Dodaj do ulubionych

nocowanie poza domem

24.01.13, 16:17
Czy wasze dzieci z autyzmem i ZA nocuja u dziadkow, cioc, kolegow bez was/z wami. A jak wakacje i hotele?
Obserwuj wątek
    • aga_sama Re: nocowanie poza domem 24.01.13, 18:07
      Mój się wprasza do kolegów, jest też zapraszany, kilka razy juuż nocował. Na wakacjach spał pod namiotem u kolegi, do babci przyjeżdżal się wykąpać i po pół godzinie albo on albo kolega dzwonili że chcą do siebie z powrotem :)
      • halogen75 Re: nocowanie poza domem 24.01.13, 18:54
        Mój śpi czasem u dziadków. Nie ma z tym problemu. Śpi też czasem w przedszkolu po południu.
        Zdarzyło się, że zasnął u znajomych ale go zabraliśmy na śpiku.
        • kej5 Re: nocowanie poza domem 24.01.13, 19:55
          Czasem nocuje u dziadków, nie ma z tym problemu.
    • yula Re: nocowanie poza domem 24.01.13, 21:19
      mój nie ma kolegów więc u nich nie nocuje, ciocie i znajomi nie wykazują chęci przenocowania go :P U Babci nocuje, czasem spędza część wakacji czy ferii, ja wtedy mam urlop, nie ma problemu :) Nie musi mieć własnego łóżka, zabawek itp.
    • blekitnalaguna123 Re: nocowanie poza domem 25.01.13, 19:36
      Mój Młody zostaje sam na pięć dni ciągiem w ferie i w wakacje (x2) u babci, zaczął w wakacje jak miał 5,5 roku. Ale wcześniej od małego zostawał na 1-2 noce, kiedy z mężem wyjeżdżaliśmy gdzieś sami. Różne cyrki robił, płakał, marudził, spał z babcią, nie mógł zasnąć do nocy itp. w różnym okresie, ale czasami nie ma wyjścia (przedszkole/szkoła zamknięte, rodzice już nie mają urlopu albo nie mogą wziąć, a babcia mieszka w innym mieście, więc nie ma możliwości odbierania od niej dziecka po pracy) albo po prostu chce się spedzić trochę czasu tylko z mężem. Moja mama zawsze po takim pobycie była umordowana, ale jednocześnie potrafi sobie poradzić, ma dużą tolerancję na różne zachowanie dzieci, a szczególnie Młodego. Teraz Młody już więcej rozumie, jest bardziej opanowany, można się z nim dogadać, wytłumaczyć i nie ma problemów z nocowaniem, bardziej nudzi mu się u babci w ciagu dnia (nie ma kompa), tęskni za nami, za swoim domem. Jednak Młody musi mieć swój plan dnia, zachowaną kolejność, upodobania co do posiłków, poru kładzenia się i wstawania. Oczywiście mniejsze problemy są jak jest u babci nie sam, tylko ze mną. Młody nocuje również chętnie w babcinym domku letnim, ale to razem z tatą. Na wakacjach nie ma też problemu, ale wtedy ja/mąż śpimy z nim w jednym pokoju. Musi mieć spokuj, ciszę, ciemność i ciepło:). Raz miał próbę nocowania w namiocie w śpiworze, ale wrócił do domku w środku nocy, było mu zimno. Nie ma tak bliskich kolegów, u których mógłby nocować, zresztą nie wykazuje takiej chęci. Nie chce wyjżdżać nigdzie sam, np. na kolonie. Ma 10 lat.
    • malgoska777 Re: nocowanie poza domem 25.01.13, 19:42
      do ok.5 roku życia mogłam ją zostawić nawet na tydzień i to u obcych, nie byłoby problemu, teraz (prawie 6 lat)do spania niezbędna jest mama, gdzie to już mniejszy problem, ale woli spać u siebie.
    • pinkdot Re: nocowanie poza domem 26.01.13, 08:08
      Mój 4-latek bez problemu, u babci, cioci, w hotelu - dziecko cygańskie, gdzie położysz, tam zaśnie. W Polsce był raz nawet miesiąc bez nas, trochę u jednej babci, trochę u drugiej, trochę u ciotki i kuzynów - Cyceron był przeszczęśliwy, bo wszyscy tam wokół niego skakali (w domu nie ma tak dobrze;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka