nagrabello
03.09.09, 19:42
Witajcie. Szykuję się do przejęcia administracji rodzinnej kamienicy od ZGN. Budynek jest w opłakanym stanie. Nie był remontowany od 1968 roku. Pomimo to ZGN wychodzi z roszczeniami na kwotę blisko 120 tys. złotych. Od właścicielki podobnej nieruchomości, która przejęła administrację kilka lat temu dowiedziałem się, że taka jest normalna procedura. Roszczenia ZGN, potem moje roszczenia w stosunku do ZGN na zbliżoną kwotę i wszystko wychodzi na zero.
Ja nie chcę żeby wszystko wychodziło na zero. ZGN administrował budynkiem przez tyle lat i to on doprowadził budynek do obecnego stanu. Mam zamiar pojechać z ZGN na ostro i wysunąć roszczenia na dużo wyższą, adekwatną do stopnia zniszczenia budynku kwotę.
Jakie mam szanse na wygraną? Czy ktoś zna może podobną sprawę zakończoną orzeczeniem sądu? Jeśli tak to proszę o informację.