Dodaj do ulubionych

Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychiczny

07.07.09, 07:19
Taką diagnozę zasugerowała wczoraj pani psycholog u mojego 3-
letniego synka. Ze mną rozmawiała ok. dogziny, a z małym przez ok.
15 min.
Trudno mi pogodzić się z taką diagnozą, dlatego szukam dobrych
psychologów dziecięcych, żeby mieć jakieś porównanie.
Syn ma opóźniony rozwoj mowy, teraz zaczął składać pierwsze proste
zdania, b. ładnie powtarza, liczy, zna dużo słów. Problem polega z
komunikacją z nim, bo prawie zawsze "zlewa" zadawane mu proste
pytania. Sprawia wrażenie jakby ich nie słyszał. Reaguje na
polecenia, ale takie, które mu sie podobają :)
Naczytała się sporo o autyźmie i parę rzeczy w niego zauważyłam, ale
b. lekkim stopniu: kręcenie się w kółko ( teraz już b. rzadkon to
robi - najczęściej jak się b. nudzi), uwiebia gasić i zapalać
światło, pół roku temu mieliśmy problem, bo wrzeszczał na ulicy, jak
szliśmy inną niż zwykle drogą. Teraz już mu to przeszło. Uiwelbia
wszytskie zabawki, które się krecą, zwłaszcza wiatraki. Kurcze, ale
to chyba nie jest od razu autyzm?
Poza tym jest b. pogodnym dzieckiem, uwielbia się przytulać, jak
przychodzą goście , to się poipisuje gananiem po domu i zwracaniem
na siebie uwagi, daje obcym cześć, zaczął chodzić do przedszkola i
zaczął już po półtorej tygodniu iść tam bez ryku i nawet zaczał
bawić się z dziećmi.
Syn , jak czegoś sam nie chce,, to nie będzie tego robił. Tak było u
psychologa, bo bardziej podbaały mu sie zabawki stojące w rogu
pokoju niż obrazki, któte mu pani pokazywała, on po prostu musi mieć
natchnienie, żeby opowiedzieć coś z obrazka, nie jak ktoś od niego
żąda. I klops, jak go ocenić?
Dziewczyny, może coś poradzicie, bo mam straszny metlik w głowie.
Obserwuj wątek
    • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 07.07.09, 09:01
      Taka diagnoza to śmiech na sali! Wybacz, ale to totalne nieporozumienie.
      Oczywiście w opisie zachowania Mateuszka pojawiają się pewne zachowania
      autystyczne, ale nie można postawić diagnozy na podstawie wywiadu i 15 minut
      obserwacji dziecka. Mój Mateuszek był diagnozowany przez pół roku a i tak
      oceniam tą diagnozę jako postawioną już na szybko, dla świętego spokoju, na
      odczepnego.
      Generalnie powinnaś udać się do poradni czy ośrodka, który zajmuje się
      diagnozowaniem takich zaburzeń. To może być OWI, ale długo się czeka... Raczej
      skazana jesteś na prywatne ośrodki. Jest to ekipa różnych specjalistów np.
      psychiatra, psycholog, terapeuta, neurologopeda itp. Oni obserwują dziecko przez
      kilka godzin, jest też przeprowadzany obszerny wywiad dotyczący dziecka i jego
      rozwoju itd. To trwa ale wtedy można mieć naprawdę najbardziej trafną diagnozę.
      Gdy już ją Masz, możesz działać dalej, czyli leczenie, terapie. Napisz skąd
      jesteś to ja na pewno mogę wskazać ośrodki w Warszawie a inni forumowiczowie ze
      swoich okolic.
    • basiek-79 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 07.07.09, 09:22

      Jestem z Legnicy, ale możemy pojechać do ośrodków lub psychologów w
      okolicach Dolnego Śląska lub opolskiego.
      • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 07.07.09, 09:35
        Z opolskiego to wiem o ośrodku Prodeste w samym Opolu.
        www.prodeste.pl/
        Polecany ośrodek.
      • gemmavera Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 07.07.09, 09:38
        basiek-79 napisała:

        > Jestem z Legnicy, ale możemy pojechać do ośrodków lub psychologów w
        > okolicach Dolnego Śląska lub opolskiego.

        Jeśli Cię stać na prywatną diagnozę, zapisz się do poradni Prodeste.
        Opole, ul. Morcinka 43
        prodeste.pl/
      • titina_www Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 07.07.09, 10:11
        Psycjolog nie ma prawa stawiać diagnoz dot. takich chorób jak
        autyzm, czy ADHD. On może zasugeorwać, że widzi zachowania, czy
        cechy autystyczne, ale to musi zostać potwierdzone przez zespół
        specjalistów w tym przede wszystkim psychiatry. Tak więc polecam
        ośroki specjalizujące się w tego typu schorzeniach, które stawiają
        diagnozy.
    • tijgertje Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 07.07.09, 13:09
      Wiesz co, jak tak czytam, to prawie jak o moim mlodym;-) Ma
      zaburzenia autystyczne, ale konkretna diagnoze prawdopodobnie w
      przyszlym tygodniu dostaniemy. Dzisiaj dostalismy diagnoze z SI i
      jestem w lekkim szoku:-( Miedzy naszymi dziecmi jest jednak jedna
      zasadnicza roznica. Piszesz, ze u twojego wiele zachowan, mogacych
      swaidczyc o autyzmie zanika, u mojego (5 lat z hakiem) z wiekiem
      znacznie sie nasilaja i wlasnie to bylo powodem odwlekania diagnozy,
      bo roznica jest ta, ze u zdrowego dziecka moga wystepowac NORMALNE
      dla okresu rozwojowego cechy chatrakterystyczne dla autyzmu, ale
      dzieci z nich wyrastaja, w przeciwienstwie do dzieci faktycznie
      autystycznych, u tych u 6-latka to co u 3-latka miescilo sie w
      normie znacznie od niej odbiega, dlatego wcvzesna diagnoza czesto
      jest mylna, a potem mowi sie o wyleczeniu autyzmu. U dziecka
      autystycznego mozg pracuje inaczej i tego zmienic sie nie da! Na
      twoim miejscu nie szukalabym teraz diagnozy. Krecace zabawki,
      wlaczanie wylaczanie swiatla moga swiadczyc o zaburzeniach SI i na
      taka terapie warto byloby sie wybrac, nie zaszkodzi, a moze pomoc i
      za jakis czas u malego zadna sila nikt sie autyzmu nie dopatrzy.
      Nasza terapeutka ustalila plan terapii, ale zaznaczyla, ze SI i
      cechy autystyczne sie zazebiaja, z tym, ze sa 2 rodzaje:
      -dzieci z silnymi zaburzeniami SI, ktore nie potrafia sobie radzic z
      nadmiarem i brakiem bodzcow wyksztalcaja cechy autystyczne, ktore
      zanikaja w trakcie terapii SI, te dzieci mozna zupelnie wyleczyc
      - dzieci z faktycznymi zaburzeniami autystycznymi, ktore maja w
      mniejszym lub wiekszym stopniu zaburzenia SI, u nich terapia mozliwa
      jest tylko w ograniczonym zakresie, ze wzgledu na budowe mozgu nigdy
      sie nie uda ich wyleczyc i nie zawsze terapia SI bedzie skuteczna,
      bo pewnego pulapu dziecko nie jest w stanie przeskoczyc.
      Nie rzejmuj sie diagnoza, dfla mnie jest ona bez sensu, nie mozna ot
      tak z jednej rozmowy stwierdzic, ze dziecko, w dodatku 3-letnie ma
      autyzm!!! Zdrowy 3-latem ma prawo nie chciec czegos robic, ma prawo
      do lubienia powtorzen i schematow (charakterystyczna cecha rozwoju 2-
      latkow!), ma prawo lubic wiatraki i nic z tego co napisalas nie jest
      na tyle odstawaniem od normy, zeby mozna bylo mowic o autyzmie. Na
      dobra sprawe KAZDY ZDROWY 3-latek JEST AUTYSTYCZNY, jesli lekarz
      neguje normy rozwojowe;-)
      • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 07.07.09, 13:42
        No, podoba mi się to, co napisałaś... Ja jednak wybrałabym się gdzieś dalej. Bo
        mimo wszystko zaniedbać jest łatwo, odpuścić, ale jeśli ten autyzm jest, to co?
        Stracić tyle czasu? Ja tam też nie wierzę w autyzm mojego dzwońca, bo dodatkowo
        jest wcześniakiem - hipotrifikiem. Wcześniactwo przecież zobowiązuje, jak mawia
        moja przyjaciółka. Na pewno ta diagnoza SI powinna być zrobiona, zapomniałam o
        tym wcześniej.
    • magdafeno Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 20.09.09, 04:50
      Jeśli masz wątpliwości i już sama nie możesz się w tym połapać to na
      początek spróbuj poradzić się jakiegoś specjalisty, jeśli nie chcesz
      wydawac kasy to możesz zrobić to bezpłatnie na stronie
      abcautyzm.pl mają tam kilku psychiatrów, którzy odpowidają na
      pytania interenatów bezpłatnie, może oni ci coś doradzą albo
      naprowadzą na właściwy sposób leczenia, zamiast pytać obcych ludzi
      na forach lepiej zapytać lekarza.
    • aromatyczna_kawa Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 25.09.09, 08:38
      Podobną diagnozę zasugerował nam pediatra, dziecko ma 3 latka, mówi
      ale po swojemu,czasami nie reaguje na swoje imię, jest jakby
      nieobecny, brak kontaktu wzrokowego,brak reakcji na polecenia,brak
      kontaktu z rodzeństwem.Czekamy na diagnozę.Polećcie dobrego
      specjalistę w Krakowie.
      • aska1972 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 25.09.09, 09:11
        Ja byłam z synem na ul. Zacisze 7. Mają bardzo profesjonalne podejście zarówno
        do dziecka jak i do rodziców. Trochę się czeka na termin, ale myślę, że warto.
    • basiek-79 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 28.09.09, 20:20
      Mamy już diagnozę - upośledzone rozumienie mowy. Mati nie odpowiada
      na pytania, bo większości nie rozumie. Autyzm został z całą
      pewnością wykluczony. Obecnie chodzimy do logopedy raz w tyg. i raz
      w miesiącu do pani psycholog.
      Mati zaczyna mi czasem odpowiadać, śpiewa piosenki z przedszkola,
      kupa dalej w majty, ale już mówi, że zrobił. Siku robi sam.
      Ceka nas ciężka praca, bo moja gadzina nie zewsze chce
      współpracować, ale znalazłam świetną logopedkę, która do niego
      dociera.
      Zaczął chodzić do przedszkola, a ja co dzień muszę wysłuchać...
      Kobitka jakoś nie może zrozumieć, o co chodzi z tym upośledzeniem
      rozumienia mowy i wg niej Mati to "trudne" dziecko. Mam dość tej
      baby...
    • kasiula7765 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 02.10.09, 07:41
      Droga Basiek79!Zmagam się na co dzień z tym samym problemem.Byłam u wielu
      lekarzy,psychologów klinicznych i psychiatrów dziecięcych.Wszyscy ci uświadomili
      mi że cechy autystyczne to nie jest autyzm.Wszystkie te cechy i zachowania jakie
      Twój skarb przejawia ustąpią z cała pewnością w trakcie terapii.Pomyśl o terapii
      integracji sensorycznej bo daje świetne efekty,
      hipoterapia tez jest super rozwiązanie.
      nie wiem czy robiłaś badanie na obecnośc candidy?
      ten grzyb własnie wywołuje autyzm.
      U mojego Wojtusia wyszło a po przeleczeniu troche ruszył z rozwojem bardziej
      mnie słucha,lepiej śpi,zaczął interesować sie dziećmi.Głowa do góry kochana:)To
      da się całkowicie wyeliminować.Pozdrawiam
    • lawenda84 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 14.12.09, 13:34
      Witam.
      Chciałabym zapytać się mojej poprzedniczki w sprawie grzyba
      candida.Właśnie dowiedziałam się,że mój 16 m-czny syn "to" ma-
      zrobiłam to badanie ze względu na opóznienie rozwojowe u syna i
      podejrzenie cech autystycznych(diagnozy jeszcze nie mam).Do tej pory
      lekarz mnie utwierdzał,że grzyb candida jest prawie zawsze obecny u
      dzieci z autyzmem,co z kolei mnie coraz bardziej utwierdza w
      przeknaniu,że mój syn cierpi na to schorzenie.Tu się dowiaduję,że
      grzyb ten niekoniecznie ma związek z autyzmem?Czy jego obecnosc moze
      wywoływac cechy autystyczne,a po jego wyleczeniu cechy autystyczne
      moga ustapic?Jak to wkoncu jest?
      Pozdrawiam.
      • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 14.12.09, 14:37
        Po wyleczeniu candidy właśnie mogą ustąpić wszystkie objawy, dlatego stąd
        dyskusje czy te dzieci naprawdę miały autyzm, bo ten podobno jest
        nieuleczalny... Jedni twierdzą, że u dzieci autystycznych najpierw jest autyzm i
        z ich ograniczeń dietowych jakie sobie same stawiają oraz dolegliwości,
        następuje przerost candidy. Drudzy twierdzą, że najpierw jest candida, która
        zaburza rozwój, powoduje alergie i takie tam, i stąd pojawiają się zachowania
        autystyczne.
        Jeśli macie candidę, to trzeba leczyć. Nawet jeśli problem jest poważniejszy niż
        tylko grzyb, to pozbycie się go odblokuje dziecko, zobaczysz na pewno poprawę w
        wielu sferach. 16 miesięcy to jeszcze mały bączek, można naprawdę dużo osiągnąć
        a dieta i leczenie nie powinno być kłopotliwe, przynajmniej nie tak, jak u
        przedszkolaka.
        • lawenda84 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 15.12.09, 12:29
          Dzięki "szalicja"za informacje-och,jakie by to było piękne,gdyby to
          było takie proste....Trudno mi jednak uwierzyc w taką hipotezę u
          mojego dziecka.Diagnozy właściwie jeszcze nie mam(jesli chodzi o
          autyzm),bo czekam na spotkanie w Synapsis,ale rozpoczęłam już
          terapię SI.Sama jednak widzę wiele objawów autystycznych i to od
          dawna,a grzyb candida mógł pojawic się czysto przypadkowo(po kuracji
          antybiotykami)dziś byłam z wynikami u l.rodzinnego i ona mówiła,że
          to nie jest jeszcze cięzki szczep candidy i przepisała syrop.Szukam
          jakiegoś dobrego specjalisty od leczenia tego grzyba w
          Bydgoszczy,ale jest ciężko-zresztą jak z całą polską służbą
          zdrowia.Strasznie boję się o synka,ale wiem,że jesli to nawet
          autyzm,to wczesna terapia i leczenie mogą ten stan cofnąć-dlatego
          chcę działac a nie miec nadzieję,że mam czas,bo on jest jeszcze
          malutki.A co miałaś na myśli pisząc ,że przerost candidy nastepuje z
          graniczen dietowych,jakie osoby autystyczne sobie narzucają?Chodzi o
          to,że one nie chcą jeść wszystkiego?Mój mały nie chce jeść kawałków
          pokarmu,tzn,nie chce ich gryzc-oprócz tego nie jest smakoszem owoców
          i nic sam nie bierze do buzi-ale tak ogólnie zawsze staram mu się
          zapewnic pełnowartościowy posiłek.Terapeutka od SI twierdzi,że to
          jest wynikiem jego zaburzeń integracji sensorycznych,ale też martwię
          się,że to objaw autyzmu.
          • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 15.12.09, 13:31
            lawenda84 napisała:

            > a grzyb candida mógł pojawic się czysto przypadkowo(po kuracji
            > antybiotykami)

            mógł, i myślę, że u nas też tak było. To nie znaczy jednak, że grzyb nie zaburza
            rozwoju i nie powoduje różnych nieprzyjemnych zachowań i itp.

            A co miałaś na myśli pisząc ,że przerost candidy nastepuje z
            > graniczen dietowych,jakie osoby autystyczne sobie narzucają?Chodzi o to,że one
            nie chcą jeść wszystkiego?

            Tak, właśnie o to. Są podobno takie dzieci, które w zasadzie jedzą tylko kilka
            produktów. Nie jestem ekspertem, ale tak właśnie niektórzy mówią, że candida
            następuje w wyniku bardzo jednostronnej diety. Ja jednak myślę, że prawda leży
            po środku... Muszą być jakieś dodatkowe czynniki, które powodują, że następuje
            przerost candidy. A problem nie leży tylko w grzybie lecz spustoszeniu, jakie
            powoduje w jelitach. To już jest obszerny temat. Poczytaj o metodzie DAN, to
            będziesz wiedziała, o co chodzi.

            Mój mały nie chce jeść kawałków pokarmu,tzn,nie chce ich gryzc-oprócz tego nie
            jest smakoszem owoców i nic sam nie bierze do buzi-ale tak ogólnie zawsze staram
            mu się zapewnic pełnowartościowy posiłek.Terapeutka od SI twierdzi,że to jest
            wynikiem jego zaburzeń integracji sensorycznych,ale też martwię się,że to objaw
            autyzmu.

            Tak, to może być objawem zaburzeń. Może też ONM? Jak nie będzie gryzł, ćwiczył
            mięśni wewnątrz buzi, to potem może mieć problemy z mową. Terapeutka na pewno
            poda Ci różne ćwiczenia i zabiegi, które można robić w domu. Dzięki temu jakoś
            rozruszasz bombla. Może będzie chętniej jadł ;-)
      • ruda.ja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 15.12.09, 13:29
        Candida albicans nie wywołuje autyzmu.
        cechy autystyczne to nie to samo co autyzm.
        psycholog ma prawo do diagnozy autyzmu.
        po wyleczeniu z candidy autyzm nie ustępuje, bo to nie jest choroba
        somatyczna.
        nie wszyscy autyści cierpią na kandydozę, za to może ją mieć każdy
        zdrowy człowiek- dziecko czy dorosły (wogóle to ten rodzaj grzyba
        jest na stałe obecny u ok. 80 %społeczeństwa ale nieinwazyjnie, póki
        nie stworzymy mu odpowiednich warunków)
        dieta bogata w cukry proste(glukoza, sacharoza), fast food, uboga w
        warzywa, przyjmowanie antybiotyków oraz obniżona odporność pomaga rozwinąć się kandydozie
        objawem kandydozy rzeczywiście mogą być zaburzenia koncentracji
        uwagi, zmienność nastrojów, płaczliwość, zaburzenia snu i zachowania
        ale na Boga jak lekarz Wam wmawia, że te objawy świadczą o autyzmie i
        dzięki wyleczeniu Candidy autyzm ustąpi to radzę omijać go szerokim
        łukiem i udać się do poradni specjalistycznej diagnozującej autyzm i
        zaburzenia pokrewne.
        • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 15.12.09, 15:06
          ruda.ja napisała:

          <zaburzenia koncentracji uwagi, zmienność nastrojów, płaczliwość, zaburzenia snu
          i zachowania ale na Boga jak lekarz Wam wmawia, że te objawy świadczą o autyzmie
          i dzięki wyleczeniu Candidy autyzm ustąpi to radzę omijać go szerokim łukiem i
          udać się do poradni specjalistycznej diagnozującej autyzm i zaburzenia pokrewne.>

          Takich lekarzy, psychologów i innych tego sortu jest masa. I masa jest takich,
          którzy nie odróżnią cech autystycznych od autyzmu, autyzmu od ADHD i tak dalej.
          A ci w specjalistycznych ośrodkach też nie są nieomylni niestety.
          A jeszcze jeśli chodzi o candidę, to jasne, autyzm nie minie, ale ma to związek
          jedno z drugim. pozbycie się tego dziadostwa znacznie wpływa na poprawę
          funkcjonowania. Przecież nie dla swojego widzimisię synapsis mówi o tym na dzień
          dobry.
          A był już kiedyś taki wątek apropos cech. Bo podobno nie można być trochę
          autystycznym mając tylko cechy, bo nie można być tylko trochę w ciąży itp.
          Bardzo obszerny wątek... Więc jak to jest z tymi cechami?
          • lawenda84 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 15.12.09, 15:56
            O cechach autystycznych a o atyzmie jest tyle opinii,co diagnoz
            stawianych przez lekarzy-wszystko zalezy od ich doświadczenia,wiedzy
            a moze i humoru danego dnia.Nie mniej jednak moim zdaniem,jesli
            już "coś" jest to jest-w mniejszym lub większym stopniu,ale jest.I
            to jak będzie wyglądało zycie naszych dzieci zalezy w głownej mierze
            od nas samych-z lekkim autyzmem mozna zyc "normalnie";gorzej z
            przyklejoną łatką.Moja mama ma stwierdzona schizofrenie,a po
            wieloletniej terapii jest w pełni normalnym człowiekiem.POzostał
            tylko wpis u psychiatry.Także moim zdaniem z każdym demonem nalezy
            walczyć wiierzyc,że się go pokona.
            • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 15.12.09, 16:17
              Święta prawda... Zresztą niejednokrotnie są dzieci z diagnozą "autyzm", które po
              długotrwałej terapii funkcjonują lepiej, niż te z cechami, przy których rodzice
              nie miel "stresa" i nie walczyli z deficytami, bo to "tylko" cechy. Ja zawsze
              wolę uważać sytuację za poważniejszą, niż jest w rzeczywistości. Zawsze lepiej
              dmuchać na zimne. A co nas samych - myślę, że to jest tak potworny stres dla nas
              rodziców, że też wychodzą przy tym różne kwiatki emocjonalne. Mnie kiedyś było
              niezwykle trudno wyprowadzić z równowagi, teraz rzucam się ze strasu na byle
              odgłos, którego się nie spodziewam. Nie trzeba mieć poważnej choroby
              psychicznej, aby mieć problem z psychiką.
          • ruda.ja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 15.12.09, 17:43
            szalicja napisała:
            > jeszcze jeśli chodzi o candidę, to jasne, autyzm nie minie, ale ma
            to związek
            jedno z drugim. pozbycie się tego dziadostwa znacznie wpływa na
            poprawę
            funkcjonowania. Przecież nie dla swojego widzimisię synapsis mówi o
            tym na dzień
            dobry.
            to szkoda że u mojego syna ani śladu Candidy!!!

            >A był już kiedyś taki wątek apropos cech. Bo podobno nie można być
            trochę
            autystycznym mając tylko cechy, bo nie można być tylko trochę w ciąży
            itp.
            Bardzo obszerny wątek... Więc jak to jest z tymi cechami?

            > a tak, że ja na przykład mam pewną cechę świadczącą o neurastenii
            lecz nie cierpię na tą chorobę z braku innych objawów
            charakterystycznych. i tak samo jeśli dziecko lubi się kręcić albo
            kręcić młynki z różnych przedmiotów przed oczami i do tego nie mówi,
            to ma tylko cechy autystyczne a nie choruje na autyzm i powiedzenie o
            nim, że ma cechy autystyczne to nie diagnoza jednostki chorobowej
            tylko wskazanie na deficyty (więc masz rację nie można być trochę
            autystycznym)a za tym powinna iść propozycja terapii eliminującej te
            cechy a jeszcze przed tym konsultacje z innymi specjalistami.
            niestety szalicja masz rację nawet placówki tzw. specjalistyczne
            badające, diagnozujące autyzm często gó... o nim wiedzą, i albo się
            uczepią jednego (u nas to były słodycze, na każdym spotkaniu -"proszę
            nie dawać słodyczy" a w karcie od początku jak byk, że syn nie jada
            bo nie lubi!) albo niczego konkretnego nie potrafią powiedzieć,
            doradzić.
            co do DAN to teoria i założenia jak najbardziej, bo nie znam
            przypadku autyzmu bez jakiejkolwiek choroby somatycznej i nie ma co z
            tym dyskutować ale samo postępowanie lekarzy DaN jak dla mnie
            pozostawia wiele do życzenia, zresztą nie o tym miało być.
    • lawenda84 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 15.12.09, 21:53
      Mam jeszcze jedno pytanie w zw.z candidą-czy może ona byc zarazliwa?
      Tzn.czy mozliwe,że wszyscy członkowie rodziny ją mają?Zanim trafię
      do specjalisty,zaczęłam stosowac syrop,który zlecił mi lekarz
      rodzinny;o diecie nie mam pojęcia.Może coś mi doradzicie?Czy
      mleko,które pije mój syn,tj.modyfikowany Bebilon,muszę wymienic
      np.na takie dla dzieci z alergią?
      • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 16.12.09, 13:00
        O ile wiem, candida nie jest zaraźliwa. Kobieta w ciąży chorująca może przekazać
        dziecku candidę przy porodzie, chyba. Samo też rozwija się już w środowisku
        grzybiczym.
        Przy candidzie eliminuje się cukier we wszelkiej postaci (np. fruktoza w owocach
        cy sokach), również produkty, które go zawierają, gluten i wszystko co go
        zawiera (a dużo tego jest). Jest też ograniczenie nabiału, najlepiej tylko
        podawać jogurt naturalny. Po za tym należy wyeliminować alergeny.
        Najlepiej wguglować sobie hasło "dieta przeciwgrzybicza" i na pewno pojawi się
        wiele odpowiedzi. U maluchów ta dieta jest mniej rygorystyczna.
    • basiek-79 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 16.12.09, 14:47
      Widzę, że mój watek się rozrasta :) Co do mojego synka - widzimy
      wyraźny postęp. Gada zdaniami, śpiewa piosenki z przedszkola, pamieć
      ma niesamowitą wręcz jak na dziecko z deficytami.
      W przedszkolu pomógł papier z pieczątką od psychologa z diagnozą ( z
      kodem ) zaburzenia rozumienia mowy i zaburzenia emocjonalne okresu
      dzieciństwa. Od tej pory kobitki jakoś lepiej do niego podchodzą.
      Moje słowa nie miały dla nich znaczenia, jak mówiłam o problemach
      syna.
      Niestety jesteśmy teraz na trudnym etapie, bo Mati nie rozumie, a
      chce robić dużo rzeczy sam i wiele których nie może. Gdy coś mu się
      nie uda lub gdy coś mu się zabroni, to demuluje swój pokój, niszczy
      zabawki, wali się na ziemie i uderza głową ( to na szczęście coraz
      rzadziej). Mamy wtedy stosować holding aż sie uspokoi. Czasem mam
      wrażenie, że zwariuję za chwilę, na szczęście mąż ma więcej
      cierpliwości i go trzyma. Ja szczerze mówiąc mam ogromną ochotę
      walnąc mu wtedy klapa, jak rozwala wszystko ze złości. Dlatego
      uspokaja go mąż.
      Najgorsze jest to, że na to wszytskie akcje Matiego patrzy 8 -
      miesięczny braciszek i często płacze ze strachu, jak starsza gadzina
      się wydziera i rzuca róznymi rzeczami. Dziewczyny, cieszę się , że
      idzie do przodu, ale te akcje po kilka razy dziennie wykańczają
      mnie. Czasem mam dość własnego dziecka.
      • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 16.12.09, 15:46
        Basiek, te akcje z histerią i demolką miną. U nas też tak było, że jak coś mu
        się nie udawało, to od razu foch, demolka, rzucanie przedmiotami, ryk. Natomiast
        u nas "holding" nie sprawdza się i nie sprawdzał. Raczej to jeszcze bardziej go
        wkurza. My zostawialiśmy go w bezpiecznym miejscu np. na dywanie i niech się
        wścieka. Jak skończyła się publiczność (czyli my) dla histerii, to i histeria
        przechodziła nagle, bo nikt na nią nie zwracał uwagi. Zabawki niszczone i
        rzucane w fochu były albo wyrzucane na zawsze (jeśli zniszczone) albo zabierane
        na długi czas np. wystawiamy je w koszu na balkon. Działa. Teraz pięć razy się
        zastanowi zanim rzuci. I jeszcze jedna podpowiedź. Kiedy zrobi demolkę to MUSI
        SAM POSPRZĄTAĆ!!! Ja wiem, że to może wydawać się abstrakcją, ale on musi
        zrozumieć konsekwencje i je odczuć. Jeśli jeszcze nie robi tego samodzielnie z
        polecenia, to możesz np. wziąć jego rączkę i tą rączką chwycić rzucony przedmiot
        albo np. umówić się, że mu pomożesz, ale na "raz jeden klocek mama, raz drugi
        Mateuszek" itp. Jesteście teraz na etapie jak my rok temu... przynajmniej jeśli
        chodzi o te fochy bo z gadaniem u nas gorzej. Pozwoliłam sobie na te wskazówki,
        bo mieliśmy podobne problemy i udało się je wyeliminować ;-)
        • sewerynki Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 16.12.09, 19:47
          To tylko taki komentarz na boku po naszych doświadczeniach. Zdecydowanie
          subiektywny i amatorski. Jestem 'tylko' mamą.

          Uważam za błędne wypieranie i zaprzeczanie pewnym obserwacjom rodziców i
          otoczenia. Nigdy nie jest za wcześnie na terapeutyczne działania, a ludzie z
          jakiegoś powodu boją się terapii jakby im miała zaszkodzić. ma cechy czy nie ma,
          ma autyzm czy będzie miał - diagnoza nie wiele zmieni a dziecku można pomóc i
          działać prewencyjnie. Tak więc im wcześniej zobaczycie pewne zachowania -
          pracujcie z dziećmi, sami czy z pomocą specjalistów, nie czekajcie biernie.
          Wczesna interwencja a nie czekanie bo może samo minie i sam wyrośnie. Nawet
          jakby miał wyrosnąć sam, czy nie lepiej zrobić to szybciej i z mniejszym bólem
          dla niego samego i otoczenia?
          • ruda.ja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 17.12.09, 09:28
            święta racja dlatego zawsze powtarzam trzeba zdiagnozować deficyty a
            sama nazwa choroby jest drugorzędna, tym bardziej jeśli chodzi o autyzm
            czy inne "z głową" ;)
            • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 17.12.09, 12:21
              Nic dodać, nic ująć ;-)
              • ruda.ja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 18.12.09, 09:25
                szalicja ale my jesteśmy TYLKO matkami i przecież nie możemy się na
                tym znać lepiej niż specjaliści wysokiej klasy ;))))
                • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 18.12.09, 11:38
                  Patrz, na ironię, ale chyba często tak jest, że wiemy więcej. Specjaliści
                  niestety mają to do siebie, że nie potrafią lub nie chcą wiązać ze sobą różnych
                  problemów zdrowotnych i rozwojowych, jakiś zdarzeń z przeszłości, porodu itp.
                  Patrzą ściśle tylko w swoim kierunku. A my, te TYLKO matki, wiążemy fakty.
                  Psychiatra NIGDY Ci nie powie - Pani zbada, czy dziecko nie ma candidy a może ma
                  jakieś braki witamin itp. A szkoda, bo taka zwykła candida, choroba układu
                  pokarmowego, a jaki wpływ ma na zdrowie psychiczne. I o to chodzi.
                  Dlatego nie ma co ganiać i tracić czasu oraz pieniędzy na to, by usłyszeć
                  diagnozę: autyzm, nie autyzm, inne coś tam. Ważne, że wiemy co nie gra i wiemy
                  (mniej więcej) co z tym zrobić. Tak myślę. Ja już wypaliłam się, jeśli chodzi o
                  diagnozowanie. Diagnoza np. w Scolarze, która nic mi nie wniesie, to miesięczny
                  koszt terapii SI. Wolę wydać na terapię.
                  • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: do szalicja 18.12.09, 14:26
                    A wiesz, ze jest psychaitra, ktory na lewo i prawo trabi rodzicom o candidzie i
                    pasozytach i nawet zaleca ich badanie i leczenie - to dr Wroniszewski z Synapsis.

                    A przy okazji szalicja, chcialam Cie zapytac (bo sledze Twoj blog o synku) jak
                    jet teraz u Was z dieta - zarzuciliscie zupelnie ze wzgledu na poprawe stanu
                    ukladu pokarmowego? I jak Mati zareagowal na wprowadzenie glutenu, cukru i mleka
                    (oczywiscie w sensie "medycznym" pytam, bo ze sie cieszyl to sie domyslam).
                    Ja ostatnio musialam zrobic jednorazowa prowokacje mlekiem i glutenem po 2
                    miesiacach bardzo rygorystycznej diety i szczerze mowiac balam sie, ze cos moze
                    sie wydarzyc (nawet nie wiem co - jakas mocna reakcja uczuleniowa lub w
                    zachowaniu), ale na szczescie nic nie zauwazylam, zato maly, jak zobaczyl , ze
                    mu daje kajzerke glutenowa (rozroznia skubaniec ;-), to podskoczyl i krzyknal z
                    nadzija w glosie "Koniec diety bezglutenowej!?"
                    Mozesz mi napisac (bo z tego, co pamietem robiliscie badania w Vega medica) czy
                    jak nie wyjda peptydy glutenu i kazeiny w moczu i IgG jest w porzadku to dziecko
                    moze to jesc bez problemu?
                    • szalicja Re: do szalicja 18.12.09, 14:59
                      Synapsis to wyjątek, potwierdzający niestety regułę. Może dlatego, że ta teoria
                      nie jest potwierdzona badaniami... Zresztą, sama dieta bez wskazań czysto
                      medycznych (typu candida, przepuszczalność jelita itd) dla mnie jest
                      nieuzasadniona i chyba bym jej nie wprowadziła.
                      Natomiast jeśli chodzi o Mateuszka, to wyniki wyszły super. Nie ma alergii,
                      wszystko trawi, również kazeinę i gluten, jelito jest ok. Nie ma więc wskazań do
                      diety, jedynie nadal przyjmuje leki homeopatyczne, probiotyki, witaminy, enzymy
                      (tu nadal problem) oraz citrosept. Mati już od miesiąca je wszystko i nie widzę
                      zmiany w zachowaniu, tej negatywnej. Mati cały czas idzie do przodu, rozgaduje
                      się. Nie ma reakcji alergicznych, kupy rewelacyjne ;-) Generalnie chyba candidę
                      mamy z głowy. Dietę prowadziłam rok. Nie chciałabym odpowiadać na Twoje pytanie
                      - tak lub - nie... Nie mam teraz wyników przed sobą, ale taki chyba właśnie
                      mieliśmy wynik... W każdym razie dr. Tomaszewska dała pozwoleństwo na jedzenie
                      wszystkiego, ale dieta musi być bogata i zróżnicowana, no i zdrowa. Czyli
                      wszelkie produkty, jakich nie lubi grzyb mile widziane. Mati oczywiście cały w
                      skowronkach ;-) Myślę, że to bardzo wpłynęło na jego samopoczucie i nastrój. W
                      przedszkolu może jeść to co inne dzieci i ma ogromny apetyt. W zasadzie w
                      przedszkolu je wszystko. Przez te parę tygodni przytył 1 kg, a ja zawsze był
                      takim niejadkiem. Widać po takiej długiej przerwie zaczął doceniać smaki i
                      chętniej próbuje nowych rzeczy. Na pewno mam teraz w domu dziecko szczęśliwsze
                      niż wcześniej, a to przecież sprzyja walce z zaburzeniami. Natomiast nie byłoby
                      dziś tak gdyby nie to, że rok temu zaczęłam walkę z candidą.
                      • lawenda84 Re: do szalicja 19.12.09, 12:29
                        Witam.Mam znów kilka pytań do "szalicja".Mam nadzieje,że nie jestem
                        natretna,ale bardzo ciekawi mnie twój "wątek".Jak tak czytam wasze
                        wypowiedzi cały czas zastanwiam sie:jakie zachowania lub ich brak u
                        twojego dziecka i innych mam wzbudziły wasze niepokoje?Czy u
                        któregoś z waszych dzieci pojawiły się jakies zachowania
                        stereotypowe?Jak to było u twojego Matiego?POza tym,nie pamiętam czy
                        o tym pisałam,ale u mojego Krystiana pojawiła się candida++,a nie ta
                        słynna albicans-stąd mój pediatra najzwyczjniej to zlekceważył.Ja
                        jednak zastanawiam się czy aby dobrze zrobiłam nie interweniując?A
                        badania na to czy trzeba wyeliminowac kazeinę i gluten?-gdzie i jak
                        to zrobic?Robiłam badania alergiczne synowi i wszystko wyszło
                        ok,wykluczono celiaklię,zespół złego wchłaniania,nie ma alergii na
                        mleko,tlgE wyszły prawidłowe.
                        • szalicja Re: do szalicja 22.12.09, 11:33
                          lawenda84 napisała:

                          > Witam.Mam znów kilka pytań do "szalicja".Mam nadzieje,że nie jestem
                          > natretna,ale bardzo ciekawi mnie twój "wątek".Jak tak czytam wasze
                          > wypowiedzi cały czas zastanwiam sie:jakie zachowania lub ich brak u
                          > twojego dziecka i innych mam wzbudziły wasze niepokoje?Czy u
                          > któregoś z waszych dzieci pojawiły się jakies zachowania
                          > stereotypowe?Jak to było u twojego Matiego?

                          U nas to trochę pokomplikowało wcześniactwo synka oraz jego hipotrofia.
                          Wszystkie objawy były "zwalane" właśnie na te okoliczności. Ruchowo Mati
                          rozwijał się dobrze, miał asymetrię oraz zmienne napięcie mięśniowe, normalka u
                          wcześniaków. Był rehabilitowany pół roku. Chodzić zaczął ok. 12 miesiąca życia.
                          Jedyne, comie w tym wczesnym okresie martwiło, to ograniczony kontakt wzrokowy i
                          brak reakcji na imię. Potem oczywiście widać było, że intelektualnie Mateuszek
                          rozwija się słabiej, wolniej. To było powiedzmy z opóźnieniem ok. 3 miesiące,
                          czasem pół roku. Z czasem stwierdzono u Mateuszka zaburzenia SI. Mati był też
                          nadpobudliwy psycho-ruchowo, był bardzo wrażliwy, szybko wpadał w złość i
                          histerię, długo walił głową o podłogę, meble, drzwi. Pewne zachowania były normą
                          dla danego wieku, jednak u nas to przebiegało dłużej i silniej. Mati
                          wokalizował, mówił mama, tata,baba i takie tam. Mowa jednak nie rozwijała się.
                          Nie naśladował zwierząt, nie pokazywał paluszkiem, był mało kontaktowy. Miał też
                          swoje zasiksowania np. na punkcie drzwi, furtek, drzwi w sklepach, meblach itp.
                          itd. Nie lubił rysować, lepić z plasteliny. Wszelkie te jego objawy to była taka
                          mieszanina zaburzeń SI, opóźnienia i cechy autystyczne np. stereotypie tj. np.
                          kręcenie przedmiotami wokół własnej osi. Natomiast były również zachowania,
                          które odganiały moje myśli o autyźmie np. silna wież emocjonalna w rodzinie,
                          okazywanie uczuć mimiką i ciałem, wogóle taka silna emocjonalność, chęć bycia
                          blisko, w towarzystwie, nie lubił siedzieć sam, lubił się przytulać, spać z
                          nami. Bawił się też zabawkami zgodnie z ich przeznaczeniem. Z czasem pewne
                          zachowania przemijają, wyciszają się. O niektórych mogę powiedzieć, że minęły
                          zupełnie. Ale też przyszły inne... Na pewno teraz jest ogromna różnica między
                          tym, co było np. półtora roku temu a teraz. No, ale trochę przez ten czas się
                          działo...
                          A co do candidy, to my mieliśmy właśnie przerost albicsans. To nie jest akurat
                          najgroźniejszy grzyb, ale chyba ten, który najczęściej dopada.
                  • ruda.ja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 23.12.09, 10:38
                    szalicja zobacz
                    forum.gazeta.pl/forum/w,1017,104636002,104636002,czy_to_autyzm_.html?wv.x=1
                    przykład na to, że my matki wariatki! krew mnie zalała... aaaa idę piec
                    mięcho na święta ;)
                    • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 23.12.09, 11:33
                      ruda.ja napisała:

                      > szalicja zobacz
                      > forum.gazeta.pl/forum/w,1017,104636002,104636002,czy_to_autyzm_.html?wv.x=1
                      > przykład na to, że my matki wariatki! krew mnie zalała... aaaa idę piec
                      > mięcho na święta ;)
                      >

                      Wiesz, najlepiej, jak rehabilitant wypowiada się na temat zaburzeń rozwoju
                      związanych z psychiką. No, ale to przecież Zawitkowski, nasza duma i chwała,
                      gwiazda telewizyjna.
                      Prawda jest taka, że oni "nie wprowadzili by żadnej diety u dziecka" i na pewno
                      "nie zwalaliby na szczepionki". Bo przecież są lekarzami i wiedzą lepiej. Do
                      czasu... aż ich to nie dopadnie i będą postępować DOKŁADANIE TAK SAMO JAK MY.
                      Miłych wypieków. Ja szukam przepisów na roladki ze schabu. Tak mi chodzą po
                      głowie z boczkiem. Oczywiście nie na wigilię ;-)
                      • ruda.ja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 23.12.09, 11:43
                        a to nawet nie wiedziałam, że sława! najgorsze, że wypowiada się w
                        ten sposób terapeuta mający styczność z dziećmi z problemami
                        neurorozwojowymi, tak jakby krzywdę robili dzieciom rodzice szukający
                        odpowiedzi na swoje pytania i dmuchający na zimne.
                        ale OT, no nic ja mam nadzieję, że to wszystko co upiekę zdążę
                        spróbować, bo jestem już tydzień po terminie porodu i w każdej
                        chwili. roladki to moja teściowa najlepiej robi ale z wołowiny :)
                        • szalicja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 23.12.09, 12:12
                          No to kochana! Życzę Ci szybkiego i udanego finału. Niech wszystko będzie
                          książkowo! No i Wesołych Świąt!
                          • iska2009 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 23.12.09, 17:07
                            Poczytalam sobie watek z Zawitkowskim i powiem szczerze prawie mi sie
                            ulalo. Nie bede juz komentowac, bo wszystko zostalo napisane, ale
                            kurcze to uspokajactwo tak mnie wkurza, ze nie wiem. Jakis czas temu
                            bylam na warsztatach psychologicznych na temat jak sobie radzic z
                            dzieckiem, bo troche czasem sobie z moim mlodym nie radze. Myslalam ze
                            czegos ciekawego sie dowiem. No i nie powiem pare madrosci wprowadzilam
                            do codziennego zycie, pare rzeczy sobie uswiadomilam, ale ogolnie jak
                            mamy pytaly o pewne zachowania, to pani prowadzaca miala jedna
                            odpowiedz, zgadnijcie jaka? Oczywiscie, tempo rozwoju dziecka jest
                            bardzo indywidualne, a wiele zachowan dziecka w tym wieku (byly mamy
                            dzieci w roznym wieku) to norma.itd itp. Wkurza mnie to, ze nikomu ze
                            specjalistow nie zakielkuje w glowie taka refleksja, ze moze jednak
                            dziecko ma jakis problem, ze moze jak sie nie znam to lepiej odeslac
                            mame do specjalisty, a nie tak na wszelki wypadek uspokajac. Biorac pod
                            uwage statystyki, to zaburzenia okoloautystyczne nie sa juz przypadkami
                            rzadkimi jak kiedys, a ignorancja tych ktorzy z dziecmi maja najwiekszy
                            kontakt tzn.pediatrow, psychologow, ale pediatrow zwlaszcza jest
                            skandaliczna...
                            • iska2009 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 23.12.09, 17:08
                              Aha, i zycze rowniez bezproblemowego rozwiazania :). Trzymaj sie.
                              • iska2009 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 23.12.09, 17:21
                                No ja sie dzis rozpisalam, ale co tam, jeszcze jedna rzecz mi sie
                                przypomniala, troche w temacie, bo jak pewnie zauwazylyscie w zadnym z
                                popularnych poradnikow na temat wychowywania dzieci, typu rozwoj
                                dziecka do trzeciego roku zycia itp nie ma ani slowa na temat autyzmu,
                                ZA, CZR lub tez sa jakies bardzo ogledne notki i to raczej na temat
                                ciezkich przypadkow. Podobnie w kolorowych czasopismach typu Dziecko
                                itp. Kiedys zapytalam kolezanke, ktora pracuje w takim kolorowym
                                miesieczniku dlaczego nie pisza nic o autyzmie. Odpowiedziala mi ze
                                generalnie trend jest taki zeby przekazywac pozytywne informacje, bo
                                inaczej gazeta nie bedzie sie sprzedawac...nic dodac nic ujac. Mysle,
                                Pan Zawitkowski swietnie wpisuje sie w ten trend.
                                • ruda.ja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 23.12.09, 19:29
                                  dziewczyny dziękuję :)
                                  właśnie o to chodzi że raczej trzeba kobiecie powiedzieć idź do specjalisty
                                  takiego i takiego, a nie klepać po ramieniu i mówić, że będzie ok i to
                                  naskakiwanie Pana dr że forum nie jest od diagnozy - jakby nas uważał za
                                  idiotki. no szok normalnie!
                                  kiedy nasze dzieci będą już nastolatkami to może w Polsce się coś zmieni w
                                  całościowym podejściu do chorób ze spektrum autyzmu, bo jak na razie to 100 lat
                                  za murzynami..
                      • pawel.zawitkowski Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 23.12.09, 23:27
                        Witam,
                        1. Byłbym wdzięczny za przytoczenie mojej wypowiedzi, w której oceniam matki
                        jako wariatki. Być może warto czytać tego typu dyskusje już po wypiekach. Więcej
                        czasu, precyzja, to czasem pomaga unikać pomawiania innych o rzeczy, których nie
                        zrobili :) Fakt, że internet jest ogólnie dostępną płaszczyzną anonimowej
                        wymiany poglądów nie zwalnia nas z zachowywania podstawowych zasad "współżycia w
                        grupie".
                        2. Nie jestem "rehabilitantem", tylko fizjoterapeutą. To może nieważna różnica
                        co prawda :), ale być możetaka informacja się przyda :)
                        3. Problem jest zbyt poważny by pozwalać sobie na osobiste wycieczki. Proponuję
                        zatem przeczytanie jeszcze raz moich odpowiedzi. Ze zrozumieniem.
                        Życzę spokojnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia
                        Paweł Zawitkowski
                        • iska2009 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 24.12.09, 10:11
                          Witam Panie Pawle,
                          Chcialabym jesli mozna odpowiedziec na Panski post, a jako ze dzien
                          dzis szczegolny bez negatywnych emocji, a w miare rzeczowo i
                          pozytywnie. Mysle, ze najlepiej bedzie jak opowiem Panu pokrotce moja
                          historie, ktora jest tez historia wielu mam na tym forum i poza nim.
                          Moje dziecko rozwijalo sie w miare porawidlowo do 2,5 roku zycia (pisze
                          w miare bo budzil sie kilka razy w nocy i byl bardzo niestabilny
                          emocjonalnie). Potem zauwazylam, duzo zachowan, ktore mnie niepokoily,
                          mniej wiecej rok pozniej trafilam na to forum. Zaczelam czytac posty
                          dziewczyn i zaczelam sobie uswiadamiac, ze moj synek moze miec ASD. To
                          byl luty tego roku. Przeszlam sciezke o ktorej pan pisze - pediatra,
                          psycholog (kilka razy). Uslyszalam, ze owszem trudny to on jest, uparty
                          i takie tam rozne ale jakies zaburzenia? Skad. Caly czas podczytywalam
                          forum, w koncu wybralam sie z mlodym na diagnoze SI, bo co do tego ze
                          moze miec zaburzenia SI to juz nie mialam watpliwosci (zreszta to tez
                          dzieki forum). No i dopiero na diagnozie SI zasugerowano mi ze mlody
                          moze miec ASD. Zaczelismy szukac specjalisty diagnozujacego. Diagnoze
                          uzyskalismy pare miesiecy pozniej - CZR. Stracilismy BEZPOWROTNIE kilka
                          miesiecy.
                          I teraz do rzeczy - prosze nie pisac, ze "internet jest ostatnim
                          miejscem, gdzie warto zwracac sie z tego typu pytaniami", bo w naszej
                          polskiej rzeczywistosci jest to bardzo cenne zrodlo informacji. Gdyby
                          nie internet i moja dociekliwosc - byc moze nadal nie wiedzialabym co
                          jest mojemu dziecku. Prosze rowniez na dzien dobry nie uspokajac
                          rodzica, kazdy czlowiek ma naturalny mechanizm wypierania zlych
                          wiadomosci i mysle, ze jak uslyszy jeszcze od specjalisty slowa
                          pociechy - pan pisze : Diagnoza autyzmu jest bardzo skomplikowana, a
                          twierdzenie takie w przypadku niemowlęcia należałoby przyjąć z gruntu
                          za błędne, to oczywiscie uslyszy to co chcialby uslyszec, a
                          niekoniecznie prawde. I tylko o to chodzi. Zeby sobie Pan uswiadomil,
                          ze nie moze Pan uspokajac i bagatelizowac, bo moze Pan nieswiadomie
                          kogos skrzywdzic. I prosze tez nie dziwic sie emocjonalnosci
                          wypowiedzi, bo nam trudno jest sie od tych emocji czasem odciac,
                          jestesmy matkami i jak nikt inny znamy polska rzeczywistosc.
                          Co do szczepionek - prof.Majewska i dr Urbanowicz z IPiN prowadza
                          badania nad potencjalnym wplywem thimerosalu i szczepien w ogole na
                          epidemie autyzmu, wiec nie jest to jakis temat wyssany z palca przez
                          zaslepionego nieszczesciem rodzica.
                          Wesolych Swiat !
                          • pawel.zawitkowski Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 27.12.09, 02:57
                            Witam,
                            W przypadku problemów trudnych, poważnych dyskusji, polemik warto zachować
                            precyzję w cytowaniu i odnoszeniu się do twierdzeń rozmówców, itd.
                            Namawiam jeszcze raz do czytania ze zrozumieniem i czytania od początku do
                            końca, a nie dobierania cytatów w zależności od tego co chce się powiedzieć.
                            Cytuję swoją odpowiedź udzieloną mamie, która po opisie zachowań, które mogą,
                            ale też kompletnie nie muszą być objawem jakichkolwiek zaburzeń, zapytała się
                            "czy to jest autyzm...?"
                            Odpowiedź:
                            "Autor: pawel.zawitkowski 20.12.09, 21:58
                            Odpowiedz
                            Witam, Mamo, internet jest ostatnim miejscem, gdzie zwracać się warto z tego
                            typu pytaniami. Jeżeli niepokoi Panią stan dziecka, a niepokoje mają takie
                            podłoże, polecam zacząć od pediatry. On oceni co dalej należałoby zrobić i czy w
                            ogóle (psycholog, neurolog, dalej). Chciałbym zwrócić jeno uwagę, że często
                            projektujemy na dzieci (a One nie w kij dmuchał) własne niepokoje i lęki, chwile
                            załamania, i całą listę innych stanów i emocji... Warto zacząć od tego. Diagnoza
                            autyzmu jest bardzo skomplikowana, a twierdzenie takie w przypadku niemowlęcia
                            należałoby przyjąć z gruntu za błędne (krok pierwszy), a drugim krokiem byłaby
                            konsultacja ze specjalistami w kolejności, jaką Państwu zaproponowałem
                            (pediatra, neurolog/neuropediatra, psycholog).
                            Pozdrawiam
                            Paweł Zawitkowski" koniec cytatu

                            Dla jasności (choć trudno odczytać inaczej to co napisałem), rozłożę Państwu na
                            czynniki pierwsze moją odpowiedź. Otóż:

                            1. "Mamo, internet jest ostatnim miejscem, gdzie zwracać się warto z tego typu
                            pytaniami". Oznacza to drogie Panie, że przez internet nie da się zdiagnozować
                            autyzmu, co potwierdza następne zdanie:

                            2. "Jeżeli niepokoi Panią stan dziecka, a niepokoje mają takie podłoże, polecam
                            zacząć od pediatry. On oceni co dalej należałoby zrobić i czy w ogóle
                            (psycholog, neurolog, dalej)" Co oznacza: Mamo, jeżeli masz tego typu
                            podejrzenia, najlepiej jeżeli od razu skonsultujesz je ze specjalistami.
                            Kolejność jest nieprzypadkowa. Specjalistą pierwszego kontaktu jest pediatra, to
                            on ma prawo i obowiązek kierować do bardziej specjalistycznej oceny i
                            diagnostyki. Dalej: "psycholog, neurolog, dalej..." Proponuję konkretną ścieżkę
                            diagnostyczną, która bez udziału psychologa, neurologa, czy neuropediatry, nie
                            ma sensu. Jeden z tych specjalistów staje się lekarzem koordynującym dalsze
                            działania. Wiem, że rzeczywistość jest różna i daleka od ideału, ale jaką inną
                            radę miałbym dać mamie?. Jaką, np. "Idź mamo do znachora..."?, "Tak, mamo, Twoje
                            dziecko ma autyzm, bo tak zachowują się dzieci z autyzmem"?, Takiej odpowiedzi
                            Państwo oczekują?.
                            Jedyna słuszna, wiarygodna, profesjonalna porada: odsyłam do cytatu z początku
                            punktu 2.

                            3. Następne zdanie, cytuję: "Chciałbym zwrócić jeno uwagę, że często
                            projektujemy na dzieci (a One nie w kij dmuchał) własne niepokoje i lęki, chwile
                            załamania, i całą listę innych stanów i emocji... Warto zacząć od tego."
                            Nie byłbym specjalistą od dzieci, gdybym nie zwrócił uwagi na ten bardzo ważny
                            element kształtowania strategii zachowania, aktywności, relacji z otoczeniem,
                            zaburzeń itp. niemowląt i małych dzieci. Każdy psycholog wie dokładnie o czym
                            mówię. Państwo przytaczają przykłady nieprofesjonalnego podejścia kadry
                            medycznej, których efektem było nierozpoznanie zaburzeń. Tak Państwo mają rację,
                            ale proszę także nie ignorować wielu tragicznych pomyłek, kiedy zaburzenia były
                            zdiagnozowane mimo, że ich nie było. Mama z postu była przerażona. Podstawą
                            interwencji jest racjonalizacja tych obaw. Uspokajanie mamy nie ma na celu
                            ignorowanie problemu, tylko skierowanie Jej, jeszcze przytomną, bez strachu, na
                            ścieżkę diagnostyczną. To tak jasne i proste, że tylko złej woli mogę przypisać
                            nieodczytanie tego z mojej odpowiedzi.

                            4. I na koniec:
                            "Diagnoza autyzmu jest bardzo skomplikowana, a twierdzenie takie w przypadku
                            niemowlęcia należałoby przyjąć z gruntu za błędne (krok pierwszy), a drugim
                            krokiem byłaby konsultacja ze specjalistami w kolejności, jaką Państwu
                            zaproponowałem (pediatra, neurolog/neuropediatra, psycholog)."
                            Dla lepszego zrozumienia:
                            a) "diagnoza autyzmu jest bardzo skomplikowana" - chyba nikt nie twierdzi, że
                            jest inaczej...
                            b) "a twierdzenie takie w przypadku niemowlęcia należałoby przyjąć z gruntu za
                            błędne (krok pierwszy)" - a dlaczego nie?, pytanie dlaczego w każdym dziecku
                            mamy widzieć natychmiast autystyka, dyslektyka, dziecko ze wzmożonym napięciem
                            mięśniowym, setki innych zaburzeń różnego kalibru, itd. Dopóki nie ma
                            precyzyjnej oceny, diagnozy, nie wolno dziecka, osoby dorosłej, nikogo,
                            traktować jako dziecko chore! Trzeba to sprawdzić, takie zalecenie zostało mamie
                            przekazane, ale nie wolno kopać leżącego. Nie wiem co się czuje kiedy słyszy się
                            o swoim dziecku, że może być dzieckiem autystycznym, wiem co się czuje kiedy
                            słyszę, że moje dziecko może nie żyć. Do zrozumienia tego naprawdę niewiele
                            wystarczy... Tym bardziej, że zachowania dziecka, które opisała mama mogą, ale
                            nie muszą oznaczać zachowań autystycznych!

                            Ale najważniejsze:
                            "..., a drugim krokiem byłaby konsultacja ze specjalistami w kolejności, jaką
                            Państwu zaproponowałem (pediatra, neurolog/neuropediatra, psycholog)." - Trudno
                            to doprawdy odczytać inaczej niż zalecenie kontroli u specjalistów. Dlaczego?
                            dlatego, że takie obserwacje Mamy należy koniecznie sprawdzić, by móc ocenić
                            dziecko. Proste.

                            Inną sprawą i do zaprzestania tego nikt mnie nie namówi, jest mój czynny protest
                            przeciwko nadużywaniu internetu jako platformy diagnozowania małych dzieci,
                            udzielania porad - kiedy nie zna się całego spektrum objawów, historii dziecka,
                            uwarunkowań środowiskowych, itd. - nieprofesjonalnych ocen sytuacji itp.
                            Rozumiem dobre i czyste intencje niektórych osób. Ale to nie jest pomoc. To
                            eskalacja niepewności, strachu itp.
                            Jeżeli ktoś chciałby pomóc, na przykład zapytałby się gdzie mieszkają rodzice i
                            polecił sprawdzonych specjalistów z okolicy.
                            Jak zauważyli Państwo nie mieszałem się w diagnozowanie i ocenianie dziecka.
                            Takiego koszmarnego błędu nie popełnię, bo znam błędów takich konsekwencje.

                            Żenujący jest fakt, że muszę tłumaczyć Państwu co autor miał na myśli pisząc
                            proste, nieskomplikowane zdania.
                            Uważam to wyjaśnienie za ostateczne, będę wdzięczny za zwolnienie mnie z dalszej
                            dyskusji na temat mojej odpowiedzi zaniepokojonej mamie.
                            Nie będę natomiast pomijał i puszczał mimo uszu postów, które - wszystko mi
                            jedno z jakich powodów - przeinaczają, najdelikatniej mówiąc moje wypowiedzi.

                            Na koniec, bardzo mi przykro, że spotykają się Państwo na każdym kroku z
                            nieprofesjonalnym podejściem ze strony szeroko rozumianej służby zdrowia (kadry
                            medycznej).
                            Nic na to nie poradzę, prócz normalnej działalności szkoleniowej i
                            terapeutycznej jaką staram się prowadzić.
                            Życzę lepszych doświadczeń i efektów Państwa kontaktów ze służbą zdrowia.
                            Pozdrawiam serdecznie
                            Paweł Zawitkowski
                            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 27.12.09, 13:53
                              Panie Pawle, pewnie autorka, ktora przytoczyla tutaj Pana wypowiedz, sama sie do
                              tego odniesie, ja natomiast mysle, ze bledem w srodowisku lekarzy i ludzi z
                              medycyna zwiazanych jest przyzwyczajenie do zalecania rodzicom, by przeszli cala
                              sciezke diagnostyczna poczawszy od pediatry. Ja dorobilam sie takiej postawy, ze
                              do pediatry ide tylko z objawami typowej infekcji u dziecka (kiedy trzeba
                              dziecko osluchac), wszystkie nietypowe objawy, o ile tego wymaga sytuacja
                              (dziecko choruje dlugo, ma wysoka temperature itd.) konsultuje u specjalistow.
                              Naprawde bardzo czesto jest tak, ze diagnoza gubi sie gdzies po drodze, a czesto
                              wlasnie juz na etapie pediatry niestety, ktory czesto pojecia nie ma, czesto nie
                              jest do konca swiadomy tego, ze pojecia nie ma (bo np. o autyzmie slyszal 15 lat
                              temu na wykladzie podczas studiow a od tego czasu wiedza poszla naprzod).
                              Naprawde niezwykle rzadko zdarza sie, by pediatra przyznal, ze sie nie zna i
                              skierowal od razu do specjalisty, a nie polegal na swojej niekompletnej wiedzy.
                              Ostatnio moj czterolatek przechodzil trzydniowke, pozno wg podrecznikow, w
                              zasadzie to powiedziano mi, ze to niemozliwe, by mial w tym wieku trzydniowke i
                              zdiagnozowano zapalenie gardla przepisujac antybiotyk. Jakiez bylo zdziwienie
                              lekarki, gdy zaczelam sie dopominac o test sprawdzajacy czy infekcja jest
                              rzeczywiscie bakteryjna. Podsmiewajac sie ze mnie, wypisala skierowanie i
                              zdziwila sie niezmiernie widzac negatywny wynik testu, a potem nie mogla wyjsc z
                              zadziwnienia kiedy czwartego dnia domniemanej infekcji gardla, dziecko obsypala
                              charakterystyczna tzydniowkowa wysypka i musiala jednak te trzydniowke potwierdzic.
                              Takie zdarzenia sa na porzadku dziennym, ludzie traca zaufanie do lekarzy, wiec
                              prosze nie zachecac do przechodzenia tej drogi wielokrotnie.
                              Masz mamo watpliwosci tego typu jak autorka przytoczonego wyzej postu, marsz do
                              psychiatry specjalizujacewgo sie w autyzmie, albo do osrodka takiegoz samego -
                              tutaj uczestniczki forum na pewno podpowiedza adresy.
                              • iska2009 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 27.12.09, 21:59
                                Ja odpadam z dyskusji, jest jalowa i pozbawiona jak dla mmnie
                                wartosci dodanej. Napisalam co napisalam i zdania nie zmienie.
                                Jedynie na marginesie dodam, ze lekarz psychiatra jest lekarzem
                                pierwszego kontaktu i skierowanie od pediatry nie jest niezbedne.
                                (Realia jednak sa takie, ze panstwowo na wizyte do psychiatry
                                specjalizujacego sie w autyzmie/CZR czeka sie 1 rok - przynajmniej w
                                W-wie, wiec najczesciej konczy sie na prywatnej wizycie.)
                        • ruda.ja Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 24.12.09, 10:14
                          Panie Pawle, nie zwykłam pisać tego typu postów ale tzw. uspokajania, że trzeba
                          dać dziecku czas i każde rozwija się w swoim tempie "nie zniesę" i Pana słowa -
                          "Chciałbym zwrócić jeno uwagę, że często projektujemy na dzieci (a One nie w kij
                          dmuchał) własne niepokoje i lęki, chwile załamania, i całą listę innych stanów i
                          emocji... Warto zacząć od tego. " mnie powaliły na łopatki.
                          Proszę mi wierzyć, że kiedy pisałam wypowiedzi byłam już uspokojona i gdyby Pan
                          zadał sobie nieco trudu to zauważył by Pan, że anonimowa nie jestem, łącznie z
                          adresem zamieszkania i nie po to pisuję posty aby komuś dowalić tylko pomóc, bo
                          wiem jak ważne jest jak najszybsze wskazanie deficytów dziecka bez względu na
                          chorobę i lepiej odwiedzić trzech specjalistów za dużo z rocznym dzieckiem niż
                          dać się poklepywać po ramieniu przez dwa lata pediatrom, ufając że mają rację i
                          będzie ok.
                          Nie zwykłam też dyskutować z osobami, które nie mają pojęcia o chorobach ze
                          spektrum autyzmu, a takie niestety wdały się w dyskusję na forum, którego jest
                          Pan ekspertem. A wypowiedzi typu: terapia może zrobić więcej złego niż dobrego
                          sprawiają, że ogarnia mnie śmiech, pusty niestety, bo ktoś kto tak pisze chyba
                          nigdy nie widział jak wygląda terapia stosowana u dzieci z autyzmem i pokrewnymi
                          zaburzeniami.
                          Panu życzę spokojnych Świąt a wszystkim rodzicom mającym jakiekolwiek
                          wątpliwości aby były bezpodstawne no i przediagnozowanych dzieci ;)
                          • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 24.12.09, 14:29
                            Znam dosc dobrze srodowisko lekarzy zajmujacych sie dziecmi z racji tego, ze mam
                            w rodzinie przedstawicieli tej profesji i stad, jak i z wlasnych doswiadczen z
                            innymi lekarzami i ludzmi z medycyna zwiazanymi, wiem jak bardzo srodowisko to
                            jest pozbawione krytycyzmu i przekonane o swoich mozliwosciach decydowania o
                            zdrowiu ludzi przy bardzo malych zasobach wiedzy na tematy nie bedace
                            przedmiotem specjalizacji.
                            Odkad moje dziecko zblizalo sie do ukonczenia roku, mialam watpliwosci co do
                            prawidlowosci jego rozwoju i zglaszalam swoje obawy lekarzom (wielu i wielu
                            specjalnosci) nazywajac je po imieniu tzn. ze mam podejrzenia, ze moje dziecko
                            moze miec zaburzenia ze spektrum autystycznego. wiele razy uslyszalam, ze mam
                            wygorowane oczekiwania wobec dziecka i za duzo czytam w Internecie. wtedy na
                            wlasna reke postanowilam nie zaszczepic dziecka szczepionka MMR. Wsrod
                            przedstawicieli sluzby zdrowia, ktorzy odwodzili mnie od pomyslu pokazania
                            dziecka psychiatrze byl i fizjoterapeuta i dwoch neurologow i w koncu nawet
                            psychiatra nie zajmujacy sie w szczegolnosci autyzmem. Kiedy po poltora roku
                            poszukiwan i mojego wahania trafilismy do specjalistow, uznano, ze ponad wszelka
                            watpliwosc dziecko ma calosciowe zaburzenia rozwojowe. Szczescie, ze mimo namow
                            ze wszystkich stron, by dac dziecku spokoj, rehabilitowalismy ewidentne deficyty
                            juz duzo wczesniej.
                            To moja historia, a z rozmow z innymi rodzicami wiem, ze tak przebiega
                            dochodzenie do diagnozy bardzo czesto, jednak najczesciej niestety diagnoza jest
                            stawiana duzo pozniej i duzo za pozno dla dziecka i jego rodziny.
                            Teraz jakiekolwiek watpliwosci medyczne czy to swoje, meza, czy dziecka
                            rozwiewam bezposrednio u specjalisty zajmujacego sie wasko dziedzina, ktorej
                            problem dotyczy.
                            Pozdrawiam i zycze spokoju swiatecznego i trafnych, szybkich diagnoz, o ile juz
                            takie musza byc..
    • lawenda84 Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 19.12.09, 13:21
      Dodam jeszcze,że będąc w szpitalu na obserwacji(przy okazji
      podejrzenia refluksu-ale tego nie stwierdzono)Krystian miał robioną
      gastroskopię i biopsję wycinka jelita cienkiego.Nie stwierdzono
      wówczas żadnych zmian,nieprawidłowości,czy zaniku kosmków jelitowych-
      a to by chyba wskazywało na zespół nieszczelnego jelita?Zastanwaiam
      sie poprpstu czy trzeba wykonac jakies specjlaistyczne badania w tym
      kierunku a nie np.gastroskopie?
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Cechy autystyczne i opóźniony rozwój psychicz 19.12.09, 23:51
        Dopisze ze swojej strony:
        badania na tolerancje kazeiny i glutenu oraz obecnosc ich peptydow w moczu (co
        swiadczy o nieprawidlowym przyswajaniu i moze powodowac trucie mozgu) robi Vega
        Medica (to te slynne testy w Stanach robione) - niestety to koszt 2 tys.zl wraz
        z kwasami organicznymi, ktore tez daja odpowiedz o stanie ukladu pokarmowego.
        Nam tez IgE wyszly prawidlowe i zazdroscily mi kolezanki majace dzieci
        alergiczne, i jakiez bylo moje zdziwienie gdy w zrobionych przypadkiem (bo w
        zasadzie jako dodatek do innych badan w szpitalu) badaniach transformacji
        blastycznej limfocytow (to inny mechanizm alergii) wyszla alergia zarowno na
        gluten jak i na bialko mleka. Te badania robi w Polsce tylko Instytut Matki i
        DZiecka, my mielismy w ramach pobyut w szpitalu, ale wiem, ze mozna je tez
        zrobic prywatnie (kosztu nie pamietam ale nie jest zawrotny 80 albo 180 zl).
        A co do Twojego pytania co mnie zaniepokoilo:
        dosc spore zaburzenia integracji sensorycznej, na coraz wiecej obszarach moj
        synek wydawaal sie jakis nietypowy w stosunku do rowiesnikow (nie chcial jesc
        lyzeczka, nie cierpial bawic sie piaskiem, nie znosil miec brudnych rak, nie
        wyrywal sie do samodzielnosci i nie mial w zasadzie okresu "ja sam" - przechodzi
        to dopiero teraz po skonczeniu 4 lat) oraz slabo rozwijajaca sie mowa; ale w
        zasadzie bacznie (moze az zbyt bacznie) obserwowany przeze mnie byl od samego
        poczatku, bo ciaza byla z powiklaniami a potem coraz to nowe kwiatki wychodzily
        (neurologiczne niby drobne zaburzenia ale jednak, wady kardiologiczne, wada
        wzroku - zez ktory pokazal sie z dnia na dzien).
        • pawel.zawitkowski "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja... 09.02.10, 08:22
          Pozwalam sobie - z opóźnieniem zamknąć pewien wątek, który ukazał się na tym forum.
          Na Forum "Opieka i pielęgnacja, a rozwój dziecka" nazwałem to zakończenie "ku
          przestrodze".
          Na forum gdzie rozmawiają rodzice mający rzeczywiście do czynienia z problemami
          związanymi z autyzmem, taki tytuł jest nie na miejscu.
          Jednak, pamiętając oburzenie na głosy próbujące racjonalizować niepokoje
          rodziców, zamieszczam ostatni wpis mamy, której doniesienie i moja nań odpowiedź
          wywołała takie oburzenie.
          Owszem, ta rodzina "miała szczęście". Inni nie. Uważam jednak, że niezależnie od
          Ich czasem dramatycznych doświadczeń ze służbą zdrowia
          warto nie rozpędzać się w komentowaniu porad "specjalistów"
          Pozdrawiam
          Paweł Zawitkowski

          Cytat:

          Opieka i pielęgnacja a rozwój dziecka
          "ku przestrodze"
          Autor: pawel.zawitkowski 02.02.10, 13:29
          Dodaj do ulubionych Skasujcie
          Odpowiedz
          "Ku przestrodze"
          pawel.zawitkowski 02.02.10, 13:05 Odpowiedz
          Witam,
          Wpis ku "przestrodze"
          Pozwalam sobie na przypomnienie zapisu burzliwej dyskusji, podsycanej
          zrozumiałymi emocjami rodziców, a której skutki dla wielu mogły być po prostu
          lub co najmniej przykre...
          Trochę wykorzystuję sytuację, by dać przykład jak - w sposób - pewnie
          NIEZAMIERZONY, ale też jednak nieodpowiedzialny można przeinaczać,
          nadinterpretować rzeczywistość, wyolbrzymić opowieści o dziecku, do tego stopnia
          że traumatyzujemy rodzica i wpychamy w ścieżkę dopatrywania się w dziecku
          wszystkiego co złe...

          Są rodzice "przewrażliwieni", ale mają do tego pełne prawo...
          Są rodzice pełni, nazwijmy to "solidarnością rodzicielską", mają do tego prawo...
          Są specjaliści, którzy za nic mają emocje rodziców, nie mają do tego prawa...
          Jest "MEDYCYNA HIPOTETYCZNA" - i taką zazwyczaj uprawia się na formach
          internetowych. Bez możliwości realnej i profesjonalnej oceny danej sytuacji
          uprawia się "poradnictwo", które z poradnictwem, edukacją i profilaktyką
          zdrowotną nie ma nic wspólnego.
          Nie toleruję medycyny hipotetycznej i mam nadzieję, że to jasno Państwo z forum
          odczytują.

          Oczywiście, zgadzam się z tymi wszystkimi, którzy mieli tragiczne
          doświadczenia ze służbą zdrowia. Zgadzam się ze wszystkimi, którzy Jej
          zawdzięczają życie, zdrowie i radość życia. W każdej opowieści jest mniej lub
          więcej racji, ale to nie usprawiedliwia by udowadniać, że nasze złe
          doświadczenia i to że "takie rzeczy są możliwe" muszą się stać udziałem innych...
          Jedynym sposobem jest do bólu racjonalizowanie tego co słyszymy i widzimy,
          inaczej to szarlataństwo, a nie medycyna...

          Stąd prośba, by starać się obniżać temperaturę dyskusji i ważyć słowa i porady,
          mając na uwadze fakt, że łatwo przez internet nie odczuć strachu i bólu, jaki w
          głowach rodziców możemy - swoimi wypowiedziami - sprowokować...

          Do rzeczy:
          Historia:
          1. Mama przerażona i utrwalana w tym przekonaniu, że Jej dziecko ma cechy
          autystyczne.
          2. Polecam lekturę wątku "czy to autyzm"
          3. Efekt końcowy, cytuję:

          "Re: czy to autyzm?
          grendele 10.01.10, 14:51 Odpowiedz
          już (chyba) wszystko wiem. winne było ząbkowanie i górna dwójka,
          która wychodziła dwa miesiące .... teraz jest znacznie lepiej, nie
          miałam pojęcia, że to może tak dziecku przeszkadzać...
          tak więc spanikowałam a tu sie okazało, że winne były zęby... a nie
          autyzm. dziekuję wszystkim za cenne rady (neurolog nie znalazł niczego złego w
          EEG). pozdrawia przewrażliwiona mama"

          Pozdrawiam
          Paweł Z.
          • gomado Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 10:19
            Nie musi pan nam tłumaczyć świata, my też jesteśmy często osobami z
            tytułami. Ja wiem że gdyby nie to forum nie mogłabym pomóc mojemu
            dziecku.
            Niech pan lepiej wraca na swoje forum, do swoich "moherowych
            beretów", które wynoszą pana pod niebiosa.
            • pawel.zawitkowski Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 20:51
              Droga gomado,
              Tytuł mam średni, magister... :)
              - Anonimowość i brak kontaktu osobistego w komunikacji internetowej nie zwalnia
              ze starania się przynajmniej o zachowanie pozorów neutralności, nie mówiąc już o
              podstawowym szacunku dla rozmowcy.
              - Cenię to forum i nie o jego istnienie chodziło, tylko o nieuzasadnione
              obrzucanie błotem konkretnej osoby - w tym wypadku mnie osobiście, czego Pani
              post jest kolejnym przykąłdem
              - Nie zauważyłem w internecie zakazu wpisów Pawła Zawitkowskiego.
              - Nic nie upoważnia Pani do obrażania innych ludzi, a termin "moherowe berety"
              obraża tysiące mam, które - podobnie jak Państwo i Pani sama - pełne obaw o
              swoje dzieci, korespondują na Forum "Opieka i pielęgnacja, a rozwój dziecka"
              Paweł Zawitkowski
          • szalicja Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 10:25
            Panie Pawle! I super i całe szczęście, ale... jako mama z tego forum napiszę
            tak: tym razem tak to się skończyło. A czytałam ostatnio wątek na forum
            eksperckim "Zdrowie małego dziecka" gdzie jedna z mam niepokoiła się wielkością
            członka swojego małego synka oraz tym, że nie osiąga wzwodu w wyniku dotykania.
            Tzw. "mądre" mamy i stałe "pisarki" na forum wyśmiewały ją, ironizowały itp. A
            jaki był finał? Mimo takich głupich i aroganckich odpowiedzi zaniepokojona mama
            udała się do specjalisty. Okazało się, że chłopiec ma stulejkę oraz z tego co
            pamiętam, nie zeszło mu jedno jądro.
            A więc podsumowując, raz to efekt wyrzynających się ząbków a raz... pierwsze
            symptomy. Ale oczywiście życzę wszystkim, aby ich historie kończyły się tak
            pozytywnie ;-)
            Ja pozostanę sobie, mimo wszystko, przewrażliwioną mamą ;-)
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 14:15
              Podobnie i ja pozostaje mama przewrazliwiona i szukajaca do skutku odpowiedzi na
              swoje niepokoje. Nie zgodze sie juz nigdy na stwierdzenia lekarzy - "widocznie
              taka uroda", "niektore dzieci tak maja" itp.., a jak lekarz ma z roznych powodow
              blokade, by szukac dalej (a ma ja wielu lekarzy niestety :-)) i pozostawienie
              spraw swojemu biegowi.
              Medycyna zbyt czesto gra na nosie lekarzom i specjalistom,( ktorym sie wydaje,
              ze wiedza wszystko) by slepo ufac pierwszej lepszej niepoglebionej diagnozie.
              Wiec trwam dalej w swojej niedowierzajacej postawie wobec lekarzy i znajomym
              mamom tez doradzam taka postawe.
              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 14:17
                Drugie zdanie mi wyszlo jakies bez sensu ;-) - zatracilam gramatyke.
                Chodzilo o to, ze nie zgodze sie na pozostawienia spraw swojemu biegowi, tylko
                dlatego, ze lakarzeaja z roznych powodow blokade, by dokladnie badac dziecko i
                szukac przyczyn roznych nieprawidlowosci.
            • pawel.zawitkowski Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 21:22
              "szalicja"

              Mamo, to jest oczywiste: "...Są rodzice "przewrażliwieni", ale mają do tego
              pełne prawo..." Nikt, a na pewno nie Ja, nie twierdzi inaczej.
              Nie o to jednak tu chodziło...

              Pozdrawiam
              Paweł Z.
          • gepardzica_z_mlodymi Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 14:15
            Eh, jak ja sobię przypomnę swoje konsultacje ze specjalistyami,
            którzy mnie uspokajali, ze rozwój dziecka jest po prostu nietypowy.
            Łatwo dawałam się uspokoić, uciekałam od tego, by do tematu autyzmu
            się zbliżyć a teraz muszę przez to przechodzić. Mój syn stracił w
            międzyczasie możliwość około 2 lat terapii...
            Przesadzić można w obie strony. Zazwyczaj najbardziej neutralną jest
            uwaga, by rodzic przeszedł się z wątpliwościami do specjalisty a nie
            radził w tak poważnych sprawach wyłącznie forumowiczów.
          • iwpal Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 19:24
            >>>"Re: czy to autyzm?
            grendele 10.01.10, 14:51 Odpowiedz
            już (chyba) wszystko wiem. winne było ząbkowanie i górna dwójka,
            która wychodziła dwa miesiące .... teraz jest znacznie lepiej, nie
            miałam pojęcia, że to może tak dziecku przeszkadzać...
            tak więc spanikowałam a tu sie okazało, że winne były zęby... a nie
            autyzm. dziekuję wszystkim za cenne rady (neurolog nie znalazł niczego złego w
            EEG). pozdrawia przewrażliwiona mama"<<<

            Taaa, ząbki...
            Tu pozwalam sobie przewtócić oczami ;-)

            Fajnie by było, gdyby to tylko ząbki w taki sposób przeszkadzały w rozwoju.
            a, ze w EEG nie wyszło nic złego... no cóż, prawidłowe EEG jest tylko jednym z
            elementów w klockach diagnostycznych.
            • pawel.zawitkowski Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 21:15
              Iwpal
              1. Rozumiem rozgoryczenie rodziców poziomem opieki medycznej, sam mam
              zastrzeżenia, ale Pani jest jednym z członków kadry medycznej i pomijając
              zacietrzewienie, obowiązuje nas wszystkich podstawowy obowiązek czyniący z nas
              zawodowców: racjonalna, maksymalnie precyzyjna ocena sytuacji i zagrożeń...
              2. Cenię, coś czego sam również doświadczałem - umiejętność przyznania się do
              błędu, zdaje się nie jest to powszechna cecha
              3. proponowałem osobisty kontakt, rozmowa specjalistów, szkoda że do tego nie
              doszło. Zadziwia mnie po prostu Pani postawa.
              A wpis jakiego Pani dokonała powyżej: "...Taaa, ząbki... Tu pozwalam sobie
              przewrócić oczami ;-) Fajnie by było, gdyby to tylko ząbki w taki sposób
              przeszkadzały w rozwoju..." - a właściwie charakter tego wpisu dyskredytuje
              każdego specjalistę niezależnie od jego doświadczenia i tytułów.
              Chyba, że ktoś traktuje korespondencję z rodzicami i innymi specjalistami jak
              okazję do targania się w parterze.
              Sory - to nie moja bajka :)
              Spełniłem już wszelkie wymagania związane z wyjaśnieniem tej sytuacji.

              Oczywiste jest, że nie przekonam Państwa, mimo tego, że podstawowym komunikatem
              mojej korespondencji była "konieczność profesjonalnego, spokojnego sprawdzenia
              zasadności niepokojów Mamy - autorki postu", bez eskalacji Jej stopnia
              przerażenia. Przykro mi jeżeli ktoś tego nie rozumie.

              Dziękuję Państwu za gościnę na tym forum.
              Wracam do swoich "beretów".

              Iwpal - współczuję

              Paweł Zawitkowski
              • gomado Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 21:40
                Iwpal
                Musisz sobie chyba wydrukować i powiesić na ścianie zalecenia Pana
                Magistra.
              • iwpal Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 22:09
                >>>proponowałem osobisty kontakt, rozmowa specjalistów, szkoda że do tego nie>
                doszło. Zadziwia mnie po prostu Pani postawa.<<<

                Nie unikam spotkania, tylko nie jestem z w-wy i bedąc na szkoleniach - nie
                zawsze mam czas na inne, równie kuszące aktywności.
                Ale będe w w-wie 21-24 marca, skontaktuję sie z Panem i byc moze bedzie okazja
                do rozmowy.

                > A wpis jakiego Pani dokonała powyżej (...)- a właściwie charakter tego wpisu
                dyskredytuje> każdego specjalistę niezależnie od jego doświadczenia i tytułów.>
                Chyba, że ktoś traktuje korespondencję z rodzicami i innymi specjalistami jak >
                okazję do targania się w parterze. Sory - to nie moja bajka :)<<<
                Zauważyłam juz dawno, ze takimi radykalnymi słowy punktuje Pan różne osoby. Nie
                chce dyskutowac w taki sposób, bo jest to pewna forma manipulacji, tez tak
                potrafię, np."zaden rozsądny specjalista" "Nikt poważnie myślący" "nikt przy
                zdrowych zmysłach" itp.itd.- to cytaty, no perełki, że tak sie wyrażę.
                Prosze mnie zatem nie wychowywac, ani nie nawracac za pomocą forum.

                Pozwoliłam sobie na ten wpis tu, na tym forum, bo większośc z rodziców zna te
                "zabki" z własnego doświadczenia czemu daje wyraz; i zrozumieli mój wpis w pół
                słowa.

                Mam jednakowoż nieodparte wrażenie, ze ten wątek był spreparowany: niepokojace
                objawy w pierwszym poście, potem nagonka, a na końcu ząbki.
                A świstak siedzi...
                • pawel.zawitkowski Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 22:18
                  Naprawdę współczuję.
                  Czekam zatem na kontakt.
                  Paweł Z.
                  • iska2009 Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 22:30
                    Przepraszam, ze sie wtrącam, ale czego Pan współczuje?
                    • pawel.zawitkowski Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 10.02.10, 00:01
                      Drogie Panie

                      Ręce opadają...

                      Dla PSYCHOLOGA wpis następujący: "...Taaa, ząbki... Tu pozwalam sobie przewrócić
                      oczami ;-) Fajnie by było, gdyby to tylko ząbki w taki sposób przeszkadzały w
                      rozwoju...", na dodatek w odniesieniu do relacji MAMY ( MAMY!!!! sic!) piszącej
                      o tychże "ząbkach" (podkreślam: po wizycie u kilku specjalistów, w tym
                      neurologów + dodatkowe badania), powtarzam "DLA PSYCHOLOGA" jest DEFINITYWNĄ
                      ŚMIERCIĄ ZAWODOWĄ! i powodem do przepracowania na nowo zarówno swoich motywów,
                      jak i kwalifikacji zawodowych.
                      To niewybaczalny błąd, na dodatek skierowany w stronę RODZICA!!!! a nie innego
                      specjalisty.
                      Na dodatek "iwpal" NIE MIAŁA NAWET OKAZJI (!) zapoznać się bliżej z dzieckiem i
                      jego historią!!!!
                      Mam nadzieję, że Mama - autorka tego postu, nie będzie miała okazji przeczytać
                      tej żenującej wypowiedzi!

                      NIC (!) nie jest w stanie tego typu komentarzy usprawiedliwić, ani kometa, ani
                      perspektywa IV Rzeczypospolitej, ani osobiste uprzedzenia, złe doświadczenia ze
                      służbą zdrowia, brak wystarczającej ekspozycji na światło dzienne, ewentualnie
                      przynależność do pokolenia "Y", inne do wyboru...

                      I NIEWAŻNE, że mama napisała o "ząbkach"..., mogłaby równie dobrze napisać o, na
                      przykład: refluksie żołądkowo-przełykowym, co - jak WIEDZĄ SPECJALIŚCI - byłoby
                      równie usprawiedliwionym wytłumaczeniem podobnych zachowań dziecka.
                      Taka reakcja (iwpal), w ostateczności, naprawdę naciągając granice życzliwości,
                      byłaby możliwa i usprawiedliwiona w ustach przerażonego lub doświadczonego przez
                      polską służbę zdrowia rodzica.

                      W ustach PSYCHOLOGA (!) JEST TYLKO TYM CO NAPISAŁEM POWYŻEJ.

                      To właśnie miałem na myśli pisząc "szczerze współczuję"

                      Jaśniej już nie potrafię :)

                      Będę zauroczony, jeżeli zdołają Państwo wytłumaczyć jakkolwiek takie zachowanie
                      i reakcję "iwpal"

                      Paweł Zawitkowski
                      • iwpal Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 10.02.10, 05:35
                        Panie Pawle, bede szczerze zobowiązana, jezeli przestanie Pan w taki sposób
                        równac mnie z ziemią - i to nie pierwszy zresztą raz.

                        Jezeli chciałabym posługiwac sie tą sama bronią - moge z wielu Pana postów
                        wybrac co "pikantniejsze" kawałki i napisać równie pieknie: dla FIZJOTERAPEUTY
                        takie twierdzenie jest definitywna śmiercią zawodową i motywem do przepracowania
                        swojej wiedzy czy tez doszkolenia sie z nowości.
                        Prosze nie wylewac na mnie jakiejs osobistej frustracji.

                        Jezeli tak ma wyglądac również nasza osobista dyskusja podczas rozmowy czy
                        warsztatu, to ja bardzo dziękuje, ale za stara jestem na takie traktowanie.

                        Mój sarkazm wynika z tego, że CODZIENNIE mam w swojej praktyce dzieci juz
                        starsze, które przeszły przez ręce SPECJALISTÓW od rozwoju, którzy wszystko
                        kładki na karb indywidualnego rozwoju (czy też jedynactwa, tuszy, wzrostu,
                        ząbków - czy jeszcze czegoś innego).
                        Zalecam więc ostrożność w tzw."diagnozach głaszczących".
                        Koniec
                        • pawel.zawitkowski Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 10.02.10, 09:49
                          Drobna uwaga na koniec:

                          Sarkazm, z którego "iwpal" się tłumaczy, nie był skierowany w moim kierunku,
                          tylko w kierunku Mamy dziecka, potencjalnej pacjentki Pani iwpal, autorki postu.
                          Jako pacjent nie chciałbym być w ten sposób potraktowany:

                          "...Taaa, ząbki... Tu pozwalam sobie przewrócić oczami ;-) Fajnie by było, gdyby
                          to tylko ząbki w taki sposób przeszkadzały w rozwoju...", ..... to było
                          komentarzem do relacji MAMY ( MAMY!!!! sic!) piszącej o tychże "ząbkach"
                          (podkreślam: po wizycie u kilku specjalistów, w tym neurologów + dodatkowe
                          badania)..."

                          Kiedy już Panie radośnie się po mnie przejadą, co zrozumiałe i nikt Państwu tego
                          nie zabroni, proponuję zająć się ISTOTĄ SPORNEGO WĄTKU, czyli korespondencją
                          zrozpaczonej mamy, której obawy na szczęście się nie potwierdziły (w świetle
                          kolejnych Jej informacji i orzeczeń lekarzy nie ma żadnych podstaw by orzec, że
                          jest inaczej).

                          Za poradą PZ, rodzice udali się na szereg konsultacji, to jest postępowanie
                          prawidłowe i racjonalna próba rozwiązania tego konkretnego problemu: wątpliwość
                          --> konsultacje i ocena.

                          Sarkazm W USTACH PSYCHOLOGA lub opowiadanie, że to może być "to , tamto, inne"
                          NIE JEST ROZWIĄZANIEM PROBLEMU dla tej konkretnej mamy.

                          Albo rozwiązujemy problem --> skierowanie na konsultacje (myślałem, że to jest
                          raczej dowód na brak poczucia "wszystkowiedzenia"), albo cytujemy podręczniki
                          medyczne i wszystkie przypadki zespołów chorobowych jakie znamy, łącznie ze
                          wszelkimi potencjalnymi zagrożeniami, bez związku z tym konkretnym dzieckiem.

                          Nieustannie służę swoją osobą.

                          Moim zdaniem, jedyną cywilizowaną formą regulowania sporu jest rozmowa. Poziom
                          wzajemnego niezrozumienia i wynikający z tego spór osiągnęły już taki poziom
                          abstrakcji, że pozostawienie go bez próby uregulowania w trakcie rozmowy
                          właśnie, byłby błędem.
                          Zaproponowała Pani 21-24 marca. Będę do Pani dsypozycji.

                          Paweł Zawitkowski
                          • iwpal Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 10.02.10, 11:03
                            Nie bedę sie tłumaczyła ze sformułowań, ani podejścia.
                            Mam jednakowoż nadzieję, ze w czasie rozmowy znajdziemy jakies wspólne pole, na
                            którym bedziemy mogli sie oprzec.

                            Co do meritum: wyrzynające sie zabki nie sa odpowiedzialne za brak reakcji na matkę.
                            Dr Stella Acquarone zęby zjadła na propagowaniu wiedzy o rozpoznawaniu wczesnych
                            symptomów autyzmu - a i tak polscy lekarze podczas jej niedawnej prelekcji na
                            ten temat uznali, ze przesadza, czepia sie niemowląt i straszy rodziców.
                      • iska2009 Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 10.02.10, 08:07
                        Mysle, ze tlumaczenie Panu czegokolwiek mija sie z celem, bo Pan i
                        tak juz wszystko wie. To panska wypowiedz jest zenujaca. Zarowno
                        tresc jak i forma. Po tym poscie stracilam resztki szacunku jakie
                        mialam dla Pana. Taki zachwyt nad soba jak Panski jest
                        niebezpieczny, byc moze powinien Pan poszukac kogos neutralnego, kto
                        by to Panu wytlumaczyl.
                • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 22:58
                  > Pozwoliłam sobie na ten wpis tu, na tym forum, bo większośc z rodziców zna te
                  > "zabki" z własnego doświadczenia czemu daje wyraz; i zrozumieli mój wpis w pół
                  > słowa.


                  Zgadza sie - ja akurat znam te "zabki" w wersji "jedynaki wychowywane wsrod
                  doroslych czesto tak maja" ;-).
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 22:52
              Specjalista z branzy nie jestem, ale i ja mialam dokladnie takie same refleksje
              w tym momencie postu :-).
              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 09.02.10, 22:56
                to bylo do Iwpal a propos tych zabkow i przewracania oczami i, ze mama juz wie
                wszsytko - to tylko zabki ;-).
                Wkleilo sie nie tu gdzie zamierzalam.
                • gomado Re: "czy to autyzm" na Forum Opieka i pielęgnacja 10.02.10, 13:19
                  Myślę, że już należy zakończyć ten wątek i nie odpowiadać na
                  zaczepki tego pana. Lepiej, żeby zajął się pogłębianiem tego tematu,
                  skoro tak go interesuje, a nie bawił się w przepychanki słowne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka