marika012
08.09.16, 17:28
Nie robiliśmy synowi z ZA (aktualnie 14 lat) badań genetycznych bo nigdy nam nikt ich nie zaproponował i nie planowaliśmy więcej dzieci więc jakoś sensu nie widzieliśmy.
No ale wyszło że jestem w ciąży ;) Z racji wieku (38) dostałam skierowanie na badania prenatalne i na konsultację do poradni genetycznej. Genetyk zrobił wywiad i stwierdził ze jak nie mamy badań syna to dziecia w brzuchu pod kątem autyzmu zdiagnozować się nie da. Kazał się zgłosić z wynikami usg genetycznego i testu pappa.
Po jakimś czasie zadzwonił do mnie, żebym przyjechała z synem na następną wizytę. Przebadają go i wtedy będzie można zrobić pogłębioną diagnozę płodu. Zdziwiłam się tym telefonem. Pewnie genetyk się kapnął że ma fajny przypadek do badań ;)
Do rzeczy. Czy faktycznie jest sens tych badań. Wydawało mi się, że mechanizm powstawania autyzmu nie jest znany, że nie odkryto który gen/geny mogą mieć wpływ.
Miały Wasze dzieci badania genetyczne? Coś się po nich rozjaśniło?