Dodaj do ulubionych

Nowy gniot Ministerstwa

24.11.03, 14:49
Nasze "kochane" Ministerstwo Infrastruktury znów szykuje na nas żeglarzy
śliczniutką pułapkę - mianowicie obowiązek rejestracji jachtów i obowiązkowe
OC. Teraz od nas tylko zależy czy uda nam się obronić przed tym idiotyzmem
tak jak udało się spacyfikować podatek podwodny. Po szczegóły zapraszam na
grupę pl.rec.zeglarstwo.
Obserwuj wątek
    • chaladia I źle i dobrze... 26.11.03, 16:13
      Szkody, jakie można zrobić DZ-tą jakiejś nowej Sportinie powinny być
      zabezpieczone jakąś polisą... Ostatecznie to koszt nie mniejszy niż w przypadku
      samochodu.
      Co do rejestracji - jeżeli obowiązek rejestracji zdoła utrudnić korzystanie z
      łódki kradzionej, to też jestem za.
      Najgorsze jest to, że za każdy taki "luksus" będziemy musieli słono płacić, a
      urzędy powołają sforę czynowników ze służbowymi samochodami i motorówkami, żeby
      nas ścigać za brak numeru rejestracyjnego i polisy.
      Czy wie ktoś, od jakiej wielkości łodzi ma obowiązywać ten wymóg?!?!?
      • kolczatka Re: I źle i dobrze... 27.11.03, 09:06
        Wymóg rejestracji obowiązuje dla jachtów dłuższych niż 5 m. "Jacht zgłoszony do
        rejestracji powinien odpowiadać wymaganiom technicznym
        w zakresie:
        1) budowy jachtu, jego stałych urządzeń i wyposażenia;
        2) właściwości manewrowych;
        3) ochrony czystości wód, powietrza i emisji hałasu,
        a jego eksploatacja nie może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi i
        żeglugi oraz środowiska."

        "1. Dowód rejestracji traci ważność w przypadku:
        1) jego utraty przez armatora;"


        Radość i ogólne wzruszenie. Pewnie, że szkody finansowe są porównywalne do
        szkód samochodowych, ale nie mamy aż takiego natężenia ruchu na jeziorach, to
        po pierwsze, a po drugie to jest tylko nabijanie kasy ubezpieczycielom. Do tej
        pory pamiętam jaki wściekły był właściciel portu "Pod Dębem" gdy mu
        podprowadzili dwa czarterowe jachty na lewe dokumenty. Firma ubezpieczeniowa
        stwierdziła, że dokonano zaboru mienia a nie kradzieży, a zaboru mienia
        ubezpieczenie nie obejmowało. Przy dobrych wiatrach podobnie będzie w przypadku
        ubezpieczenia OC jachtu. Będziemy bulić kupę kasy, a i tak jak przyjdzie co do
        czego, to się okaże, że szkody musimy pokryć z własnej kieszeni. Poza tym za
        przyjemność rejestracji będziemy płacić co cztery - pięć lat, bo z taką
        najmniejszą częstotliwością mają się odbywać przeglądy techniczne jachtów.
        Oczywiście beneficjentem tego rozporządzenia będzie PZŻ, który został
        uprawniony do prowadzenia przeglądów technicznych jachtów oraz do prowadzenia
        rejestru jachtów. Wiadomo jakim "wspaniałym" tworem, przyjaznym żeglarzom
        amatorom jest ten związek.Dlatego trafia mnie szlag!!!
        • chaladia Antycypuję masowy wzrost produkcji... 27.12.03, 22:10
          kolczatka napisała:

          > Wymóg rejestracji obowiązuje dla jachtów dłuższych niż 5 m.

          Antycypuję masowy wzrost produkcji jachtów o długości 4,99 m poczynając od
          roku 2004. Ciekawe, czy bukszpryt będzie się "liczył".
          Prawdę powiedziawszy, to nasze akweny nie są aż tak rozległe, by te 5 metrów
          nie było w większości przypadków "w sam raz".
          Kiedyś żeglowałem na 4-metrowej kabinowej Ince, która niosła 10 m2 żagla (z
          genuą) i też jakoś się pływało. Oczywiście było to w innych czasach...
    • fima Powrót do PRLu i Ligi Przyjaciół Żołnierza 26.11.03, 23:17
      która czuwała "z ramienia" nad powojennym żeglarstwem. A czego się
      spodziewaliście po tym towarzystwie, które wkrótce wprowadzi winiety na budowę
      marin.
      Jest to i żle i żle a nie "i dobrze i żle".
      Ile papierów trzeba jeszcze będzie mieć, żeby własną łódką odpłynąć od
      brzegu?!
      Odpowiedzialność cywilną ponosi każdy za szkody poczynione bliźniemu i jest na
      to wystarczająco dużo kodeksów. Każdy ma prawo ubezpieczyć się od płacenia
      odszkodowań, ale nie obowiązek!
      Obowiązek rejestracji to tylko napychanie kasy rozmaitym darmozjadom na
      etatach urzędów niby żeglarskich, w rodzaju PZŻ. Siedzą tam sobie jak pączki w
      maśle, sami siebie fetują, odznaczają, bankietują, po łbach się wciąż kołaczą
      nowe-stare sposoby na kasę z obowiązkowej rejestracji, obowiązkowych patentów,
      przeglądów, wycen,ekspertyz, opinii, analiz i czego tam jeszcze. Idżcie ich
      sobie obejrzeć na Ciołka, te "władze żeglarskie" pożal sie Boże - jak Was
      ochroniarz rozpyta z czym i do kogo i wpuści.
      Tyle zrozumieli z rozkwitu żeglarstwa po 1990 że teraz większy szmal do
      zrobienia bo łódki prywatne.
    • venus99 Re: Nowy gniot Ministerstwa 22.12.03, 17:14
      czy kierowcy muszą być członkami PZMot?
      czy PZMot wydaje dowody rejestracyjne?
      skąd to uprzywilejowanie PZZ?
      w tym kraju urzędasy zrobia wszystko żeby utrudnic życie.
      a po morzu popływać nie daja.
    • tomjani Re: Nowy gniot Ministerstwa 14.02.04, 16:53
      kolczatka napisała:

      > Nasze "kochane" Ministerstwo Infrastruktury znów szykuje na nas żeglarzy
      > śliczniutką pułapkę - mianowicie obowiązek rejestracji jachtów i obowiązkowe
      > OC.

      Póki co jeszcze nic nie mówi się o obowiązkowym OC (wyciszono ten pomysł dwa
      lata temu). Niemniej jednak nietrudno się domyślić, że obowiązkowe rejestracje
      mają posłużyć za ważny etap na drodze wprowadzenia obowiązkowego OC. Teraz zaś
      równocześnie z obowiązkową rejestracją usiłuje się wprowadzić obowiązkowe tzw.
      przeglądy techniczne, na podstawie przepisów dających pełnię "władzy"
      inspektorom technicznym PZŻ.

      > Teraz od nas tylko zależy czy uda nam się obronić przed tym idiotyzmem
      > tak jak udało się spacyfikować podatek podwodny.

      Szkoda tylko że kampanię przeciw "podatkowi podwodnemu" niektórzy usiłowali
      wykorzystać jako okazję do rehabilitacji pseudożeglarzy z tzw. obory.

      Ze swej strony zaś muszę przyznać z zażenowaniem, że autorem owych przepisów
      jest inspektor techniczny PZŻ, będący członkiem klubu do którego należę. Ale
      tej sprawy nie odpuszczę; na Walnym Zebraniu poinformuję go co o
      jego "arcydziele" myśli wielu żeglarzy.

      Pozdrawiam
      Tomek Janiszewski
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka