liczenie znaków

01.03.05, 09:56
Chciałbym zapytać, w jaki sposób zliczacie znaki w tłumaczonych przez Was
tekstach. Czy tłumacząc np. dokumenty zliczacie także znaki zawarte w danych
osobowych (imiona, nazwiska, adres). Zdarza mi się, że klient mówi: Przecież
Pan tego nie musiał tłumaczyć! Albo takie zdanie: "Szczegółowe informacje
znajdziecie na stronie: http:bla.bla.bla.com". Czy znaki w nazwie strony
internetowej należy zliczać czy nie? W tym przypadku jest to część zdania,
dlatego mam wątpliwości. Oczywiście nie zliczam takich znaków gdy występują
na końcu tekstu i są wymienione w punktach, bo po prostu nie muszę ingerować
w tę część tekstu.
    • baba2005 Re: liczenie znaków 01.03.05, 10:39
      Nie wliczam znakow danych adresowych i podobnych - np. na blankietach firmowych
      czy urzedowych. Ale jesli te dane sa integralna czescia tlumaczonego tekstu
      (jak podany przez Ciebie przyklad), to bezwzglednie tak.
      • aksamitnaczekolada Re: liczenie znaków 01.03.05, 11:30
        A dlaczego nie wliczać??? Nie przesadzacie trochę? Co z tego, że nie muszę
        tłumaczyć, kiedy muszę przepisać i włączyć do tekstu przetłumacznego w
        odpowiednim miejscu. Wliczajcie na Boga wszystko - a może odliczacie daty
        urodzenia, liczby, wszystkie nazwy własne, kwoty..... Ludzie, dajcie spokój.
        • baba2005 Re: liczenie znaków 01.03.05, 11:35
          Nie wliczam tego, czego nie tlumacze, np. nadrukow w naglowku lub stopce - w
          dokumentach typu faktury - robie tylko adnotacje, ze taki tekst tam sie
          znajduje. Reszte wliczam.
          smile
        • azm2 Re: liczenie znaków 01.03.05, 20:21
          Kiedyś tłumaczyłem listę złożoną z pojedynczych wyrażeń (program produkcyjny
          fimy, w sumie ponad 100 pozycji) na kilkunastu stronach papierowych. Na
          papierze ponumerowałem sobie wszystkie wyroby, żeby się nie pomylić.
          Tłumaczenie zrobiłem w Wordzie w postaci tabeli, w lewej kolumnie
          poleceniem "Numeracja" wstawiłem numerki. Oburzony klient kazał mi usunąć
          numery: "Za cyfry nie będę płacić". Usunąłem. Klient zaoszczędził około 4
          złotych. smile))

          Co do niewliczania cyfr, to mogę zaakceptować w jednym przypadku: gdy dostałem
          plik (doc, xls) zawierający tabele z wielkimi ilościami liczb, które stanowią
          np. 80 % objętości. Miałem do czynienia z tabelami zawierającymi po 1300
          komórek, a w nich np. 5200 znaków. Taką zawartość tabel pomijam w obliczaniu
          objętości - tylko wtedy, gdy klient przy zamawianiu pracy wyraził takie
          życzenie. Natomiast jeżeli tabele są na papierze i ja muszę je przepisać, to
          liczę, jak za tłumaczenie, albo niech klient sam przepisuje te cyferki.

          Więc nie zgadzam się z aksamitnączekoladą: to ja siedzę przy komputerze, ja
          tracę wzrok, zużywam prąd, muszę zwrócić sobie koszty (komputer, monitor,
          drukarka, faks, okulary, papier, itd.). Mniej skromności!

          Prawnik zaczyna liczyć swą pracę dla klienta od momentu, gdy wychodzi z domu,
          żeby pojechać na lotnisko i polecieć załatwiać sprawy klienta (to z
          filmu "Firma" z Tomem Cruise). Spotkałem się już z takim podejściem w stosunku
          do tłumaczy. I bardzo dobrze!
          • azm2 Re: liczenie znaków 01.03.05, 20:23
            poprawka: nie zgadzam się z babą2005. Zgadzam się z aksamitną czekoladą.
            • baba2005 Re: liczenie znaków 04.03.05, 15:09
              Ja sie chyba tez przestane zgadzac sama z soba... wink
              Wyobrazcie sobie, ze pewne (pierwszy raz wspolpracuje) biuro tlumaczen
              zakwestionowalo moj sposob liczenia znakow !? Wedlug nich powinnam stosowac
              ulamki strony przy taryfikacji tlumaczen uwierzytelnionych....
              A moze ja czegos nie wiem?
              Macie jakies doswiadczenia w tej sprawie ?
              smile
              • baba2005 Re: liczenie znaków 07.03.05, 20:20
                Bardzo prosze o wypowiedz smile
    • soowa Re: liczenie znaków 01.03.05, 20:49
      Uwazam, ze wszystko, co wymagalo plasniecia w klawiature, jest znakiem - adres
      tez. Ale ciekawe jest rozliczanie tlumaczenia hasel - kiedys NOT rozliczal w
      taki sposob, ze 30 hasel, to jedna strona (tak, jak 30 wierszy razy 60 znakow)
      i taka przyjelam praktyke. A jak Wy rozliczacie "hasla"?
    • greg9999 Re: liczenie znaków 01.03.05, 21:57
      Dzięki za Wasze odpowiedzi. Pytałem o to zliczanie znaków, ponieważ dosyć
      często tłumaczę teksty informatyczne, gdzie niektóre zdania zawierają więcej
      komend itp. niż mojego tłumaczenia, np. "Dzięki poleceniu bla_bla zostanie
      utworzony plik bla_bla, który można także ściągnąć ze strony bla_bla.com lub
      bla_bla.pl". Te "bla_bla" zajmują oczywiście dużo więcej miejsca.
      Pozdrawiam.
    • daaisy1 Re: liczenie znaków 08.03.05, 23:25
      Od ponad dwóch lat współpracuję z dużą międzynarodową firmą. I muszę Wam
      powiedzieć, że nigdy nie miałam problemu z naliczaniem znaków. Po
      przetłumaczeniu tekstu, sprawdzam w opcjach ilość znaków i taką wpisuję na
      fakturze, i nie ma tutaj znaczenia, czy dokument zawiera dużo czy mało linków
      do innych dokumentów, itp. Aha i nigdy też nie miałam podważonej naliczonej
      przeze mnie ilości znaków.
      Piszę to abyście wiedzieli, że są jeszcze firmy, które współpracują z
      tłumaczami w profesjonalny sposób.
      Pozdrawiam gorąco
      Edyta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja