Dodaj do ulubionych

Nowe nerki dla dzieciaków

08.01.11, 21:23
Mam wrażenie, że ostatnio szwankuje w języku polskim stosowanie zdrobnień.

Bardzo popularne ostatnio jest słowo "dzieciak".

Moim zdaniem nie brzmi ono poważnie, jest nacechowane emocjonalnie.

Dzieciaki mogą mi hałasować pod oknem, ale na kolonie jadę z dziećmi.

---

Artyści przedstawiający swych współpracowników często robią to nazywając ich zdrobniale.

Rozumiem, gdy Krzysiek siedzi obok albo gdy "Krzysiek" jest pseudonimem, częścią pseudonimu artystycznego przedstawianego artysty, ale w innym wypadku mowa powinna być o Krzysztofie, przecież odbiorcę w tym przypadku interesuje współpraca artystów, a nie ich prywatne relacje.

---
Ciekawe, że po części ci sami ludzie, którzy publicznie mówią o współpracy z Jaśkami czy Kryśkami, tworzą tasiemcowe scenariusze filmów o życiu, w których bohaterowie prywatnie zwracają się do siebie pełnymi imionami, np. "Krystyna, proszę cię!" "Jerzy, gdzie byłeś całą noc?"

Obserwuj wątek
    • efedra Re: Nowe nerki dla dzieciaków 08.01.11, 21:51
      kotulina napisała:

      > bohaterowie prywatnie zwracają się do siebie pełnymi imionami, np. "Krystyna, proszę cię!"

      To pół biedy. Gorzej, jeżeli mówią: "Krystyno, proszę cię!" smile
    • bimota Re: Nowe nerki dla dzieciaków 08.01.11, 22:05
      Ja tam sie tym nie przejmuje... smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka