stefan4
03.09.20, 09:39
Minister t.zw. ,,sprawiedliwości'' oskarżył ostatnio jezuicką publikację o ,,chrystianofobię''.
W pierwszej chwili ja też się oburzyłem, choć nie o treść, a tylko o nazwę wydawcy tej publikacji; jest nim Akademia Ignatianum w Krakowie. Przecież academia jest żeńska, więc dlaczego nie ignatiana?! Ale nie miałem racji. Tam z powodów historycznych ma być Ignatianum. To nie jest przymiotnik do akademii, to jest osobna nazwa; dla podkreślenia tego również ,,Akademia'' jest przez ,,k''. Może tylko należałoby nazwę pisać z cudzysłowem: Akademia ,,Ignatianum'' ?
Tak więc jezuici wybronili swoją łacinę; w przeciwieństwie np. do prawników, którzy założyli sobie fundację Pro Legis zamiast Pro Lege; oraz od chórzystów, którzy urządzają sobie festiwale Gaude cantem zamiast Gaude cantu.
- Stefan