the-great-inuk
17.02.18, 08:14
Ja tak sobie myślę i myślę i myślę...
że to jednak problem lingwistyczny! Od niezliczonych lat spotykają się w Mjuniku najmądrzejsze głowy świata i gadają i gadają i gadają jak uchronić Pokój Światowy.
I wyniku czego mamy z dnia na dzień coraz więcej wojen na świecie.
Ja tak sobie myślę, że to wina języka angielskiego, że ci mądrzy politycy nie mogą się dogadać jak uchronić Pokój Światowy... (Tym samym problem językowy.)
Podzielacie poje rozmyślania o pokoju, albo macie inne, bardziej naukowe wytłumaczenie? Dlaczego tyle wojen na świecie?
Za małe zainteresowanie lingwistów polityką?
Siedzą w swoich zakurzonych zakamarkach i wałkują koniugację i deklinację łacińską...
I każdy z nich jest głęboko przekonany, że je lepiej zgłębił... (koniugację i deklinację)
Ot, co...