Dodaj do ulubionych

Ukochana ksiazka francuskiego* autora

04.12.02, 18:45
Taka ksiazka do ktorej ciagle i ciagle wracam to KLIMATY Andre Maurois
Znacie to wszyscy?

Moze czytaliscie cos czego nie znam???
Co mam przeczytac koniecznie?
Obserwuj wątek
    • agnieszkaefka Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 05.12.02, 09:48
      kocham nad zycie "Les liaisons dangereuses" de Laclos, ale to juz klasyka i
      pewnie czytałes 100 razy smile

      W ogóle lubuję się w kasyce :o)
      • liloom agnieszkaefka 05.12.02, 20:19
        Ja jestem dziewczynasmile
        • agnieszkaefka Re: agnieszkaefka 06.12.02, 09:29
          oupss...
          faux pas?
          proszę o wybaczenie smile
    • jutka1 Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 05.12.02, 17:31
      Klimaty tez sa moja ulubiona ksiazka - od wielu lat do niej wracam od czasu do
      czasu i zawsze wychwytuje nowe rzeczy.
      Lubie tez "Rzeczy" Perec'a..
      Pzdrm, Jutka
      • chickenshorts Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 07.12.02, 21:28

        Est-ce qu'on conteste French-ness de M. Beckett? Pas en France!
        En ce cas, ce sera la Trilogie, particulierment 'Molloy'! Un vrai regal!
        • tuti Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 06.11.05, 18:10
          francuskojezyczna, ale belgijka - amelie nothomb, "la metaphysique des tubes,
          chciala(by)m sie nauczyc na pamiecwink
          • podyanty Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 15.11.05, 13:51

            Dorzucam do tego tez Amelie Nothomb "Cosmetique de l'ennemi" oraz "Stupeur et tremblements".
            Trylogie Agoty Kristof (Wegierka z pochodzenia, pisze po francusku w Szawajcarii) "Le grand cahier",
            "La preuve", " Le troisieme mensonge".
            Obowiazkowo " La vie devant soi" .
            Les noces barbares,
            Le diable au corps,
            Paroles,
            Candide,
            Gargantua et Pantagruel...


          • podyanty Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 15.11.05, 13:52
            Dorzucam do tego tez Amelie Nothomb "Cosmetique de l'ennemi" oraz "Stupeur et tremblements".
            Trylogie Agoty Kristof (Wegierka z pochodzenia, pisze po francusku w Szawajcarii) "Le grand cahier",
            "La preuve", " Le troisieme mensonge".
            Obowiazkowo " La vie devant soi" .
            Les noces barbares,
            Le diable au corps,
            Paroles,
            Candide,
            Gargantua et Pantagruel...


    • jan.kran Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 10.12.02, 03:06
      Trudno wymienic jedna." La vie devant soi " Ajara- Gary , Gary " La promesse
      de l'aube ", Apollinaire " La Chanson du Mal Aime " et " Le petit price"
      toujours smile


      Marie de Robinet
      • kicior99 Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 17.12.02, 18:46
        Chyba jednak Maly ksiaze... Nie uwierzycie ale po raz pierwszy przeczytalem to
        miesiac temu (mam 38 lat) po niemiecku i zaraz siegnalem po francuska wersje.
        Extra!!!
        • liloom Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 17.12.02, 22:08
          kicior99 napisał:

          > Chyba jednak Maly ksiaze... Nie uwierzycie ale po raz pierwszy przeczytalem
          to
          > miesiac temu (mam 38 lat) po niemiecku i zaraz siegnalem po francuska wersje.
          > Extra!!!


          Kicior ILE MASZ LAT??????????????smile)))))))
          Nie wierzesmile))))))
          Przeczytaj teraz po polskusmile
          Fu, po niemieckusmile
          • malwinamalwina Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 18.12.02, 09:29
            niemiecki jest pieknym jezykiem ! no nie akustycznie,(brrrr) przyznaje - ale to
            bogaty i zlozony jezyk filozofow i Goethe !
            • liloom Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 18.12.02, 10:58
              malwinamalwina napisała:

              > niemiecki jest pieknym jezykiem ! no nie akustycznie,(brrrr) przyznaje - ale
              to
              >
              > bogaty i zlozony jezyk filozofow i Goethe !


              Malwina to byl zart, ja mieszkam w Austriismile
              Dla mnie nie ma niepieknych jezykow jak juz chcesz moje zdaniesmile
              • malwinamalwina Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 18.12.02, 11:12
                dla mnie tez nie wink
              • elfika Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 15.11.05, 13:31
                A moze "Quatre" Chantal Delsol. Tlumaczenie polskie to "Wariatki". Powiem tylko
                ze to o kobietach, ale mezczyzni tez moga znalezc tam cos dla siebie.
                pozdrawiam i milej lektury.
            • mary_ann Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 10.03.04, 23:31
              malwinamalwina napisała:

              > niemiecki jest pieknym jezykiem ! no nie akustycznie,(brrrr) przyznaje - ale
              to
              >
              > bogaty i zlozony jezyk filozofow i Goethe !

              Akustycznie też piękny)))))
              Zwłaszcza w wersji nadreńskiej, o której mówił jeden z bohaterów "zwierzeń
              clowna" H. Bölla /cytat z przybliżony/: " Czasem specjalnie dzwonię do
              informacji turystycznej w Bonn, by posłuchać nadreńskiego dialektu, całkowicie
              pozbawionego głoski R, na której opiera się cała wojskowa dyscyplina"smile)))))))))

              A austricki niemiecki? mniammmm....

              Sorry za wpis obok tematu, nie mogłam się powstrzymac, wspomnienia z Tyrolu
              jeszcze zbyt świeżesmile)))))))
    • baloo Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 10.03.04, 00:21
      W ramach promocji (i reanimacji ;oD) forum dzwigne do gory watek archiwalny,
      troche taki "niedokonczony". Teraz jest nas wiecej , wiec sie dopisujta. ;o)

      U mnie od tamtego czasu nic sie nie zmienilo. Na pierwszym miejscu sa ciagle i
      na wiki wikuf "Les Ritals" Cavanny.

      B.
    • emka79 Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 10.03.04, 02:44
      Désert Le Clézio
      • mrouh Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 10.03.04, 10:12
        Strasznie przeżywałam Nędzników (czytane 2 razy) i Katedrę MArii Panny (raz).
        Ogromne wrażenie również wywarł na mnie Celine "Podróż do kresu nocy". Nie
        mogłam za to po polsku strawić Śmierci na kredyt.Ja też baaardzo lubię Liaisons
        dangereuses. I Manon Lescautsmile

        I bardzo dużo innych. Po francusku wszystko jest lepszesmileA może po prostu jak
        się czyta w obcym języku, to inaczej się odbiera. Zawsze mnie to zastanawia. W
        każdym razie po francusku mogę oglądać nawet seriale policyjnesmile ale gali
        CEZARÓW nie wytrzymałam, mimo że po francuskusmile)
    • mary_ann Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 10.03.04, 23:34
      Wracam stale do "Climats" (ze dziwieniem odkryłam tu, że nie tylko ja).
      Ubóstwiam Anouilha, przede wszystkim "Antigone" i "Alouette".
      • galinette ca vous gratouille ou ca vous chatouille ? 12.03.04, 12:47
        tymi slowy zwykl mawiac << Knock >> docteur Knock komiczna postac wykreowana
        przez Jules Romains.

        • sullivan1 Ulubione 07.04.04, 19:24
          sprobuje podobnie jak baloo "podciagnac" watek literacki, bo jakos malo o czym
          jest dyskutowac.

          Wlasnie skonczylem "Belle du Seigneur" - b. dobra, we Francji
          stosunkowo "kultowa" (ksiazka o milosci. Pocztakowo poraza iloscia stron -
          ponad 1000 - ale czyta sie bardzo lekko, polecam.
          Ale i tak czolowe ksiazki francuskie to dla mnie "Voyage au bout de la nuit"
          Céline'a i "Czerwone i Czarne" Stendhala.

          No i pewnie pare innych.
          • reine_marguerite Re: Ulubione 07.04.04, 19:45
            Skoro mowa o literaturze, to ja dorzuce swoje trzy grosze... Z lektur, jeszcze
            zeszlorocznych, "w glowie" pozostaly m.in. powiesci Ahmadou Kouroumy ("En
            attendant le vote des betes sauvages"; "Monne, outrages et defis"; "Les Soleils
            des Independances"; "Allah n'est pas oblige"), z teorii literatury - Maurice'a
            Blanchota "L'espace litteraire", no i oczywiscie "Journal" Gide'a oraz "Tigre
            en papier" i "Bar des flots noirs" Oliviera Rollin.
    • elwinga Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 18.04.04, 19:30
      Widzę, że wątek stary, ale co tam... Bardzo lubię powieści historyczne Jeanne
      Bourin, zwłaszcza "La chambre des dames" i "La Garenne" (no, ta druga mniej
      historyczna, a bardziej autobiograficzna opowieść o dzieciństwie). Jeśli ktoś
      lubi rzeczy takie właśnie bardziej autobiograficzne, to polecam "Nous les
      filles" Marie Rouanet - zadziwiająco drobiazgowo opisany świat dziewczynek w
      prowincjonalnym francuskim miasteczku w latach 50.
    • zielka Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 23.04.04, 11:01
      Pierre Merot, "Mammiferes", aaach.. u Flammariona w zeszlym roku, rewelacja.
      No, u tegoz Flammariona Houellebecq, i to oczywiscie "Particules" , i nie "Platforme".

      (chociaz wlasnie czytam po raz setny "Lettres ? Elisabeth" par Descartes.. mniam)

    • mkw98 Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 05.11.05, 02:25
      Strasznie tu sie ostatnimi czasy zrobilo konkretnie i twardo-po-ziemi-
      stapajaco, wiec moze warto w archiwum pogrzebac i ladne watki powyciagac?
      O, na przyklad ten smile

      Wyznanie osobiste nr. 1: przez ten wlasnie watek kupilam i przeczytalam "Les
      Ritals" Cavanny.

      Wyznanie osobiste nr. 2: ukochanej ksiazki, tej jednej-jedynej chyba jeszcze
      nie mam, ale ulubionych sporo smile W zeszlym roku odkrylam oulipistów i zachwycam
      sie nieslychanie Perecem i Queneau.

      ----------------
      Kopyto szewskie Kolacja
    • marquis Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 05.11.05, 11:56
      A la recherche du temps perdu - to tak docelowo, jeśli jeszcze nie czytałaś, to
      warto zacząć sie przymierzać. I nie słuchaj bredni w stylu "tam się nie da
      połapać, to jest jak Ulisses". Bzdura, która świadczy o ignorancji
      wygłaszającego taki sąd. Joyce i Proust to zupełnie inne światy. Ale oczywiście
      wielu ludzi powtarza zasłyszane błędne opinie, bo przecież nie wypada w
      inteligentnym towarzystwie się przyznać do nieznajomości Prousta, nie? Ehh..wink
      A z mniej kobylastych dzieł to może "Lochy Watykanu" Andre Gide'a? Niezwykle
      zabawna powieść, a poza tym to już przecie klasyka wink

      • mkw98 Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 05.11.05, 13:09
        Kilka lat temu przeczytalam pierwszy tom Prousta (po polsku, wtedy jeszcze nie
        czytalam biegle po francusku), podobal mi sie, ale potem dopadl mnie straszliwy
        Syndrom Braku Czasu sad Mojego czasu. Wiec pozostale szesc tomow jest na wciaz
        rosnacej liscie lektur zaleglych. Ale moze jest to jakis pomysl: przeczytac po
        francusku, pod pretekstem doskonalenia jezyka wink ?

        Przypomnialo mi sie jeszcze, ze wiosna przeczytalam sobie "Nedznikow" w
        oryginale. Wczesniej, wskutek zbyt wczesnego zapozniania sie z tlumaczeniem
        polskim oraz obejrzenia kilku ekranizacji zywilam przekonanie, ze to moze i
        ciekawe, ale ckliwe jakies i lzawe... A tu mila niespodzianka. Wcale nie
        ckliwe, a potezne, i dreszcze metafizyczne wywolujace.

        A tak z innej beczki to oczywiscie Mikolajki smile i "Kot Rabina" Sfara (jesli tez
        sie kwalifikuje do kategorii "ksiazka")
        • marquis Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 05.11.05, 14:07
          Jedyne porządne tłumaczenie Nędzników zrobił Żurowski. Stanowczo za to odradzam
          przekład pewej pani (już nie pamiętam nazwiska) - ta pani zdecydowanie nie
          rozumie pojęcia "romantyzm", tłumaczenie jest drętwe, skutecznie zniechęcające
          do kontynuowania lektury.
          • straszne-bobo Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 05.11.05, 15:08
            Boris Vian-wszytsko!!! Tournier, Yourcenar, Celine, Genet
    • klymenystra Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 05.11.05, 16:18
      a ja kocham i ubostwiam "l`ecume des jours" viana. boskie boskie boskie. i
      jeszcze cala poezja baudelaire`a, symbolistow i awangardy...
      • angieblue26 Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 06.11.05, 17:54
        Zdecydowanie - "Les météores" Michela Tournier. Za umiejetnosc wyszukiwania
        wiezi pomiedzy sytuacjami, ktore pozornie nie maja nic wspolnego, regul w tym
        co zdaje sie przypadkowe i sensu w absurdzie.
      • straszne-bobo Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 14.11.05, 22:11
        smile))))))))))))))) Vian....oj... j'adore
    • emilyb Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 07.11.05, 19:34
      "Podroz do kresu nocy" Céline'a
      • straszne-bobo Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 14.11.05, 22:12
        ciesze sie, ze ma zwolenników, pozdrawiam
    • mascota5 Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 10.11.05, 23:45
      Anouilh i Sartre. Sans clous jest moja ulubiona w tej chwili. Ale lit. franc.
      ma wiele swietnych autorow.
      • rududu10 Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 13.11.05, 18:57
        Barjavel
        • liloom byl kiedys taki watek... 18.03.06, 07:37

    • mowi32 Re: Ukochana ksiazka francuskiego* autora 25.03.06, 11:04
      "Terre des hommes" A. de St-Exupery, może nie powieść, ale nastraja mnie bardzo
      optymistycznie.
      "Cesar", "Fanny" i "Marius" M. Pagnola (specyficzny prowansalski humor).
      Amelie Nothomb - ogólnie polecam wszystko.
      A niezawodny jest zawsze Petit Nicolas, zwłaszcza w chwilach złego humoru. Mam
      swoje ulubione fragmenty, które znam prawie na pamięć ("Montre" i "King").
    • o.porfirion Fred Vargas 25.03.06, 16:17
      Jak ktoś lubi kryminały to jest kilka całkiem niezłych kryminałów francuskiej
      autorki Fred Vargas... Gorąco polecam...

      Marcel Pagnol tu występował smile rzecz jasna, nie wiem czy tylko w najlepszych
      (moim zdaniem) pozycjach: La gloire de mon pere i Chateau de ma mere... To były
      książki którymi się zachwyciłem smile



      • elzbietapoznan Re: Fred Vargas 03.04.06, 19:34
        Eric E. Schmidt "Oskar i pani Róża"- "Oscar et la dame rose"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka