Dodaj do ulubionych

Żarówki....

29.11.12, 13:10
Ciekawa jestem co myslicie o..... żarówkach...

Jak siegam pamiecia byl jeden rodzaj zarowek, takie nadmuchane szklane gruszki, po niemiecku nawet uzywalo sie okreslania "gruszka", mialy moc taka, siaka, owaka, stopniowo wprowadzano nowe, "lepsze" moze gorsze i kazda miala inny gwint, inne "wejscie"... efekt jest taki, ze do kazdej lampy trzeba miec inna zarowke. Nie mozna sobie wejsc do sklepu i kupic 4 x 40W i 3 x 60W i miec zapas. Malo tego, kiedy kupuje jakas lampe, zachowuje sobie na wszelki wypadek opakowanie z zarowki, zeby potem wiedziec czego szukam...
I tak w pokojach w lampach sufitowych mam "wzglednie" jeden rodzaj zarowek, jeszcze tych tradycyjnych - a gdzie tam, w kuchni na suficie mam halogenki, takie jakies, ale juz na scianie, mam jeszcze normalny gwint, chociaz zarowka juz inna. U siebie mam tez jakies takie zaroweczki nie wieksze od paznokcia... w lampie stojacej jest jeszcze ciekawiej, bo jest podwojna, to co moge sobie przygiac do czytania ma inna zarowke, niz to co rzuca swiatlo na sufit...w lampce biurkowej, znowu jakas inna zarowka... wlasnie stwierdzilam, ze w moim mieszkaniu mam co najmniej 8 rodzajow zarowek, jesli nie wiecej nawet...
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Żarówki.... 29.11.12, 13:23
      Kilka dni temu KM stwierdzil, ze padla zarowka w piekarniku... no to trzeba poszukac, czy nie mamy czegos w domu. Wykrecony gwint - okazalo sie, ze cos sie paleta w szafce, ale po wkreceniu, wyszlo, ze to nie dziala - no i Bogu dzieki....

      Po kilku dniach pojechalam do Toom-u na poszukiwanie odpowiedniej zarowki. Stanelam przed regalem i... no nie ma, jak nic, nie ma tego czego szukam. Sa tysiace innych, malych, duzych, srednich o takiej czy innej mocy, ale tego czego ja szukam - nie ma.... Wlasnie zdecydowalam sie, ze kupie taki "adapterek" ktory pasuje gwintem do tradycyjnego wejscia ale umozliwia wetkniecie w niego halogenki i kiedy to juz mialam w rece, halogenke i mini abazurek na nia, zauwazylam, ze sa zarowki takie jakich szukalam... kiedy wzielam ja w reke poczulam wielka ulge, ze ta zarowka, ktora awaryjnie chcielismy wkrecic byla do kitu, ze nie wzielam halogenki i nie wkrecilam adapterka, ktory byc moze sfajczyl by caly gwint... zaroweczka, ktora znalazlam, juz kiedy chcialam zrezygnowac i wziac cos zastepczego, byla przeznaczona specjalnie do piekarnikow i przystosowana do temperatury 300° - nie chce nawet myslec, co moglo sie wydarzyc, gdybym wkrecila zarowke, po prostu pasujaca - jakos nawet nie pomyslalam w tym momencie, ze przeciez przy temp. 100° pewnie mialabym szklana miazge na tym "pieczonym"....
      • czarek_sz Re: Żarówki.... 29.11.12, 19:53
        Kupiliśmy kiedyś mikrofalówką firmy Panasonic. Owszem, działa jak trzeba, ale, po kilku latach zgasła żarówka smile nie chwaląc się jestem niezłym majsterkowiczem ale za nic nie mogłem się di niej dostać. Janeczka mówi, daj spokój bo zniszczysz mikrofalę a do żarówki się nie dostaniesz, bo oni już tak to zrobili. Może tak może nie ale, podgrzewamy po ciemku. Bo wezwę gościa na wymianę tej zas..ej żarówki i zabólę prawie jak za całą mikrofalę smile a w dupie smile
    • m.maska Re: Żarówki.... 29.11.12, 20:00
      Ooooo... KM wykrecil te zarowke - z wkreceniem bylo gorzej - to ja wlazlam do piekarnika z latarka, zeby zobaczyc co i jak, na wyczucie sie nie dalo, bo ten wkret pod jakims durnym katem jest.
      • czarek_sz Re: Żarówki.... 29.11.12, 20:06
        Dobrze że się nie upiekłaś Masko smile bo byłoby co pochrupać wink
        • m.maska Re: Żarówki.... 29.11.12, 20:09
          Czarek, dobrze, ze nie wkrecilam dowolnej "odpowiedniej gwintem" zarowki, bo mielibysmy niezly kram - dobrze, ze w odpowiednim momencie dostrzeglam zarowke specjalna do piekarnika.... na pewno kiedys ja juz wymienialam, ale zwyczajnie zapomnialam, ze ma byc odpowiednio przystosowana do bardzo wysokich temperatur....
          • al-szamanka Re: Żarówki.... 29.11.12, 21:22
            A ja Wam powiem, że nie znoszę tych nowych żarówek. Z rozpaczą patrzę na moje topniejące zapasy....
    • n.nutella Żarówki.... zarządzenie EU 29.11.12, 23:34
      Ale skoro już o żarówkach, to pokażę artykuł, który ukazał się w prasie w końcu sierpnia.
      Po niemiecku „Glühbirne“ – żarząca się gruszka.


      Od września będą także zabronione żarówki 15-, 25- i 40Watt. Cwani obchodzą ten zakaz ku rozpaczy EU.

      To był długo przygotowywany plan, którego realizacja wreszcie dobiega końca. Z dniem 1 września zgodnie z zarządzeniem EU ostatnim żarzącym się żarówkom „zdmuchnięte” zostanie światło. Handel nie będzie mógł już sprzedawać 15-, 25- i 40Wattowych żarówek. Zakupy na zapas są tym razem także przewidziane. Sklepy przygotowały się na tę ewentualność. Ale.... ten zakaz, można sprytnie obejść, bo każdy przepis ma jakąś lukę.

      Teraz zostanie wprowadzony trzeci etap zarządzenia EU. W roku 2009 wycofano żarówki 100 W. Rok później trafiło to 75W i najbardziej „ulubione” 60W. Teraz z dniem 1 września znikną z regałów ostatnie relikty długiego okresu oświetleniowego.
      Uzasadnienie, dlaczego produkcja i import wysłużonych żarówek zostały zabronione: około 95% prądu zużywane było przez tradycyjne żarówki na wydalane ciepło.
      Tradycyjna żarówka zostanie zastąpiona prze,z nadal nielubiane, „żarówki energooszczędne”.
      Problem tych jakoby „przyjaznych dla środowiska” żarówek, to trująca rtęć, która uwalnia się, kiedy lampa się przepali. Usuwanie tych odpadów jest wyjątkowo skomplikowane.
      • n.nutella Re: Żarówki.... zarządzenie EU c.d. 29.11.12, 23:34

        Trudne usuwanie odpadów żarówek energooszczędnych.


        Wg szacunków niemieckiego Biura Ochrony Środowiska, tylko 10% odpadów żarówek energooszczędnych jest prawidłowo prowadzone. Pozostałe 90% ląduje na normalnych śmietnikach. Tego rodzaju usuwanie jest niebezpieczne i nielegalne.

        A jednak EU przeprowadziło rygorystycznie swój plan, usuwania tradycyjnych żarówek. Ale zanim żarówki definitywnie zniknęły z regałów, społeczeństwa zaopatrzyły się w zapasy.

        (...)
        Alternatywę do nielubianych energooszczędnych żarówek stanowią LED-lampy. Są coraz tańsze i pozwalają na oszczędność prądu do 80%.

        Wiele osób jednak nie chce rezygnować ze swoich tradycyjnych żarówek. Luki w zarządzeniu EU, umożliwiają jeszcze legalne wyjście z sytuacji. Zabronione są żarówki „mieszkaniowe” ale nie tzw. „żarówki specjalne”! Kto potrzebuje żarówkę do stodoły, na podwórko, do ogrodu czy do kopalni, może ją nadal legalnie kupić.

        W przypadku tych żarówek chodzi o normalne żarzące żarówki z niewielkimi różnicami: szkło jest grubsze, jest bardziej odporna na uderzenia albo żarząca spirala jest dodatkowo wzmocniona. Tym sposobem przy żarówce która oświetla stodoły, nadal możną czyta książki.

        W międzyczasie EU zorientowała się, że użytkownicy nadal zaopatrują się „przez tylne drzwi“ w ulubione żarówki. I jak to bywa u eurokratów, reagują biurokratycznie. Komisarz EU Günther Oettinger żąda wprowadzenia kontrolerów, którzy będą pilnować przestrzegania zakazu używania tradycyjnych żarówek....
        • leziox Re: Żarówki.... zarządzenie EU c.d. 01.12.12, 11:11
          W calym domu mam energooszczedne,zadnej zwyklej zarówki.LED to jeszcze dosc drogi interes,ale sa lepsze bo zuzywaja jeszcze mniej energii niz energooszczedne,wiec z czasem wymienie wszystko na LED.
          Jak mnie sie taka energooszczedna wykonczy,to gdy mi sie ich uzbiera pare,zanosze do sklepu ktory je przyjmuje do odzysku.Nie wyrzucam na smieci no bo szkodliwe to cholerstwo podobno jest.Jeszcze zmienie pralke i kuchenke na A+++ zeby zuzywac mniej energii,zwlaszcza po ostatnich podwyzkach,co wcale nie bylo smieszne.
          Na razie rocznie "spalam" jakies 1200 kwh co wg mnie jest calkowicie dobrym wynikiem,a co doprowadza zapewne do rozpaczy osoby usilujace mnie namowic na zmiane na tanszy prád.
          • m.maska Re: Żarówki.... zarządzenie EU c.d. 01.12.12, 11:53
            Energooszczedne owszem, tyle, ze u mnie kazda jest inna i to mnie wkurza, ze jesli ktorac pada, musze z nia jechac do sklepu i szukac tej wlasciwej. Te zarzace sie "rurki", jedna krotsza druga dluzsza, jedna o mocy maks. takiej, w innej lampie o innej.... byl jeden rodzaj, mial czlowiek w domu zapas... 2 x 60W, 2 x 40W i jak cos siadlo, to mozna bylo siegnac w weekend i nie czekac do poniedzialku...
            • leziox Re: Żarówki.... zarządzenie EU c.d. 02.12.12, 17:01
              To trzeba popracowac nad tym,zeby i te energooszczedne byly w koncu takie same a przynajmniej z tym samym gwintem.Okreslic co sie chce i juz tylko to kupowac.
              • m.maska Re: Żarówki.... zarządzenie EU c.d. 02.12.12, 17:29
                leziox napisał:

                > To trzeba popracowac nad tym,zeby i te energooszczedne byly w koncu takie same
                > a przynajmniej z tym samym gwintem.Okreslic co sie chce i juz tylko to kupowac.

                POPRACOWAC... akurat, do lamp sufitowych uzywa sie innych gwintow, Fluter ma znowu inna a na biurkowa, to musze zwracac uwage, coby maks. nie miala tylko 30W tylko ciut wiecej... a nie moge wybierac lampy wg tego co mi sie podoba i pasuje oswietleniem, tylko szukac wg gwintu na zarowki? to ja juz to przerabiam przy okazji jeansow... najpierw szukam wg fasonu, fason mi pasuje...ok... potem kolor... jesli uda mi sie to zgrac juz, wtedy sie nagle okazuje, ze niestety, ale nie ma "dlugich dlugosci" a te normalne, sa za krotkie i zabawa zaczyna sie od poczatku... jeansy musza spelniac trzy warunki... a kiedy przejdziemy do lamp, okaze sie ze musza spelniac tych warunkow, jeszcze wiecej toz nawet w necie sie tego nie znajdzie.... uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka