seaskipper
19.11.05, 01:11
Ahoj!
Wypadek na Bałtyku: przerwano poszukiwania
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3021653.html
PAP 18-11-2005, ostatnia aktualizacja 18-11-2005 21:35
Dwaj polscy marynarze, członkowie załogi holownika morskiego "Jaguar",
wypadli w piątek za burtę w bałtyckiej cieśninie Sund. Jeden z nich zmarł po
wydobyciu z wody, drugiego poszukiwano bezskutecznie do zapadnięcia zmroku. .
Poszukiwania przerwano, gdy uznano, że człowiek nie ma szans na przeżycie
kilku godzin w wodzie o temperaturze 3 do 8 stopni C. W poszukiwaniach
uczestniczyły łodzie, dwa helikoptery i samolot.
Do wypadku doszło około godz. 13. Marynarz, którego wydobyto z morza, w
bardzo ciężkim stanie został przetransportowany szwedzkim helikopterem
ratunkowym do szpitala w Lund. Jednak nie udało się go utrzymać przy życiu.
Polski marynarz zmarł po godzinie 16. Drugiego członka załogi nadal poszukują
szwedzkie jednostki ratunkowe oraz helikoptery.
Według niepełnych jeszcze informacji polski holownik, ciągnący również polską
barkę, wykonywał manewr skrętu. W trakcie tego manewru, z nieznanych jeszcze
przyczyn, obaj marynarze zostali uderzeni stalową liną holowniczą i zrzuceni
do morza.
Jak powiedziała polska konsul w Malmoe, Monika Kwiecień-Milant, wypadek
wydarzył się w cieśninie Sund, na wysokości nadbrzeżnego miasteczka
szwedzkiego Barsebeack, około 20 km na północ od Malmoe.
Szwedzka policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
Wydrukuj Wyślij znajomym Podyskutuj na forum
Żeglarstwo morskie