Dodaj do ulubionych

jak tam grypa we Francji?

18.11.09, 21:45
jest spokojnie? czy panika?
Obserwuj wątek
    • marguyu Re: jak tam grypa we Francji? 18.11.09, 23:26
      Z tego co mowia w tf1 ( www.tf1.fr/ ) do zaszczepienia sie
      jest niewielu chetnych choc centra szczepien zapiete na ostatni
      guzik. Prywatnie, szwagier lekarz twierdzi, ze nie nalezy przesadzac.
      Konsulat w Pradze zaproponowal nam szczepienie ale nie jedziemy.
      Daleko i bez sensu przy aktualnym trybie zycia.
      • embeel Re: jak tam grypa we Francji? 19.11.09, 09:08

        wg dzisiejszego Europe 1 zaszczpilo sie juz ok. 200 tys osob. pani
        minister sie cieszy.
        • marguyu Re: jak tam grypa we Francji? 19.11.09, 11:22
          200 tys. na 65 milionow mieszkancow.
          Rzeczywiscie ma powody do radosci wink
          • ka.mu Re: jak tam grypa we Francji? 19.11.09, 12:36
            Wczoraj w Journal de 20H powiedziała, że akcja jest rozłożona na 4 miesiące i
            dopiero ruszyła!
    • iwonka55 Re: jak tam grypa we Francji? 19.11.09, 12:42
      ludzie nie chca sie za bardzo szczepic, ale szczepionki sa gotowe i
      czekaja. Ja sama sie waham czy sie zaszczepic przed przyjazdem do
      Polski na Swieta, bo nie wierze, ze polski rzad cokolwiek zrobi. Nie
      sadze, ze wybuchnie epidemia, ale w sumie troche straszno, jak sie
      pomysli, ze kraj jest nieprzygotowany...
      • cus27 Re: jak tam grypa we Francji? 21.11.09, 07:48
        Nie szczepic sie... NIE...PRZETESTOWANYM do konca(brak 4-tej fazy no
        i oczywiscie...czasu)...swinstwem. Producenci...umyli raczki i nie
        ponosza kosekwencji (w razie problemow), rzad je wykupil...na wlasna
        odpowiedzialnosc!!!
        • lodium Re: jak tam grypa we Francji? 21.11.09, 13:34
          wlasnie nie wiemy co robic, szczepic dzieci czy nie? nikt nie jest w
          stanie odpowiedziec nam na proste pytania, a i my podejrzewamy,ze ta
          historia szczepionki to wielki przekret...
          • cus27 Lodium... 21.11.09, 16:54
            Wejdz na forum Zdrowie,grypa ,i watek: swinska grypa-obalamy mity!
            • lodium cus27 22.11.09, 17:07
              wiesz, weszlam na to forum, i nie tylko, bo poserfowalam po roznych
              stronach internetowych i jakos jeszcze trudniej mi podjac decyzje...
              jakos nie mam zbytnio zaufania do informacji przekazywanych przez
              media, ale czesto jeszcze mniej zaufania do ludzi, ktorzy
              wypowiadaja sie w roznych blogach, forum itp.
              pod koniec tego tygodnia dzieci maja byc masowo szczepione w
              szkolach, oczywiscie za pozwoleniem rodzicow; a moje sa alergikami i
              dlatego sie waham;
        • zielka Re: jak tam grypa we Francji? 21.11.09, 19:48
          Ekhm, brak fazy 4, ale to chyba normalne, co? Jest situation
          d'urgence, poza tym, essais cliniques en phase 4 robione sa po tym,
          jak lek pojawi sie juz na rynku. Sugerujesz, ze jest w tym cos
          nienormalnego, podczas gdy to jest jak najnaturalniejsza procedura
          wprowadzania nowego leku.

          Propaganda zawarta w pierwszym poscie wspomnianego watku jest
          niesamowita, i zawiera tez spora doze naiwnosci jesli chodzi o
          funkcjonowanie laboratoriow farmaceutycznych. Jesli Cie to pocieszy,
          to we Francji glownym dostawca jest Sanofi-Pasteur, laboratorium z
          ktorego osiagniecia w dziedzinie biomedycyny sa imponujace (kilka
          razy opiniowalam ich protokoly badan, zwykle byly bez zarzutu).

          Nie jestem fanem szczepionek w ogole, bo... no tak, nie lubie
          zastrzykow. I generalnie mam dosc zacny system odpornosciowy. Nie
          znaczy to jednak, ze nalezy ufac "obalaniu mitow", takie rzeczy juz
          czytalismy a propos wielu innych zjawisk, aborcji, wegetarianizmu,
          etc.

          W ciagu ostatnich dziesiecioleci, ciagle wzrasta nam dlugowiecznosc;
          w ciagy ostatnich dziesiecioleci tez, laboratoria byly coraz
          wieksze, i byly miejscem pracy miedzynarodowych ekip. Gdyby byly to
          byty tak niesamowicie niekompetentne, jak sugeruje post w cytowanym
          watku, to bysmy juz pewnie dawno nie zyli, bo faktycznie maja one
          coraz wieksza moc oddzialywania na spoleczenstwo.
          • marguyu Re: jak tam grypa we Francji? 21.11.09, 20:39
            W pelni zgadzam sie z rzeczowa wypowiedzia zielki na temat
            dzialalnosci laboratoriow.
            Nie szczepie sie, bo przy aktualnym trybie zycia nie mam takiej
            potrzeby. Nie bywam w wielkich skupiskach ludzi, nie korzystam ze
            srodkow transportu, na zewnatrz wiekszosc czasu spedzam w lesie.
            Maz to samo. Gdy pracowal w szkole szczepil sie kazdego roku. Oprocz
            tego zapytalam fachowcow lekarzy, ktorzy zgodnie stwierdzili, ze
            zachowanie podstawowych zasad higieny przy naszym trybie zycia nie
            wymaga szczepienia.

            Za to niedlugo na wlasny koszt (dosc spory) zaszczepie sie przeciw
            chorobom przenoszonym przez kleszcze, bo tych jest tu duzo.
          • tomek854 Re: jak tam grypa we Francji? 23.11.09, 03:23
            Zielka jak zwykle do rzeczy. Ja bym tylko dodał taką moją własną teorię: w tym,
            co piszą Ci wszyscy obalacze, jest trochę mimo wszystko prawdy i dlatego ja
            także nie ustawiam się w pędzie po szczepionkę.

            Ale też czego się spodziewać po obalaczach - to jest taki rodzaj ludzi jak
            wojujący wegetarianie czy wojujący ekolodzy - takie lekkie oszołomy.

            Bo normalny człowiek to robi w domu co tam może - segreguje śmieci czy nie męczy
            zwierząt, ale nie poświęca czasu na propagandowe batalie wink
            • cus27 Re: jak tam grypa we Francji? 24.11.09, 14:40
              Widze,ze ,co niektorym przydalaby sie szczepionka na
              zatwardzenie...szarych komorek! Kilka miesiecy temu media
              bombardowaly reklama szczepionki dla malolatow(dziewczynek);-
              pierwsze zarejestrowane zgony i kampania zostala...zawieszona,i
              wielkie szaaaaaa!!!!! Zycze przyjemnych szczepien i absolutnej wiary
              w ta swietlana przyszlosc!
              • tomek854 Re: jak tam grypa we Francji? 24.11.09, 15:33
                Mowisz o tej szczepionce przeciwko rakowi macicy czy czemuśtam? To bylo też w UK
                i faktycznie jakoś ucichło...
              • zielka Re: jak tam grypa we Francji? 24.11.09, 17:30
                A wiesz, moj dziadek zmarl kilka lat temu od twarogu. Normalnie,
                zjadl rano twarog, i jakies pol godziny potem juz nie zyl. I nic,
                normalnie nikt nie zareagowal, lobby twarogowe zaczelo kombinowac
                tak, zeby nikt sie o tej smierci nie dowiedzial, przekupilo
                urzednikow, etc, niesamowite to bylo.

                Ale nie, moment, to chyba nie dokladnie tak sie wydarzylo.
                Faktycznie zjadl twarog. Faktycznie pol godziny potem juz nie zyl.
                Ale mial w miedzyczasie zawal serca, ktory byl bezposrednia
                przyczyna jego smierci.

                Analogiczna sytuacja miala miejsce w Wielkiej Brytanii:
                www.timesonline.co.uk/tol/news/uk/health/article6856774.ece
                Dziewczyna o ktorej mowisz zmarla na cos zupelnie innego, niz
                szczepionka.
                • cus27 Re: jak tam grypa we Francji? 24.11.09, 18:35
                  Twarog,to ktos ma w glowie...!W Kanadzie wycofuja niektore
                  szczepionki ,wiesz o tym? Co do dziewczynki...bylo ich kilka!
                  • zielka Re: jak tam grypa we Francji? 24.11.09, 18:56
                    Cus, na serio tak sie zwykle zwracasz do ludzi? "masz twarog zamiast
                    mozgu", lub "potrzebujesz szczepionki na zatwardzenie szarych
                    komorek"? I to jakos procentuje? Czy udaje Ci sie przekonac ludzi,
                    uzywajac inwektyw? Powiedz prosze, bo to jest socjologicznie bardzo
                    interesujace.
                    • marguyu Re: jak tam grypa we Francji? 24.11.09, 20:37
                      zielka,
                      nie narzekaj, bo cus i tak cie potraktowala ulgowo.
                      Zebys ty wiedziala do czego ja mialam prawo ! wink
                      • lodium do marguyu 25.11.09, 09:06
                        ja tak z innej beczki: o ile sie nie myle, mieszkasz w czechach?
                        chcialam sie dowiedziec czy tam maja cos w rodzaju naszej klasy,
                        facebook'a itp?
                        • marguyu Re: do marguyu 25.11.09, 18:39
                          lodium,
                          nie mylisz sie. Wlasnie obladowana ksiazkami wrocilam z Alliance
                          Française w Brnie
                          Co do Facebook to mam wrazenie, ze to ten sam facebook dla calego
                          swiata, wystaczy ustawic jezyk. Odpowiednika Naszej Klasy nie znam
                          ale sie popytam lepiej zorientowanych.
                    • iwonka55 Re: jak tam grypa we Francji? 24.11.09, 20:50
                      to niestety zwyczajny ton wypowiedzi na innych forach gazety (zwlaszcza Wiadomosci, Spoleczenstwo, itp.). Forum francuskie ma innej klasy czytelnikow wink Na innych forach obrzucanie sie inwektywami jest na porzadku dziennym.
                      • cus27 Re: jak tam grypa we Francji? 25.11.09, 04:59
                        Pisze z zyczliwosci, a nie ze zlosliwosci(malutka roznica),pisze do
                        osob,ktore sa od (tylko)kilku lat we Francji, i jeszcze nie
                        poznaly "falszu" kryjacego sie w pseudo wiadomosciach,czy to takie
                        zle ? "Forum francuzkie ma innej klasy czytelnikow"!!!Oczywiscie ,ze
                        ma!!! Cala polonia sie bardzo zmienila,krakowiak,ogorek
                        kiszony...poszly w zapomnienie,teraz nastaly czasy bigosu pseudo
                        intelektualnego i egoizmu i oto rezultaty "bardzo dobrze
                        prosperujacego "...forum francuskiego,plus jeden post na tydzien,bo
                        przeciez kazda wypowiedz musi byc bardzo przemyslana!!! Czytalam
                        watki,w ktorych ludzie prosza o pomoc...i bez odpowiedzi
                        pozostaja,ale to takie "polsko-emigracyjno-francuskie",nieprawdaz?
                        Marguyu, Twoja nienawisc,za "obity samochod"...do Polski i
                        Polakow,wiedz,ze nie tylko mnie "wkurzyla",bo gonia Ciebie z kazdego
                        prawie forum,takze warto sobie samej zadac "male pytanko"!
                        Przyjemnego dnia!
                        • felinecaline Re: jak tam grypa we Francji? 25.11.09, 10:17
                          Swieta racja.
                          Cus cus tam ..."pisze do
                          osob,ktore sa od (tylko)kilku lat we Francji, i jeszcze nie
                          poznaly "falszu" kryjacego sie w pseudo wiadomosciach" - co za trafna samoocena!
                          • embeel Re: jak tam grypa we Francji? 25.11.09, 15:14
                            wracajac do tematu - ja chyba mam. Chyba, bo lekarz nie potrafil do konca okreslic - po medialnym szalenstwie na dwoje babka wrozyla. A w testy inwestowac nie bede.

                            Tu mala dygresja - przypomina mi sie, kiedy bedac w ciazy moj lekarz za wszelka cene chcial we wczesnym stadium okreslic plec potomka - wpatrujac sie w ekran krzyczal zaeferowany " Madame, tak, na 50% bedzie dziewczynka! " Zreflektował sie dopiero po chwili. smile


                            w domu izolatka na tyle, na ile sie da - przechodze lagodnie.
                        • marguyu Re: jak tam grypa we Francji? 25.11.09, 18:45
                          cus27,
                          gdybym bardzo lubila ryzyko to powiedzialabym tobie: Gryznij mnie
                          tam gdzie slonce nie dochodzi. Ale, ze wyroslam z mlodzienczej
                          brawury nie zaryzykuje - obawiam sie wscieklizny
                          Swoja droga, skoro juz jestes w kraju Pasteura, to skorzystaj i
                          zaszczep sie.
                          • tomek854 Re: jak tam grypa we Francji? 25.11.09, 19:13
                            Marguyu, bardzo mnie zafascynowała Twoja historia. Kto Ci obił samochód i
                            dlaczego nienawidzisz Polaków? I z jakich forów Cię gonią i jak się to odbywa? wink

                            To bardzo pasjonująco brzmi. Jak dobrze, ze się pojawił u nas na forum ten, jak
                            to tam było, pseudointelektualby bigos w wykonaniu cusia wink
                            • marguyu Re: jak tam grypa we Francji? 25.11.09, 20:26
                              Bylo to tak: trzy tygodnie po tym jak zamieszkalismy w Nowym Saczu
                              gdy wychodzilam z Plusa z zakupami zobaczylam jak gosc wsiadajacy do
                              auta kopnal moja limuzyne marki Peugeot 106 (prawdziwy powod do tego
                              zeby zdechnac z zazdrosci). Czynowi towarzyszyly przerywany rechotem
                              komentarz: Pier....ne zabojady.
                              Gdy doszlam do auta pokazal mi jeszcze takiego wala i zadowoleni z
                              siebie odjechali. Obejrzalam auto i stwierdzilam, ze auto skopali
                              rowno, bo byly cztery mocne wglebienia w karoserii i kilka drobnych.
                              No i kiedys o tym napisalam, ze sa w kraju gnoje, ktorzy wszystkim
                              wszystko maja za zle, szczegolnie francuskie tablice rejestracyjne.
                              Zdaniem cus powinnam byla sie ucieszyc i radosnie pochwalic sposob w
                              jaki rodacy wyrazili swa sympatie dla mojego skromnego vehikulu.
                              Zamiast tego placac ciezkie pieniadze zmienilam tablice na polskie,
                              bo auto choc male to wygodne jest i przydatne. W koncu kupilam je po
                              to zeby nim jezdzic, a nie po to zeby sobie jakies matoly graly nim
                              w pilke.
                              Fakt, nie spotkalam sie z tym gdzie indziej, ale przez osiemnascie
                              miesiecy spedzonych w tym miescie "pier...nych zabojadow"
                              uslyszelismy za plecami z kilkanascie razy.
                              Zupelnie za darmo, takie kilka milicy slow od serca.
                              Mialabym watpliwosci gdybysmy mieli w zwyczaju chodzic po deptaku
                              ryczac po francusku "Padac na pysk, bo to my, lepsiejsze idziemy."
                              Nic z tego, oboje jestesmy spokojnymi ludzmi, dyskretnymi, a mojego
                              meza wciaz trzeba strofowac zeby mowil glosniej.
                              I to sa wszystkie moje grzechy w tej materii, ktore wyznaje po raz
                              wtory. wink

                              Co do wscieklizny cusia w stosunku do tych wszystkich, ktorzy
                              ulozyli sobie we Francji zycie prywatne i zawodowe, to sadze, ze po
                              prostu programowo lubi miec innym za zle to, ze maja czelnosc
                              funkcjonowac i dobrze sie czuc w innym kraju.
                              • felinecaline Re: jak tam grypa we Francji? 25.11.09, 21:40
                                Ja co prawda bardzo lubie Sacz ale musze stwierdzic, ze cos tam chyba tkwi w
                                ludziskach destrukcyjnego. Pare lat temu moi tamtejsi pryjaciele odzyskali po
                                PRLu rodzinna kamieniczke, wyremontowali pieczolowicie (a wlasciwie remontuja ja
                                ciagle), otynkowali, i poszli spac.
                                Obudzili sie z poczuciem wielkiego zadowolenia i przetrwali w nim, "dopokad" nie
                                wyszli za prog: swiezy tynk pokrywaly ochydne bazgroly jeszcze swiezszych tagow.
                                Nawiasem mowiac - byl w historii NS sympatyczny wielce okres przyjazni i wymiany
                                towarzyskiej z Bretania (Saint Nazaire i St André des Eaux), juz sie to niestety
                                wypalilo, choc wyzej rzeczeni Przyjaciele wciaz przygarniaja podsylanych Im
                                przeze mnie roznych "podrzutkow" - i to jest silniejsze niz wszelkie akcje
                                "odgorne" i przeoficjalizowane.
                                • dziaadek Dla niezdecydowanych ciekawy artykul o grypie 25.11.09, 22:11
                                  Oto link :

                                  www.atoute.org/n/article134.html
                                  • lodium Re: Dla niezdecydowanych ciekawy artykul o grypie 27.11.09, 11:19
                                    dzieki dziaadek
                                    bardzo pouczajacy artykul, pierwszy odpowiadajacy na moje watpliwosci
                                • marguyu Re: jak tam grypa we Francji? 25.11.09, 22:15
                                  feline,
                                  my tam poznalismy fantastycznych ludzi z ktorymi przyjaznimy sie do
                                  dzis.
                                  Problem w tym, ze 3 jelopow zaslania 30 tysiecy (jesli nie wiecej)
                                  przyzwoitych ludzi.
                                  Najgorsze jest to, ze par extension Polak kojarzy sie innym z
                                  chamem. I nic na to nie poradzimy, bo taka juz jest ludzka natura,
                                  ze idzie na latwizne i upraszcza.

                                  Do tego samego kosza zgnilych jaj wloze takze bardzo chetnie
                                  wszystkich tych, ktorym sie wydaje, ze osiedlajac sie w innym kraju
                                  zrobili jego mieszkancom laske, szczegolnie ich systemowi
                                  socjalnemu. Patrza na wszystkich z gory, a w imie "bo u nas jest
                                  inaczej" wciaz z pogarda wydziwiaja nad durnymi obyczajami
                                  autochtonow obdarzajac ich najgorszymi epitetami.
                                  • marguyu "Koniec i bomba a kto czytał, ten trąba!" 25.11.09, 22:53
                                    Tym cytatem z Ferdydurke pozwole sobie zakonczyc dziwaczna polemike
                                    z cus i na jej temat.
                                    Ze tez mi sie chcialo?
                                    Sama sie sobie dziwie wink
                                    • tomek854 Re: "Koniec i bomba a kto czytał, ten trąba!" 26.11.09, 02:19
                                      Hm. Faktycznie. Z tym peugotem.

                                      Ja to znam, ale nie wiem nawet czy nie mam pewnie jeszcze gorzej. Bo "pieprzone
                                      żabojady" to w sumie zawsze jednak obcy. Natomiast samochód z kierownicą po
                                      prawej to praktycznie oczywiste, ze to jeden z tych frajerów, co poszedł na
                                      łatwiznę i zamiast jak Prawdziwy Polak mieszkać w kraju,wyjechał do UK i teraz
                                      szpanuje... A nienawiść do "swoich" jest o wiele większa. Zajeżdżanie drogi,
                                      trąbienie, fucki - to dzień codzienny kierowcy samochodu z UK w Polsce... smirk
                                  • tomek854 Re: jak tam grypa we Francji? 26.11.09, 02:22
                                    Taaa... To mój "ulubiony" rodzaj klientów. Ostatnio takich miałem. Mieszka taki
                                    na Govanie (najgorszy slums) bo tam prawie proszą ludzi, żeby wzięli mieszkanie
                                    socjalne, bo taniej żeby ktoś mieszkał niż zeby stało zabite dechami. Z całą
                                    bandą z parafii jeżdżą swoim 15 letnim BMW na polskich blachach (oczywiście bez
                                    naklejek zaślepek na światłach) do fabryki gdzie pracują sami Polacy. Po pracy
                                    zahaczają o sklep polski i spędzają wieczór z polskim piwkiem przed polską
                                    telewizją. Oczywiście żaden ani w ząb po angielsku...

                                    Taki nawet nigdy nad Loch Lomond nie był (pół godziny jazdy z Govanu) i potem mi
                                    mówi "Ale brzydka ta Szkocja, ale głupi ci Szkoci" sad
                                    • tomek854 Re: jak tam grypa we Francji? 26.11.09, 02:23
                                      To se ponarzekałem tongue_out Ale tak naprawdę nie jest tak źle wink
                                      • felinecaline Re: jak tam grypa we Francji? 26.11.09, 10:32
                                        Tomku, a Ty do Polski jezdzisz samochodem? Duzym moze albo conajmniej
                                        lekkopolsrednim?
                                        • tomek854 Re: jak tam grypa we Francji? 26.11.09, 13:21
                                          Zwykle jezdzilem primera, ale teraz kupilem sobie malutki i bede jechal malutkim
                                          (Daihatsu Siron).

                                          Oczywiscie nie za kazdym razem jezdze, ale jak jade na dluzej albo na Boze
                                          Narodzenie to sie staram zawsze autem. Na Boze Narodzenie, bo bilety lotnicze
                                          kosztuja tyle, co kosmiczne (chyba ze zabukowalas w lutym, ale kto wie w lutym
                                          co bedzie robic w grudniu) a na dluzej, bo warto zawsze miec autko ze soba, co
                                          sie oszczedzi czasu, pieniedzy i nerwow na PKP to czlowiekowi zostaje, a i tak z
                                          przejazdem kosztuje taniej niz wypozyczenie.

                                          Chociaz jezeli chodzi o trase ze Szkocji to to jest ponad 2000 km i nie kazdemu
                                          polecam - ja mam troche w prawy, bo pare lat spedzilem zawodowo za kolkiem, wiec
                                          jestem w stanie robic dlugie przeloty, ale dla kogos, kto tylko 20 mimut rano do
                                          pracy, po poludniu do sklepu i do domu, to to jest wyczyn...

                                          A czemu pytasz?
                                          • tomek854 Re: jak tam grypa we Francji? 26.11.09, 13:22
                                            A czemu pytasz? Cos Ci trzeba przewiezc? Przez Francje to ja jade moze
                                            kwadrans, od Dunkierki do Oostende smile
                                            • felinecaline Re: jak tam grypa we Francji? 26.11.09, 13:44
                                              Przy tej trasie to odpada, dziekuje wszakoz za odpowiedz.
                                              • tomek854 Re: jak tam grypa we Francji? 27.11.09, 04:50
                                                Melduję, że teraz jest nawet gorzej, bo znalazłem tańszy prom - z Ramsgate do
                                                Oostende. Wcale nie będę we Francji tongue_out
                                                • felinecaline Re: jak tam grypa we Francji? 27.11.09, 11:07
                                                  Tanszy prom, tanszy prom - "nie bede we Francji" - ;-P Duuuuzo tracisz ;-D
                                                  • tomek854 Re: jak tam grypa we Francji? 28.11.09, 02:49
                                                    O tak. Klepisko w Dunkierce zwane parkingiem dla Tirów, dwa ronda, przejazd
                                                    kolejowy i 40 km zatłoczonej autostrady big_grin
    • kasienka80 Powrot do tematu :-)) 02.12.09, 11:56
      Temat szczepien i swinskiej grypy troche zboczyl z tematu, a ja bym chciala do
      niego powrocic smile

      Maz Francuz dostal informacje z ambasady, ze wszyscy troje mozemy sie zaszczepic
      na swiniaka smile
      No i tak sobie dlugo myslalam i nie idziemy....boje sie tej szczepionki. Boje
      sie zaszczepic mojego prawie 8-miesiecznego synka.
      Ale czuje sie obcuiazona ta decyzja....bo gdyby jednak, gdyby cos, odpukac...to
      ja sobie nie daruje.

      Felinecaline, Ty jestes lekarzem we Francji, masz wiecej informacji nt. tej
      szczepionki niz polscy lekarze, powiedz cos madrego smile)))
      • felinecaline Re: Powrot do tematu :-)) 02.12.09, 13:10
        ;-D Ja sie nie szczepie.
        Ale ja jestem jak wszem wiadomo osoba w podeszlym wieku, wiec i tak mi "blizej
        niz dalej" ;-D ;-D ;-D.
        A tak powaznie - to osoby mlodsze, w wieku rozwojowym i dzieci ryzykuja wiecej.
        Jesli jest mozliwosc zaszczepienia sie szczepionka bez "utrwalacza" to JA bym
        sie zaszczepila, ale nikomu ano nie doradzam, ani nie odradzam.
        Ostateczna decyzja zalezy zawsze do pacjenta.
      • malgra Re: Powrot do tematu :-)) 02.12.09, 15:02
        dostałam ,,zaproszenie'' na zaszczepienie synka. Na razie nie szczepię,bo mały
        jest przeziębiony a później?hmm nie wiem.
        Żadna ze znanych mi tu osób nie ma zamiaru się szczepić.

        • fedorczyk4 Re: Powrot do tematu :-)) 02.12.09, 15:11
          Też dostaliśmy, ale nie reflektujemy. Synowa chciała prywatnie
          zaszczepić Wnucze, bo oni nie podlega pod ambasadę, ale sama sie
          koniec końców rozmyśliła.
          • marguyu Re: Powrot do tematu :-)) 02.12.09, 20:38
            Nam dzisiaj przyslali nastepny mail z zaproszeniem do szczepienia.
            Musielibysmy wiec oboje pojechac do Pragi w sobote albo w niedziele.
            Nie jedziemy. Wina z naszych rocznikow sa juz bardzo, bardzo drogie
            wiec nie ma co szalec. Co ma wisiec nie utonie, a przy trybie zycia
            jaki prowadzimy z pewnoscia jeszcze nauczy sie latac i plywac wink
            • lodium Re: Powrot do tematu :-)) 03.12.09, 20:19
              my jeszcze czekamy na "bony". dopiero jak je dostaniemy
              zadecydujemy, czy sie szczepic. ja boje sie, ze juz za pozno na
              szczepionke, gdyz ona dziala dopiero trzy tygodnie po szczepieniu, a
              epidemia jest wlasnie teraz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka