Dodaj do ulubionych

WSZiA i tym podobne

17.09.03, 19:29
Co sadzicie o rozwoju Alma Mater WSZiA w naszym miescie? czy w jakis sposob
wplywa to na rozwoj miasta? czy wiecie cos o poziomie jaki ta uczelnia
prezentuje? A pozostale "uczelnie" w zamosciu? ile juz tam ich wogole jest?
czy Zamosc ma szanse stac sie mini osrodkiem akademickim na przyzwoitym
poziomie? czy to wogole ma sens? tworzenie czegos takiego w malej
miejscowosci, chocby z tradycjami akademickimi?
pzdr
g
Obserwuj wątek
    • Gość: jan651 Re: WSZiA i tym podobne IP: *.zamosc.mm.pl 17.09.03, 21:18
      gammma napisała:

      > Co sadzicie o rozwoju Alma Mater WSZiA w naszym miescie? czy w jakis sposob
      > wplywa to na rozwoj miasta? czy wiecie cos o poziomie jaki ta uczelnia
      > prezentuje? A pozostale "uczelnie" w zamosciu? ile juz tam ich wogole jest?
      > czy Zamosc ma szanse stac sie mini osrodkiem akademickim na przyzwoitym
      > poziomie? czy to wogole ma sens? tworzenie czegos takiego w malej
      > miejscowosci, chocby z tradycjami akademickimi?
      > pzdr
      > g
      ............................................................................
      > Wpływa pozytywnie.Rodziny o niskich dochodach postępują racjonalnie.
      > Kształcąc swoje dzieci na miejscu, w zamojskich szkołach wyższych,
      rodziny nie muszą wykładać dużych środków na stancje i utrzymanie swoich
      dzieci. Młodzież ta pozostaje poza tym pod bezpośrednią kontrolą rodziców.
      Poziom i jakość kształcenia zależy natomiast od właścicieli szkół wyższych.
      Jeśli dbają oni o dobór najlepszej z mozliwych kadry wykładowców ( a tak jest
      w obydwu zamojskich szkołach wyższych)to nie ma dużej różnicy (na niekorzyść)
      w poziomie wiedzy absolwentów szkół wyższych np. Zamościa czy Rzeszowa.
      Nie ma sensu udawadniać pozytywnej roli uczelni wyższej na rozwój miasta
      akademickiego, jest ona wielostronna i oczywista.
      Sens istnienia wyższych uczelni w małych miastach polega też na tym, że
      można je poprowadzić taniej. Ich istnienie i szybki rozwój w latach
      90-tych pozwolił na wzrost udziału ludzi z wyższym wykształceniem, z
      wielokrotnienie znajomości jeżyków obcych u Polaków. Szkoda tylko, że
      tak dynamiczny rozwój szkolnictwa wyższego nie zapewnił , z powodu wielkiego
      rozwarstwienia dochodów ludności i niedostatecznej pomocy finansowej państwa
      dla studentów z rodzin ubogich, równego dostępu do szkół wyższych. Oznacza to,
      że na tym odcinku życia społecznego konstytucja nie jest przestrzegana przez
      władze państwowe.

      To mój pogląd -pzdr janek


      poprawił
      • jan651 Re: WSZiA i tym podobne 18.09.03, 06:33
        Gość portalu: jan651 napisał(a):

        > gammma napisała:
        >
        > > Co sadzicie o rozwoju Alma Mater WSZiA w naszym miescie? czy w jakis sposo
        > b
        > > wplywa to na rozwoj miasta? czy wiecie cos o poziomie jaki ta uczelnia
        > > prezentuje? A pozostale "uczelnie" w zamosciu? ile juz tam ich wogole jest
        > ?
        > > czy Zamosc ma szanse stac sie mini osrodkiem akademickim na przyzwoitym
        > > poziomie? czy to wogole ma sens? tworzenie czegos takiego w malej
        > > miejscowosci, chocby z tradycjami akademickimi?
        > > pzdr
        > > g
        > ............................................................................
        > > Wpływa pozytywnie.Rodziny o niskich dochodach postępują racjonalnie.
        > > Kształcąc swoje dzieci na miejscu, w zamojskich szkołach wyższych,
        > rodziny nie muszą wykładać dużych środków na stancje i utrzymanie swoich
        > dzieci. Młodzież ta pozostaje poza tym pod bezpośrednią kontrolą rodziców.
        > Poziom i jakość kształcenia zależy natomiast od właścicieli szkół wyższych.
        > Jeśli dbają oni o dobór najlepszej z mozliwych kadry wykładowców ( a tak
        jes
        > t
        > w obydwu zamojskich szkołach wyższych)to nie ma dużej różnicy (na
        niekorzyść)
        > w poziomie wiedzy absolwentów szkół wyższych np. Zamościa czy Rzeszowa.
        > Nie ma sensu udawadniać pozytywnej roli uczelni wyższej na rozwój miasta
        > akademickiego, jest ona wielostronna i oczywista.
        > Sens istnienia wyższych uczelni w małych miastach polega też na tym, że
        > można je poprowadzić taniej. Ich istnienie i szybki rozwój w latach
        > 90-tych pozwolił na wzrost udziału ludzi z wyższym wykształceniem, z
        > wielokrotnienie znajomości jeżyków obcych u Polaków. Szkoda tylko, że
        > tak dynamiczny rozwój szkolnictwa wyższego nie zapewnił , z powodu wielkiego
        > rozwarstwienia dochodów ludności i niedostatecznej pomocy finansowej państwa
        > dla studentów z rodzin ubogich, równego dostępu do szkół wyższych. Oznacza
        to
        > ,
        > że na tym odcinku życia społecznego konstytucja nie jest przestrzegana przez
        > władze państwowe.
        >
        > To mój pogląd -pzdr janek
        >
        >
        > poprawił - ze względu na moje "przyjażnie" w obydwu szkołach
        i "nospamowanie" nie udzielam odpowiedzi konktretnej o WSZiA.
        pzdr janek

        • Gość: januszx Re: WSZiA i tym podobne IP: *.acn.pl / *.acn.pl 18.09.03, 08:57
          Kto wie , czy gdyby w czasach moich studiów wyższa szkoła istniała w Zamościu
          nie zdecydowałbym sie na pozostanie w miejscu urodzenia i lat chmurnych i
          durnych. Gdy podejmowałem naukę na uniwersytecie, takiej możliwości jednak nie
          miałem i zawsze zazdrościłem tym studentom , którzy mogli ksztacic sie w swym
          rodzinnym mieście. Broń Boże się nie skarże, ale takie tułanie sie po Polsce
          nie zawsze jest przyjemne. A teraz człowiek siedzi w obcych stronach jako ten
          Chopin czy Mickiewicz[żart:-)))], daleko od rodzinnej strzechy i tylko
          spoziera tęsknym okiem na swoje miasto. Nie bede się wypowiadał na temat
          poziomu w WSZiA , gdyz nie wiele wiem w nurtujacej Gamme sprawie:-). Mysle
          jednak ,że słowa Janka, jak widzę głeboko tkwiącego w przedmiocie są jak
          najbardziej wiarygodne .
          Tradycje akademickie Zamościa z pewnościa wpływaja pozytywnie na rozwój
          szkolnictwa wyzszego w tym mieście. A tradycje owe to chlubna karta w historii
          miasta, jak wszyscy wiemy.

          pozdrawiam j.
          • czuk1 Re: WSZiA i tym podobne 18.09.03, 09:24
            Gość portalu: januszx napisał(a):

