.

      Boję się, że ten kraj pozostanie na zawsze rozdarty pomiędzy reminescencją
      nikłej co prawda, ale zawsze jakiejś namiastki światopoglądowej wolności pod
      nazwą komunizm oraz katolickiej indoktrynacji pod nazwą faszyzm klerykalny.
      Jednocześnie będzie tonął w bagnie coraz większej cenzury tuszującej porażki
      absurdalnej polityki gospodarczej oraz przestępstwa katolickich totalitaryzmó w
      przeszłości, temat w tym kraju tak dziwinie i starannie ocenzurowany. Jestem też
      sceptycznie nastawiony wobec przyszłości naszego członkowstwa w Unii
      Europejskiej. Bowiem przeczucie mi mówi że wpadliśmy z deszczu pod rynnę, i to
      na długie, długie lata.

      ss
      • czuk1 Re: Niby tez zwiazane z wiara, ale nie o sobotach 20.03.06, 19:38
        Związane raczej z niewiarą w wiarę. Szkoda, że nie o zamojskich sobotach.
        czuk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka