millefiori 24.02.05, 12:00 Znalazlam ogloszenie pracy dla tlumacza. Cytuje fragmenty: "Poszukiwana dyspozycyjna tłumaczka j. angielskiego (...) Warunek wstępny: nieodpłatne wykonanie próbki tekstu. Wybór na zasadach konkursu (...). " Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cholymelan Re: Probka przekladu - jeszcze raz 24.02.05, 12:43 Ja ostatnio zrobiłam kilka takich próbek i wlasciwie jestem pewna, ze ktos po prostu ZA DARMO chce miec zrobione tlumaczenie. Uwazaj na ogloszenia: "PLINIE potrzebujemy tlumacza", poniewaz wtedy prawdopodnie komus na juz potzrebne jest tlumaczenie jakiegos tekstu. Prawdopodbnie im to wyslesz i nie otrzymasz zadnej informacji zwrotnej. Wystarczy im kilku naiwnych i juz tekst gotowy. OCZYWISCIE- moze sie mylę... Osobiscie jednak bardzo zwtapilam w "uczciwosc" takich ogloszen, nawet nie bede komentowac dalej, bo to "dystyngowane" forum, a ja chetnie nieco dobitniej napislabym o tym. Ale cóz- ja juz sie nauczylam: zadnych probek za darmo! Ale jak chcesz to sprobuj, a moze trafiłas na uczciwe ogloszenie) Odpowiedz Link
millefiori Re: Probka przekladu - jeszcze raz 24.02.05, 14:04 Dzieki za czujnoscPro publico bono utrwalam material przerobiony niegdys tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11943&w=9384541&a=9384541 A fragment ogloszenia, pochodzacy ze strony www.Wirtualnego Wydawcy wkleilam jako ciekawostke przyrodnicza, gdyz po raz pierwszy zobaczylam ogloszenie o pracy dla tlumacza, gdzie najpierw zlozona oferta, a pozniej probka sa oficjalnym warunkiem przystapienia do rozgrywki w ogloszonym konkursie. Odpowiedz Link
donatta Re: Probka przekladu - jeszcze raz 24.02.05, 17:15 Jaką sytuację prawną ma wydawnictwo, które zamieściło to ogłoszenie - nie wiem. Ale na przykład wydawnictwa państwowe organizują przzetargi na tłumaczenie książek. Czyli, żeby coś przetłumaczyć, należy wysłać swoją ofertę, przetłumaczyć bezpłatnie próbkę, a następnie czekać na wynik przetargu. I dopiero wtedy podpisywana jest umowa i wysyłana książka. A dokładnie po 7 dniach, bo tyle czasu mają pozostali uczestnicy przetargu - jeśli takowi byli - na ewentualne protesty i zażalenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mi_fiori Re: Probka przekladu - jeszcze raz 24.02.05, 18:38 Nie bardzo rozumien, co ma sytuacja prawna do oglaszania naboru tlumaczy na takich warunkach - oferta->probka->konkurs. Slowo przetarg w ogloszeniu nie padlo. Wydawnictwo jest prywatne - sp.z o.o.. Odpowiedz Link
hajota Re: Probka przekladu - jeszcze raz 24.02.05, 20:22 A mnie w tym ogłoszeniu zastanowiło, dlaczego tłumacz/ka jednej, konkretnej książki ma być "dyspozycyjny/a". Gdyby szukali tłumacza konferencyjnego, to rozumiem, ale do przekładu poradnika...? Na czym ma polegać owa dyspozycyjność? Odpowiedz Link
millefiori Re: Probka przekladu - jeszcze raz 24.02.05, 20:33 Moze przeklad jest na wczoraj Odpowiedz Link
mike2341 Re: Probka przekladu - jeszcze raz 24.02.05, 16:49 Ja też padłem ofiarą takiego działania - mam w swoim komputerze dziesiątki osobnych katalogów z tłumaczeniami dla firm, które na gwałt słały próbki do tłumaczenia, a potem cicho sza. Na podstawie tych smutnych doświadczeń mogę stwierdzić, że albo jestem słabym tłumaczem, albo 99% tych firm dających próbki do tłumaczenia na gwałt, to zwyczajne dziady i/lub oszuści, na których nie ma co tracić czasu. A jesli szukają darmowej siły roboczej, to niech szukają głupszych od siebie, bo ja juz się na to nie nabiorę. Dzięki Bogu, po paru latach pracy udało mi się zjednać sobie grono osób/firm, które traktują mnie po partnersku, a nie jak ziemniaki na rynku, czego życzę wszystkim uczciwie pracującym, pozdrawiam M Odpowiedz Link
mica1 Re: Probka przekladu - jeszcze raz 26.02.05, 02:44 No wlasnie mike, a co jak by sie chcialo przetlumaczyc ksiazke, nie bedaca na listach wydawnictw? Odpowiedz Link
mike2341 Re: Probka przekladu - jeszcze raz 26.02.05, 11:07 mica1 napisała: > No wlasnie mike, a co jak by sie chcialo przetlumaczyc ksiazke, nie bedaca na > listach wydawnictw? kazdy musi kiedyś zaczynać - zrobić wiele próbek (=zapłacić frycowe), aż w końcu znajdzie się firma/wydawnictwo/, która zdecyduje się na współpracę i zapłaci uczciwie a jeśli myślisz o wydaniu książki na własną rękę, to od razu powiem, że na to potrzeba sporo zapału, pieniędzy, czasu i pomocy innej firmy. Kontaktujesz się z autorem ksiązki w obcym kraju/sprawdzasz prawa do ksiązki itd./ tłumaczysz/szukasz wydawcy w Polsce/marketing/ itd. W końcu może okazać się, że rynek w tym czasie stał się niekorzystny dla tej pozycji i klapa, więc sprawa musi być załatwiona szybko itd. Kiedyś próbowałem to zrobić z kolegą, ale na końcu polskie wydawnictwo nas wy...o i tak się to smutnie skończyło. Za to udało mi się przetłumaczyć kilka książek dla jednego dużego wydawnictwa w kraju po zwykłej rekrutacji (próbki, krótkie teksty, a potem książki), pozdrawiam Odpowiedz Link
dzerki Re: Probka przekladu - jeszcze raz 24.02.05, 20:56 ..tak mnie cos zastanawia.. jakie jest prawdopodobienstwo, ze cieszace sie uznaniem i o wyrobionej juz marce wydawnictwo zrobi ludzi w balona ? Dokladniej tlumaczy.. no bo jak inaczej sprawdzic czy ktos sie nadaje do konkretnej roboty jak nie poprzez przetlumaczone za darmo probki? Zdaje sobie sprawe z tego, iz rozmawiacie o roznych prywatnych firmach itp., ale mimo wszystko.. uwazam Was za swego rodzaju ekspertow, ludzi z doswiadczeniem. Wiec jakie sa szanse na to, ze wydawnictwa, o korych wiekszosc ludzi gdzies tam kiedys slyszala, zachowa sie tak nieladnie? Odpowiedz Link
abere8 Re: Probka przekladu - jeszcze raz 25.02.05, 21:45 dzerki napisał: no bo jak inaczej sprawdzic czy ktos sie nadaje do konkretnej roboty > jak nie poprzez przetlumaczone za darmo probki? No wlasnie, jak? Bo chyba odpowiedzialam na to ogloszenie i mam juz te probke w komputerze... Ile stron tlumaczenia probnego mozna sie spodziewac od uczciwego wydawcy? Tak czy siak, przetlumacze to, bo i tak nie mam nic lepszego do roboty, w najgorszym wypadku potraktuje to jako wprawke w tlumaczeniu. A nuz sa uczciwi? Odpowiedz Link
millefiori Re: Probka przekladu - jeszcze raz 26.02.05, 11:26 Probka powinna byc nie wieksza niz 1 str. tekstu. Wszyscy tlumaczacy probke powinni dostac ten sam tekst do przekladu. Odpowiedz Link
barbara7 Re: Probka przekladu - jeszcze raz 26.02.05, 20:30 To samo wydawnictwo poszukiwało pilnie! dyspozycyjnej tłumaczki na początku stycznia. Na próbę przysłali do przetłumaczenia jeden rozdział. Odpowiedź, że wybrali kogo innego, przyszła kilka dni temu. Może każdy dostał jeden rozdział? Odpowiedz Link
abere8 Re: Probka przekladu - jeszcze raz 26.02.05, 22:54 millefiori napisała: > Probka powinna byc nie wieksza niz 1 str. tekstu. Hmm, no a ja dostalam 8... > Wszyscy tlumaczacy probke powinni dostac ten sam tekst do przekladu Tego niestety nie ma jak sprawdzic... Odpowiedz Link
meredith Re: Probka przekladu - jeszcze raz 28.02.05, 09:29 ja też dostałam 8 Ciekawe co z tego wyniknie.. Odpowiedz Link
millefiori Re: Probka przekladu - jeszcze raz 28.02.05, 09:59 Moze np. wymiencie sie pierwszym zdaniem tekstu? Odpowiedz Link
jottka nieno 28.02.05, 12:04 lepiej niech zaczekają na gotową książkę, zobaczą, czyj jest który rozdział to dowcip taki Odpowiedz Link
meredith Re: nieno 28.02.05, 13:30 Jest duża "szansa", że masz rację, ale co ma zrobić biedny początkujący tłumacz, do którego wydawnictwa nie stoją w kolejce z prośbą o zrobienie tłumaczenia? Pozostaje próbować, licząc na to, że kiedyś trafi się uczciwa propozycja i traktując próbki jako wprawki.. Odpowiedz Link
jottka Re: nieno 28.02.05, 13:52 ale nie w ten sposób, niestety tzn. nie chodzi mi o to, żeby cie-dołować i sie-nadymać, ale godząc się na robienie 'próbek' po 8, 10 i 30 stron, sama niszczysz sobie rynek - po cholerę takie wydawnictwo (a raczej naciągacz) ma płacić uczciwą stawkę i przestrzegać uczciwych reguł gry, skoro zawsze znajdzie kupę ludzi chętnych do zrobienia za darmo? ponadto jeśli nawet dadzą ci umowę na te hojne 12zł brutto, to małe szanse na to, że przy następnym zleceniu dostaniesz więcej - no przecież pani już to robiła, to taki podobny, nieskomplikowany tekst, no sama pani rozumie trudnosci, a zresztą my tu mamy mnóstwo chętnych początkujących tłumaczy wbrew pozorom lepiej próbować dalej szukać uczciwych firm, bo i takie istnieją, a na współpracy z nimi wyjdziesz o niebo lepiej (kto ci np. zagwarantuje, że wyż opisany naciągacz zapłaci ci w terminie za całość obiecane 12zł? równie dobrze oświadczy, że jesteś młoda, zdrowa, możesz poczekać - itepe itede - nie masz co liczyć na uczciwość kogoś, kto już raz sie okazał kanciarzem) no i jeszcze jedno - robienie przekładu bez, że tak powiem, informacji zwrotnej (w skrócie: oceny redaktorskiej) niewiele jest warte jako wprawka owszem, napracujesz sie, włożysz w dzieło wysiłek, chęci, umiejętności itp., ale nie dowiesz się, czy i jakie popełniłas błędy, co mogło być lepiej, na co trzeba zwrócic uwagę w przyszłości itd. a naciągacz raczej nie odeśle ci tekstu z komentarzem, bo nie na jakości mu zależy. Odpowiedz Link
amatorski Re: Probka przekladu - z ostatniej chwili! 28.02.05, 12:03 Oto fragment otrzymanej dzisiaj wiadomości: "Na początku proponujemy do przetłumaczenia jeden rozdział z książki (ok. 30-40 stron) za stawkę 13 zł brutto za stronę (1800 znaków bez spacji). Jeżeli to tłumaczenie przejdzie pozytywnie przez korekty, wówczas podpisujemy umowę na całość książki renegocjując stawkę (od 14 do 16 zł)" Co myślicie? Odpowiedz Link
pp17 Re: Probka przekladu - z ostatniej chwili! 28.02.05, 12:41 Winnychkrajachproponujacstawkęzaznakibezspacji,możnaotrzymaćtłumaczeniewformiete gopostupzdrwszystkichPP17 Odpowiedz Link
baba2005 Re: Probka przekladu - z ostatniej chwili! 28.02.05, 12:54 Zlodziejstwo i tyle Odpowiedz Link
amatorski Re: Probka przekladu - z ostatniej chwili! 28.02.05, 12:57 a to niby duże wydawnictwo wydające książki dla biznesu )) 10,53/stronę 1800 znaków bez spacji = ok. 2 strony typowego maszynopisu po 5,26 )) Ciekawe ile płacą za korektę? LoL Odpowiedz Link
meredith Re: Probka przekladu - z ostatniej chwili! 28.02.05, 13:38 Przerabiałam to latem (wiem, wiem, powiecie, że to skandal tak psuć rynek, ale byłam wtedy "between jobs" i byłam gotowa dla kilku groszy zrobić wiele... ). Narzucają wariackie tempo, nie wiadomo dlaczego, bo korekta odbywała się dopiero po kilku ładnych miesiącach, ale trzeba przyznać że wypłacają to tzw. honorarium terminowo.. Odpowiedz Link