23.02.12, 17:59
Wybaczcie, że tyle wątków zakładam, ale tak mi się nazbierało. Jak Wasze dzieci współpracują? Otwierają buzię, siedzą dzielnie? Czy macie lekarzy na NFZ z dobrym podejściem? Bo ja chyba zbankrytuje niedługo i osiwieję. Chodzimy prywatnie, bo nikt z państwowych, u których byliśmy nie jest w stanie okiełznać Młodego, nakłonić do wysiedzenia, a i tak za każdym razem musimy iść dwa razy, żeby wogólę zrobić jedną rzecz, a ostatnio dopiero za trzecim razem się udało, a za każdą wizytę muszę płacić, chociaż nic nie jest zrobione:/ nie wspomnę o zmarnowanym czasie i nerwach. Wiem, że dzieci niepełnosprawne np. z porazeniem mózgowym mogą być leczone za darmo w narkozie, za jednym razem wszystkie ubytki, czy ktoś wie czy autystom też takie leczenie przysługuje?
Obserwuj wątek
    • aga_sama Re: dentysta 23.02.12, 18:25
      Bezpłatne leczenie przysługuje dzieciom niepełnosprawnym. spytaj w hospicjum na Agatowej
    • muminkowa Re: dentysta 23.02.12, 19:07
      tu można wyleczyć zęby dziecka w narkozie
      www.stomatologiadzieci.pl/
      • blekitnalaguna123 Re: dentysta 24.02.12, 17:14
        Nie mieszkam w Warszawie, nie mam możliwości, żeby jechać przez pół Polski do dentysty.
    • marektatojakuba Re: dentysta 23.02.12, 20:14
      Może mają gdzieś leczenie z gazem "rozweselającym".
      Do znieczulenia ogólnego tak bym się nie wyrywał.
      Moje dzieci są 2 razu w roku u dentysty odkąd skończyłu 2 lata, więc nie boją się dentysty. Inna sprawa, że nic złego jeszcze ich nie spotkało ze strony dentysty (nie było znieczulenia czy borowania), więc na razie nie mają żadnych negatywnych odczuć.
      • blekitnalaguna123 Re: dentysta 24.02.12, 17:21
        Wiem, że narkoza to nie takie nic, ale już nie wiem co robić, chciałabym żeby zrobili wszystko za jednym razem i na trochę byłby spokój. Mamy jeszcze 3 ubytki, niby niewielkie, ale trudno zrobić jak Młody zamyka buzię.
        Młody mleczaki miał jak perełki, nic nie robione, chodziliśmy raz w roku na przegląd, siedział u mnie na kolanach i jakoś dało się szybko zobaczyć co trzeba. On zawsze wariował u dentysty, u innych lekarzy nie, pediatrze da zbadać gardło, szybo bo szybko ale da, u dentysty albo wogóle nie otworzy buzi albo wyje, krzyczy mamo ratunku i koniec, byliśmy już u kilku pięciu czy sześciu i państwowo i prywatnie.
    • yula Re: dentysta 23.02.12, 20:36
      Wizyta młodego u dentysty przyprawie mnie o drgawki :/ Miał właśnie leczenie w narkozie w Uśmiechu Malucha parę lat temu. Oprócz pobudliwości i zagryzania wszystkiego co ma w buzi co mi prawie uniemożliwia ćwiczenia logopedyczne, miał i nadal ma w mniejszym stopniu nadwrażliwość na pewne dźwięki, akurat dźwięk borowania jest na szczycie tej listy nietolerowanych dźwięków, i to bez doświadczeń dentystycznych. Wtedy w uśmiechu malucha trzeba było przedstawić orzeczenie o niepełnosprawności i było bezpłatne. Wątpię jakoś czy u mojego z jego przypadłościami zadziałał dobrze gaz rozweselający, jeżeli to jego dostałam do zabiegu któregoś :) Ale jeśli dziecko z oporami ale współpracuje to spróbowałabym najpierw "głupiego Jasia", bo jednak pełna narkoza to obciążenie i większe ryzyko.
      • eps Re: dentysta 24.02.12, 08:15
        ja po zaliczeniu chyba wszystkich stomatologów w mieście natrafiłam na dentystkę z NFZ dzieciową tzn. pedodontę czy jakoś tak.
        Co do współpracy to na początku szło cięzko i teraz też nie jest wesoło.
        Po każdej wizycie czekam kiedy mi powie żeby przestała z nim przychodzić bo ona sie z nim użerać nie bedzie.
        Czasami jak mu cos strzeli do łepetyny to ja sie chce pod ziemie zapaść. potrafi opluć, ugryść kobitę, wierzga na fotelu jak dziki i robi wszystko żeby popsuć maszynę.
        No dramat po prostu.
        Czesto w takich chwilach wychodze z gabinetu bo mi psychika siada.
        A najgorsze jak po chwili wchodze po niego i pomoc stomatologiczna ZAWSZe musi cos skomentować typu "proszę koniecznie cos z nim zrobić w domu bo zachowanie to ona ma karygodne" i tego typu teksty.
        Nie wiem czemu, ale jeszcze sie nie uodporniłam na takie teksty i czasem po czymś takim to mi ochota do życia mija :(
        Wczoraj właśnie bylismy bo sie młodemu zab ukruszył i co sie działo w gabinecie to dramat.
        Jeszcze nie doszłam do siebie a w poniedziałek mamy normalną wizytę planową i jak mnie dentystka nie wygoni to cud bedzie.
        Zawsze po wizycie przepraszam za wszystko i bardzo dziękuje ale widzę ze niechęcią pałają wielką.
        No ale co mam zrobić, to jedyny stomatolog który był i jest w stanie mu cos w tym dziobie zrobić.
        • yula Re: dentysta 24.02.12, 10:53
          A ja sobie wykrakałam :/ Dziś byliśmy na bilansie 3-klasisty i wyszło że mu nadmiarowe dwójki idą :/ Czyli czeka nas wizyta u ortodonty :/ Dziś u lekarza też szopki odstawiał tak że dostaliśmy skierowanie do ortopedy "na zapas" bo nie dał zbadać sie dokładnie, ale z tym akurat nie ma problemu, bo tam gdzie chodzimy na terapie jest bardzo fajny rehabilitant więc go zbada bez problemu, a jak okaże sie że coś musi poćwiczyć to syn będzie w siódmym niebie jak będzie mógł do tego pana chodzić :) Ale dentysta/ortodonta i okulista aaaaaaa...... ratunku. 20 marca idziemy do okulisty, mam nadzieję że da sie zbadać. Będę szukać ortodonty. A co do zachowania, to wczoraj mi szopki włącznie z gryzieniem mnie odstawiał w tramwaju, jedna pani patrzyła sie na to (bo siedziała obok niego) Aż w końcu zapytała sie czy jest chory, jak mruknęłam autysta, to pokiwała głową i już. Duży postęp, bo zwykle jak ktoś reagował to proponował pasa, czy inne tego typu komentarze :/
        • blekitnalaguna123 Re: dentysta 24.02.12, 17:34
          Pedodonty u nas też nie ma, my chodzimy prywatnie do gabinetu, który jest specjalnie zrobiony pod dzieci, kolorowy, naklejki, bajki, muzyczka, ale Młodego to nie rusza. Dentystka miła, namawia, ale jest ciężko. Mamy zarezerwowane dużo czasu, ale i tak nie wychodzi. Sam przegląd udał się na drugiej wizycie dopiero, były 4 małe ubytki, pierwszy udało się zrobić dopiero na trzeciej wizycie, a jeszcze zostały 3, zanim je wyleczymy będą nowe. Ja na szczęście nie spotykam się z komentarzami, ale dobitne spojrzenia pomocy też są.
      • blekitnalaguna123 Re: dentysta 24.02.12, 17:27
        Zapytam następnym razem o tygo głupiego Jasia, gazu rozweselającego u nas nie ma, musiałabym jechać do Trójmiasta, nie wiem tylko czy robią te zabiegi w późniejszych porach, bo ja dopiero o 16.30 jestem w domu z pracy i jeszcze dojazd na miejsce, muszę poszukać może przyjmują gdzieś w soboty. Tylko to też jest droga rozrywka, chociaż w sumie na wizyty teraz wydaję majątek.
    • tijgertje Re: dentysta 24.02.12, 09:05
      Moj mlody dentyste uwielbia. Jak dlugo, to nie wiem, ale na razie mu sie podoba. Tyle, ze znalezlismy baaardzo fajna pania, stomatologa dzieciecego. Niewiele wieksza od pacjentow jest, ma gora 150cm wzrostu, chodzi w rozowym fartuchu i ma sporo zabawek i nagrod dla dzieci. Chodzimy dosc regularnie, co pol roku na przeglady, ostatnio czesciej, bo zwykle miesiac po przegladzie mlody albo wybija zeby, albo cos kruszy, albo mu nagle dziura wylazi:/ Plomb ma niewiele, w tej chwili 3, ale dziurki byly mikroskopijne i nauczona wlasnym doswiadczeniem nie czekam, az sie wieksze zrobia. Mlody wlasciwie od zawsze chodzil z nami na przeglady, na leczenie rowniez z mezem. Ze mna nie. Do dentysty poszlam jak mialam 6 lat z mnostwem dziur. Podobalo mi sie do ostatnieg zeba. Nastepnym razem dalam sobie wiercic jak mialam 14 lat:/ Mysle, ze najgorsze, to isc z dzieckiem do dentysty dopiero jak cos sie dzieje. Zwlaszcza, jak sie dziecko boi, to chodzilabym nawet co 2-3 miesiace tylko po to, zeby do buzi zajrzeli i nic nie robili. Moj mlody w buzi ma podwrazliwosc. Sama na studiach mialam 2 razy leczenie kanalowe bez znieczulenia i calkiem mi sie poodbalo, wtedy faktycznie mialam podwrazliwosc i jedyne wrazenie robil na mnie dzwiek, przy jednym wiertle dostawalam atakow histerycznego smiechu. Pozniej neistety znowu mi sie odmienilo, teraz mam taka nadwrazliwosc, ze nawet blomby nie dam sobie przyszlifowac bez znieczulenia. Mam osemki do wyrwania i to dam juz zrobic tylko w narkozie. Umawiam sie na wizyte w osrodku juz prawie rok...
      W jakim wieku masz dziecko? Jak i kto myje mu zeby? dentystka mlodego zaleca wszystkim dzieciom mycie zebow szczoteczka elektryczna. Musze przyznac, ze po sobie widze, ze odkad jej uzywam w ogole nie mam kamienia i duzo mniejsze problemy z prochnica. Mlody ma 8 lat, zeby zawsze mu poprawiam i ma idealnie wyszorowane. Mycie przez kogos szczoteczka elektryczna raz, ze zdecydowanie wplywa na poprawe stanu uzebienia, a dwa, odczuwane jest podobnie jak grzebanie w buzi przez dentyste.
      Leczenie, jesli jest mozliwe z gazem rozweselajacym, to wybralabym taka forme, a nie narkoze. Osobiscie nie mam nic przeciwko narkozie, ale... Duzo zalezy, jakie dziecko ma zeby. Moje sa "elastyczne", przesuwaja sie minimalnie nawet jak zuje gume, potem przez kilka godzin sie nie domykaja. W narkozie szczeka jest rozwierana przez lekarza, nie zawsze w naturalny dla dziecka sposob i nie ma mozliwosci dokladnego sprawdzenia pozniej wysokosci plomb. W rezultacie dopiero dzien czy 2 po leczeniu moze sie okazac, ze zeby nie domykaja sie tak jak powinny, a bol przy za wysokiej plombie u mnie jest gorszy niz ostry stan zapalny pod zebem. Mialam nie tak dawno do czynienia z oboma przypadkami i choc dentysci twierdza, ze pewne rzeczy sa niemozliwe, to ja wiem lepiej co czuje;) stan zapalny 2-krotnie przechodzilam, mijalo po 2 tygodniach, za wysoka plomba powodowala taki bol, ze po jednej nieprzespanej nocy w te pedy bieglam do lekarza.
      • blekitnalaguna123 Re: dentysta 24.02.12, 17:38
        Młody ma 9 lat, myje zęby zwykłą szczoteczką, sam, trzy razy dziennie, rano i wieczorem wiem że dokładnie, ale po obiedzie trudno powiedzieć, bo nas nie ma wtedy. Spróbuję z elektyczną szczoteczką, może chociaż nie będzie więcej ubytków.
        • tijgertje Re: dentysta 24.02.12, 18:21
          Sprobuj sama umyc zeby zwykla szczoteczka, a potem popraw eletryczna. glowe daje, ze nawet jak bedziesz zwykla szorowac pol godziny, to i tak poczujesz roznice;) Dentystka mlodego twierdzi, ze dzieci ponizej 12 lat nie sa w stanie dobrze umyc zebow zwykla szczoteczka. Elektryczna to naprawde swietny wynalazek. acha, pamietaj jeszcze, ze NIE WOLNO myc zebow od razu po posilku. Lepiej umyc tylko raz wieczorem przed spaniem, niz szorowac po kazdym cukierku. Z myciem trzeba odczekac min pol godziny po posilku, bo tyle czasu potrzeba, zeby pH w ustach sie wyrownalo. Jak umyjesz od razu po jedzeniu, to bardzo latwo uszkodzic szkliwo i choc wydaje sie to dziwne, wlasnie czestym szorowaniem zebow mozna sobie zafundowac mnostwo dziur.
    • ainer1 pedodonta 24.02.12, 09:10
      Dzień dobry,

      właśnie szukam pedodonty dla mego 4 latka, na moje oko nie ma ubytków ale czas zrobić generalny przegląd. Możecie kogoś polecić z Warszawy?

      ainer

      • el-loco Re: pedodonta 24.02.12, 13:43
        U nas pierwszy raz borowany ząb z zaskoczenia.Potem nie chciała chodzić...Teraz mamy anioła nie dentystkę (młoda mówi o niej "moja pani doktor").Ale na pierwszej wizycie takiej prawdziwej,u naszej pani,po poprzednich doświadczeniach, na fotel siadła w słuchawkach i z własną muzą (coby nie słyszeć borowania).Pani doktor wyraziła zgodę.Teraz nie ma problemu.
        Chodzimy też do ortodonty ale ona na szczęście nie boruje tylko "zagląda w paszczę".Młoda musi
        mieć zakładany aparat na noc .I tu też nie ma problemu.
        • blekitnalaguna123 Re: pedodonta 24.02.12, 17:40
          Dzięki za pomysł, spróbujemy z muzyką, tylko musimy dobrać odpowiednią.
          • mamawaw Re: pedodonta 24.02.12, 19:47
            u nas działa neospazmina(na poł h przed wizyta)
            nie wiem jak byłoby bez,,nawet nie próbuję;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka