chaladia
02.08.07, 21:20
Na rynku (dokłądniej na "Allegro") pojawiły się silniczki pomocnicze do
jachtów "Made in China" pod nazwą "MADOX". Generalnie nie jestem zwolennikiem
kupowania mechanicznej chińszczyzny, tak z przyczyn moralnych (zatrudnianie
więźniów, w tym skazanych na śmierć przed egzekucją) jak i praktycznych
(nierzadko kiepska jakość), ale to są bardzo lekkie dwusuwy, ważące poniżej
10 kG, czyli niewiele ponad połowę tego, co czterosuwy renomowanej "Hondy"
albo "Mercurey'ego".
Zakładając, że rocznie eksploatuje się silniczek pomocniczy przez parę albo
paręnaście godzin, to trwałość ma mniejsze znaczenie niż dla wędkarza, który
w tym samym czasie "wykręca" nawet kilkaset motogodzin.
Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z tą marką?