arana
07.07.14, 11:28
Pomówmy o samym języku tego najnowszego zdarzenia.
Co mnie uderzyło? Taka myśl: jak mało słów potrzeba do komunikacji! I nasunęła mi się analogia z poezją, szczególnie najnowszą, oszczędną w słowach, ale bogatą znaczeniowo przez skojarzenia.
Czy opublikowane rozmowy nie są jej odwrotną stroną?
Taką swoistą "poezją codzienności"?
Poezja i antypoezja?
Jak myślicie?