            > Kto wie , czy gdyby w czasach moich studiów wyższa szkoła istniała w Zamościu
            > nie zdecydowałbym sie na pozostanie w miejscu urodzenia i lat chmurnych i
            > durnych. Gdy podejmowałem naukę na uniwersytecie, takiej możliwości jednak
            nie
            > miałem i zawsze zazdrościłem tym studentom , którzy mogli ksztacic sie w swym
            > rodzinnym mieście. Broń Boże się nie skarże, ale takie tułanie sie po Polsce
            > nie zawsze jest przyjemne. A teraz człowiek siedzi w obcych stronach jako ten
            > Chopin czy Mickiewicz[żart:-)))], daleko od rodzinnej strzechy i tylko
            > spoziera tęsknym okiem na swoje miasto. Nie bede się wypowiadał na temat
            > poziomu w WSZiA , gdyz nie wiele wiem w nurtujacej Gamme sprawie:-). Mysle
            > jednak ,że słowa Janka, jak widzę głeboko tkwiącego w przedmiocie są jak
            > najbardziej wiarygodne .
            > Tradycje akademickie Zamościa z pewnościa wpływaja pozytywnie na rozwój
            > szkolnictwa wyzszego w tym mieście. A tradycje owe to chlubna karta w
            historii
            > miasta, jak wszyscy wiemy.
            >
            > pozdrawiam j.

            Nie mam powodów ukrywać, że w latach 1975-1990 (myślę że i dłużej - może już
            o tym powiedzieć ktoś z b.adm.województwa)trwały finalizowane
            już ,wielokierunkowe starania, aby na 400-lecie powstania Akademii Zamojskiej
            została uruchomiona państwowa szkoła wyższa. Nie wyszło . Zabrakło PRL-u, a
            lata 90-te w Zamościu nie sprzyjały takim inicjatywom. Starania teraz jednak
            trwają. Switełko w tunelu było od momentu likwidacji wojewodztwa i świeci do
            dziś. Podobno siedziby województw likwidowanych miały prawo (na otarcie łez)
            taką szkołę "otrzymać" ale ktoś sprawę zawalił. Teraz temat wrócił w
            miniaturowej skali. Prawdopodobnie w budynkach po b.Kuratoriu przy
            ul.Lwowoskiej (a nie w bud.Akademii) ma być w 2004 r. uruchomiona Państwowa
            Szkolwa Wyższa. Dobrze i to. Jesteś daleko od problemów Zamoscia stąd taka
            informacja dla Ciebie.
            pzdr mariusz
            • Gość: januszx Re: WSZiA i tym podobne IP: *.acn.pl / *.acn.pl 18.09.03, 09:34
              Dzięki za info. Mam nadzieję , ze starania zmierzające do utworzenia Pańswowej
              Szkoły Wyższej uwiecznione zostana suksesem!
              Niezwykłe nobilitujące byłoby dla Szkoły umiejscowienie jej w gmachu byłej
              Akademii Zamoscensis, ale to takie marzenie tylko.
              Problemów Zamościa staram się byc blisko , dzięki tej nowoczesnej formie
              komunikacji jaka jest sieć interaktywna.
              pozdrawiam j.
            • Gość: gamma Re: WSZiA i tym podobne IP: proxy / 10.33.104.* 18.09.03, 09:43
              Mariusz a co bedzie z "oddzialem zamiejscowym kuratiorim lubelskiego", jak to
              sie ladnie nazywa, ktory miesci sie na Lwowskiej? bedzie przeniesiony, czy
              zlikwidowany?
              g

              >
              > Nie mam powodów ukrywać, że w latach 1975-1990 (myślę że i dłużej - może
              już
              >
              > o tym powiedzieć ktoś z b.adm.województwa)trwały finalizowane
              > już ,wielokierunkowe starania, aby na 400-lecie powstania Akademii
              Zamojskiej
              > została uruchomiona państwowa szkoła wyższa. Nie wyszło . Zabrakło PRL-u, a
              > lata 90-te w Zamościu nie sprzyjały takim inicjatywom. Starania teraz
              jednak
              > trwają. Switełko w tunelu było od momentu likwidacji wojewodztwa i świeci do
              > dziś. Podobno siedziby województw likwidowanych miały prawo (na otarcie łez)
              > taką szkołę "otrzymać" ale ktoś sprawę zawalił. Teraz temat wrócił w
              > miniaturowej skali. Prawdopodobnie w budynkach po b.Kuratoriu przy
              > ul.Lwowoskiej (a nie w bud.Akademii) ma być w 2004 r. uruchomiona Państwowa
              > Szkolwa Wyższa. Dobrze i to. Jesteś daleko od problemów Zamoscia stąd taka
              > informacja dla Ciebie.
              > pzdr mariusz
          • Gość: gamma Re: WSZiA i tym podobne IP: proxy / 10.33.104.* 18.09.03, 09:52
            i tu sie troche roznimy, bo ja zawsze wspolczulam tym ktorzy musza studiowac w
            rodzinnym miescie, niewazne czy to zamosc czy wawa. bo jednak studiowanie to
            nie tylko nauka, ale tez cala reszta, odrywanie sie i odpowiedzialnosc za
            samego siebie.
            wiec ciesze sie ze maialm mozliwosc studiowania z daleka od zamoscia, co nie
            znaczy ze nie wracalam tam zawsze z lezka... zwlaszcza na poczatku
            co do wyrownywania szans, to czytalam kiedys reportaz Anny Fostakowskiej
            (swietna reporterka chyba z naszych stron, czesto o "nas" pisze) w
            magazynie "gazety" o dzieciach z zamojskich wsi. I wiecie co bylo najwiekszym
            marzeniem chlopca z Orlowa Murowanego (w ktorym tak ladnie, jak to Tytus pisal
            przy suslach)? byla to wycieczka rowerowa po Roztoczu! najwieksze marzenie!
            dalej nie byl w stanie siegnac umyslem, glownie na skutek braku rownych szans
            z powodow znanych. przez trzy dni skolowana chodzilam. na szczescie ja mialam
            szanse. niech wiec WSZiA i tym podobne rosna w sile dla tych ktory nie maja
            szans na inne WS...

            moje bylo 1100!
            pzdr
            g


            > Kto wie , czy gdyby w czasach moich studiów wyższa szkoła istniała w
            Zamościu
            > nie zdecydowałbym sie na pozostanie w miejscu urodzenia i lat chmurnych i
            > durnych. Gdy podejmowałem naukę na uniwersytecie, takiej możliwości jednak
            nie
            > miałem i zawsze zazdrościłem tym studentom , którzy mogli ksztacic sie w
            swym
            > rodzinnym mieście. Broń Boże się nie skarże, ale takie tułanie sie po Polsce
            > nie zawsze jest przyjemne. A teraz człowiek siedzi w obcych stronach jako
            ten
            > Chopin czy Mickiewicz[żart:-)))], daleko od rodzinnej strzechy i tylko
            > spoziera tęsknym okiem na swoje miasto. Nie bede się wypowiadał na temat
            > poziomu w WSZiA , gdyz nie wiele wiem w nurtujacej Gamme sprawie:-). Mysle
            > jednak ,że słowa Janka, jak widzę głeboko tkwiącego w przedmiocie są jak
            > najbardziej wiarygodne .
            > Tradycje akademickie Zamościa z pewnościa wpływaja pozytywnie na rozwój
            > szkolnictwa wyzszego w tym mieście. A tradycje owe to chlubna karta w
            historii
            > miasta, jak wszyscy wiemy.
            >
            > pozdrawiam j.
            • Gość: januszx Re: WSZiA i tym podobne IP: *.acn.pl / *.acn.pl 18.09.03, 10:07
              Refleksja.
              Podejrzewam, że gdybym pozostał w Zamosciu na studia , zapewne nie zauwazłbym
              piekna tego miasta . Dopiero rozłąka pozwoliła mi szeroko spojrzeć na
              rzeczywistość i dostrzec to co piekne. Nie oznacza to oczywiście , że
              wcześniej byłem zupełnie slepy.
            • Gość: Mariusz Re: WSZiA i tym podobne IP: *.pkobp.pl 18.09.03, 10:10
              Gość portalu: gamma napisał(a):

