Dodaj do ulubionych

Odpieluchowanie autysty

02.11.16, 22:13
Witam, czy ktos mi doradzi jak nauczyc synka kozystania z toalety? Nie mamy jeszcze diagnozy ale prawdopodobnie autyzm. Syn ma 3 lata i 4 miesiace. Zupelnie nie rozumie dlaczego powinien kozystac z toalety. Nie odczuwa dyskomfortu kiedy ma mokra lub brudna pieluche. Pomozcie
Obserwuj wątek
    • patir23 Re: Odpieluchowanie autysty 02.11.16, 22:34
      Podpinam się.moj syn obecnie 2l 7mcy. Tez dalej pielucha
      • madziulec Re: Odpieluchowanie autysty 03.11.16, 02:03
        Może pomoże www.poradnikautystyczny.pl/post/pliki-do-sciagniecia/trening_czystosci
    • buchosia11 Re: Odpieluchowanie autysty 03.11.16, 09:03
      Mój Syn nosił pampersy do 4 roku zycia. Oduczyłam go w lecie ubieralam same majteczki .jak kulka razy popuscił w majteczki to zrozumiał ze trzeba korzystac z toalety.Zaczynał od suisiania na stojąco do nocnika,trzymalam nocnik podniesiony do góry.Sprawa druga jak nie czuł papmersa to sam usiadł ( no nie za pierwszym razem -ale warto zaryzykowac ) na toalete ze strachu . jak raz usiadzie to bedzie juz ok.
      • agata_abbott Re: Odpieluchowanie autysty 03.11.16, 09:45
        Buchosia: ale to pod warunkiem, że dziecku sprawia to dyskomfort. Moja córka np. w ogóle nie czuła, że ma mokro w majtkach, a jeśli czuła - nie przeszkadzało jej to.
    • agata_abbott Re: Odpieluchowanie autysty 03.11.16, 09:44
      U nas odpieluchowanie trwało długo - córka kompletnie nie jarzyła, po co ma robić do nocnika. Potrafiła siedzieć dziesięć minut, po czym wstać i nasikać obok. Trening czystości prowadziliśmy w wakacje, nie chodziła do przedszkola, więc teoretycznie mieliśmy sporo czasu. Po kilku tygodniach całkowitego braku sukcesów wdrożyłam system nagród - za każdy sukces dostawała figurkę z kinder niespodzianki (kupiłam hurtem na allegro;)). To jej chyba pozwoliło załapać, że naszym wspólnym celem jest załatwianie się na nocnik. (teksty typu "brawo", "hurra", "udało się" - nigdy jej za bardzo nie ruszały)
      Oprócz nagród - były oczywiście książeczki z teorią (u nas "Nocnik nad nocnikami").
      I żeby uprzedzić pytania - córka nie uzależniła się od figurek:) Jak udało jej się zrobić na nocnik, a ja od razu jej tej figurki nie dałam, to się nie dopominała. Jak dostała - to się cieszyła. Jak przestałam jej dawać w ogóle figurki - to w zasadzie w ogóle jej to nie obeszło.
      Myślę, że te figurki były takim wzmocnieniem, pokazały jej, co jest sukcesem w całym tym procesie.
      • kiddy Re: Odpieluchowanie autysty 04.11.16, 11:45
        U nas nie działa taka zewnętrzna motywacja :-\ . Na propozycję naklejki za każde siusiu na nocnik Antek odpowiedział "nie chcę, mamusiu" ;) . A naklejki bardzo lubi. W przedszkolu przez pewien czas korzystał z toalety, miał suchą pieluchę, ostatnio odmawia współpracy. Trudno, poczekamy, co nam innego zostało. Antek ma obniżone napięcie mięśniowe w dolnej części ciała, pewnie tu jest problem. Nie przeszkadza mu mokra pielucha, nawet mokre ubranie nie jest problemem. Czasem rano woła siusiu, ale ogólnie woła, jak już leci po nogach. To też mu nie przeszkadza.
        • agata_abbott Re: Odpieluchowanie autysty 04.11.16, 13:23
          Być może nie chce robić na nocnik, ale może jak zobaczy, że za sukces jest nagroda, to będzie jednak bardziej zmotywowany? Może warto mu jednak, post factum, wręczyć tę naklejkę?
          A jak nie czuje - bo tak też często jest - to pewnie warto go też regularnie na nocniku sadzać.

          Przyznam się też do rzeczy, za którą mnie pewnie ktoś skrytykuje - my w którymś momencie zaczęliśmy podsuwać Ewie książki, jak siadała na nocnik - żeby jednak chwilę na nim posiedziała (bo ona miała jeszcze na początku jakąś taką awersję do siadania okrakiem na czymkolwiek, od zabawek na placu zabaw po nocnik właśnie). No i jej tak zostało. Teraz jak rano idzie do łazienki, to najpierw jest cały rytuał doboru odpowiedniej literatury. Ale zawsze w tym czasie coś tam do nocnika poleci.
          Drugi zwyczaj, który jej się wrył w głowę - to siadanie na nocnik/ubikację przed kąpielą. Tak zaczęliśmy robić jeszcze na długo zanim została odpieluchowana - żeby się do tego nocnika przyzwyczaiła. Teraz znowu ma taką fazę, że najchętniej kąpałaby się w każdej wolnej chwili (w wolne od przedszkola dni potrafi nawet i 3, 4 razy dziennie:)) - ale rytuał jest taki, że najpierw się rozbiera, później siada na nocnik, i dopiero później wchodzi do wanny. I choćby była w łazience 5 minut wcześniej, to jak wie, że będzie się kąpać, to musi na nocnik usiąść.
          Z jednej strony nasze dzieci bywają niedowrażliwe, co przeszkadza w załatwianiu się, ale z drugiej strony - są przyzwyczajone do schematów. I ja bym tutaj próbowała wdrożyć taki schemat, który jest naszym sojusznikiem w kwestiach łazienkowych (np. siadanie na toalecie rano, przed wyjściem, przed kąpielą, po każdym posiłku itd.). Jak się wryje w głowę, to później będzie sam siadał, a wcześniej czy później być może coś poleci:)
    • tijgertje Re: Odpieluchowanie autysty 03.11.16, 12:04
      Jak dziecko ma zaburzenia sensoryczne i nie czuje, ze ma mokre majtki, to nic ( albo niewiele) wskórasz. Moj młody pożegnał sie z pieluchami ( w dzień) miesiąc przed czwartymi urodzinami i pójściem do szkoły. Wczesniej ani prośby, ani groźby, ani przekupstwo, sprawdzające sie w innych sytuacjach nic nie dawało. Po prostu pewnego dnia zdecydował, ze mam mu zdjąć ta głupia pieluchę i juz. Poszło bez zasikanych mebli i biegania za nim ze szmata czy nocnikiem. Nocnik i nakładki tez sie nie sprawdziły, jak juz sie zdecydował, to tylko tak jak mama i tata. Niestety sensoryka sie ot tak nie naprawiła i do tej pory ( młody ma 12 lat) do toalety chodzi w zasadzie wg schematów. Jak juz czuje, ze musi sikać, to znaczy, ze musi sikać natychmiast, nie za 3 minuty. Nawet szkole poinformowaliśmy i nauczyciele rozumieją, ze młody chodzi do toalety o stałych porach, ale jesli cos pójdzie nie tak i młody bedzie chciał iść sikać choćby w trakcie ważnego sprawdzianu, to musza go puścić, bo za kilka minut bedzie za późno. Po odpieluchowaniu zdarzały mu sie co jakiś czas wpadki, raz nawet odebrałam dziecko ze szkoły w sztywnych spodniach. Zamarzły. Kolor spodni miał taki, ze nikt sie nie zorientował, nauczycielka strasznie winna sie czuła, a młody wiedział tylko, ze jakies takie sztywne te spodnie były, nie kojarzył w ogóle, ze sie zsikał.
      W nocy to dopiero dluuuuga historia. Rozstaliśmy sie z pieluchami, jak młody miał 6 lat, rok pózniej musieliśmy do nich wrócić, definitywnie rozstaliśmy sie z nimi jak miał 10 lat po wprowadzeniu hormonów zageszczajacych mocz. Syn straaaaasznie duzo sikał, w zadne pieluchy sie nie mieściło. Próbowaliśmy budzić na sikanie, próbowaliśmy alarmu, ale ten budził mnie i męża, młody spał dalej, nie zdając sobie sprawy, ze praktycznie pływa. O odstawieniu leku nie ma mowy i sami budzimy młodego ok 23.30 na sikanie, sam nie czuje i nie ma szans, zeby sie obudził, rano na szczescie śpi juz lżej i nie ma problemu. Wiemy jednak, ze tak jak ja pić i sikać syn zawsze bedzie musiał wg planu. Zawsze przed i po spaniu, przed i po wejściu to domu, przed wszystkimi posiłkami, tak samo w szkole o stałych porach. Na to, ze bez tego kiedykolwiek sie obejdzie w zasadzie nie ma szans. Myśle, ze nie ma sensu sie za bardzo spinać. Możesz próbować sadzać dziecko na nocnik, np tuż po obudzeniu jest spora szansa, ze cos "wyprodukuje", wysadzać o stałych porach ( ale bez przesady, nie co pol godziny na 15-minutowe posiadówki ), możesz odkręcać wodę, szum wody działa pobudzająco ;) Poza tym to chyba tylko czekać, ewentualnie brac dziecko ze sobą do łazienki, moze bedzie tez chciał sikać do towarzystwa.
    • ellenai1 Re: Odpieluchowanie autysty 06.11.16, 22:10
      U mnie zadziałała dopiero słodka nagroda- mały cukierek, np. m&m lub coś takiego. Ale wcześniej nie miał ze słodyczami nic wspólnego, więc o to chciał powalczyć bardzo i czasem co chwile biegał sikać, jak zalapał, że to za sikanie do nocnika/kibla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka