uhuhu
10.12.02, 13:52
Tak się zastanawiam czasem - jak będzie wyglądało szaradziarstwo za,
powiedzmy, 20 lat?
Czytając o szaradziarskich początkach szanownych forumowiczów zauważam
wspólny mianownik - niemal wszyscy zaczynaliśmy w dzieciństwie i ta pasja
została nam na lata. To głównie dzięki temu, że kiedyś, dawno ktoś nam
zaszczepił albośmy w sami sobie odkryli zamiłowanie do główkowania, do dziś
kupujemy, układamy, rozwiązujemy.
Jak będzie kiedyś? Dzisiejsza młodzież (oj, brzmi to, jakby wapniak pisał!) i
dzieci mają zupełnie odmienne zainteresowania. Chyba żaden nastolatek nie
biega po kioskach za periodykami. Bardziej pasjonujące jest kino, tv,
komputer, Internet. Kto by tam chciał sięgać po łamigłówki.
Oczywiście, pytanie zasadnicze: kto będzie kupował krzyżówki za 20-30 lat?
Ja widzę przyszłość szaradziarstwa w czarnych barwach, niestety. Wydawnictwa
takie jak Rozrywka czy Technopol (ten Technopol, co Diagram wydaje), jeśli
chcą, aby ambitne (unikam celowo słowa "prawdziwe" :-)) szaradziarstwo
przetrwało, powinny myśleć chyba także o tych młodszych i najmłodszych.
Tymczasem znika "Mała Rozrywka"... . Zostają takie pisemka
jak "Supełek", "Mały supełek". Troszkę tego za mało.
I jeszcze rodzice - ja jeszcze nie rodzic, ale domyślam się, że to wcale nie
tak łatwo zaszczepić latorośli miłość do kratek i diagramów, kiedy tyle
innych rzeczy je pochłania. Teraz jest trochę inne tempo życia, więcej
rozrywek.
Napiszcie, co o tym myślicie.
Pozdrawiam!