Dodaj do ulubionych

prośba dziennikarza

13.06.07, 13:52
Szanowni Państwo
Drodzy Rodzice
Drogie Mamy

Jestem dziennikarzem tygodnika Fakty i Mity i przygotowuję materiał o
obowiązku który także dotyczy waszych dzieci czyli o przymusownym
umundurowaniu bez względu na stan zdrowia. Informacje jakie podała Gazeta
Stołeczna tydzień temu są prawdziwe, przepis jest jednoznaczny. Obowiązek
jednolitego stroju dotyczy wszystkich szkół publicznych.
Szukam kontaktu z psychologiem/pedagogiem/rodzicem który zgodzi się nam
powiedzieć jakie skutki dla zdrowia waszych dzieci może nieść egzekucja tego
przepisu? Czy jest on w ogóle w waszych przpadkach do wyegzekwowania?
Wypowiedzi mogą być anonimowe, gwarantuję ich autoryzację (nawet po ich
anominizacji). Kontakt: tel./fax. służbowy 42 630 70 65-proszę zostawić
informację-będę odzwaniać. E-mail: muszal3@hoga.pl
Być może uda się nam obalić ten głupi przepis. Ze swojej strony
zainteresowałem sprawą kilku posłów. Potrzebny jest jednak dodatkowy nacisk
społeczny.
Z poważaniem
Michał K.Charzyński
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: prośba dziennikarza 13.06.07, 15:42
      nie mieszkam w Polsce, wiec problem mnie jakby nie dotyczy tym razem
      w swojej karierze szkolnej moje dzieci byly miedzy innymi w kanadyjskich
      szkolach katolickich, ktore maja uprawnienia szkoly panstwowej
      tam tez byla mowa o mundurkach szkolnych - pomysl nie przeszedl, przynajmniej wtedy
      nie byla to decyzja ministerstwa tylko wewnetrzna szkoly

      zbyt duzo bylo dzieci z nadwrazliwoscia dotykowa, ktore nie tolerowalyby
      sweterkow, sztywnych spodni, obowiazkowych podkolanowek do spodnic itd itp


      nie jestem psychologiem badz pedagogiem, jestem tylko rodzicem, ale wiem, ze
      niektore materialy potrafia u mojego syna wywolac reakcje porownywalne z
      fizycznym bolem
    • inside_again Re: prośba dziennikarza 13.06.07, 19:31
      Witam Pana,

      Podobnie jak Rose, nie jestem psychologiam/pedagogiem (ale nauczycielem owszem
      ;) ), natomiast jestem rodzicem. Myślę, że warto spojrzeć na umundurowany
      problem w kontekście dzieci sprawnych inaczej, ale W OGÓLE, czyli w kontekście
      różnego typu schorzeń, a co za tym idzie - dysfunkcji. Mundurki to nie tylko
      (acz chyba przede wszystkim) zmora dla Dzieci z zaburzeniami typu autystycznego.
      Problemem może być praktycznie wszystko: od faktury materiału, koloru, kroju,
      rodzaju materiału (nie oszukujmy się - którego Rodzica chorego dziecka będzie
      stać na super-mundurek, wykonany np. z czystej bawełny, bo tylko bawełnę dziecko
      może ubierać, albo która szkoła zaproponuje dowolność w wyborze materiału, z
      którego mundurek miałby być wykonany) - do samego faktu, że "mam nosić
      mundurek". I jednocześnie - czy mundurki będą dostosowane dla np. dzieci na
      wózkach, czy poruszających się o kulach? To tylko z pozoru głupie pytanie,
      powstaje problem mnóstwa dzieci, uczących się w szkołach integracyjnych, wiele z
      tych dzieci ma również określone ograniczenia, wynikające z faktu "bycia chorym
      na coś" (a na przykład mój Młody to nie może nosić obcisłej odzieży, nie może
      być ubrany "za ciepło", czyli polarowe wdzianka niekoniecznie, ubranie powinno
      być ciemne, najlepiej czarne...)

      Mój Syn ma to szczęście, że za półtora tygodnia kończy gimnazjum. I problem
      munduru już Go nie dotyczy administracyjnie. Sam mówi, że "ma farta i się nie
      musi martwić". Ale gdyby był młodszy, to bym miała ciężki orzech do
      zgryzienia... I w kwestii egzekwowania przepisu odpowiem: TAK, dałabym radę
      wyegzekwować, tyle tylko, że skutki niekoniecznie mogłyby mnie
      usatysfakcjonować. Przewidywałabym MNÓSTWO problemów psychicznych,
      osobowościowych, a także somatycznych, jeżeli ubranko nie byłoby wykonane
      odpowiednio dla Młodego.

      Mam nadzieję, że się Panu uda, bo gra jest warta świeczki. Tu nie chodzi o jakąś
      pojedynczą, unikalną sprawę - tu jest problem - podejrzewam - SETEK chorych
      dzieci...

      Pozdrawiam serdecznie
      Dorota
    • zakladka Re: prośba dziennikarza 14.06.07, 20:13
      Poniższy problem nie dotyczy zapewne miast dużych lub będzie
      tam mniej dotkliwy
      ale w mniejszych pojawi się na pewno.
      Przy dowolności wyboru przez szkołę
      fasonu mundurka w każdej szkole będą
      mundurki inne-więc na pierwszy rzut oka
      będzie widać,że dziecko jest ze szkoły specjalnej.
      Nie oszukujmy się, nasze społeczeństwo mało tolerancyjne jest:)
      choć na szczęście coraz bardziej-dzieci zwłaszcza starsze,
      zdają sobie sprawę jak są odbierane.
      Parę lat temu min. edu. zrezygnowało z wpisywania przymiotnika "specjalny"
      przy nazwie szkoły podstawowej czy gimnazjum-bo to stygmatyzowało dzieci.
      W zespole szkół, do którego uczęszcza mój syn
      rozważa się więc najprostszy mundurek typu kamizelka
      zostawiany w szatni.
      Jak przy takim rozwiązaniu zadbać o higienę mundurka?
      Jak znam zycie i mojego syna i jego kolegów to będą wkładali
      na siebie podeptane w szatni i przepocone szaty-niby drobiazg ale współczuje
      nauczycielkom w takiej pachnącej klasie




      Problem może nie
      • michal_powolny1 Re: prośba dziennikarza 15.06.07, 16:23
        Drogie Panie

        W imieniu ojego redakcyjnego kolegi dziękuję za wszystkie opinie.
        Przepraszam także za brak aktywności ale był spowodowany poważną awarią systemu
        informatycznego. Od poniedziałku wszystko powinno już być dobrze.
        Liczę na kolejne głosy.
        Z poważaniem
        MP z Faktów i Mitów
        MKC z Faktów i Mitów (WZ)
        • inside_again Re: prośba dziennikarza 16.06.07, 11:00
          Szanowni Panowie,

          Myślę, że mizerna aktywność userów w tym wątku była właśnie spowodowana Panów
          nieobecnością. Jeśli o mnie chodzi, mimo szerokiego uśmiechu na twarzy Mojego
          Syna, z powodu braku przymusu uczęszczania w mundurku - temat uważam za BARDZO
          ważny. I chętnie bym wzięła w przedsięwzięciu jakiś malutki udział, o ile mogę
          się do czegoś przydać. Niemniej musicie Panowie pamietać, że Rodzice chorych
          Dzieciaków mają naprawdę na głowie sto milionów problemów i z pewnością byłoby
          Im prościej (i szybciej ;) )podzielić się przemyśleniami, gdyby Panowie
          zechcieli np. zadać konkretne pytania. Warto też wziąć pod uwagę samą chorobę -
          czyli jakiego typu jest niepełnosprawność dziecka, i tak jak pisałam wyżej -
          jakiego typu dysfunkcje dotknęły Dziecko, w tym kontekście - problem mundurka.

          Czyli krótko mówiąc - niezbędna jest w tej dyskusji Panów obecność.

          Serdeczności

          www.wampirnadrabinie.blox.pl
          • michal_powolny1 Re: prośba dziennikarza 19.06.07, 17:45
            Witam

            Mojego kolegę zmogła choroba o dlatego upoważnił mnie do kontynuwania wpisów.
            Otóż mam szczęśliwą wiadomośc z Wielkopolski. Dyrektorzy wywalczyli tam
            zwolnienie swoich uczniów z umundurowania. Nastąpiło to decyzją kuratora
            oświaty. Sprawą zajęli się także posłowie na SEjm RP. Jeden z nich poseł Artur
            Ostrowski jest otwarty na państwa głosy. Można pisać czy na e-maila
            Artur.Ostrowski@sejm.pl lub dzwonić 44 647-12-33. Wiem także że w tej sprawy
            interwencje podejmuje także poseł Arkadiusz Rybicki. Według prawnika z którym
            rozmawialem są poważne szanse aby przepisy mundurkowe obalił Trybunał.
            Poytrzebny jest do tego wniosek albo grupy posłów albo RPO-to jest
            najwygodniejsza droga. Mam wobec tego prośbę. Jeżeli każdy z rodziców nawiedzi
            choćny jedniego posła opozycji to mamy szansę any jeszcze przed wrześnieniem
            głupie prawo przestało być prawem. A dla nas wszystkich jest to nauczka gdyż
            tryb uchwalania tej ustawy spowodowal że zgubliśmy sens tej zmiany.
            Jeżeli macie inne pomysły związane z narzucaniem na wasze dzieci (i na wasze
            kieszenie)idiotycznych przepisów to piszczie. Bardziej na adres
            michal@faktyimity.pl lub michal_powolny1@gazeta.pl
            Razem możemy zrobić więcej.
    • aanniittaa Re: prośba dziennikarza 16.06.07, 12:00
      Mój syn zaczyna we wrześniu edukcję szkolną. Ma nadwrażliwość sensoryczną
      (głównie dotykową) i mamy duży problem w doborze ubrań dla niego. Nic nie może
      go cisnąć, drapać, łaskotać, uwierać itp., bo staje sie wtedy rozdrażniony, a
      nawet wpada w szał.
      Nie wiem, jakie będą mundurki w jego szkole, ale jeśli nie będzie mu
      odpowiadać, to nie będzie go nosić !
      Jestem przeciwna mundurkom, bo nie wnoszą niczego do szkoły, nie maja żadnego
      związku z poprawą bezpieczeństwa itd.
    • rysa9 Re: prośba dziennikarza 31.07.07, 18:40
      Nie wiem, dlaczego przepis o noszeniu mundurków jest określany mianem głupiego.
      Być może powrót do dawnych fartuszków byłby bardziej trafiony ale ja widzę
      plusy ujednolicenia strojów.
      Dlaczego tak wiele pisze się negatywnych opinii na temat mundurków a tak mało
      na temat farbowanych włosów, okaleczeń ciała w postaci kolczyków w różnych jego
      częściach czy tatuaży u dzieci i młodzieży? Nie wspomnę już o rewii mody, która
      dzieli uczniów na "markowych" i "niemarkowych".
      Wydaje mi się, że jeśli jakiś uczeń ma stwierdzoną przez specjalistę SI
      nadwrażliwość dotykową to szkoła powinna pójść na ustępstwo i odpuścić mu
      noszenie mundurka. Wszystko zależy od elastyczności dyrekcji.
      A co do dzieci ze szkół specjalnych, to się zgadzam, że niepotrzebne jest
      podkreślanie strojem, do jakiej placówki uczęszczają. Dlatego jestem za
      jednolitymi w całym kraju fartuszkami czy kamizelkami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka