ewa553
30.03.07, 14:37
Jaka cene maja dzisiaj takie wartosci jak moralnosc np.? Mialam przygode.
Jak bylam wczoraj na zakupach wjechala mi pani w auto i uszkodzila zderzak.
Fujara, bo ja idac kupic duza i ciezka maszyne stanelam dosc daleko i nie
miedzy autami, miejsc bylo duzo. Ale to inna sprawa. Otoz ta mloda pani (30
lat) zachowala sie fantastycznie. Choc podobno nie bylo swiadkow, czekala az
wyjde ze sklepu, zeby mi powiedziec o swoim gapiostwie. Wymienilysmy wizytowki
i dane o ubezpieczeniach i pojechalam do lakiernika. Okazalo sie, ze to nie
tylko zadrapanie, jak ta pani myslala (od razu widzialam, ze to glebsze),
ale ze trzeba rozbudowac, cos tam, cos tam itd., jednym slowem trzy dni w
warsztacie i cena: 850 Euro. Rozmawiamy wieczorem z ta pania i przerazila sie
kosztami, powiedziala, ze jej ubezpieczenie soe do mnie zglosi na "wizje
lokalna". Jak jej poduziekowalam, ze sie tak porzadnie zachowala, to
powiedziala rozgoryczona: i co z tego mam? trzeba bylo uciec, nie mialabym
tych kosztow. Zamurowalo mnie, nic na to nie powiedzialam, no bo i co? Ze to
byloby niemoralnie, ze ja bym sie tez zglosila w wypadku zrobienia komus
szkody itd. Ale czym ja tak naprawde moglam pocieszac? Ze bedzie mogla
spokojnie spac, bo byla uczciwa? Czy ludzie przywiazuja jeszcze wage do tego
rodzaju uczciwosci? Ona nie bedzie mogla spac, bo bedzie placila wyzsze
skladni w ubezpieczeniu. Moze moglaby spac z mysla o tym, ze to ja ten
rachunek zaplace? Wiele waretosci ktore dla mnie sa oczywiste, zdaja sie
dzisiaj tracic na znaczeniu. Smutne. Jakie sa Wasze doswiadczenia w tej
dziedzinie? Co sie jeszcze dzisiaj liczy?