kotulina
08.01.11, 21:23
Mam wrażenie, że ostatnio szwankuje w języku polskim stosowanie zdrobnień.
Bardzo popularne ostatnio jest słowo "dzieciak".
Moim zdaniem nie brzmi ono poważnie, jest nacechowane emocjonalnie.
Dzieciaki mogą mi hałasować pod oknem, ale na kolonie jadę z dziećmi.
---
Artyści przedstawiający swych współpracowników często robią to nazywając ich zdrobniale.
Rozumiem, gdy Krzysiek siedzi obok albo gdy "Krzysiek" jest pseudonimem, częścią pseudonimu artystycznego przedstawianego artysty, ale w innym wypadku mowa powinna być o Krzysztofie, przecież odbiorcę w tym przypadku interesuje współpraca artystów, a nie ich prywatne relacje.
---
Ciekawe, że po części ci sami ludzie, którzy publicznie mówią o współpracy z Jaśkami czy Kryśkami, tworzą tasiemcowe scenariusze filmów o życiu, w których bohaterowie prywatnie zwracają się do siebie pełnymi imionami, np. "Krystyna, proszę cię!" "Jerzy, gdzie byłeś całą noc?"