Dodaj do ulubionych

pomocy -jak pozbyc się lokatora

28.12.06, 12:33
Witam!!
Jestem właścicielką mieszkania,w którym zamieszkuje lokator z rodziną.Dostał
On 3 letnie wypowiedzenie,które stało się prawomocne 1,5 roku temu.On w
dalszym ciągu tam przebywa mało musiałam założyc mu sprawę o eksmisję i
czekam na uprawomocnienie się wyroku z eksmisją do lokalu zastępczego.Jednak
wiem że się odwołał,po prostu gra na zwłokę. W sądzie wyszło na jaw że
znajdował się na liście osób oczekujących na mieszkanie i dostał je ale On
odmówił "bo nie spełnia Jego oczekiwań"...Sąd ponownie dał mu eksmisję z
prawem do lokalu zastępczego.No ale jak znów odmówi, przecież nie ma eksmisji
na bruk. Ja nie jestem bezwzględnym krwiopijczym właścicielem- chce
zamieszkac tylko w tym mieszkaniu z moją rodziną. Nie mam więcej innych
nieruchomości. Jak długo wytrzymam?Nie wiem jestem już na wyczerpaniu i
finansowym i nerwowym )przeciez eksmisja tez kosztuje) On jest bezrobotny
bez prawa do zasiłku...Nie mogę zamieszkac w swej własności ,lokator gwiżdże
i ani myśli przyjąc kolejnego mieszkania zastępczego.Wielka szkoda że ja nie
mogę go dostac.Ja chętnie bym przyjęła,ale nie mogę bo jestem
już"pseudowłaścicielka .Dlaczego On ma większe prawa do mojej własności.I ma
prawo odmówic lokal zastępczy?Jak długo to może potrwac?Nic już nie
rozumiem,pomocy....
Obserwuj wątek
    • clevland Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 28.12.06, 21:36
      Poczytaj to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10096&w=32424800
      • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 29.12.06, 13:05
        Dzięki,ale to już czytałam.Moja sytuacja jest trochę inna(oprócz zmora-
        lokatora).Ja nie mam właściwie możliwości zamieszkania z Nim.Nie wyobrażam
        sobie tego.To mieszkanie 3 pokojowe,ale On to 4 osobowa rodzina w tym chora
        żona ,a ja to 3 osobowa rodzina.A poza tym On odmówił już lokalu zastępczego??
        Gmina zaproponowała mu już osobne lokum,ale On nie chce go.Jak długo może tak
        odmawiac, na pałace czeka chyba...
    • aniapol Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 29.12.06, 14:25
      słyszałam, że jeśli lokator powtórnie odmówi przyjęcia lokalu socjalnego,
      wówczas następuje przekwaterowanie przymusowe. Czy ktoś coś wie na ten temat?
      • dolega5 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 29.12.06, 14:38
        aniapol napisała:

        > słyszałam, że jeśli lokator powtórnie odmówi przyjęcia lokalu socjalnego,
        > wówczas następuje przekwaterowanie przymusowe. Czy ktoś coś wie na ten
        temat?

        Napewno najpierw trzeba to wszystko udowadniac i napewno droga sadowa

        Poza tem tu nie jest przypadek lokalu socjalnego (powinien byc bo jest ktos
        chory i bezrobotny) a zdaje sie "lokalu zastepczego"
        - a lokal zastepczy ma inna definicje standartu niz socjalny..
        • dora5 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 29.12.06, 14:57
          Jeden z "moich' lokatorów sześciokrotnie odmawiał przyjęcia lokalu, w kazdym
          znajdywał jakąś usterkę. Więc po kilku latach znaleziono mu lokal IDEALNY pod
          wzgledem prawnym - nastapiła przymusowa eksmisja
        • bobowilk1111 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 17.12.07, 16:32
          znajoma odmuwiła 2 razy a trzeci raz musiała brać co jej propnowli
          już nie miała wyboru
    • dolega5 Ciekawy precedens 29.12.06, 14:30
      sejm ufundowal nie za swoje pieniadze bardzo zle prawo i obarczyl
      ciezarem "lokatorskim" wlascicieli, czyli gminy i prywatnych wlascicieli.
      Ten przyklad jest idealnym casus do zrobienia litigacji odszkodowawczej, tylko
      przeciwko komu ? Chyba trzeba by bylo pozwac gmine wraz ze Skarbem Panstwa, i
      niech sad decyduje czy gmina spelnila swoje obowiazki (pewnie tak) to wtedy
      powinien odpowiadac SP za zle prawo i sytuacje bez wyjscia dla wlasciciela
      bowiem lokator moze odmawiac lokalu zastepczego,ktorego z reguly nie ma, w
      nieskonczonosc...
      w miedzyczasie bedzie sie akumulowala strata. Jesli wlasciciel wynajmie
      mieszkanie to taki wolnorynkowy czynsz definiuje wlasnie strate, ktora
      nalezaloby sciagnac od gminy/SP

      radze zwrocic sie do adwokata specjalisty od tych spraw, rownolegle sprobowac
      uprzykrzac zycie lokatorowi przez odlaczanie mediow. Rzecznik praw
      obywatelskich teoretycznie tez powinien byc poinformowany o tej sprawie.

      Niestety nie ma latwej/szybkiej recepty na te bezprawie.... kiedys sie to
      ucywilizuje


      • aliszja123 Re: Ciekawy precedens 30.12.06, 14:09
        Tak on ma lokal zastępczy nie socjalny przyznany przez Sąd.Tylko że już raz
        odmówił i boję się teraz że znów coś wymyśli "cudownego".Na tamten czekał tylko
        4 mc(Kraków)a jak będzie tym razem-na pewno nie tak szybko.Ale ktoś powiedział
        mi że jak dostanie już lokal zastępczy i ma eksmisje prawomocną to go do nowego
        lokalu zastępczego eksmitują.Czy tak jest?Czy może tak odmawiac a ja czekac do
        śmierci mojej lub jego...
        • clevland Re: Ciekawy precedens 30.12.06, 17:55
          Podałbym gminę do sądu o odszkodowanie za lokatora.
          Jeżeli gmina dostarczyła lokal tymczasowy to udałbym się do komornika aby ten
          dokonał eksmisji do tegoż lokalu.
          • aliszja123 Re: Ciekawy precedens 30.12.06, 21:10
            Bardzo dziękuje za pomoc Clevland .O odszkodowanie jasne że podam,ale czy Gimna
            poinformuje mnie o tym że przydzieliła lokatorowi mojemu mieszkanie?Czy mam
            sama się dowiadywac w Gminie i prosic ich żeby mnie powiadomili.Nie orientujesz
            się jakie są procedury?
            • xstrzeciak Re: Ciekawy precedens 30.12.06, 22:24
              W pierwszej kolejności gmina poinformuje wierzyciela tj. właściciela mieszkania,
              bo odszkodowanie płaci do czasu wskazania mieszkania socjalnego,
              aliszja123 coś mi nie pasuje w tych danych, które przedstawiłaś na forum dlatego
              wysłałem info na priv

              a procedura w krakówku wygląda tak:
              www.bip.krakow.pl/?dok_id=3276&sub_dok_id=3276&sub=procedura&proc=1515
              • clevland Re: Ciekawy precedens 30.12.06, 23:03
                Aliszja123 wysłałem PW.
              • jml13060 Re: Ciekawy precedens 31.12.06, 19:15
                Żądanie urzednika :

                >> Poświadczenie prawa własności nieruchomości (odpis księgi wieczystej
                uzyskany nie wcześniej niż 3 miesiące przed złożeniem wniosku) <<

                jest kolejnym przykladem zlej woli wladzy i dominacji urzednikow nad zdrowym
                rozsadkiem.

                A moze by tak zażadac od tegoz urzednika swiadectwa maturalnego (o ile takowe
                posiada) poswiadczonego przez ....??? na dowod tego, ze ow urzednik umie
                czytac, pisac i rozumie przy tym co robi ??? Przy nazwisku urzednika -
                Katarzyny Pazdan - nie wydze zadnego tytulu, ktory moglby swiadczyc o
                ukonczeniu przez nia jakichkolwiek studiow. Czy to jest osoba kompetentna ???

                N.b. ...... przeciez w urzedzie maja komplet dokumentow dot. naszych
                nieruchomosci i na tej podstawie kasuja od nas podatki !!! Sądy, które wydaly
                prawomocne wyroki tez sprawdzaly legalnosc prawa wlasnosci. Ile jeszcze razy ?

                Cala ta procedura ma na celu przeciwstawienie sie SŁUSZNYM roszczeniom
                obywateli i uniemozliwienie sprawnego wykonania prawomocnych wyrokow sadowych.
                Po wielu latach walki z politykami i ich ustawami, kolejnych latach walki w
                sądach natrafiamy na kolejne rafy zbudowane przez IDIOTÓW.

                Q..wa .... kiedy w tym kraju bedzie NORMALNIE ???????????????!!!!!!!!!!!!!!!
                • aliszja123 Re: Ciekawy precedens 02.01.07, 12:42
                  Przepraszam,ale po wnikliwej analizie myślę że chodzi o mieszkanie socjalne dla
                  lokatora,a nie jak wspomniałam wcześniej zastępcze.Nie bardzo widzę różnice
                  dlatego o pomyłkę łatwo.Mieszkanie którego odmówił to mieszkanie" lista osób
                  zakwalifikowanych do zawarcia umowy najmu lokali mieszkalnych z zasobu Gminy
                  Miejskiej Kraków".Wyszła w życie 11 sierpnia 2006 a na rozprawie w grudniu już
                  dowiedziałam się Że On odmówił,swoją drogą bardzo szybko.Teraz czekam na
                  prawmocny wyrok(choc powiedział mi lokator-może kłamac,ze się odwołał od wyroku
                  eksmisji z mego mieszkania.Choc przyznano mu prawo do lokalu socjalnego.A niby
                  czemu,przecież taki wyrok jest w sumie dla nas obydwojga korzystny.
                  A co do procedur urzędowych,no cóż pozostawiam brak komentarza-po prostu szkoda
                  nerwów...
                  • jml13060 Re: Ciekawy precedens 02.01.07, 15:05
                    Lokator nie moze odwolac sie od wyroku po tak dlugim czasie. Na to jest
                    przewidziane chyba tylko dwa tygodnie po wydaniu postanowienia w I instancji ?

                    W moim przypadku odwolala sie ... gmina (interwent uboczny, stojaca przed sadem
                    po stronie powodowej !!!). Przegrala w II instancji. Gmina zrobila to z
                    premedytacja, bo nie miala najmniejszych szans. Jej przedstawiciel prawny w
                    ogole nie pojawil sie na rozprawie odwolawczej. Koszt gminy to tylko 60 zlotych
                    odszkodowania dla mnie, a ja mam 1/2 roku przedłużenia oczekiwania.
      • comvid Re: Ciekawy precedens 02.07.07, 21:55
        mam podobny problem ale sie nie bede certolił wszyscy uważają że tego nie wolno
        to nie jest zgodne z przepisami tego nie wypada. A czy ktoś się zastanowił
        właściwie co się stanie jak to my naruszymy prawo przecież polska chroni
        bandytów i wyłudzaczy. mam niechcianego lokatora założyłem dzisiaj sfoje forum
        pt. lokatorzy gdzie serdecznie zapraszam. Zamierzam bez pardonu wypowiedziec
        wojne i stanąc na pozycji żeby to mnie taki lokator zaskarżył założył sprawe.
        uważam że on tez bedzie miał z tym problem a ja mając już więcej wiedzy bede
        mógł spokojnie wynając swoje mieszkanie rozsądniejszym osobą.
        • fugadora Re: Ciekawy precedens 18.07.07, 14:03

          Mój problem polega na tym, że odkupiłam od współwłaścicielki połowę domu(teraz
          cały należy do mnie). Niestety ona wynajmowała swoją część, przed sprzedażą
          dała ludziom wypowiedzenie, które podpisali. Nie znając przepisów i
          beszczelności ludzi mieszkających tam myślałam, że się wyprowadzą (cały czas
          czekają na mieszkanie z gminy)Ja mam pozwolenie na rozbiórkę domu i budowę
          nowego. W tym celu sprzedałam swoje mieszkanie, mój syn od grudnia wynajmuje
          mieszkanie a ja mieszkam z córką u przyjaciół. Poniosłam do tej pory ogromne
          koszta związane z projektem, pozwoleniami i zakupem materiałów na budowę. Mam
          terminy z wykonawcami. Błagam o radę jak z nimi walczyć bo na sądy nie mam czasu
          1.08.07 ma wejść ekipa do burzenia, ale nic nie zrobi jak zobaczy, że ktoś
          mieszka. Mój adres santabe@02.pl
    • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 12.02.07, 15:10
      No i tak.Wyrok nie uprawomocnił się gdyż lokator odwołał się do wyższej
      instancji.No i znów pół roku czekania tak powiedział mój mecenas.Więc czekam
      choc koszta rosną.Lokator nie płaci ani na mój rachunek kosztów za użytkowanie
      lokalu ani za media(np.wywóz śmieci,sprzątanie klatki,prąd na klatce itd) razem
      ponad 5.000!! Dla mnie kupa kasy.Nie wiem czy ja będę musiała to uregulowac u
      administratora a potem do sądu aby zwrócił koszty eksploatacji?I znowu koszty
      sprawy.Nie mam siły tak walczyc z wiatrakami...Dokąd to wszystko
      prowadzi.Dostał eksmisję do lokalu socjalnego i czego on oczekuje??Chciał ugody
      zaproponował że się wyprowadzi jak mu zapłacę 70.000 ale skąd ja wezmę,chyba
      poza tym to jest nielegalne?Pomóżcie już nie wiem co robic...
      • clevland Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 13.02.07, 11:16
        Ja bym poszukał jakieś firym windykacyjnej...
        Nawet jeżeli jest bezrobotny to niech poczuje że kasę trzeba oddać.
        Jak jest bezkarny to na tym bazuje...
        Oddałbym taki dług nawet za 10% jego wartości takiej firmie a oni powinni coś z
        niego ściąnąć.
        Jak zobaczy że ktoś go ściga to pójdzie do lokalu socjalnego.
        • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 13.02.07, 13:16
          No tak słuszna uwaga,może to jest jakieś wyjście...pomyśle.A nie orientujesz
          się czy można także firmie windykacyjnej sprzedac sądowy nakaz zapłaty.Bo mam w
          rodzinie taki przypadek i też nie można nic wskórac.Sąd wogóle nie bierze pod
          uwagę tego że taki nakaz wogóle jest nie wykonalny.Bo nie ma czego zając
          komornik.Pracują na czarno,mają alimenty(które mają pierwszeństwo) no i innych
          wierzycieli.A potem zostajesz w ręku z takim nakazem sądowym i możesz go
          sobie...
          • aniapol Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 13.02.07, 13:24
            ja bym radziła pogadać z komornikiem - rzeczywiście ciekawy jest ten pomysł z
            wynajęciem pokoju w hotelu robotniczym (może jakiejś lokalnej noclegowni?) -
            trzeba by się tylko upewnić, czy komornik do takiego lokum przekwateruje
            delikwentów.
          • pan.zaskroniec Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 13.02.07, 15:33
            Niestety wynajęcie lokalu w hotelu nie przejdzie już to ćwiczyłem, co prawda nie
            wynika to z żadnego przepisu ale komornik odmówił wykonania.
            Sprzedaj to mieszkanie i po kłopocie.
    • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 13.02.07, 21:02

      Trochę się chyba pogubiłam myślę że aniapol i pan.zaskroniec chcieli
      odpowiedziec w innym temacie mojego autorstwa lokal dla eksmitowanego w
      Krakowie.Czy się mylę?
      • aniapol Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 14.02.07, 11:55
        dokładnie tak - odpowiedź dotyczyła innego Twojego wątku.
        • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 29.03.07, 13:47
          Teraz lokator ma długi w wysokości prawie 5000,gdyż nie zamierza płacic ani
          czynszu,ani mediów.Wysłaliśmy list wzywający do uregulowania a on w odpowiedzi
          prosi o specyfikację dokładną kosztów.Horror jakiś.Wysłaliśmy i to razem 5
          załączników z tabelami wszystko przejrzyste i nic nasze konto świeci pustką a
          mieszkanie dalej zajmuje.Wiem że proponowali mu już jedno mieszkanie w
          krowodrzy (2pokojowe),ale odmówił bo zaznaczył że jego nie interesuje ta
          lokalizacja.On chce mieszkanie w tej samej okolicy co dotychczas!!A takich nie
          ma w zasobie gmina.Teraz jeszcze jedna propozycja a potem już tylko przymusowa
          eksmisja do socjalnego lokalu,który nie będzie miał już takich
          standardów.Ówcześnie mu proponowane lokale to takie komunalne
          mieszkania.Eksmisji prawomocnej nie ma,odszkodowania nie mamy,tylko jeszcze
          rosnące dłgi z miesiąca na miesiąc...I gdzie tu rozsądek i sprawiedliwosc..jak
          długo potrwa "zabawa w kotka i myszke"??
          • comvid Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 02.07.07, 22:01
            Stań pos ciemnej stronie wywalic gościa siłą. ciekawe co się stanie dużo się
            pisze o tym ze to bedzie bezprawne ale to co on robi tez jest więc bedzie 1:1
            dlaczego to my musimy sie borykac z tym problemem uważam ze należy go przesunąc
            na druga strone i niech nas sądzi gdy znajdziemy nowego lokatora to on nam
            bedzie płacił nawet jak przegramy w sądzie to bedziemy mniej stratni niz teraz
            zapraszam na moje forum lokatorzy mam nadzieje że ktoś mnie wspomoże i razem
            łatwiej mi będzie stać się lodołamaczem w dziedzinie niepłacących dzikich
            lokatorów. prosze o odpowiedz osoby które mają odwage zawalczyc tak jak ja
            • jml13060 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 03.07.07, 11:59
              Jak sobie wyobrazasz rozwiazanie silowe ? Samosady, mordobicia, rozboje,
              wlamania, podpalenia, ...

              Ja, zaawansowany wiekowo wyksztalciuch, okularnik i ogolnie fizyczna mimoza
              bede sie szarpal z lokatorem zeby go wystawic za drzwi ? To jest ponizej mojej
              godnosci.

              Jest znane przyslowie coby nie kopac sie z koniem. Od przymusu fizycznego w
              kraju cywilizowanym jest policja, a nie hordy pijanych (pseudo-) gorniczych
              zwiazkowcow, ktorzy w ramach swoiscie pojetej "intelektualnej" rozrywki
              dewastuja miasto. Tylko policja.

              Nie chcialbym zyc w kraju, w ktorym obywatel sam wymierza i egzekwuje prawo
              zastepujac sady i policje. Nawet, jesli to godzi w moje istotne interesy.

              Bye.
              • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 18.07.07, 16:41
                Witam,lokator coś tam spłaca,przestraszył się chyba że jak będzie miał długi
                na "starym-moim " mieszkaniu to nie dostanie nowego dofinansowania.Chyba
                dotarło do Jego zapartego rozumu.Dalej czekamy aż zostanie mu przedstawiona
                druga oferta-ostatnia.Jestem dobrej nadziei że może do końca roku uda Nam się
                wprowadzic wreszcie do SWOJEGO.Jakoś pogoda napawa mnie optymizmem,bo cóż mi
                pozostało...inne środki wyczerpałam.
                Pozdrawiam
                • jml13060 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 19.07.07, 07:34
                  Jestem zaintrygowany Twoim zdaniem : "Dalej czekamy aż zostanie mu
                  przedstawiona druga oferta-ostatnia."

                  Czy dobrze rozumiem, ze lokatorowi przedstawiono pierwsza oferte i ten jej nie
                  przyjal ? Skad wiadomo, ze druga oferta bedzie ostatnia ? Czy sa na to jakies
                  reguly, przepisy ?

                  Pytam, bo swego czasu negocjowalem z gmina i ta zaoferowala przedstawienie moim
                  lokatorom oferty lokalu socjalnego (w zamian za moje cesje z odszkodowania za
                  niedostarczenie w terminie lokalu socjalnego). Wyczuwalem w tej ofercie ugody z
                  gmina jakis podstep i w sumie do ugody nie doszlo. Zacytowane na wstepie zdanie
                  potwierdza to moje odczucie. Moglem zostac oszukany przez gmine ... no bo
                  lokator mogl odrzucic pierwsza oferte gminy lokalu socjalnego, gmina spelnilaby
                  swoje zobowiazanie wobec mnie, a ja stracilbym prawo do odszkodowania i nadal
                  bym mial lokatorow w swoim domu. Jak to na wszystko trzeba uwazac ?!
                  • aniapol Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 20.07.07, 23:08
                    ja też syszałam w jakimś programie TV jak przedstawicielka gminy powiedziała,
                    że w przypadku ponownego odrzucenia oferty najmu lokalu socjalnego przez
                    lokatorów, eksmisja zostanie wykonana przymusowa do drugiego wskazanego lokalu.
                    Ale - jak to w telewizji - nie podali żadnych szczegółów ani podstawy prawnej..
                    • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 19.09.07, 12:08
                      WITAM odpowiadam w sprawie dwukrotnej propozycji mieszkania dla
                      eksmitownego reguluje ten przepis

                      § 2 pkt 4 tej uchwały
                      www.cyfronet.krakow.pl/mk/bip/rada/uchwaly/show_pdf.php?id=13884

                      A przy okazji dodam że mój lokatorek ma się dobrze dalej w moim
                      mieszkaniu....JEST PO kolejnej rozprawie sądowej wyrok nie może się
                      dalej upawomocnić i nie mogę nawet starać się o odszkodowanie od
                      Gminy.Lokator gra na nerwach i na zwłokę.Teraz próbuje
                      ubezwłasnowolnić żonę(wcześniej prosił sąd o kuratora dla niej-sąd
                      omówił).Uda mu się gdyż faktycznie żona jest ciężko chora.Tylko nie
                      wiem co zyska?Tylko czas?Na co?I tak ma już przyznany lokal
                      socjalny, nie ma eksmisji na bruk.Chyba TYLKO chce zrobić mi na
                      złość,ale się nie poddam mimo że ciężko już walczyć z
                      wiatrakami...Dalej wynamuję od obcych garsonierę - już teraz z
                      dwójką dzieci i mężem i psem.A ON panoszy się tylko z żoną w prawie
                      90 m mieszkaniu MOIM...brak słów...a ja nie mam swojego własnego
                      kąta.I jeszcze długi za czynsz JAŚNIE PANA...ach żyć się w ty kraju
                      z takim prawem do d...nie chce..
                      Mimo wszystko pozdrawiam i czekam ż do mnie uśmiechnie się
                      szczęście!!!
    • bobowilk1111 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 17.12.07, 16:44
      Mam problem z bratem mojego męża jest można nazwać dzikim lokatorem
      ma kobietę która ma mieszkanie 46m ja natomiast 29m ciężko się
      dorabiała pokuj jest przedzielony regipsem wszystko słychać jak tam
      odstawiają libacje alkoholowe nie dzwonię na policję bo to nic nie
      da a ja nie będę miałażycia na drugi dzień w gminie GOPS wie jaka
      sytuacja tu jest i powiedzieli mi tylko że wójt nie przejmuje ludzi
      prywatnych mieszkań ma już dość mam dziecko w wieku szkolnym nie
      chcą się wynieść co robić niewiem gdzie zacząć od czego czy miłabym
      jakieś szanse na wygranie? ratunku co robić?
    • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 18.06.08, 08:33
      Witam po długiej przerwie...
      Lokator dostał od Gminy mieszkanie ( piękne trzy pokojowe), nawet
      wyremontowali mu za pieniądze podatników. K....żyć nie umierać. A
      dziad siedzi dalej w moim mieszkaniu!!Teraz tak dostał przydział na
      mieszkanie z teminem 30 dni na przeprowadzkę i zasiedlenie się tam.
      A tu 14 dni po terminie, cofną mu pewnie ten przydział i tyle mej
      radości.... Mnie do mieszkania nie wpuścił nie chce rozmawiać ze mną
      i kluczy nie oddaje. Pilnie szukam jakiegoś rozwiązania o ile nie
      jest za późno....
      • clevland Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 18.06.08, 12:14
        Wezwać go i ją na piśmie do zapłaty odszkodowania za zajmowanie lokalu bez
        umowy. Postraszyć sądem.
        Można też spróbować odciąć prąd i wodę.
        • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 24.06.08, 11:00
          On już nie jedno wezwanie do zapłaty dostał, w którym straszymy go
          sądem.I co... i nic...sprawę w sądzie tak czy siak mu założymy o te
          długi za korzystanie z mieszkania. Marnie komornik widzi ściąganie z
          niego długów ( no ale chociaż w imię zasad!) Ale mnie bardziej i
          chyba nic dziwnego zależy na tym żeby opóścił mieszkanie i przeniósł
          się do tego od Gminy. Abym wreszcie mogła sobie wyremontować i
          zamieszkać w swoim M.
          • clevland Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 25.06.08, 23:01
            Komornika trzeba motywować do pracy:
            1. Trzeba wskazać z czego ma ściągać:
            -np. z samochodu,
            -np. z umowy o pracę w takim to a takim zakładzie.
            -jeżeli nie wiemy gdzie pracuje, kierujemy do komornika pismo aby wysłał do
            zus-u zapytanie gdzie dany osobnik jest zatrudniony.
            Jeżeli chcemy aby wszedł do mieszkania piszemy do komornika o "wspólną czynność
            w terenie" czyli idziemy razem z komornikiem do mieszkania dłużnika i wskazujemy
            na wszystko co nam wpadnie w oko- telefon komórkowy, telewizor, itp.
            Jednym słowem trzeba uprzykrzać życie komornikowi aby on to samo robił
            dłużnikowi. A wtedy to coś może zmotywować dłużnika do działania.
            • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 26.06.08, 08:33
              Tak oczywiście masz racje, ale sytuacja u mojego lokatora jest
              faktycznie "trudna" nawet beznadziejna tyle że nie moja to
              wina.Współczuje mu, ale nie mogę mu ja wody, śmieci i czynszu
              sponsorować, ja muszę na to pracować. A On nie pracuje. Auta nie ma
              na pewno, a i pracy oficjalnie też. W Sądzie na rozprawie o eksmisje
              powiedział że wszyscy żyją z renty żony.Oprócz tego mają kogoś w
              rodzinie kto ich wspiera finansowo. Dzieci pracują, ale na czarno
              gdzieś dorabiają i On też na pewno czymś się zajmuje, ale nie
              oficjalnie. Tyle że jak udowodnić?? Chory kraj i chore prawo....
              • clevland Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 27.06.08, 12:58
                >W Sądzie na rozprawie o eksmisje powiedział że wszyscy żyją z renty żony.
                To już chyba wiadomo co by zajął komornik- rentę żony.

                • xstrzeciak Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 27.06.08, 14:07
                  clevland napisał:

                  > >W Sądzie na rozprawie o eksmisje powiedział że wszyscy żyją z renty żony.
                  > To już chyba wiadomo co by zajął komornik- rentę żony.
                  >
                  To zależy jak wysoka jest ta renta, świadczenia z ZUS maja dość wysoki próg
                  zwolnienia z egzekucji.
                  • clevland Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 27.06.08, 16:42
                    > To zależy jak wysoka jest ta renta, świadczenia z ZUS maja dość wysoki próg
                    zwolnienia z egzekucji.

                    Zgadza się. Z emerytury komornik może potrącić za takie długi 25% jej wysokości.
                    Ale do tego dochodzi wynagrodzenie komornika które wynosi bodaj min 220zł. Jest
                    to na pewno dolegliwe.
                    Nie jest może to działanie humanitarne, ale czasem ludzie muszą "obudzić się z
                    ręką w nocniku", żeby zacząć po ludzku nas traktować.
                    • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 04.07.08, 16:00
                      Co za tupet!!!
                      Doszło do konfrontacji i szantarzu z Jego strony!!
                      Zaproponował mianowicie że opuści szanowny pan lokal i podpisze
                      umowe z Gminą o mieszkanie, jeżeli mu anulujemy zadłużenie na
                      mieszkaniu. W przeciwnym razie On będzie nam siedział na głowie i
                      będziemy się dalej po sądach przepychac.Ja tak sobie myśle zgodze
                      się ale anulujemy długi dopiero po wyprowadzce i wymeldowaniu się z
                      mojego mieszkania. Czy może radzicie coś innego?
                      • clevland Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 04.07.08, 16:39
                        Zdaje sobie sprawę z konsekwencji długu.
                        Może ktoś z nich podjął legalną pracę, chcą kupić samochód- czyli coś się
                        zmienia co może stanowić potencjalny cel egzekucji komorniczej.

                        Moim zdaniem on już podjął decyzję o wyprowadzce, ale chce coś jeszcze ugrać.

                        W sumie jak jest bezczelny to mógł zażądać jeszcze dodatkowej kasy ;-)


                        Ja bym mu tam wszystko:
                        - podsumował,
                        -doliczył odsetki,
                        -poinformował iż dług będzie ściągał komornik z (wymienił po kolei wszystkich
                        dorosłych tam mieszkających)
                        -poinformował iż wszystkie wyroki sądowe (najlepiej każdy miesiąc z osobna w
                        odstępach do czasu zasądzenia) będziesz przekazywała po kolei to komornika
                        oddzielnie, tak aby do tego jeszcze doliczył 220zł (teraz może i więcej)do
                        każdej czynności.
                        -na ściągnięcie ma 10lat więc kogoś w końcu złapie.



                        • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 04.07.08, 17:25
                          Może i masz racje tylko co mi po tym. Komornik zapewne latami będzie
                          ściągał ten dług ( tak ze 3 lata minimum) a ja będę po sądach się
                          włuczyc i walczyc o swoje M3 dalej. Kiedy łaskawie Gmina znajdzie mu
                          następny lokal i komornik go tam zechce eksmitowac i to nie za darmo
                          ( kolejne koszty eksmisji, wiem że można potem go nimi obciążyc, ale
                          najpierw trzeba je miec żeby komornik ruszył sprawę)- to minie
                          zapewne pare lat. I co do tego czasu będę musiała za niego płacic i
                          dalej mieszkac na wynejętym mieszkaniu i wyrzekac się wielu rzeczy
                          aby tak życ...No właśnie...dlatego mam obawy...Też z początku
                          myślałam że nie daruje mu zaległości, bo w imie czego? Ale jak on
                          tam zostanie jeszcze pare lat...to nie wiem czy lepiej na tym wyjde?
                          • clevland Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 04.07.08, 21:17
                            To proponuję przygotować dobrą umowę. Tzn. tak obwarowaną warunkami żeby się nie
                            okazało że dług mu się daruje a on dalej będzie mieszkał...
                            W umowie można mu darować czynsz, nie wspominając o opłatach niezależnych od
                            właściciela. A potem....
                            Dawno nie korzystałem z usług komornika, ale kilka lat temu komornikowi nic się
                            nie płaciło za podjęcie czynności.
                            Proponuję zadzwonić i się dowiedzieć czy coś bierze.
                            • jml13060 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 05.07.08, 10:48
                              Prowadzisz negocjacje biznesowe, a zatem okazanie slabosci dziala na
                              Twoja niekorzysc. Wtedy lokator w swych roszczeniach posunie sie
                              jeszcze dalej. Np. zazada abys zalatwila i oplacila mu transport
                              mebli przy przeprwadzce, przesunela termin przeprowadzki z grudnia
                              na maj, a potem o kolejne miesiace, zapewnila piwnice na jego graty,
                              ktorych tymczasem nie ma gdzie zlozyc, ....

                              Ja w podobnej sytuacji postawilem na twardosc. Rowniez w stosunku do
                              urzednikow gminy i w kazdej sytuacji przed sadem. Przyznaje,
                              kosztowalo mnie to sporo kasy i stracilem kilka lat. Jednak nie
                              odpuscilem ani zlotowki (mojej !!! zlotowki) i domagam sie zwrotu
                              wszystkiego co dotad wylozylem w formie zaliczek, oplat, itp. .
                              Skutek - we wrzesniu komornik zapowiedzial eksmisje w obecnosci
                              policji i slusarza. Potem wytocze proces cywilny o zaplate
                              wszystkich naleznych mi zaleglosci, solidarnie od wszystkich
                              doroslych ex-lokatorow, gminy, komornika i skarbu panstwa. Wylicze i
                              udowodnie poniesione straty i niech dalej sad zastanawia sie nad
                              tym, kto ponosi za nie odpowiedzialnosc i kto / jaka czesc powinien
                              mi zaplacic.

                              Mam jeszcze jeden powod (chyba najwazniejszy) zeby nie odpuscic moim
                              ex-lokatorom - ZEMSTA (!) za ich pyche i krzywdy doznane z ich
                              strony przez moich poprzednikow w czasach komuny. Z satysfakcja bede
                              patrzyl na lzy rozpaczy, ktore spodziewam sie zobaczyc podczas
                              wykonania eksmisji.

                              Postawa rezygnacji w imie 'swietego spokoju' prowadzi do
                              demoralizacji. Osoba raz nauczona tego, ze moze narobic dlugow i ich
                              nie splacic, sprobuje tego po raz wtory i kolejny.
                              • clevland Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 05.07.08, 11:24
                                Miałem lokatora który nie chciało się płacić czynszu.
                                Wezwania do zapłaty nic nie dały.
                                Sprawy o zapłatę leżały, bo Sąd Grodzki był wtedy jeszcze niedrożny.
                                Propozycja umorzenia długu też nic nie dała.
                                Przebąkiwał że się wyprowadzi w miesiącu x, bo ma załatwiane mieszkanie. Innego
                                mieszkania nie chciał sobie wynająć choć w gazecie pełno było ogłoszeń.
                                Odciąłem mu wodę i w ciągu 5 dni znalazł sobie mieszkanie i się wyprowadził...

                                Inny lokator po wypowiedzeniu (określiłem mu że ma płacić odszkodowanie) też
                                siedział i się śmiał, do puki nie zobaczył komornika na swojej emeryturze. W
                                ciągu 14 dni uciekł do innego mieszkania.

                                Jeżeli lokatorzy są pewni swojej bezkarności, to siedzą nam na głowie.

                                • pisz_mi Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 05.07.08, 12:49
                                  Kazdy ma swoje doswiadczenia. Moje sa takie, ze lokatory
                                  (kwaterunkowi) po ostatniej nowelizaji i mojej podwyzce w koncu
                                  zaczeli sie licznie wyprowadzac. WSZYSCY JAK JEDEN MAZ ZADAJAC
                                  ODSTEPNEGO w wysokosci ok 20 tysiecy zlotych. Nie dalem nikomu
                                  mowiac grzecznie ze to nie te czasy i nie to prawo i radze szybko
                                  uciekac bo bedzie jeszcze gorzej.
                                  Podchodzilem do sprawy indywidualnie i niektorym pomoglem by
                                  szybciej sie wyprowadzili za anulacje paru czynszow, lub pomoc
                                  finansowa przy remoncie nowego mieszkania lub przeprowadzce. Innych,
                                  ktorzy wyprowadzili sie do swojego mieszkania, ktore mieli od dawna
                                  na drugiej ulicy i dotychczas wynajmowali sciaglem do ostatniego
                                  grosza.

                                  Teraz mam sprawe o eksmisje z kolejnym lokatorem, ktory nagle
                                  doszedl do wniosku ze jest ubogi, bezrobotny i przestal ABSOLUTNIE
                                  placic. Nie placi za lokal i za media w tym ciepla wode, wiec kwoty
                                  juz sa spore. Domyslam sie, ze czeka mnie podobna rozmowa i licze
                                  sie z tym ze wszystkiego nie odzyskam, ale najwazniejsze jest by
                                  podjac decyzje, ktora minimalizuje niebezpieczenstwo duzej straty.
                                  W moim wypadku to decyzja ktora zagwarantuje, ze lokator na pewno
                                  szybko sie wyprowadzi nie zostawiajac w mieszkaniu odkreconej
                                  cieknacej cieplej wody itd. Wydaje mi sie ze po prostu szkoda zycia
                                  na walczenie po sadach o kazda zlotowke, a zemsta to brzydkie
                                  uczucie.
                                  Oczywiscie nie mozna robic z siebie dojnej krowy ani idioty
                                  pozwalajac lokatorowi na wszystko, ale granica dochodzenia do
                                  sprawiedliwosci jest gdzies posrodku.

                                  pozdrawiam i zycze chlodnych, racjonalnych i wywazonych decyzji
                                  • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 05.07.08, 20:34
                                    Ano właśnie pisz_mi...święte słowa
                              • jml13060 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 09.07.08, 09:13
                                Wszystko jest OK, jeżeli z propozycja odstępnego wystepuje
                                wierzyciel (właściciel), który chce szybciej uregulować swoje sprawy
                                majątkowe.

                                Jeżeli dłuznik (lokator) jest wnioskodawcą - to jest to próba
                                wymuszenia.

                                Sprzeciw budzi zorganizowana akcja lokatorów, którzy się umówili np.
                                na identyczna kwotę 20'ooo,- odstępnego od właściciela. Jest to
                                ewidentne wykorzystanie dominującej pozycji, wynikającej z
                                nadmiernej ustawowej ochrony lokatorów.
                                • pisz_mi Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 09.07.08, 11:17
                                  Ja to nawet wytlumaczylem tym "milym" ludziom, ze zadaja OKUPU, za
                                  zwolnienie mojego mieszkania. Byli oburzeni, szczegolnie ci
                                  bogobojni co to swiete obrazy na scianie a mieszkanie wlasnosciowe
                                  na drugiej ulicy a mnie przez lata cwiczyli, placac czynsz
                                  regulowany, kiedy pomaluje klatke schodowa i dlaczego dozorca nie
                                  sprzata tak jak oni sobie zycza itd. Real, real.
                                  • clevland Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 09.07.08, 16:02
                                    Hallo,
                                    Jak mają drugie mieszkanie, to można przecież dać wypowiedzenie.
                                    • jml13060 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 10.07.08, 10:05
                                      Wypowiedzenie dac mozna, ale dyskusja jest o skutecznosci.

                                      Wielokrotnie zwracalem uwage na to, ze nie tylko prawo pisane dziala
                                      na niekorzysc wierzyciela (wynajmujacego), ale i (celowe ?)
                                      powolnosc, nieudolnosc, nieuczciwosc sedziow, adwokatow i
                                      komornikow. Dluznicy wiedzac o tym i pozwalaja sobie na szantaz.

                                      Gdyby system ferowania wyrokow i ich egzekucji byl sprawny, wtedy
                                      nie byloby problemu. A tak musimy zastanawiac sie nad tym, co sie
                                      nam bardziej oplaca : czy pozbyc sie klopotu za doplata ale zaraz,
                                      czy latami czekac na urzedowo nalezna sprawiedliwosc ?

                                      Inna sprawa jest wysokosc zasadzanych odszkodowan (zanizonych). W
                                      polskich sadach dziala zasada rownosci odszkodowania i udowodnionej
                                      przez powoda poniesionej szkody (jest to trudne, a czasami
                                      niemozliwe, wskazniki stosowane przez sady sa zanizone, a
                                      rzeczoznawcy zapoznieni w wiedzy o stanie rynku).

                                      Znacznie lepsze wychowawczo byloby zasadzanie karnych odszkodowan po
                                      to, zeby dluznika ukarac finansowo i zniechecic do nieuczciwych
                                      dzialan w przyszlosci.

                                      No bo czym obecnie ryzykuje dluznik ?!!! Tylko tym, ze zaplaci max.
                                      tyle ile powinien zaplacic, plus ewentualne odsetki. Czyli zaciaga u
                                      wierzyciela swoisty kredyt i liczy na to, ze zmeczy, zniecheci
                                      wierzyciela do odzyskania dlugu, czesci tego dlugu, odsetek.
                                      • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 23.07.08, 08:30
                                        Witam!
                                        Zdecydowałam się jednak "podarować" mojemu lokatorowi zaległości (
                                        około 8 tyś). Po głębokiej analizie doszłam do wniosku że zyskam na
                                        tym, a nie strace. Podpisaliśmy ugode, że do końca września opóści
                                        moje mieszkanie, wymelduje się "i wszelki słuch po nim zaginie" a ja
                                        wówczas odstąpie od zaległości i nie oddam sprawy w ręce komornika.
                                        Gdybym się nie zgodziła On pozostał by w moim mieszkaniu, odmówił
                                        przyjęcia zaproponowanego mu przez Gmine lokalu( drugi i ostatni
                                        raz) i cofnąłby się znów na koniec długiej kolejki oczekujących na
                                        mieszkaanie z zasobów gminy.Ech...to nie ma sensu, czekałabym pewnie
                                        znów ze dwa lata, potem komornik, nakazy zapłaty i nerwy i stres.
                                        Czy warto? Doszłam do wniosku że nie. Podpisał lokator już umowę z
                                        Gminą o to mieszkanie (ma tzw. tytuł prawny do lokalu) i
                                        wyprowadzoić się musi, jeśli nie to komornik przez Gmine ma prawo go
                                        tam siłą eksmitować.Tak mnie poinformowano w UMK.UFFF.... myślę że
                                        to już koniec jego pasożytowania na mnie. Teraz remont i wreszcie
                                        zamieszkam w swoim....
                                        • wladziac Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 23.07.08, 15:14
                                          gratuluje,po tak długiej walce o swoje ma się już dość,strata nie
                                          będzie tak dotkliwa kiedy tylko odzyskasz swoje mieszkanie,uczucie
                                          cud-miód wiem jak ja przeżywałam każde odzyskane mieszkanie i nie
                                          oglądanie tych osób na swoim terytorium,jestem dość twarda ale
                                          płakałam ze szczęścia,powodzenia
                                          • aliszja123 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 16.09.08, 11:35
                                            Witam!!
                                            Były łzy radości... a teraz wielki generalny remont. Mieszkanie
                                            zapuszczone i zawilgocone ale MOJE i moge w nim mieszkać bez
                                            pasożyta.Myśle że na wiosne się wprowadzimy!!
                                            Uch...ale ulga
                                            • wladziac Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 16.09.08, 12:03
                                              gratuluję i cieszę się razem z Tobą,pozdrawiam i powodzenia
                                              • jml13060 Pozbyc się lokatora 16.09.08, 13:16
                                                :)

                                                GRATULACJE.

                                                Ja mam termin w ten czwartek. Trzymajcie za mnie kciuki. Boje sie
                                                myslec, jaka ruine odda mi komornik. Oby tylko oddal.

                                                Tez bede informowal na forum, bo sam ciekaw jestem, jak przebiega
                                                procedura przymusowej eksmisji. To element odplaty za doznane w
                                                przeszlosci krzywdy. Z radoscia powitam lzy lokatorow na pozegnanie.
                                                • aliszja123 Re: Pozbyc się lokatora 17.09.08, 11:35
                                                  Lokator w przeciwieństwie ode mnie przeprowadził się do
                                                  trzypokojowego mieszkanka w ciepłym bloku, odremontowanego i nawet
                                                  miał meble kuchenne pod zabudowe wykonane, biały montarz, flizy i
                                                  terakota na podłodze, nowe plastikowe okna...a wszystko to na koszt
                                                  Gminy czyli z podatników kieszeni. Nie zazdroszcze mu jednak...o
                                                  nie.... Meldunek ma tymczasowy na 5 lat a potem weryfikacja i może
                                                  się znaleźć na bruku. Ja przebidowałam tyle lat ale było warto
                                                  jednak własne i spokój ducha.
                                                  Pozdrawiam
                                                • wladziac Re: Pozbyc się lokatora 17.09.08, 12:32
                                                  trzymam kciuki,pisz,informuj i ostrzegaj niech ta paranoja kiedyś
                                                  się skończy
    • jml13060 Jak pozbyc się lokatora ? 20.09.08, 09:42
      Witam. Oto moje relacja z "eksmisji".

      Sceneria : Dom jednorodzinny, rodzina 4 osoby w srodku = 2 z prawem
      do lokalu socjalnego (jedna aktualnie w hospicjum), 2 bez tego prawa
      (jedna mieszka gdzie indziej ale nadal jest u mnie zameldowana).

      Akcja : Przyjezdzam spozniony (dzieki PKP). W domu jest juz komornik
      z 3-4 pracownikami, 2 policjantow i 2 osoby do eksmisji (w tym jedna
      do lokalu socjalnego a druga bez prawa do lokalu socjalnego). W domu
      SYFFFFFF !!!! Jakbym sie znalazl w "rezydencji" nurka
      smietniskowego. Smrod, smieci (jakby w ogole nie korzystali z uslug
      MPO), stare graty, sciany brudne nie odnaniane od dziesiecioleci, w
      paru miejscach na suficie grzyb, na podlodze walajace sie szmaty,
      materace i wszelkie badziewie.

      Okazuje sie, ze komornik eksmituje tylko 3 osoby, w tym dwie do
      lokalu socjalnego. Zatem, jeden ex-lokator + osoba przebywajaca w
      hospicjum zostaja formalnie wyeksmitowani do lokalu socjalnego.
      Jedna osoba - ta, ktorej nie przysluguje prawo do lokalu socjalnego,
      a sie fizycznie wyprowadzila do innego miasta, zostaje formalnie
      eksmitowana. W moim domu komornik zostawia jedna mloda dziewczyne
      (ale niestety szkaradna :( wielce), bo jak twierdzi gmina nie byla
      dotad laskawa znalezc dla niej pomieszczenia tymczasowego. Zadne
      rzeczy nie zostaja usuniete z domu, bo owa dziewczyna twierdzi, ze
      to wszystko jest jej.

      Scena finalowa : aktorzy opuszczaja scene, dziewczyna ryczy w
      spazmach wtulona w ramiona ojca, ktory musi wyjsc z domu.
      Na "zegnaj" uprzedzam go zeby jego noga juz nigdy nie postala w moim
      domu (w domysle "bo mu ja urwe u samej dupy"). Klucze do domu
      dostaje ja i dziewczyna. Zostajemy sami w tym smietniku. Emocje
      opadaja, rece tez .......... Plakac mi sie chce.

      Czy to jest normalne wykonanie wyroku (?), w ktorym napisano, ze dom
      ma byc mi wydany wolny od osob i ich rzeczy ? Jedyny warunek w
      wyroku to wstrzymanie do daty wskazania lokalu socjalnego. Zostal
      wypelniony. W klauzuli wykonalnosci jest napisane, ze wyrok ma byc
      wykonany w calosci !!! (slowa "w zakresie" sa wykreslone i nie ma
      zadnego wpisu w jakim zakresie ?).

      Oczywiscie w terminie 7 dni zlozylem do sadu skarge na czynnosci
      kmornika - konkretnie zarzucam mu nie wykonanie eksmisji.

      No bo nie wydano mi lokalu wolnego od osob i ich rzeczy. Co wiecej,
      zadne pomieszczenie w moim domu nie jest wolne od rzeczy ex-
      lokatorow. Z domu (jednorodzinnego) moge w jednakowym stopniu
      korzystac ja i owa dziewczyna - tak pouczyl nas komornik w slowie
      koncowym. To jakis KOSZMAR. Dwoje mlodych ludzi, w tym jedna plci i
      urody odmiennej, pod jednym dachem i mocno skonfliktowani. Przeciez
      to poczatek kryminalu.

      Prosze poradzcie, co ja moge wiecej zrobic poza skarga na komornika
      zeby odzyskac moj dom w posiadanie ? Rozwazam juz wynajecie np. 10
      bezpruderyjnym studentom. Tylko ktory student wytrzyma ten SMROD i
      SYF ? Wynajecie domu agencji towarzyskiej ? Nie wchodzi w gre, bo
      sam widok dziewczyny odstraszalby klientow, pomijajac SMROD i SYF.
      Moge jeszcze powybijac szyby (przynajmniej by sie wywietrzylo),
      wezwac wodociagi do odciecia wody, a elektrownie do odlaczenia
      pradu. Tylko, ze dziewczyna jest nawykla do przebywania w
      ekstremalnych warunkach. Prosze poradzcie.
      • clevland Re: Jak pozbyc się lokatora ? 20.09.08, 23:03
        Z jednej strony gratulacje z drugiej znów problem.

        "Grupa trzymająca władzę" dobry pomysł.

        Jakiś remont i na jego czas wyrzucenie tej osoby poza dom.

        Ciężko coś podpowiedzieć.


        Odcięcie mediów i możliwości ogrzewania może zadziałać ale nie musi.
        Usunięcie okien? Zalanie domu, albo ta osoba znów je wstawi.

        Jedyne wyjście- gdy wyjdzie zmienić zamki i nie wpuszczać.
        Policja siłą jej do mieszkania wpuścić nie może.
        • jml13060 Re: Jak pozbyc się lokatora ? 21.09.08, 15:53
          .

          > Policja siłą jej do mieszkania wpuścić nie może. <

          Naprawde ? Przy eksmisji bylo dwoch policjantow, a komornik
          stwierdzil, ze ta pani ma prawo tu przebywac. Bylo to dla mnie
          dziwne, ze komornik stanowi o prawie w moim domu.

          Ta pani ma zameldowanie u mnie, wiec zapewne zdola przekonac
          policjantow o tym, ze mieszka u mnie i zeby umozliwic jej wejscie.

          Interesuja mnie jeszcze inne aspekty tej dziwnej eksmisji.

          1. Kto odpowiada ze rzeczy i meble porozstawiane w moim domu ? Jakby
          ktos je zniszczyl, wyrzucil na smietnik.

          2. Zalozmy, ze jestem zboczencem seksualnym, chodze po domu nago,
          zachowuje sie nieobyczajnie, uprawiam sex ponad-ekstremalny. Wolno
          mi w moim domu ?

          3. Na scianach wisza stare, zapewne bardzo wartosciowe obrazy, a
          lokatorzy wisza mi kilkadziesiat tysiecy. Czy moge zdjac ze sciany
          (mojej sciany i moich gwozdzi) i zabrac owe obrazy na konto dlugu ?

          4. Czy moge zadac usuniecia mebli i rzeczy nalezacych do tej pani z
          mojego domu ? z czesci pomieszczen ? Czy moge wyznaczyc jej termin
          tej czynnosci i po przekroczeniu potraktowac te rzeczy jako
          porzucone smieci i wyrzucic ?

          5. Czy moge zabronic wizyt domowych ? Czy moge ustalic regulamin ?

          Pozdrawiam,
          jml13060
    • awm10 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 30.09.08, 04:47
      Kilka miesięcy temu trafiłem na tekst jakiejś szychy z Ministerstwa,
      które zajmuje się mieszkalnictwem ( jest u nas takie). Była to
      odpowiedź na interpelację poselską. Po długich wywodach na temat
      naszej specustawy i jej działania konkluzja była taka, że w zasadzie
      wszystko jest ok. i ministerstwo nie planuje nowelizacji tej ustawy.
      Czyli w naszym parlamencie nie ma już żadnej siły politycznej, która
      w tym zakresie deklaruje zrobienie coś sensownego, jeśli ktoś liczył
      na PO to się pomylił.
      Z drugiej strony mamy sporo organizacji zrzeszających właścicieli i
      efekt ich działalności jest delikatnie mówiąc mało imponujący.
      Brak jakiegoś planu działania w kierunku zmiany prawa, brak pomysłu,
      może współpracy – nie wiem.
      Gdyby te wszystkie zrzeszenia taki plan minimum i maksimum
      wypracowały i zwróciły się do właścicieli o kasę, sam bym coś
      dorzucił.

      Bo jak się czyta ten wątek, to nóż się w kieszeni otwiera.
      Cwaniak pracujący na czarno (lub nie pracujący) dostaje mieszkanie
      od gminy ze śmiesznym czynszem i jeszcze go proszą żeby się zgodził –
      czy to w porządku do normalnie pracujących i wynajmujących – im
      nikt nic nie daje, a jeszcze skarbówka ich doi.
      I komornik wykonujący w końcu eksmisję w 4/5 – to jak kobieta
      częściowo w ciąży.
      Ale wg ministerstwa jest ok.
      • clevland Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 30.09.08, 11:17
        Wg. ministerstwa tak jest dobrze ponieważ koszty dalej są przerzucone na
        właściciela:
        -czynsze nadal są ograniczone,
        -jak lokatora nie stać to może nie płacić i nadal mieszka,
        -lokale socjalne przydzielane po latach- niski koszt dla gminy.

        Rząd nie wprowadzi eksmisji na bruk - to byłby najlepszy straszak z uwagi na
        koszty polityczne.

        Jednym słowem- rząd nie ukręci na siebie bata finansowego i politycznego.
        • jml13060 Re: pomocy -jak pozbyc się lokatora 01.10.08, 12:24
          .
          Zapominasz o 'wiszących' przed ECHR skargach. Jesli rząd nic z tym
          nie zrobi w najblizszym czasie, no to skutek bedzie taki, jak w
          przypadku 'ratowania stoczni' - nierozwiązany problem rynku
          mieszkań, miliardowe odszkodowania i wstyd na całą unię.

          Filozofia, że rzad moze ze swymi obywatelami zrobic wszystko, co mu
          sie spodoba, jest błędna. Wynika z przyzwyczajeń urzędników z czasów
          minionej epoki. A przeciez Polska obecnie funkcjonuje w systemie
          państw unijnych i musi przestrzegac standardów prawa i demokracji.

          Ministerstwo na razie jest górą i, jak słusznie zauważasz, koszty
          dalej są przerzucone na właścicieli:
          -czynsze nadal są ograniczone,
          -jak lokatora nie stać to może nie płacić i nadal mieszka,
          -lokale socjalne przydzielane po latach- niski koszt dla gminy.
          Na razie. Trwa 'taniec chocholi' i beztroska urzędnicza. Ale zegar w
          ECHR tyka coraz głośniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka