immanuela 20.03.12, 11:42 brudnopomarańczowy - razem, czy osobno? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
stefan4 Re: dyllema 20.03.12, 13:46 immanuela: > brudnopomarańczowy - razem, czy osobno? Zależy z kim. Jeśli mu się Twoje nowe brudnopomarańczowe wdzianko nie spodoba, to raczej będziecie osobno. A jeśli zamiast tego spodoba się kilku chłopakom, to będziesz mieć polillemę... - Stefan Odpowiedz Link
immanuela Re: dyllema 21.03.12, 13:42 Stefanku, a Ty zawsze taki dowcipny jesteś? Znaczy mogę tu wpadać od czasu do czasu, a Ty mnie uraczysz wiązanką najprzedniejszych dowcipasów? I możesz mnie uświadomić, co to jest polillema, hę? Bo ja nieuczona w piśmie! Odpowiedz Link
stefan4 Re: dyllema 21.03.12, 14:41 O, to Ty umiesz pisać pełnymi zdaniami! Szacunek. immanuela: > I możesz mnie uświadomić, co to jest polillema, hę? Bo ja nieuczona w piśmie! Jak już mi wyjaśnisz, co to jest ,,dyllema'', to to będzie to samo, ale wielokrotne, a nie tylko podwójne. - Stefan Odpowiedz Link
immanuela Re: dyllema 21.03.12, 14:58 Muszę Cię zmartwić, Stefanie, umiem. Jeśli zaś chodzi o „dyllemę”, to to jest takie magiczne słówko, które spowodowało że wszedłeś do tego wątku, i oto teraz prowadzimy tę uroczą dysputę o kolorze wdzianek, które zwykłam była nosić. Zwykły „dylemat” byłby zbyt banalny, nie sądzisz? Natomiast w kwestii przedrostków masz oczywiście rację. Polimetakrylan metylu to coś, co ma w sobie dużo metakrylanu. Metylu, oczywiście. pozdrawiam i. Odpowiedz Link
stefan4 Re: dyllema 21.03.12, 16:27 immanuela: > Muszę Cię zmartwić, Stefanie, umiem. Ależ to mnie wcale nie martwi! Witaj w gronie piśmiennych. immanuela: > Natomiast w kwestii przedrostków masz oczywiście rację. Polimetakrylan metylu > to coś, co ma w sobie dużo metakrylanu. Uff, co za ulga. Już się bałem, że podasz przykład policji, polemiki lub trójpolówki... - Stefan Odpowiedz Link
immanuela Re: dyllema 21.03.12, 21:51 lub politury? A co sądzisz, Stefanie, o pięknym słówku „polimeryczmy”? Wbrew pozorom, nie zawiera on zbyt wielu „meryczmów”, a nawet mam wrażenie że ani jednego. Wyraz ten jest prawdopodobnie mojego autorstwa, aczkolwiek nie mam całkowitej pewności, gdyż jego etymologia ginie w pomroce wątków/postów. Odpowiedz Link
stefan4 Re: dyllema 21.03.12, 22:12 immanuela: > A co sądzisz, Stefanie, o pięknym słówku „polimeryczmy”? OK, mogę polimeryczyć: Po polach obłok siwej mgły się ścieli, a mnie zasmuca los Immanueli. Mówię wam, to nie żadna ściema: straszna spotkała ją dylemma, kiedy polimer wzięła za limeryk. - Stefan Odpowiedz Link
immanuela Re: dyllema 21.03.12, 22:21 aaa, no pięknie, pięknie, choć nie jest to klasyczny limeryk. A może dokończysz? Pewien woźny sądowy z Tucholi Na kolację się objadł fasoli... Odpowiedz Link
immanuela ekhem 21.03.12, 22:44 W pewnym państwie, co zowie się Ghana Widywano ostatnio Stefana Co nowo poznane kobiety Miał zwyczaj wtłaczać, niestety W pomarańczowe wdzianka, oj dana! Odpowiedz Link
stefan4 Re: dyllema 21.03.12, 23:04 immanuela: > aaa, no pięknie, pięknie, choć nie jest to klasyczny limeryk. Bo przecież nie wiem, skąd jesteś... > A może dokończysz? > > Pewien woźny sądowy z Tucholi > Na kolację się objadł fasoli... Potem rzekł: ,, Odpowiedz Link
dar61 Razem 20.03.12, 13:59 Zielono-żółty - dwie różne barwy obok siebie, np. na fladze państwa, ale: zielonożółty - w odcieniu pośrednim. *** Z tym drugim pewnie impresjoniści by się nie zgodzili. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Razem 21.03.12, 16:07 Pańcia w podstawówce nam na chłopski rozum kazała zapamiętać bez silenia się na współrzędność czy podrzędność którejś z cech: jeden kolor- jeden wyraz, dwa kolory - z "kreseczką" Odpowiedz Link
dar61 Osobno 21.03.12, 16:21 Wie {Ewa}, my, chłopy, musim sobie to bardziej łopatologicznie przyswajać. Wy od razu wieta, czy jest możliwy kolor przechodzący z zielonego w czerwień. Dla mnie to podczerwień. U nas ciut więcej daltonistów się zdarza, a u Was, wciórności, mniej. Ja np. od lat nie mogę zakodować, co to jest ten łososiowy odcień. Nawet nie wiem, której barwy to odcień. Ja w nim, cóż, widzę tylko coś z łosia. Odpowiedz Link
immanuela Re: Osobno 21.03.12, 22:12 dar61 napisał: > Wy od razu wieta, czy jest możliwy kolor przechodzący z zielonego w czerwień. D > la mnie to podczerwień. absolutnie nie! Jest to zwykły kolor zakłopotanego smoka. Odpowiedz Link
dar61 I razem, i osobno? 21.03.12, 16:32 Ciekawe, czy pańci ktoś zadał pytanie: - Paniii! A jak na na fladze jest kolol i cielwony, i zielony, i cielwonozielony, to jak zapisać? Ja bym takie pytanie zadał. Żaden woreczek z grochem, dyżurujący w kącie, by mnie od tego nie powszczy... powsczy... - nie wyhamował. *** Ecru - kie licho? Odpowiedz Link
dar61 I osobno, i razem? A jellołbahama? 21.03.12, 16:41 Uuuu, coś łebmajstry zmieniają... Wehsja ahystokhatyczna, zamiast dziecięcych wad wymowy r-l: Ciekawe, czy pańci ktoś zadał pytanie: - Proszę paniii! A jak na na fladze jest koloh i czehwony, i zielony, i czehwonozielony, to jak zapisać? *** - Co wy mi tu, szeregowy podchorąży, że kolor deresz nie istnieje?! Trzy dni karceru! - Panie wachmistrzu, ja tylko tak, gwoli ścisłości... Odpowiedz Link