Dodaj do ulubionych

les petits freres

12.04.05, 20:20
byl ktos ?
Obserwuj wątek
    • fiska1 Re: les petits freres 12.04.05, 22:56
      Byłam 2 razy :4lata temu i 5lat temu. Super sprawa pod wieloma względami: nauka
      języka, poznawanie Francji i nie tylko (Szwajcaria), przyjaźnie z całego
      świata, odkrywanie samych siebie, oddanie i poświęcenie, o które nie mogliśmy
      się nawet podejrzewać. Po długiej przerwie chyba w te wakacje też się wybiorę.
      Muszę odświeżyć swój francuski, bo po kilkuletniej przerwie straciłam "lekkość"
      mówienia. Polecam ale po głębokim przemyśleniu, bo tam na miejscu trzeba być
      przygotowanym na różne sytuacje, związane oczywiście ze zdrowiem starszych
      osób. Pozdrawiam.
      • klymenystra Re: les petits freres 13.04.05, 06:33
        czy moge zadac kilka pytan? natury technicznej oczywiscie, bo sie gubie w
        dokumentach sad
    • fiska1 Re: les petits freres 15.04.05, 22:35
      Oczywiście.
      • koniczynka99 Re: les petits freres 16.04.05, 08:13
        Czy trzeba mieć ukończone 18 lat - moje standardowe pytanie ...
      • klymenystra Re: les petits freres 16.04.05, 10:18
        dziekuje smile
        1- czy zasady pracy w roznych miastach sa rozne?
        2- czy istnieje takie cos jak kieszonkowe?
        3- co trzeba zaznaczyc na formularzu, jesli sie chce uczestniczyc zarowno w
        pomocy w domu jak i w wycieczkach? wiem, ze niektorzy tak robia, ale tu trzeba
        kombinowac, a ja jestem zielona sad
        4- jak wyglada mniej wiecej dzien?
        5- nigdy nie wiadomo, jak to bedzie z sesja- czy w razie czego mozna skrocic
        swoj pobyt we Francji?
        6- napisz jeszcze wszystko, co moze byc uzyteczne. bardzo chce wyjechac i
        pomagac, a boje sie, ze nie wyjdzie przez glupie niedopatrzenie.
        pozdrawiam i czekam na odpowiedz smile
        • fiska1 Re: les petits freres 16.04.05, 20:36
          Jeżeli chodzi o18 lat to nie jestem do końca pewna.
          1.Nie, wszędzie to polega na tym samym
          2. Nie ma kieszonkowego, ale wszelkie wyjścia do restauracji, kina, muzeum etc.
          są opłacane. Pod koniec pobytu dostajesz zwrot kosztów za podróż - należy
          zachować bilet, ok.105 Euro. Tak więc lepiej mieć trochę własnych pieniędzy na
          ewentualne osobiste wydatki.
          3. Nie można rozdzielać pomocy w domu i wycieczek, wszyscy uczestniczą we
          wszystkich aktywnościach w ciągu dnia.
          4. Może opiszę ogólnie na czym polega ten wolontariat. Wolontariusze wyjeżdżają
          z np. Paryża do określonego miejsca wcześniej niż pensjonariusze ok.1dzień,
          mają czas na poznanie siebie, poznanie domu, przygotowanie go etc. Na różnych
          wyjazdach jest różnie wszystko zależy od opiekunów 2, którzy zajmują się
          wszystkimi sprawami formalnymi i mają nad nami pieczę. Na ostatnim wyjeździe
          mieliśmy grafik i każdy zapisywał się na obowiązki które chciał zrobić np. ja
          nie lubię wsawać zbyt wcześnie wię nie zapisywałam się na przygotowanie
          śniadania (tzn przygotowanie stołu i wystawienie produktów, żadne tam robienie
          kanapek smile) Rano to oczywiście śniadanie, sprzątanie korytarzy, pomoc niektórym
          osobom w toalecie porannej, czas rozrywki(wycieczki, ewentualnie gry i zabawy),
          obiad, wyjścia lub gry przy złej pogodzie, kolacja, ewentualne zebrania
          wolontariuszy. To jest opis b.ogólny.
          5. Z tym skróceniem to nie jest najlepszy pomysł, lepiej sobie tak zaplanować
          aby zostać na całości.
          6.Oni nie są tak rygorystyczni, wystarczy być chętnym i znać trochę francuski,
          na ostatnim wyjeździe był Polak mieszkający w Holandii, który ledwo mówił po
          fr. Nie wiem jak przeszedł test telefoniczny (zawsze dzwonią do ciebie, aby
          sprawdzić czy umiesz się porozumieć po fr.)
          Przeczytaj dokładnie formularz zgłoszenia i szczerze odpowiedz na pytania. Nie
          zapomnij o nr. telefonu, zastanów się nad datami (zawsze wysyłają cały rozkład
          wszystkich wyjazdów i wybierasz sobie 3 różne opcje,1 to pierwszy wybór itd),
          ale także nad miejscem - to ma ci sprawić przyjemność to nie jest praca. Ja
          zawsze wybieram nad wodą - raz byłam w Rolle nad jeziorem Genewskim w
          Szwajcarii, za drugim razem w Cabourg na kanałem La Manche - oba wyjazdy
          b.udane.
          Mam nadzieję,że odpowiedziałam na twoje pytania w razie wątpliwości proszę
          pytać.
          • klymenystra Re: les petits freres 16.04.05, 23:58
            bo widzisz- chodzi o to, ze do wyboru sa trzy rodzaje activites- action a
            domicile, action de proximite i vacances. action de proximite jest w przypadku
            osob zza granicy wykluczona, natomiast wiem ze pierwsza i trzecia mozna
            polaczyc. chcialabym troche pobyc w tej marsylii smile)
            hm... nie ma mozliwosci, zeby koszt podrozy zwrocili na poczaktu? ratowaloby
            mnie to... ale pewnie to nie od nich zalezy...
            dziekuje Ci bardzo za odpowiedzi, troche mi sie rozjasnilo smile
            pozdrawiam
            • ta-szka Re: les petits freres 17.04.05, 09:26
              Oprocz wyjazdow gurpowych jest jeszcze "lato w miescie". Na pewno w Tuluzie,
              nie wiem jak w innych miastach.
              Mieszkasz w hotelu, rano przychodzic do Fraternite, dzwonisz do starszych osob
              z Twojego rejonu z bazy Frat, umawiasz sie na wizyty i caly dzien jezdzisz po
              miescie (chyba 3 wizyty dziennie).

              Koszty przejazdu nie sa zwracane, ale dostajesz 8euro dziennie (musisz pokazac
              kwity (tickets)) + bon na obiad we Flunch'u...

              "Praca" nie jest ciezka, ale wszystko zalezy od pogody... Ja bylam w czasie
              tych ciezkich upalow...

              pozdrawiamsmile
              • klymenystra Re: les petits freres 17.04.05, 09:52
                o wlasnie. i jak w takim razie wypelnic dokumenty? jesli chce i domicile i
                vacances?
                • ta-szka Re: les petits freres 17.04.05, 10:38
                  Z tego co pamietam mozna zaznaczyc jedno i drugie. Terminy pewnie sie troche
                  pokrywaja, ale najwyzej bedziesz robic krocej wizyty w miescie - tak bylo w
                  moim przypadku.

                  Zawsze mozesz tez do nich wyslac maila z pytaniem.
                  smile

                  pozdrawiam
                  • koniczynka99 Re: les petits freres 19.04.05, 18:01
                    klymenystra - mogłabyś skontaktować się ze mną mailownie basc@op.pl - mam kilka
                    pytań i propozycję wink


                    Pozdrawiam.
                    PS. Francuska wersja strony Les petits freres des Pauvres już działa.
              • prune Ta-szko, mam pare pytań... 28.04.05, 16:28
                w związku z latem w miescie- chodzi mi właśnie o Tuluzę.
                -czy zakwaterowanie w hotelu jest juz opłacone, czy też to wolontariusz musi sie
                o to martwić? czy mieszka sie z innymi wolontariuszami?
                -czy wolontariat "ogranicza się" wyłącznie do wizyt w domach? I jakie sa
                "obowiązki"?
                -rozumiem, że sam przejazd do Francji, do tych 100 euro nie jest zwracany?
                wypytuję, bo nadal nie mogę się zdecydowac na typ wolontariatu(poza tym boję się
                trochę, czy poradzę sobie ze swoją znajomościa francuskiego...), więc będę
                wdzięczna za wszelkie informacje.
                Pozdrawiam.
                • ta-szka Re: Ta-szko, mam pare pytań... 29.04.05, 10:23
                  Hotel jest oczywiscie oplacony. Wszyscy mieszkaja razem - tzn w tym samym
                  hotelu - 2 osoby w studio. W kazdym razie tak bylo, gdy ja tam bylam...

                  Wolontariat ograniczna sie do wizyt w domach, domach starcow. Ja jeszcze mialam
                  2 szpitale, ale to dlatego, ze bylam na sejour de vacances z ludzmi w podeszlym
                  wieku przebywajacymi na stale w szpitalu. Chcialam miec z nimi kontakt. Z
                  obiektywnego punktu widzenia proponuje sie jednak nie zapisywac na szpital...
                  Sa to wizyty ogromnie przygnebiajace... Ludzie, ktorzy "normalnie" hmmmm
                  funkcjonuja (no dobra, oni nie sa calkiem normalni...), ale sa ubodzy i starzy
                  sa umieszczani w przechowalni szpitalnej i polozeni (doslownie) w malutkich
                  pokojach. Nikt sie nimi nie zajmuje, nie daje im pic w czasie upalu!
                  Widzialam...

                  "Praca" polega na konwersowaniu z tymi z ktorymi sie da... Bo nie z kazdym sie
                  da... Czesc ludzi nie bardzo rozumie co sie dzieje, czesc jest glucha, czesc
                  nic nie pamieta. Ludzie ze szpitala np nie mowia... Jedna z moich osob byla
                  chora psychicznie. Mam nadzieje, ze to co pisze nie brzmi zniechecajaco. Ja sie
                  poprostu spoznilam na lato w Tuluzie i dostalam ludzi, ktorych inni
                  wolontariusze nie chcieli wziasc.

                  Ale pobyt tam wspominam bardzo milo!!!!!!!!!!

                  Chyba zwracali 100euro.

                  pozdrawiamsmile

                  jezeli masz jakies jeszcze pytania pisz na: tatiuszka@poczta.onet.pl
    • fiska1 Re: les petits freres 24.04.05, 10:39
      Sorry klymenystra myślałam, że chodzi Ci o Sejour de vacances wyjazdowy ja
      tylko na takim byłam. Widziałam na różnych forach,że wybierasz się do Marsylii -
      znalazłaś może jakiś dobry i niedrogi przejazd, bo ja ciągle szukam i
      najtańsze co znalazłam to 780zł w obie strony i to autokarem - strasznie
      drogo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka