Dodaj do ulubionych

Biesada... dlaczego Łazy?!?!

02.06.08, 13:42
Chciałbym zadać pytanie.
Dlaczego tegoroczna biesiada odbyła się w Łazach? Czy nie było lepszego
miejsca? (Chociażby Unieście).
A teraz po wody mojego pytania:
1. Dojazd; wszędzie jeździły busiki... tylko nie do Łaz... Krew mogla zalać
podczas stania na przystanku, busik za busikiem: Unieście, Mielno, Sianów
itp... Jeden odjeżdża drugi przyjeżdża.. a do Łaz nic...
O powrocie nawet nie wspominam bo to była po prostu porażka...
2. Domki z czasów głębokiej komuny... no może troszkę przesadziłem, ale
robactwa mieliśmy dostatek; były mrówki, szczypawki i tym podobne, ktoś
twierdził, że widział nawet karalucha...
3. "Przemiły pan z recepcji" - zaraz po niedzielnym śniadaniu wrzeszczał, że
mamy natychmiast opuszczać pokoje... eh... żenada...
4. Do tej pory na biesiadach mieliśmy nakrywane do stołu, każdy mógł zjeść jak
człowiek - Łazy zafundowały nam przepychankę z gromadą staruszków, czyli: "kto
pierwszy do michy".
5. W niedzielę nie było obiadku:(, bolało, a właściwie ssało w żołądku.

No i jeszcze z innej beczki: Rozrywka znów się nie popisała jeśli chodzi o
nagrody, w konkursie Leszka było lepiej niż w wielkim turnieju Rozrywki...
Obserwuj wątek
    • babcia_chmielna Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 02.06.08, 14:26
      dziadek_browarny napisał:
      > Dlaczego tegoroczna biesiada odbyła się w Łazach? Czy nie było
      > lepszego miejsca? (Chociażby Unieście).
      W Unieściu była akurat plaga kleszczy. Kleszcze są dużo bardziej niebezpieczne niż mrówki, stąd rozsądna i ewidentnie usprawiedliwiona decyzja organizatorów.

      > dojazd (...)
      Jak się ma zły dojazd, to się nie jedzie, a jak się jest zaradnym, to się sobie poradzi.

      > Do tej pory na biesiadach mieliśmy nakrywane do stołu,
      > każdy mógł zjeść jak człowiek - Łazy zafundowały nam
      > przepychankę z gromadą staruszków, czyli: "kto pierwszy do michy".
      I pomyśleć że to pisze Dziadek, hehehe.... Czy przypadkiem terminy naszych posiłków nie kolidowały z terminami posiłków rehabów? a może kolega Dziadek był łasuchem i szturmował stołówę ciut wcześniej niż wypadało albo szturmował dwa razy?!
      • dziadek_browarny Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 02.06.08, 14:38
        Unieście podałem tylko jako przykład...
        Dojazd z którym bł problem to odcinek: Koszalin - Łazy, więc chyba wszyscy mieli
        zły dojazd, stąd prosty wniosek, który nasuwa się po przeczytaniu słów babci:
        Nikt nie powinienbył jechać... A jeśli chodzi o spryt... chyba jedziemy
        wykazywać się sprytem przy rozwiązywaniu a nie przy samym dojeżdżaniu...
    • cherrywt Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 02.06.08, 14:38
      Smutny ten wpis.
      Dziadku, daj sobie spokój z biesiadami. One są dla tych, którzy chcą czegoś
      więcej niż wygodne pensjonaty i suto zastawione stoły, wokół których kręcą się
      zgrabne panienki.
      • dziadek_browarny Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 02.06.08, 14:42
        Cherrywt, skoro: biesiady "są dla tych, którzy chcą czegoś więcej niż wygodne
        pensjonaty i suto zastawione stoły, wokół których kręcą się zgrabne panienki",
        proponuję za rok biesiadę-surwiwal, spotykamy się wszyscy w lesie, śpimy w
        zbudowanych przez nas samych szałasach i jemy co upolujemy!
        • cherrywt Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 02.06.08, 14:50
          Zgadzam się i czekam na zaproszenie:)
    • bo_damn11 Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 02.06.08, 15:51
      Słówko wyjaśnienia od organizatorów ...