              > i tu sie troche roznimy, bo ja zawsze wspolczulam tym ktorzy musza studiowac
              w
              > rodzinnym miescie, niewazne czy to zamosc czy wawa. bo jednak studiowanie to
              > nie tylko nauka, ale tez cala reszta, odrywanie sie i odpowiedzialnosc za
              > samego siebie.
              > wiec ciesze sie ze maialm mozliwosc studiowania z daleka od zamoscia, co nie
              > znaczy ze nie wracalam tam zawsze z lezka... zwlaszcza na poczatku
              > co do wyrownywania szans, to czytalam kiedys reportaz Anny Fostakowskiej
              > (swietna reporterka chyba z naszych stron, czesto o "nas" pisze) w
              > magazynie "gazety" o dzieciach z zamojskich wsi. I wiecie co bylo najwiekszym
              > marzeniem chlopca z Orlowa Murowanego (w ktorym tak ladnie, jak to Tytus
              pisal
              > przy suslach)? byla to wycieczka rowerowa po Roztoczu! najwieksze marzenie!
              > dalej nie byl w stanie siegnac umyslem, glownie na skutek braku rownych szans
              > z powodow znanych. przez trzy dni skolowana chodzilam. na szczescie ja mialam
              > szanse. niech wiec WSZiA i tym podobne rosna w sile dla tych ktory nie maja
              > szans na inne WS...
              >
              > moje bylo 1100!
              > pzdr
              > g
              >
              >
              > > Kto wie , czy gdyby w czasach moich studiów wyższa szkoła istniała w
              > Zamościu
              > > nie zdecydowałbym sie na pozostanie w miejscu urodzenia i lat chmurnych i
              > > durnych. Gdy podejmowałem naukę na uniwersytecie, takiej możliwości jednak
              >
              > nie
              > > miałem i zawsze zazdrościłem tym studentom , którzy mogli ksztacic sie w
              > swym
              > > rodzinnym mieście. Broń Boże się nie skarże, ale takie tułanie sie po Pols
              > ce
              > > nie zawsze jest przyjemne. A teraz człowiek siedzi w obcych stronach jako
              > ten
              > > Chopin czy Mickiewicz[żart:-)))], daleko od rodzinnej strzechy i tylko
              > > spoziera tęsknym okiem na swoje miasto. Nie bede się wypowiadał na temat
              > > poziomu w WSZiA , gdyz nie wiele wiem w nurtujacej Gamme sprawie:-). Mysle
              >
              > > jednak ,że słowa Janka, jak widzę głeboko tkwiącego w przedmiocie są jak
              > > najbardziej wiarygodne .
              > > Tradycje akademickie Zamościa z pewnościa wpływaja pozytywnie na rozwój
              > > szkolnictwa wyzszego w tym mieście. A tradycje owe to chlubna karta w
              > historii
              > > miasta, jak wszyscy wiemy.
              > >
              > > pozdrawiam j.
              Dwa zdania bo wyjeżdżam do pięknego Krasiczyna k/Przemysla.
              Za daleko jestem od problemów oswiaty Zamościa, więc tego dokładnie nie znam.
              Do nurtu dyskusji - problem jest inny . Studiujacych jest b.duzo ale:
              - za mało z biednych rodzin
              - szkola szkole nie równa (nie ukrywajmy : WSZiA nie równa sie UMCS czy
              SGH!!!!!
              a najważniejsze wystepuje Powszechny brak pracy dla absolwentów WS.

              pzdr Mariusz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka