Dodaj do ulubionych

Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften

24.09.07, 22:01
Kiel,Hamburg albo Münster;chcialbym w WS 2008.Pomyslalem,ze opinia
ludzi z forum jest takze wazna,a to dlatego,ze nie jestem juz
najmlodszy.W grudniu ukoncze 31 lat no i postanowilem,ze jesli chce
sie decydowac na Jura to najpozniej w 2008 ewentualnie 2009.
Mieszkam w Niemczech od 1995 roku-pracowalem na budowach i
gastronomi- Spüler. W 2001 ukonczylem Kaufmann im GuA, pracujac do
teraz w handlu Cash & Carry.
W 2003 roku zdobylem Abitur i juz wtedy chcialem studiowac,ale tak
sie zlozylo,ze tego nie zrobilem,ale to ma plus gdyz moj Wartezeit
jest dlugi.O NC tez sie nie powinienem obawiac.Co tym myslicie.

Czy jest sens podjac studia Jura w wieku 32 albo 33 lat?
Czy Staatsexamen sa trudne?
Czy musze sie uczyc przez 7lat(10 semstrow plus Referendariat) po
okolo 40 godzin tygodniowo w domu dodatkowo?
Latwo jest dostac Referendariat ?
Ile np musze znac pragrafow na pamiec po:
- pierwszym semestrze?
- po szesciu semstrach?
- przed 2 egzaminem panstwowym?
Czy np po drugim Staatsexamen moge rozpoczac dzialalnosc jako tzw
Freiberuflicher?
Dodaje,ze mieszkam u rodzicow,ktorzy zadeklarowali sie pelnym
utrzymaniem a a nawet Taschengeld.Mam takze oszczednosci,ktorych
jednak nie chce wydawac,dlatego bede pracowal po kilka godzin
tygodniowo.
Co myslicie?.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jecki.p mysle, 24.09.07, 22:06
      ze idziesz Twoja droga. i jeszcze, ze tak naprawde nie musisz pytac, bo juz
      wybrales... :-)

      Respekt und viel Glück !
      j.
    • annajustyna Re: Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften 24.09.07, 22:39
      Mysle, ze nastaw sie na ten garnuszek u rodzicow na dluuugie lata.
      • jecki.p ... i pamietaj zawsze, west_bam: 24.09.07, 22:49
        kundelki (i suczki) szczekaja, karawana idzie dalej... :-)

        j.
      • west_bam Re: Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften 02.10.07, 22:52
        Hallo.Tak jaj obiecalem,staram sie odpowiadac na wiekszosc postow.

        annajustyna napisała:

        > Mysle, ze nastaw sie na ten garnuszek u rodzicow na dluuugie lata.

        Mam ta mozliwosc i propozycje z Ich strony,za ktora jestem bardzo
        wdzieczny.
        Duzo lat juz pracuje i mam na tyle oszczednosci,ze moge spoko
        studiowac "wiecznosc".Ale pracowac 8 do 10 godzin tygodniowo
        zamierzam podczas studiow-bede chcial sie zalapac do jakiejs
        Versicherung,moze Kanzlei,albo do Gerichtu jako Hilfskraft.Pozwol,ze
        przedstawie moj plan.

        Zalozmy,ze wyklady i nauke poza wykladami planuje od pon-do czwartku
        od 8:30 do 22.00.
        W piatek praca,
        a sobota i niedziela nauka i relax.
        Tak po za tym to znam i znalem bardzo duzo ludzi co studiuja i
        pracuja-nawet w Teil- i Vollzeit.
        Trzeba tylko chciec.
    • fleischwolf Re: Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften 25.09.07, 00:05
      Uczy się człowiek całe życie:-) fajno
      Nie odpowiem Ci na Twoje pytania, ale mogę Ci dać link do forum mojej uczelni,
      możesz tam zapytać :0)jest to co prawda Fernuni, ale to nie gra roli
      www.studienservice.de/
      • west_bam Re: Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften 25.09.07, 18:50
        fleischwolf napisała:

        > Uczy się człowiek całe życie:-) fajno
        > Nie odpowiem Ci na Twoje pytania, ale mogę Ci dać link do forum
        mojej uczelni,
        > możesz tam zapytać :0)jest to co prawda Fernuni, ale to nie gra
        roli
        > www.studienservice.de/

        Dziekuje.Co studiujesz? Pracujesz i studiujesz jako Teilzeitstudent
        czy in Vollzeit?
        • fleischwolf Re: Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften 25.09.07, 23:40
          jestem Teilzeitstudentin na Wirtschaftswissenschaften... właśnie dostałam
          pierwszy pakiet - matematykę, o cię kręcę:-) w LO miałam tróję z matmy,
          zobaczymy jak sobie poradzę :P
    • baerenfang szczerze powiem, 25.09.07, 04:38
      że studiować można całe życie.
      Czytając Twoje pytanie doszedłem jednak do wniosku, że nie masz
      predyspozycji do zawodu prawnika. Wybierz inne, łatwiejsze studia.
      Kariery zawodowej w wieku 40 lat i tak nie rozpoczniesz, nie łudź
      się. Kończysz 31 lat i nie masz zawodu. Na rynku pracy pozostają dla
      Ciebie tylko Aushilfstätigkeiten. Ukończenie studiów nic tutaj nie
      zmieni.
      Możesz studiować dla przyjemności, jeżeli rodzina wspomaga.
      • jecki.p nie daj sie czarnowidzom 25.09.07, 15:54
        sprowadzic z obranej drogi ! :-)
        j.
        • west_bam Re: nie daj sie czarnowidzom 25.09.07, 18:46
          jecki.p napisał:

          > sprowadzic z obranej drogi ! :-)
          > j.

          Dziekuje.Optymizm najwazniejszy-"mozna gory przenosic jak sie jest o
          czyms przekonanym.
          Pozdrawiam
          • pianazludzen Re: nie daj sie czarnowidzom 26.09.07, 21:20
            zgadzam sie z jeckimpe, nie daj sie zniechecic! trzymam kciuki!
      • west_bam Re: szczerze powiem, 25.09.07, 18:55
        baerenfang napisał:

        > że studiować można całe życie.
        > Czytając Twoje pytanie doszedłem jednak do wniosku, że nie masz
        > predyspozycji do zawodu prawnika. Wybierz inne, łatwiejsze studia.
        > Kariery zawodowej w wieku 40 lat i tak nie rozpoczniesz, nie łudź
        > się. Kończysz 31 lat i nie masz zawodu. Na rynku pracy pozostają
        dla
        > Ciebie tylko Aushilfstätigkeiten. Ukończenie studiów nic tutaj nie
        > zmieni.
        > Możesz studiować dla przyjemności, jeżeli rodzina wspomaga.

        Dziekuje.Mam juz zawod i to dobry,ale chce czegos wiecej.
        Pracowalem od 1995 do chwili obecnej(inklusiv 3 Jahre
        Berufsausblidung)(Abi robilem w Abendsgymnasium).
        Obiecuje,ze przemysle,twoje rady.A ty studiujesz?
        • baerenfang ja studiuję całe życie, 25.09.07, 20:34
          a drugie studia (pierwsze przerwałem) - filologię germańską -
          kończyłem, gdy ty leżałeś w brzuszku u mamusi.
    • konrad-walenrod Dr. Jura Lech Kolaszczyńsky)* 25.09.07, 10:04

      Nun!

      Aber ein Grabstein mit einer goldenen Schrift:

      °~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~°
      Hier ruht in Frieden
      Dr. Jura Lech Kolaszczyńsky
      °~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~°

      sieht doch auch hübsch aus!

      PS

      )* Namen wurde geändert

      .

      • annajustyna Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 25.09.07, 16:45

        • west_bam Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 25.09.07, 18:18
          Nie do konca.Jesli studiuje ktos na FernUni w Hagen to konczy
          Bachelorem.
          Czyli domyslam sie,ze nie mozna zdawac od razu I Staatexamen tylko
          trzeba dalej kontynouwac nauke.
          O Doktorat mozna sie starac pod warunkiem,ze ma sie Magisterium.Ale
          przeciez nie o to pytalem.Pomimo odpowiedzi nie na temat i tak duze
          dzieki.
          • west_bam Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 25.09.07, 18:44
            Fajnie,ze tak duzo forumowiczow zaangazowalo sie w ten
            temat.Dziekuje za posty.Obiecuje,ze kazdy bede skrupulatnie ocenial.
            Pozwolcie Kochani,ze wyjasnie,gdyz niektorzy przeoczyli,iz mam
            solidne wykstalcenie jako Kaufmann im Groß- und Außenhandel,pracujac
            w tym zawodzie kilka lat.Awansowalem i jestem Teamleiter i
            Stellvertreter des Abteilungsleiters(popoludniami i w soboty).
            Nie aspekt finansowy decyduje o mojej decyzji studiowania,ale
            stwierdzenie,ze nie realizuje sie duchowo,intelektualnie.
            Wiek jest tez pojeciem wzglednym.Ja co prawda mam wrazenie,ze od 30
            to czlowiek,nie jest juz taki mlody.Ale zauwazylem pewna regule: Np
            43 letni kuzyn mowi mi,ze jak on mialby tyle lat co ja,to nawet by
            sie nie zastanawial tylko studiowal.Ludzie od 40 lat wgore mowia,ze
            jestem mlody,a ludzie <24,ze nie jestem juz taki mlody.Nie
            wiem,dlaczego,ale tak jest.Mam znajoma,ktora zrobila Umschulung jako
            Altenpflegerin.Po czterech latach pracy zrobila mature i zamierza
            studiowac medycyne, a ma 33 lata,ale powiedziala,ze prestiz lekarza
            jest nieporownywalny z i tak bardzo szanowanym zawodem,ktory ona
            wykonuje.
            • ggigus Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 25.09.07, 18:48
              studiuj!
              zawsze się opłaca, bo to fajnie powiększyć pojemność czaszki
              ale czy masz szansę na karierę prawnika - to inna sprawa
              • maria421 Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 26.09.07, 14:22
                Piszesz:

                "Nie aspekt finansowy decyduje o mojej decyzji studiowania,ale
                stwierdzenie,ze nie realizuje sie duchowo,intelektualnie."

                Uwazam ze kazdy moze realizowac sie duchowo i intelektualnie niezaleznie od
                miejsca pracy. Moze realizowac sie duchowo i intelektualnie poza praca. Prace
                mozna traktowac jako zapewnienie bytu, a realizacja duchowa i intelektualna moze
                przebiegac rownolegle do pracy. Uwazam tez, ze do tego, aby sie moc realizowac
                duchowo i intelektualnie niekonieczny jest dyplom wyzszej uczelni, ktory tez
                zreszta nie daje zadnej gwarancji duchowego i intelektualnego realizowania sie ,
                a jedynie lepsze szanse na lepiej platna prace i na cos, co sie nazywa statusem
                spolecznym.

                Moja corka, urodzona w Niemczech, studiuje prawo. Mature zrobila normalnie w
                gimnazjum, zaraz po maturze poszla na studia, w tej chwili ma za soba 4
                semestry, Zwischenprüfung i 2 semestry za granica. A to dopiero moze polowa
                studiow, bo chce robic I egzamin i prace magisterska.
                Z tego co wiem, zadnych paragrafow na pamiec uczyc sie nie musi. Na egzaminach
                (wszystkie pisemne) wolno korzystac z kodeksow. Ze znajomosci paragrafow nie
                pytaja, nalezy wykazac sie zdolnoscia rozwiazywania spraw, aplikowaniem
                odpowiednich paragrafow i motywacja decyzji.

                Przypuszczam, ze juz podjales decyzje i ze bedziesz studiowac. Sprobuj,zycze
                powodzenia. A jezeli sie okaze ze to jednak nie to, mozesz przeciez zrezygnowac.



                • west_bam Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 26.09.07, 18:30
                  Dzieki za bardzo precyzyjny i dokladny post.

                  Zgadzam sie z Toba,ze kazdy moze sie realizowac duchowo i
                  intelektualnie niezaleznie od miejsca pracy.W moim wypadku dochodzi
                  takze atrybut edukacji.Sadze,ze to bardzo subiektywne.Z autopsji
                  wiem,ze roznie z tym jest.Jesli w pewnym momencie czlowiek
                  stwierdza,ze jego praca nie przynosi mu satysfakcji,to uwazam,ze
                  powinien cos przedsiewziac.W moim wypadku zawsze cos stalo mi na
                  przeszkodzie-moje intensywne zycie zawodowe i chec zarabiania
                  pieniedzy i tak kilkanascie lat.Wreszcie nadeszla magiczna 30 stka
                  (middle crisis?)-pamietam zrobilem party i wtedy postanowilem,ze cos
                  zmieniam w moim zyciu-ze nie maksyma "miec" tylko "byc" jest dla
                  mnie najwazniejsza.Mylse,ze ktos decydujacy sie na Prawo,bo chce byc
                  bogaty, z gory skazany jest na porazke.Jesli ktos jest przekonany,ze
                  chce byc prawnikiem,bo jest za Sprawiedliwoscia i przekonany o
                  wspanialomyslnosci Nauk Prawnych to wtedy istnieje duze
                  pradopodobienstwo,ze jest do tego zawodu predysponowany(oczywiscie
                  odpowiednia inteligencja,kreatywnosc,erudycja,etc takze).

                  Uwazam tez, ze do tego, aby sie moc realizowac
                  > duchowo i intelektualnie niekonieczny jest dyplom wyzszej uczelni,

                  pewnie,ale jak sie ma prace,ktora nie spelnia ambicji i uwaza sie,ze
                  stac sie na wiecej,to wtedy jest sie nienasyconym i "glodnym" czegos
                  wiecej

                  ktory tez
                  > zreszta nie daje zadnej gwarancji duchowego i intelektualnego
                  realizowania sie

                  tak,ale jesli to jest jakis cel,to czlowiek jest w pelni
                  usatysfackjonowany i szczesliwy.Zalezy aczkolwiek jakim maksymom sie
                  holduje.


                  > ,
                  > a jedynie lepsze szanse na lepiej platna prace

                  z tym jest roznie.Volljuristow jest mnostwo bez pracy.
                  Gdybym kierowal sie finansami,to zrobilym Handelsfachwirt albo
                  Bilanzbuchhalter-Nasz konzern(znana Grupa Handlowa) regularnie to
                  proponuje;Fortbildungen,Weiterbildungen.Stazu mam juz mnostwo
                  lat.Placa na VWL,ver.di nas pracownikow broni.Awansowalem...a jednak
                  to nie to

                  i na cos, co sie nazywa statusem
                  > spolecznym.

                  Otoz to,to takze istotny aspekt w doskonaleniu swojej osobowosci.
                  Maria dziekuje za Twoje informacjie i zycze Twojej Corce powodzenia
                  w Jura Studium.





                  • maria421 Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 27.09.07, 11:50
                    West_bam, podziwiam entuzjastow takich jak Ty. Mam nadzieje ze bedziesz nas
                    informowal o tym jak Ci sie na studiach prawniczych podoba.
                    Zycze jeszcze raz powodzenia.
                    • west_bam Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 02.10.07, 23:23
                      Z przyjemnoscia i dziekuje
              • west_bam Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 02.10.07, 23:17
                ggigus napisała:

                > studiuj!
                > zawsze się opłaca, bo to fajnie powiększyć pojemność czaszki
                > ale czy masz szansę na karierę prawnika - to inna sprawa
                Kariera mnie nie interesuje tylko Prawo i Sprawiedliwosc.Gdybym
                chcial robic kariere to zostalbym w handlu.
                pzdr
            • pianazludzen Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 26.09.07, 21:29
              Rem Koolhas, jeden z czolowki wspolczesnych architektow, zdecydowal sie
              studiowac architekture w woim wieku albo nawet pozniej. mnie sie twoj pomysl
              podoba poodzenia!
              • west_bam Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 02.10.07, 23:11
                pianazludzen napisała:

                > Rem Koolhas, jeden z czolowki wspolczesnych architektow,
                zdecydowal sie
                > studiowac architekture w woim wieku albo nawet pozniej. mnie sie
                twoj pomysl
                > podoba poodzenia!

                Dziekuje.
                Mysle,ze sztuka to uwolnic sie z pewnych schematow.
                Wiek to pojecie wzgledne.
                Juz pisalem,dla ludzi >40 jestem mlody,dla ludzi <24 jestem stary.
                Wazne jest przekonanie i cel.

          • annajustyna Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 26.09.07, 17:42
            Po FernUni jestes Wirtschaftsjurist i nie mozesz robic
            Staatsexamina...
            • west_bam Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 26.09.07, 18:35
              annajustyna napisała:

              > Po FernUni jestes Wirtschaftsjurist i nie mozesz robic
              > Staatsexamina...

              Trwa tylko 7 semestrow.Dzieki za info.
              Ale pytanie.Czy studiujac na FernUni,czlowiek "czuje" jakos to,ze
              jest studentem.
              Co sadzisz o FernUni.jest ok?
              Pytam tak,chociaz mnie interesuje Volljurist,czyli studia dzienne
              • jecki.p uwazaj west_bam, 26.09.07, 18:44
                za chwile wdasz sie w dyskusje ze slepa o kolorach... :-)

                j.
              • fleischwolf Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 26.09.07, 19:29
                Ja mam już jedne studia za sobą, z racji wieku zainteresowana już życiem
                studenckim nie jestem:)zresztą w czasie studiów rzadko pojawiałam się na wykładach:P
                Na FernUni są spotkania studentów, koła pisze się via internet, ale na egzamin
                jeździ się i spotyka żywych ludzi. Z tego co widziałam, to ludzie organizują się
                jakoś do wspólnego uczenia się, są nawet akademiki w Hagen:)
                mi tam taka forma studiów wystarczy, co do przedmówczyni to się tak do końca nie
                zgadzam, że można się i bez studiow naukowo realizować. To zależy od charakteru,
                ja np. chcę się rozwijać, mam nawet na to czas i możliwości, ale jakbym tak sama
                miała przysiąść do nauki, to ciężko by mi było. Tak mam 1. motywację, bo płacę
                2. motywację, bo na końcu otrzymam jakiś tam świstek, może i nie taki mi
                potrzebny, ale jednak poświadczający, że cosik osiągnęłam.
                Taka już jestem i myślę, że nie jest to szczególnie nienormalne :P
                • west_bam Re: Doktor juris (a wlasciwie iuris)... 02.10.07, 23:22
                  fleischwolf napisała:

                  > Ja mam już jedne studia za sobą, z racji wieku zainteresowana już
                  życiem
                  > studenckim nie jestem:)zresztą w czasie studiów rzadko pojawiałam
                  się na wykład
                  Wazne zeby bylo skutecznie
                  > ach:P
                  > Na FernUni są spotkania studentów, koła pisze się via internet,
                  ale na egzamin
                  > jeździ się i spotyka żywych ludzi. Z tego co widziałam, to ludzie
                  organizują si
                  > ę
                  > jakoś do wspólnego uczenia się, są nawet akademiki w Hagen:)
                  > mi tam taka forma studiów wystarczy, co do przedmówczyni to się
                  tak do końca ni
                  > e
                  > zgadzam, że można się i bez studiow naukowo realizować. To zależy
                  od charakteru
                  > ,
                  > ja np. chcę się rozwijać, mam nawet na to czas i możliwości, ale
                  jakbym tak sam
                  > a
                  > miała przysiąść do nauki, to ciężko by mi było. Tak mam 1.
                  motywację, bo płacę

                  fakt.Jakie koszta-500 Euro semestr chyba?
                  > 2. motywację, bo na końcu otrzymam jakiś tam świstek, może i nie
                  taki mi
                  > potrzebny, ale jednak poświadczający, że cosik osiągnęłam.

                  Masz racje.Wydzial Prawa np na FernUni jest podobno powaznie
                  obstawiony.Szkoda,ze nie oferuja normalnego kierunku studiow

                  > Taka już jestem i myślę, że nie jest to szczególnie nienormalne :P
                  Zgadzam sie z Twoja opinia.
                  pzdr
    • konrad-walenrod Rechtsverdreher und Winkeladvokaten. 26.09.07, 20:04

      Selbstverwirklichung?

      Ich frage mich, wie kann man sich als Jurist bei der Produktion
      solcher Wörter selbst verwirklichen?

      >>Rindfleischetikettierungsüberwachungsaufgabenübertragungsgesetz<<

      Ich kann mir diesen Beamten nur als einen schrecklichen Langweiler
      mit grünen Ärmelschonern vorstellen!

      Und in England werden die noch richtig ausgeputzt mit einer
      Perücke!!!

      Nicht zu Unrecht heißen die im Volksmund: Rechtsverdreher und
      Winkeladvokaten.

    • ortomio_29 Re: Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften 26.09.07, 23:47
      Von Tellerwascher zum Grisham?...warum nicht? ;)
      Uczyc sie zawsze jest sens. Rodzicow troche mi zal, bo ile mozna synka
      utrzymywac?? Ja bym sobie dala spokoj, tym bardziej, ze masz podobno dobry
      zawod i dobra prace.
      Ale jak to mowia...kto nie ryzykuje.....
      • west_bam Re: Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften 02.10.07, 23:07
        ortomio_29 napisała:

        > Von Tellerwascher zum Grisham?...warum nicht? ;)
        > Uczyc sie zawsze jest sens. Rodzicow troche mi zal, bo ile mozna
        synka
        > utrzymywac??
        To nie tak do konca.Jestem finansowo niezalezny,ale nie chcilabym
        ruszac oszczednosci-zreszta rodzice mi tego stanowczo zabraniaja

        Ja bym sobie dala spokoj, tym bardziej, ze masz podobno dobry
        > zawod i dobra prace.
        to fakt,ale czuje pustke i niedowartosciowanie i chec bycia
        prawnikiem
        > Ale jak to mowia...kto nie ryzykuje.....
        Tak wlasnie jest.
        pzdr
    • alesko Re: Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften 28.09.07, 09:09
      na Uni Münster jest bardzo dobry wydzial prawa, w sumie jeden z
      najlepszych na calej uczelni, na pewno bedziesz mial co robic,
      biblioteke na ogol wypelniaja tylko studenci prawa i bwlu;
      pozdr
      • west_bam Re: Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften 02.10.07, 22:57
        alesko napisała:

        > na Uni Münster jest bardzo dobry wydzial prawa,
        w sumie jeden z
        > najlepszych na calej uczelni

        Witam.Wiem,ale dziekuje pieknie za post.
        Münster jest klasa miastem i slynie wlasnie z doskonalego Wydzialu
        Prawa
        , na pewno bedziesz mial co robic,
        > biblioteke na ogol wypelniaja tylko studenci prawa i bwlu;

        No wlasnie-slyszalem,ze Jura wymaga piekielnej dyscypliny.Do
        poludnia Vorlesungen,a po obiedzie okupacja biblioteki to poznych
        godzin wieczornych?

        > pozdr
        dzieki i wzajemnie
        • west_bam Re: Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften 02.10.07, 23:28
          Dlaczego np w Polsce i innych panstwach mozna studiowac prawo
          zaocznie o takim samym charakterze jak dzienne,to znaczy sie,mozna
          byc Vollljurist a w Niemczech nie,gdyz FernUni daje Bachelero i
          Mastera ale bez prawa do I i do II Staatsexamen?
          Przepraszam,ma takze pytanie,ile godzin tygodniow jest obowiazkowych
          wykladow na studiach dziennych i czy moglbym je sobie np zrealizowac
          w trzy dni?
          Przepraszam,ze mam tyle pytan,ale chce wiediec wszystko optymalnie
          • maria421 Re: Chcialbym studiowac Rechtswissenschaften 03.10.07, 10:38
            west_bam napisał:


            > Mastera ale bez prawa do I i do II Staatsexamen?
            > Przepraszam,ma takze pytanie,ile godzin tygodniow jest obowiazkowych
            > wykladow na studiach dziennych i czy moglbym je sobie np zrealizowac
            > w trzy dni?

            Moja corka ma w planie na nastepny semestr:
            pon. 12-16
            wt.8-14
            sr.10-14 i 16-20
            czw.10-12, 14-16 i 18-20
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka