Dodaj do ulubionych

1/2 stawki urzędowej

31.01.05, 13:07
Jestem osobą stawiającą pierwsze kroki jako tłumacz przysięgły i stanęłam
przed dylematem. Otóż stawka urzędowa dla mojego języka to odpowiednio 23 i
30 zł za stronę, tymczasem duże biuro tłumaczeń oferuje mi 14 i 16 zł za
tłumaczenia przysięgłe. Jeżeli się zgodzę - to taką stawkę mam wpisywać do
repertorium ?
I czy to jest normalna praktyka, że proponują takie warunki, czy wszystkie
biura tak wykorzystują tłumaczy ???
Obserwuj wątek
    • jottka Re: 1/2 stawki urzędowej 31.01.05, 13:48
      1 - wpisać masz cene faktyczną i od niej zapłacisz podatek

      2 - jak cie mus nie przyciska, to lepiej sie reklamuj i znajdz sobie klientow
      bezpośrednich, wtedy przynajmniej wiesz, ile da ci rynek, a nie pośrednik

      • joannka Re: 1/2 stawki urzędowej 31.01.05, 13:59
        Ale wtedy muszę założyć działalność gospodarczą, prawda?
        A nie wiem, czy dam radę zarobić na te wszystkie opłaty ....
        • jotunheimen Re: 1/2 stawki urzędowej 31.01.05, 14:43
          Joannka! Nie daj sie zwariowac! Poszukaj sobie innych biur, ktore zechca Ci
          zaplacic tyle, ile wskazuje tabela stawek. Zapewniam Cie - nie jest to
          niemozliwe smile Dzialalnosc musisz miec w zasadzie tylko dla klientow tzw. "z
          ulicy", bo z nimi nie mozesz podpisac umowy o dzielo. Z biurami mozesz. Zastanow
          sie nad ta dzialalnoscia. Jesli nie tlumaczysz z koreanskiego, albo innego malo
          popularnego jezyka, powinnas spokojnie dac sobie rade. Jesli jednak "Twoim"
          jezykiem jest ktorys z tych egzotycznych, to powinnas sie ostro zareklamowac,
          wyslac oferty do biur i czekac na zlecenia. Tlumacze malo popularnych jezykow sa
          w cenie.
          Powodzenia!
          P.S. Tyle, ile Ci zaproponowali, nie biora nawet studenci... No, chyba ze mocno
          zdesperowani.
          • anika51 Re: 1/2 stawki urzędowej 31.01.05, 16:15
            Joanko, czy tłumaczenia to Twoje jedyne zajęcie? Nie jesteś nigdzie zatrudniona
            na etacie? Bo jeśli jesteś, to opłaty nie są wcale wysokie.
            Czy mieszkasz w dużym mieście? Jeśli tak, to nie sądzę, żebyś miała problem ze
            zdobyciem klientów bez pośrednictwa agencji.
            • joannka Re: 1/2 stawki urzędowej 31.01.05, 21:21
              No cóż, więc mieszkam w dosyć dużym mieście ( ok 350 tys.), ale biednym
              (tzw.Polska B).... a tłumaczenie ma być moim jedynym zajęciem (i to na pewno na
              pewien czas, gdyż spodziewam się dziecka, więc wiadomo - nikt mnie nie
              zatrudni).
              A tłumaczę z francuskiego. Wiem tyle, że znajoma po kilku latach pracy w tym
              fachu całkiem nieźle zarabia, ale jak mowię, po kilku latach...
              A więcej się od niej nie dowiem, bo od kiedy usłyszała, że "zdobywam"
              uprawnienia, to przestała jakoś ze mną utrzymywać kontakt. Cóż - samo życie.
              I dlatego cały czas się zastanawiam nad tą działalnością... Mój mąż prowadzi
              działalność, ale w zupełnie innej dziedzinie.
              Widzicie jakieś sensowne rozwiązanie???
          • jottka Re: 1/2 stawki urzędowej 31.01.05, 16:16
            jotunheimen napisała:

            > Poszukaj sobie innych biur, ktore zechca Ci zaplacic tyle, ile wskazuje tabela
            stawek


            już nie ma tabeli staweksmile




            poza tym zgadza sie, że propozycja bandycka, ale rozejrzyj sie po innych forach/
            po sieci, za ile ludzie godzą sie pracować, bo myślą, że biuro im łaskę robi,
            zwłaszcza jeśli chodzi o 'tłumaczy papierów samochodowych' z sąsiedzkich języków
            - na 'edukacji' ludność znad zachodniej granicy szaleje ze szczęścia, że biuro
            płaci 60zł 'za komplecik' (może być nawet i 10 stron) - nie wiemy, skąd jest
            koleżanka i jaką ma siłę przebiciasad


            a jesli nie masz działalności, to z dowolną firmą (nie tylko z biurem) pracujesz
            na zasadzie umowy o dzieło, nie wolno ci pracować bezpośrednio dla osób
            fizycznych, tj. klienta z ulicy
          • amatorski A 20 zł za tlum. tekstu o terapii genowej na ang.? 31.01.05, 16:24
            Czy 20 zł za tłumaczenie na j. angielski specjalistycznych tekstów medycznych i
            dotyczących nowoczesnych technologii to uczciwa stawka biura dla tłumacza?
            :::::::::::::::::::::::::::::::
            Et caetera ad astra
            ::::::::::::::::::::::::::::::: :
            • chemo Re: A 20 zł za tlum. tekstu o terapii genowej na 01.02.05, 09:56
              Za tyle to można przetłumaczyć list do cioci. Za tłumaczenia branżowe - artykuły naukowe z dziedziny chemii - ludzie z mojej uczelni płacą 50 zł, przy braku pośredników - tłumacz ma własną działalność. Podstaw kogoś jako klienta i spytaj biura o cenę, jaką biorą. Pachnie mi to ponad 100% marżą.
              • jotunheimen Re: A 20 zł za tlum. tekstu o terapii genowej na 01.02.05, 10:45
                Popieram w calej rozciaglosci! Ja czasem biore od biura np. 35 zlotych za strone
                (czyli tyle, ile bylo w tabeli stawek), a na ich stronie widze w cenniku, ze oni
                kasuja klienta na... 90 zl za te sama jedna jedyna strone!!!
                Za 20 zl (NA angielski) to trzeba by sie zastanowic nawet nad tym listem do
                cioci smile

                Jottko! Tabela nadal jest, no bo przeciez nadal jest podzial na grupy jezykowe,
                na kierunki tlumaczenia, na tlum. zwykle i specjalistyczne i takie z dokumentu
                trudnego do odczytania. Jak sobie to ladnie rozrysujesz, wyjdzie Ci nic innego,
                jak tabela wlasnie.
                pozdrawiam
                • jottka niematabeli:) 01.02.05, 12:10
                  w sensie ustalonych odgórnie, obowiązujących tłumaczy przysięgłych stawek, jakie
                  mogą wziąć za tłumaczenie od klienta, który nie jest organem sprawiedliwości,
                  ścigania czy samorządu - jak sobie zacenisz 1000zł za najzwyklejszą strone na
                  polski, to twoje prawo, problem tylko, czy znajdziesz klientasmile

    • golfista1 Re: 1/2 stawki urzędowej 01.02.05, 12:05
      Nie bierz tego do siebie, ale wlasciwie, dlaczego poczatkujacy tlumacz ma
      otrzymywac kase taka sama, jak tlumacz doswiadczony. Wlasnie agencja daje ci
      mozliwosc odbycia stazu, tzn. jezeli jest to dobra agencja, a ty rokujesz
      nadzieje na zawodowego tlumacza, to wytknie cie kazdy blad, pouczy i da szanse
      (nawet jezeli juz jestes przysiegla/y, to z dyskusji na tym forum wynika, ze na
      poczatku jestes tak zielona/y, ze odpowiedz nawet na banalne pytanie ratuje
      Ci "zycie" tlumacza. Juz teraz zglaszaja sie mlodzi ludzie, ktorzy chca odbyc
      praktyke w agencji za friko. Jezeli zawod bedzie sie rozwijal (a wszystko na to
      wskazuje), to trzeba bedzie zaplacic, zeby odbyc praktyke w dobrej firmie lub
      przy boku dobrego tlumacza.
      • jottka to 01.02.05, 12:14
        jest co innego - jeśli agencja iks życzy sobie sprawdzić umiejętności
        kandydatki, to przeprowadza test, daje tłumaczenia próbne itp. i jeśli
        kandydatka pomyślnie przejdzie przez sito, płaci jej normalnie (i normalnie
        odlicza za ew. błędy)


        kwestia praktyki, płatnej czy nie, to jest inna rozmowa - za dużo osób
        wykorzystuje sie pod hasłem 'no pani jest nowa, to zapłacimy mniej' -
        tłumaczenie pisemne łatwo akurat sprawdzić i zorientować sie, czy ktoś 'nowy'
        wie, jak to sie robi, czy też jest faktycznie zielony, ale wtedy nie ma mowy o
        współpracy, tylko rzeczywiście mogą ew. proponować rodzaj stażu
        • joannka Re: to 01.02.05, 13:47
          Też się zastanawiam, czy jako początkujący tłumacz mam prawo brać tyle ile
          doświadczony. Ale przez sito rekrutacyjne przeszłam, prztłumaczyłam 4 teksty z
          różnych dziedzin i wprawdzie jakieś błęsdy się znalazły ( głównie spacje i
          przecinki sad ), ale generalnie ocena korektora była pochlebna. No i współpracę
          mi zaproponowali, tylko te stawki zwalają z nóg....
          • jottka Re: to 01.02.05, 15:14
            weź sie opanujsad oferujesz pewną usługe, potencjalny zleceniodawca sprawdził
            jakość oferty i skoro wszystko ok, to ma ci za usługe normalnie zapłacić, o
            jakim ty w ogóle 'prawie do zapłaty mówisz'??? biuro tłumaczeń to nie jest
            instytucja charytatywna i za twoje dobre tłumaczenie nie weźmie niższej stawki
            od klienta, 'bo to nasz początkujący tłumacz robił'
          • jotunheimen Re: to 01.02.05, 15:15
            A ja sie nadal bede upierac przy swoim - poszukaj sobie biura, ktore zaplaci Ci
            za uwierzytelnione tlumaczenie przynajmniej tyle, ile przewiduje sie dla sadu,
            policji, prokuratury itp.
            Sama piszesz, ze stawki zwalaja Cie z nog. No to w czym problem? Jesli raz dasz
            sobie wcisnac taka kwote, to uwierz mi - ona bedzie sie za Toba wlokla jeszcze
            dluuuugo. Poza tym to jest psucie rynku innym tlumaczom. Tym "bardziej
            doswiadczonym", do ktorych dolaczysz, zanim sie zorientujesz, czego zreszta
            szczerze Ci zycze.
            pozdrawiam
            • joannka Re: to 01.02.05, 19:45
              Dziękuję Wam serdecznie za rady.
              Sądzę, że macie racje, więc chyba zgodzę się jednynie na stawki urzędowe ( bo
              takie mi też zaoferowano, ale z zastrzeżeniem - że nie gwarantują jakichkolwiek
              zleceń, dobre nie ....).
              I będę szukała dalej. Albo przemyślę jeszcze kwestię działalności
              gospodarczej...
              Jeszcze raz wielkie dzięki.
              • jotunheimen Re: to 02.02.05, 10:51
                Brawo! Gratuluje jedynej slusznej decyzji! smile
                Wpisz w google haslo "biuro tlumaczen" i zacznij przegladac strony biur. Wiele z
                nich ma tam formularze on-line dla tlumaczy chetnych do podjecia wspolpracy.
                Jest tych biur naprawde sporo. Napisz chocby do wszystkich - co Ci szkodzi?
                Zobaczysz, ze w koncu zaczna sie oddzywac i dawac Ci zlecenia. Rozwaz tez
                zarejestrowanie dzialalnosci. Biura wola tlumaczy wystawiajacych faktury VAT od
                tych, z ktorymi trzeba podpisywac umowy o dzielo.
                Trzymaj sie!
          • ka24 Re: to 02.02.05, 17:30
            Różnica pomiędzy tłumaczeniem przez początkującego a doswiadczonego tłumacza to
            często różnica czasu, jaki każdy z nich poświęca na przetłumaczenie 1 strony
            A4 smile)))
            Początkujący będzie siedział nad 2 stroną tekstu 2 godziny (tak jak i to mi się
            zdarza), a doświadczonemu i posiadającemu już w swoim dorobku tłumaczenia
            podobnych dokumentów zajmie to np. 20 minut...

            Jedna z moich znajomych tłumaczyła świadectwo maturalne, tłumacz (mój
            wykładowca zresztą) zrobił 6 błędów w ocenach i danych osobowych- czasami więc
            rutyna bywa zgubna...

            Ja za 15 zł za stronę nie tłumaczę, bo szkoda mi czasu i wolę zarobić w tym
            czasie na lekcjach niemieckiego. No chyba, że chodzi o papiery samochodowe,
            wtedy owszemsmile)

            Pozdrawiam cieplutko,

            Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka