diffie
09.07.08, 21:19
Pamietam obrazek sprzed dwoch lat. Znajomy jak zwykle zaparkowal
przed domem. Uwaznie sprawdzil, czy nie stoja jakies tymczasowe
tablice informujace o czasowym zakazie parkowania. Nie staly. Z
wieczora wychodzimy na spacerek ... Auta nie ma. Oczywiscie, po
wplaceniu na policji bodajze 220 Euro podano mu adres parkingu, na
ktorym je postawiono. Dwie ulice dalej. I poinformowano, ze tablica
informujaca o czasowym zakazie parkowania stala caly dzien.
Mielismy wrazenie, ze policjanci, razem z firma ktora odholowala
auto, po prostu sciagneli haracz z Polaczkow (samochod byl na
polskich rejestracjach).
Pytanko, czy policja w Berlinie ma jakies stale miejsca, na ktorym
stawiane sa takie samochody? Znacie takie miejsca? Pozdrawiam.