      Biesiady w założeniu miały być organizowane w różnych miejscach
      Polski, a że szaradziści upodobali sobie polskie morze koszalński
      Diagram chętnie szukał ciekawych zakątków w swoim regionie.
      W Unieściu (a także w Kołobrzegu) już odbyła się biesiada więc nie
      chcieliśmy się powtarzać.
      Drogi Dziadku powinieneś zachować drogę służbową ze swoimi kolejnymi
      żalami, ponieważ większość problemów było załatwianych od ręki. To
      organizator kontaktował sie z kierownictwem ośrodka zwracając uwagi
      na niedociągnięcia.
      Oczywiście organizatorzy (zmotoryzowani ;) nie mogą odpowiadać za
      wszystkie sprawy związane z dojazdem. Zorganizowaliśmy powrót busami
      o 12 i 15. Organiacja przyjazdów była niemożliwa - musilibyśmy pytać
      każdego z Polski z osobna o której raczy przyjechać. Ubiegłoroczna
      Rynia także nie leży przy Dworcu Centralnym w Warszawie i jakoś
      wszyscy dojechali i wyjechali.Im zakątek świata bardziej urokliwy
      tym trudniej się do niego dostać (czy wyobrażasz sobie Dziadku
      sobotnio -niedzielny najazd tubylców do Unieścia w upalny weekend?

      Żadanie opuszczenia pokojów w niedzielę po śniadaniu było
      bezpodstawne (być może to jakieś niedorozumienie) Wyjeżdżałem z
      ośrodka wraz z grupą ok 15 i jakoś nie było widać po nas obrażeń
      związanych z walką o pozostanie w ośrodku ;))
      Warunki w ośrodku nie były luksusowe, ale przecież nie
      przyjechalismy tu mieszkać w apartamentach. To tylko miejsce do
      przespania się i toalety. Taki duży ośrodek (ponad 400 miejsc)
      pewnie trudniej unowoczesniać i dłużej się to robi.
      W kwestii mrówek i innych insektów... no cóż..., Skoro się mieszka
      na parterze z przeszkloną, otwieraną ścianą, trudno .. albo kontakt
      z naturą, albo ... nie wiem co ;))
      W kwestiii nagród .. Leszek Rydz rzeczywiści zadbał w sposób
      perfekcyjny o swój turniej, łącznie ze specjalną statuetką dla
      zwycięzcy. Rozrywka, która współuczestniczy w takich turniejach
      kilkakrotnie w ciągu roku, musiałby chyba się zajmowac tylko tym
      zamiast wydawać rozrywki umysłowe ;P
      Nie będę jako organizator oceniał imprezy. Ze swojej strony
      zrobiliśmy jednak wszystko, aby warunki do biesiadowania były bardzo
      dobre.
      Pozdrawiam i czekam na Twoją extra impreze. A może ją zrobić na
      oddziale szpitalnym? POsiłki do łózka, zapewniona aseptyka - szum
      morza w muszli, nagroda - bezcenne zdrowie ;]
      • dziadek_browarny Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 02.06.08, 16:00
        Nie przesadzajmy, ja nie wieszam na organizatorów psów, wytknąłem to co mi się
        nie podobało. Uważam po prostu, że wybór akurat Łaz był nienajlepszym strzałem.
        Nie wiem dlaczego biesiada nie miałaby się odbywać w tych samych miejscach (nie
        mówię co roku)... Uważam jednak, że przy wyborze miejsca należy brać pod uwagę
        komunikację... Racja Rynia też jest trudnodostępna ale jest jednak bardziej na
        środku... Mało kto przyjechał więc skonany po wielogodzinnej podróży...
        • tonieja1 Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 02.06.08, 16:14
          Przepraszam, że zapytam. Gdzie mieszkasz, dziadku? Może w przyszłym
          roku mogłabym zapewnić Ci transport nad morze do Dąbek czy innej
          urokliwej osady?
        • bo_damn11 Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 02.06.08, 17:15
          Dziadku drogi dziadku ...
          Owszem zwróciłes uwagę na niektóre rzeczy, które "dotknęły" w
          mniejszym lub większym stopniu niektórych uczestników, jednak
          napisałes to jednostronnie nie odnosząc się do istoty samej
          biesiady ;)
          Ja jednak uważam, że Łazy to był dobry wybór (a jaką trafilismy
          pogodę ho ho ... ;)))
          Sam chętnie pojechałbym w Bieszczady i podejrzewam, że droga znad
          morza nie byłbaby lekka ;) Niestety komunikacja lotnicza w Polsce
          szwankuje. nawet nie mozna sobie wysiąść za pomocą spadochronu ;))
          • seres7 Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 02.06.08, 17:30
            Bogdanowi należą się słowa uznania a nie krytyki. Szaradziści w
            różnych latach uczestniczyli w biesiadach w różnych miejscach i
            warunkach - zawsze można znaleźc jakieś "ale" możemy się tylko
            domyslac jak wielkim wyzwaniem jest zorganizowanie kilkudniowej
            imprezy na 120 osób.A drobne niedogodności? Ja sam w pierwszy dzień
            pobytu pokonałem sporej wielkości pająka i nie robię z tego
            tragedii. Jeszcze raz chylę czoła przed szaradzistą otwartomorskim.
            Szaradzista zatokowy. Pozdrawiam.
    • parodystka Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 02.06.08, 23:02
      dziadek_browarny napisał:
      tylko nie do Łaz...


      Dziadku,
      wiem, że to niegrzecznie poprawiać starszych ;-),
      ale chyba powinno być "do Łazów".
      • reptar off topic 03.06.08, 10:35
        parodystka napisała:

        > Dziadku,
        > wiem, że to niegrzecznie poprawiać starszych ;-),
        > ale chyba powinno być "do Łazów".


        Wikipedia wspomina (link podaję poniżej) o 45 miejscach nazywanych
        Łazami bądź mających Łazy jako część nazwy.
        pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81azy_%28ujednoznacznienie%29
        "Słownik nazw miejscowości i mieszkańców" wydany przez PWN w 2007
        wylicza takich miejscowości 17, przy czym 3 z nich mają dopeniacz
        "Łaz", a 14 "Łazów". Jest w tej siedemnastce również interesująca
        nas miejscowość w Koszalińskiem, ale czy w trójce, czy w czternastce
        - pozostawię Was w niepewności. Zresztą nie w moim guście jest
        upieranie się, że strasznym faux pas jest pomylenie formy w sytuacji,
        z którą nie zawsze radzą sobie najwybitniejsi znawcy tematu.
        A że sobie nie radzą, otwarcie przyznają. Bo to za żaden wstyd uznać
        nie sposób, jeśli się człowiek zorientuje w specyfice odmiany nazw
        miejscowych.

        Podobnych przypadków jest więcej. Są Wąsosze o dopełniaczu "Wąsosza"
        i o dopełniaczu "Wąsoszy". O problemie Tych / Tychów napisano tysiące
        opinii, a nieprawidłowe "Włoszczowej" wygrywa w Googlach z poprawnym
        "Włoszczowy" 42200:31700.

        Ciekawa jest taka poradnia.pwn.pl/lista.php?id=6951 odpowiedź
        w Poradni językowej PWN ("Warto jednak wiedzieć, że dwie formy mogą
        funkcjonować nawet w jednej niewielkiej miejscowości", "Zrozumiałe,
        że nie możemy opanować wszelkich niuansów lokalnej fleksji", itd.)

        Inne ciekawe odpowiedzi z tej samej Poradni to choćby
        poradnia.pwn.pl/lista.php?id=1088
            ("Trudno jednak dziwić się użytkownikom polszczyzny")
        albo poradnia.pwn.pl/lista.php?id=5441
            ("Jestem za tym, żeby zaakceptować obie formy")

        Jeśli w grę wchodzą względy publikacyjne, zwrócenie uwagi może być
        autentycznie pomocne. W innych przypadkach - po co kruszyć tę kopię?
    • uhuhu Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 03.06.08, 08:27
      Dziadek_B to prowokator pierwsza klasa, ale nie o nim będę pisać, ale o samej biesiadzie.

      Biesiada zorganizowana była na bardzo wysokim poziomie. Turniejów i turniejków mnóstwo, i to bardzo ciekawych (szczególnie ujęła mnie szaradziarska piłka nożna oraz zestaw zadań autorstwa członków koszalińskiego klubu - bardzo różnorodny i zgrabny). Dużym plusem był też stołówkowy szwedzki stół, który pozwalał każdemu najeść się do syta. I to starania Bogdana, by zapewnić biesiadnikom dobre połączenie odjazdowe z Koszalinem, należy przede wszystkim oceniać, a nie fakt przedsezonowej opieszałości przewoźników.

      Biesiada to przede wszystkim 4 dni miłego spędzania czasu. Każdy spędza go na swój sposób - jeden woli spacery nad morzem i szaradziarskie dyskusje, drugi nocne tańce i śpiewy, trzeci przybywa powalczyć o nagrody, czwarty chce mieć luksusowy pokój, bo spędza w nim dużo czasu, piąty nie przyjechałby, gdyby nie redakcja "Rozrywki", a szósty uzna biesiadę za bardzo nieudaną, jeśli nie spędzi czterech dni na permanentnym rauszu ;-) Taki urok biesiad i albo się to w pełni akceptuje i przyjeżdża, albo nie. Nawet najlepszy organizator (a za takiego uważam Bogdana) nie dogodzi każdemu. Liczy się całokształt i liczy się też zaangażowanie organizatorów. Klub "Diagram" spisał się na medal - serdecznie Wam dziękuję za dobrą zabawę.
      • neop1 Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 03.06.08, 09:15
        Zgadzam sie w 100 % . Tylko czemu te noce takie krótkie.
        Pozdrowienia dla wszystkich uczestników. Już z Krakowa.
      • reptar Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 03.06.08, 10:29
        uhuhu napisał:

        > Dziadek_B to prowokator pierwsza klasa, ale nie o nim będę pisać,
        > ale o samej biesiadzie.

        Dzięki, Uhuhu. Tak sobie czytałem ten wątek i zastanawiałem się,
        kiedy problemy dyżurnego burczymuchy pójdą na bok. Co to takiego
        ta "szaradziarska piłka nożna"?
        • bo_damn11 biesiadna szaradziarska Piłka nożna 03.06.08, 11:28
          Ten konkursik to pomysł na grę towarzyską

          Na kratownicy o wymiarach do ustalenia umieszczany "bramki" o
          szerokości 3 pól (moze być więcej proporcjonalnie do wielkości
          boiska. Dodatkowo rozmieszczamy swoich "zawodników" - 11 liter
          strzegących połowy - jedna litera w jedną kratkę.

          Rozpoczynamy gre od środka wpisując w linii prostej lub ukośnej
          wyraz, starając się wjechać ze słowem w bramkę przeciwnika (jak w
          wykreślance). Przeciwnik wpisuje słowo rozpoczynajac od litery,
          którą zakończył pierwszy gracz. Jeśli nie da się podać słowa na
          ostatnią literę, wpisujemy słowo od przedostatniej, itd... Litery
          wpisane przez graczy zajmują kratkę do końca meczu, ale można
          wykorzystywać je wielokrotnie.
          Piłka (wyraz) może odbijać się także od krawędzi diagramu pod kątem
          45 stopni ;)

          PO strzeleniu gola rozpoczynamy grę od środka.

          W grze liczy się przede wszystkim wynik bramkowy, w drugiej
          kolejności suma liter wpisanych do diagramu (czyli sumaryczna
          długość wpisanych słów).

          Podczas turnieju wyszły różne niuanse, więc należałoby uściślić
          regulamin ;))Leszek odpadł niestet w wyniku rzutu monetą ;( Poza tym
          wolał wpisywać ładne słowa w diagram zamiast "cennych" z punktu
          widzenia regulaminu, podobnie jak Reptar w scrabelkach :]

          Zabawa chyba się podobała, może byłoby jeszcze lepiej gdyby stawka
          nie była taka wysoka ;)) Ciekawie się robi gdy na planszy robi się
          gęsto od wpisanych literek

          Poćwiczcież sobie ;)
          • cherrywt Re: biesiadna szaradziarska Piłka nożna 03.06.08, 12:00
            Niestety nie uczestniczyłem w tym konkursie, ale zdano mi z niego szczegółową
            relację. Warto Bogdanie uściślić zasady i napisać programik i przehandlować go
            np. do Kurnika. Myślę, że ma szansę zdobyć dużą popularność. Zastanów się nad tym:)
      • ahaba Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 04.06.08, 21:32
        uhuhu napisał:

        > Dziadek_B to >

        Trafnie skróciłeś login Dziadka do literki "be".
    • kaliber7 Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 07.06.08, 22:26
      Dziadek browarny napisał:"Rozrywka znów nie popisała się, jeżeli
      chodzi o nagrody...".
      Zgadzam się z nim w 100%. Dwanaście ufundowanych nagród uważam za
      kroplę w morzu szaradziarskich potrzeb biesiadników. W końcu impreza
      nosi szumną nazwę BIESIADA Z ROZRYWKĄ. Chciałbym wypowiedziec się
      jeszcze w jednej kwestii. Moje pytanie brzmi: W jakim celu został
      zaproszony specjalista od palindromów - Tadeusz Morawski? Czyżby
      tylko po to żeby mógł się przedstawic szerokiemu gronu biesiadników
      A może po prostu miał swoimi pozycjami książkowymi wzbogacic nader
      skromną pulę nagród?
      • megalomaniac Re: Biesada... dlaczego Łazy?!?! 11.06.08, 14:31
        widzę, że w tym wątku trzeba zgodnie śpiewać!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka