Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz KS

06.08.16, 20:18
Witajcie,
Mam pytanko do rodziców dzieci szczególnie tych dobrze funkcjonujących.
Co wam daje kształcenie specjalne w szkole masowej, oprócz informacji dla nauczyciela, że będzie miał wyjątkowe dziecko w klasie ? Z jakimi problemami u dziecka powinno się wnioskować o NW ?
Mam w rodzinie dziewczynkę, która w szkole oprócz rewalidacji i 1h z psychologiem ( o ZA wiedzącym niewiele ) nie ma nic więcej. Czy szkoła powinna się kategorycznie ustosunkować do tego co w orzeczeniu napisane, czy to raczej pic na wodę ?
Obserwuj wątek
    • ania-pat1 Re: Jeszcze raz KS 08.08.16, 18:59
      4 klasa - podpisywałam właśnie ipet: na 2 lekcjach dziennie n. wspomagający (pozostałe bez), w tygodniu: zajęcia rozwijające talent - 1Xprzyroda, 1Xinformatyka, 1X teatr, zaj z psychologiem (specjalista ASD), refundacja terapeutycznej jazdy konnej (bo corka ma zwolnienie ze standardowego wf) + indywidualne podejście np. większość sprawdzianów ustnie, wydłużony czas na pisemnych, długie notatki dawane jako kserówki, opieka nad socjalizacją w grupie (współdziałanie pedagogów - takie wyczuwalne). Szkoła masowa, lecz prywatna
      • holina Re: Jeszcze raz KS 08.08.16, 19:23
        Dzięki Aniu.
        Np właśnie prywatna a państwowa to ogromna różnica. W naszej szkole chłopczyk z KS ma jedynie realizację i 1x w tyg zajęcia SI, wydłużony czas na sprawdzian oraz opiekę psychologa. Czyli niewiele. Dr szkoły tłumaczy to tym, że szkoła nie jest przygotowana na ,, takich uczniów ,, nie posiada w swoim składzie specjalistów, a w związku z tym ze burmistrz sepi kasę to szkoła rozkłada ręce i kieruje dziecko do integracji, Które znajduje się w tym samym mieście. Ogólnie rzecz biorąc dzieci z orzeczeniem nie są mile widziane :(
        • jagoda280486 Re: Jeszcze raz KS 09.08.16, 02:51
          Jeszcze jak jesteś z miasta to masz wybór na wsi jedyna forma kształcenia dla czr to nauczanie indywidualne ja to przerabialam a co do burmistrza trzeba pisać równolegle do dyrekcji i do burmistrza formy kształcenia ci narzucić nie mogą ja się nauczyłam ze trzeba znać przepisy ustawy żeby nie dać się zjeść dyrekcja często lubi pozbywać się problemu jakim są nasze dzieci jak się uprzesz to wszystko da rade zrobić
          • holina Re: Jeszcze raz KS 09.08.16, 10:11
            Masz racje. I ja też to wiem. W praktyce to tak już nie wygląda. Wystarczy poczytać niektóre wątki dziewczyn, które szarpia się ze szkołą, czy przedszkolem pomimo tego, że dziecko ma orzeczenie. Ja pewnie walkę zacznę od września i juz wiem, że łatwo nie będzie bo niestety ale dyrekcja nie jest przyjaźnie nastawiona do dzieci z orzeczeniem. :(
            • jagoda280486 Re: Jeszcze raz KS 09.08.16, 10:39
              Nie ma co się przejmować na zapas może tak źle nie będzie jeśli dyrekcja będzie ci mówić że nie ma pieniędzy na spełnienie zaleceń z orzeczenia to możesz pisać do burmistrza co 3 miesiące o sposób wydatkowania subwencji swobodnie dysponować może tylko niewielka częścią tego co dostaje na twoje dziecko reszta to są pieniądze podpisana (dotacja celowa) najlepiej 1 złożyć juz pisma u dyrekcji żeby dać jej czas na wypełnienie zaleceń ma 30 dni od daty złożenia
            • ania-pat1 Re: Jeszcze raz KS 09.08.16, 21:23
              Jednego czego się nauczyłam. Najważniejsze by szkoła darzyła dziecko sympatią. Wtedy będzie chciała pomagać. Staraj się szukać sojuszników, a nie zakładać "szarpanie". Popatrz 1h rewalidacji, 1 h si, 1 x psycholog (czyli 3/7 w mieście koszt takich zajęć to ok. 80 zł/h, czyli już 1000 na mies, czas na sprawdzianie. To i tak sporo. O kserówki - można poprosić lub zasugerować, podobnie o odpowiedzi ustne, o popatrzenie na stosunki między dziećmi - to też bardziej kwestia porozumienia. Asystent to już grubsza sprawa - ale jako wartość dodana do klasy (powiedz, że nie musi być ciągle przy twoim dziecku, a druga ręka do pracy zawsze się przyda i można o nią wystąpić, a nawet trzeba) - zasugeruj korzyści. Może to zabrzmi brzydko, ale trochę zahandluj...
              • holina Re: Jeszcze raz KS 09.08.16, 22:41
                Dzięki Aniu. Zobaczymy we wrześniu jak się sprawy potoczą. :) ale będzie dobrze.
                Na razie walczę z mężem, który uważa, że nie powinnam narazie wspominać o diagnozie, tak jak było to dotychczas, przeczekać te dwa czy trzy miesiące i zobaczyć jak młody będzie sobie radził. W razie gdyby było naprawdę źle, wówczas wystapic z orzeczeniem. Ale mam nadzieje, że dojdziemy w tej sprawie do porozumienia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka