purchawkapuknieta
21.10.08, 18:57
od pewnego czasu spotykam jakieś dziwne słowa: qrwa, doopa, chooj, peezda. jak
tak podumałam, to wykombinowałam, że chodzi o kurwę, dupę i poczciwego chuja z
pizdą. i jak pomyślałam dalej, to nawet znalazłam genezę: że to ewolucja, że
presja for publicznych, że cenzura, że my, Polacy, tacy lingwiści jezdeśmy. no
i fajnie. ale jaki to ma cel tam, gdzie cenzury nie ma? założmy, że napiszę
"qrwa". znaczy, że myslę "qrwa" i w ten sposób w ankiecie zaznaczę "nie
przeklinam"? a co z tymi, którzy pisząc "qrwa", myslą "kurwa"? (człowiek
wychowany na "kurwie", już z tą "kurwą" w procesie myslowym pozostanie.)oni
żyją w fałszu! ludzie, obudźcie się! Niech "kurwa" zostanie "kurwą"! ...by
zyło się lepiej...