malgosia403
26.03.08, 11:10
To jakiś koszmar.W gimnazjum jest nauczyciel wspomagający, a tu syn rzucony na
głęboką wodę.Nie dosyc,że bez pomocy ze strony wspomagającego-dopilnowac aby
wszystko zanotował w zeszycie,aby wiedział co robic w szkole w danej
sytuacji,to jeszcze wieczne problemy z nauczycielami z poszczególnych
przedmiotów.Mam ochotę wyc z wścieklości.Człowiek dostarcza materiały na temat
Aspergera,prosi,tłumaczy jaki dzieciak jest i słuchajcie groch o ściane.Przykłady:
1)Lukasz mi mówi,że dostał 1 z biologii.Pytam dlaczego,okazuje się,żę pani
miesiąc temu zadała jakiś referat do napisania.Lukasz twierdzi,że pani
wybierała uczniów którzy to mieli napisac i on nie musiał,bo go pani nie
wybrała.Poza tym w zeszycie nie miał niczego zanotowanego.Poszłam do pani i
pytam dlaczego dostał 1-ę a ona,że nie przyniósł na czas referatu i głupim
uśmiechem mówi,że mieli wszyscy napisac.No trudno,pomogłam Lukaszowi w
referacie i sama zaniosłam pani-bo On nosił w plecaku i bał się oddac...
2)Pan z historii,starszy facet-były z nim totalne kłopoty.Myślałam,że coś już
zrozumiał.Złudne nadzieje..miała byc klasówka z obszernego działu..Pan
powiedział Lukaszowi,że bedzie pisał tylko z jednego działu.Dzieciak
przychodzi uśmiechnięty do domu i się cieszy,że da radę partiami zaliczyc tą
gigantyczną dla niego klasówkę.W dniu pisania klasówki ,Lukasz z płaczem
mówi,żę pisał to co dzieci,czyli całośc.Napisał wszystko z działu,który miał
opanowac a nic na pozostale tematy.Efekt-1-ka.