1blackcurrant
31.12.13, 23:28
Znalazłam w necie taki post: " wlasnie dowiedzialam sie, ze za blisko 2 lata nie bedzie juz w Polsce diagnozowanego zespolu aspergera... w Stanach juz w chwili obecnej obowiazuje klasyfikacja spektrum autystycznego DSM V i nie ma tam juz wyodrebnionego ZA..tak samo bedzie u nas za 2 lata, przy czym u nas w tej chwili obowiazuje ICD-10, a bedzie ICD-11 i tam juz aspergera, jako osobnej jednostki (jak i innych schorzen wchodzacych obecnie w sklad spektrum) nie bedzie...bedzie spektrum autystyczne i ocenianie nasilenia objawow wg, jakiejs skali...wiec wszystko do jednego wora...stad mysle teraz te "zabiegi" z zabieraniem pkt. 7 u nas,ze "nie wymaga stalej opieki", zeby potem lagodnie przejsc do ciec w placeniu rodzicom min. swiadczenia pielegnacyjnego na inne rowniez zaburzenia wg nich o lagodniejszym nasileniu...ale to moje prywatna juz opinia ....
kiedys gdzies tu na forum przeczytalam, ze w Stanach chca wlasnie "cos zrobic z tym autyzmem", bo jest go za duzo i panstwo ponosi straty...wiec chyba marne szanse, aby uznano go za epidemie, a wrecz przeciwnie, chyba chca umniejszyc jego skale, zrzucajac na rodzicow odpowiedzialnosc za dzieci i zapewnienie im terapii we wlasnym zakresie."
Nie ukrywam, że nie brzmi to pocieszająco..... Czy ktoś wie coś na ten temat?