malawi3 30.05.05, 17:14 Zaprszam na zdjecia www.maciek.new.fr z Malezji i Korei. W Malezji dzungla nas pokonala, dlatego malo jest zdjec dzunglowych. Natomiast Korea to tylko i wylacznie gory - ale calkiem ladne. Marzena Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chrupo Re: zdjecia z Malezji i Korei 31.05.05, 21:22 Bardzo fajne, milo jest sobie cos poprzypominac. Ale zeby nie bylo za slodko uwaga pierwsza: zdjecia moglyby miec numery wtedy mozna by je latwo komentowac, a tak to niewiem jak ci powiedziec ktore mi sie szczegolnie podobalo a ktore nie, uwaga druga niektore sa ladnie skomponowane ale wymagaja obrobki w jakims programie, przynajmniej wypoziomwania. Rozumiem problem fotografi na tripie bo sam sie tym zajmuje, niekiedy masz bardzo ladne ujecia niekiedy kiepskie kolory moze to wina zmniejszania dla potrzeb internetu. Zreszta musze przyznac ze pozwolilem sobie na obejrzenie wszystkich , nie tylko ostatnich, mam wrazenie , ze troche za malo fotografujesz ludzi, a po takiej ilosci zdjec powinnas juz nie miec z tym problemu.Jeszcze uwaga czysto techniczna uzywaj wiecej filtra polaryzacyjnego aby przyciemnic niebo nad oceanem. Generalnie super !!!!!!!!!! Pozdrawiam Krzysiek Odpowiedz Link
yogurcik_owocowy Re: zdjecia z Malezji i Korei 31.05.05, 23:16 Piękne zdjęcia. Pozazdrościć Mam pytanie: jedno zdjęcie przedstawia fragment dachu światyni... Skąd się tam wzięły swastyki? Odpowiedz Link
malawi3 Re: zdjecia z Malezji i Korei 01.06.05, 09:03 )))) swastyka to nie hitlerowcy na szczescie - znak pochodzi z Indii, w sanskrycie oznacza szczescie, do tego swastyki moga bycc lewo lub prawoskretne i w zaleznosci od kierunku wiaze sie ze Sloncem lub boginia Kali. W iIndiach slowo swastyka oznacza talizman na przyklad. Ogoolnie - na wszelkich swiatyniach buddyjskich znajdzesz swastyki, na ogol te prawoskretne, oznaczajace slonce i przynoszace szczescie. pelno ich tez na roznych dewocjonaliach - bransoletkach, roznacach (jezeli tak to mozna nazwac), wisiorkach do kluczy. No ale dlatego tez nie odwazylam sie na takie pamiatki - chociaz sliczne wyroby tam mieli )) marzena Odpowiedz Link
malawi3 Re: zdjecia z Malezji i Korei 01.06.05, 09:12 hej chrupo )) wiem ze powinnam cos z tym smietnikiem zrobic, ale nigdy nie ma czasu, chyba za czesto wyjezdamy.... obiecuje poprawe, ale na razie nie podaje terminu, bo sie juz biore za nastepny wyjazd )) z jakoscia jest problem, bo zdjecia robimy "lustrzana" cyfrowka, potem hurtem zmmniejszamy, zeby sie szybko sciagaly, ale nigdy nie ma czasu zeby jakosc poprawic. Natomiast wybrane zdjecia drukujemy u fotografa - i wtedy jakosc jest oczywiscie inna. Klopot ze swiatlem jest zawsze - najgorzej w Afryce, tam jest jakas taka poswiata, ze wszystko wychodzi zamglone. Ale doczytalam sie ostatnio, ze zdjecia do National Geog. poddaja takiej obrobce, ze to ma niewiele wspollnego z pierwotnym wygladem zdjecia. Trzeba sie bedzie wreszcie kiedys przylozyc... a ludzi to fotografujemy malo, bo a)wstydze sie strasznie poprosic o pozwolenie - zreszta teraz w Korei robilismy za biale malpy - czyli fotografowali sie z nami jak z misiem na krupowkach - chyba ja bylam glowna atrakcja, bo bialych facetow z Koreankami to jeszcze widywalismy (z 10 sztuk przez 2 tygodnie), ale bialej kobiety to nie widzialam wcale. Wiec juz wiem jak sie czuje taki obiekt fotografowany i chyba bede miec jeszcze wieksze opory... no a b) w Afryce to na ogol ludzi nie spotykamy wcale przez 3 tygonie - tylko straznikow w parkach i obsluge na stacjach beznynowych. ja tam naprawde w dziki busz jezdze ))))) Odpowiedz Link
waldek1955 Re: zdjecia z Malezji i Korei 02.06.05, 05:05 Czesc ! Mam pare pytan. Jak dlugo byliscie w Korei ? Czym poruszaliscie sie po tym kraju ? Jak wyglada to cenowo ? Slyszalem opinie, ze jest dosyc drogo. Ile trzeba liczyc przecietnie wydatki na dzien na jedna osobe ? Oczywiscie, w przyblizeniu. Serdecznie pozdrawiam, Waldek. Odpowiedz Link
malawi3 Re: zdjecia z Malezji i Korei 03.06.05, 11:11 hej w Korei bylismy rowno 2 tygodnie, wypozyczylismy samochod z Avisu. Koszty sa rzeczywiscie wysokie: samochod 460 usd/2 tyg, noclegi - hotele "na godziny" 40 usd/pokoj/noc; jedzenie - najtansze - 20 usd/posilek, wstepy do parkow - srednio 8 usd/park. wiecej napisalam w poprzednim poscie z Korei, poczytaj sobie. Ale nie polecam, za drogo i malo ciekawie jak na taki wysilek ))) pozdrowienia marzena Odpowiedz Link
chrupo Re: zdjecia z Malezji i Korei 03.06.05, 12:42 Czesc Marzena Co ty robisz ze masz tyle czasu))) aby ciagle podrozowac?? Jakie masz plany gdzie sie wybierasz?? Co do obrobki to niestety ja tez to robie ale nic nie zrobisz jak masz slabe ujecie reszta to kwestia wprawy i komputera, czasem mam piekniejsze zachody slonca niz w rzeczywistosci. Nie nazywalm bym sie "biala malpa" bo to raczej dla nich atrakcja, w azji ludzie barzdo czesto lubia byc fotografowani i nie mozna sie bac bo to czuja , staraj sie nawiazac nic sympati, ja fotografuje dosyc duzo i juz raczej nauczylem sie robic ludzi. Szczerze mowiec to dosyc rzadko pytam o pozwolenie bo to juz zobowiezuje a zdjecie jest zawsze pozowane czego nie lubie , jesli juz to raczej przepraszam ze podnioslem aparat. Oczywiescie najgorzej jest w afryce bo tam ludzie sa relatywnie dzicy i nie obliczalni ew arabowie bo ci zawsze chca zarobic. W azji to zupelnie no problem (nawet w Indiach) sprobuj. Co do Korei to problem jest w tym ze oni tak naprawde niecierpia bialych i sa strasznymi rasistami, ja przez jakis czas mialem tam tlumacza wiec wiem co oni mowie podczas gdy sie do ciebie umiehcaja , czasem dobrze jest nauczyc sie podstaw bluzgow bo to pozwala sie zorientowac w sytuacji. Zreszta koreanczycy sa dosyc powszechnie nie lubiani w azji a oni tez nikogo nie lubia. Zwrucilas uwage na alkoholizm tam panujacy wieczorami wszyscy sa w sztok pijani nad ranem ida trzezwiutcy do pracy. Acha co do afryki to czasdem robilem tam ludzi w zamian za obietnice wyslania im kilku zdjec (dotrzymana) i to znakomicie rozluznialo atmosfere. Pozdrawiam Odpowiedz Link
malawi3 Re: zdjecia z Malezji i Korei 03.06.05, 15:04 Hej Chrupo ))) no coz - szanuje urloop, starannie wybieram okresy swiateczne i jakos sie udaje troche po swiecie powloczyc ))) Koreance faktycznie sa dziwni - pija tak jak u nas, to byla pierwsza moja obserwacja, zreszta calkiem do Polakow mi sie wydali podobni, zupelnie nieazjatyccy - to chyba ta sama szerokosc geograficzna robi. Tez sa jacys tacy malo uprzejmi, rozpychaja sie, a o trabieniu nie wspomne )) Zdecydowanie wole bardziej poludniowa Azje. Co do fotografowania ludzi to wiem, ze czesto lubia, ale jak na wlasnej skorze doswiadczylam wiecznie skierowanych na siebie "przez przypadek" obiektywow, to teraz mam jeszcze wieksze opory. No ale moze sie przelamie jakos. Z najzabawniejszych sytuacji przy robieniu zdjec to bylo w Namibii - jak na polnocy w kraju Himbow robilismy zdjecia - czysty handle wymienny - oni do zdjecia, a my im kilo kaszy i napoje. Sytuacja czysta, wszycy byli bardzo zadowoleni i czlowiek nie mial oporow. Ale handel wymienny za kasze na poczatku XXI w to jest to! A Ty gdzie sie teraz wybierasz? Marzena Odpowiedz Link
padma Re: zdjecia z Malezji i Korei 03.06.05, 23:07 Obejrzalam olbrzymia dawke zdjec Milo bylo powspominac Taman Negara i Perhentians Obejrzalam tez starsze wyprawy i zainteresowala mnie Patagonia, gdzie wybieram sie w sierpniu. Zwlaszcza podobal mi sie samochod, ktorym jezdziliscie Czy moglabys mi powiedziec, czy taki ladny bus wynajeliscie na miejscu i ile Was to kosztowalo mniej wiecej? I gdzie go wynajmowaliscie, w BA czy gdzies w Patagonii? Wlasnie zastanawiam sie, czy zalatwiac wynajem samochodu jeszcze z Polski, czy tez szukac na miejscu. Bede wdzieczna za odpowiedz, chociaz to w sumie nie w temacie watku Odpowiedz Link
malawi3 Re: patagonia 03.06.05, 23:44 hej samochod lepiej wynajmij od razu z Polski, odpadnie strata czasu na miejscu. Samochod byl z www.andeanroads.com - napisz do Chrisa Torlasco customer_service@andeanroads.com i pozdrow go ode mnie. On bardzo chetnie pomaga przy planowaniu, zalatwil nam tanie bilety na przelot w Argentynie, mozna mu zaufac. Co do kosztow to samochod kosztowal 82 usd/dzien (z ubezpieczeniem). W srodku masz prysznic, toalete, spanie, stol, lodowke, ogrzewanie gazowe, kuchenke - nie potrzebne juz nic poza jedzeniem. Mozliwa jest tez np opcja z podstawieniem w dowolne miejsce w Argentynie, czy Chile - my bralismy samochod z Ushuai - przylecielismy do BA, potem przelot do Ushuai i powrot samochodem. Akurat starczylo na 3 tygodnie, gdzybysmy mieli jechac na okraglo z/do BA, to w zaden sposob by sie nie udalo. Za takie podstawienie samochodu placisz ekstra (w naszym przypadku 800 usd) - ale to byl przejazd przez cala Argentyne wzdluz. Lepszej oferty nie znalazlam. Chris swietnie mowi i pisze po angielsku, wiec nie ma problemow z dogadaniem sie. Placisz dolarami, 20% przedplaty na konto, reszte przy odbiorze samochodu. Jak chcesz wiecej szczegolow, to pisz. Pozdrowienia Marzena Odpowiedz Link
padma Re: patagonia 04.06.05, 11:10 Super, bardzo Ci dziekuje, napisze do niego i dowiem sie o szczegóły. Mam jeszcze jedno pytanie - skoro odbieraliście samochód w Ushuai, to musieliście potem przejechać przez Chile - nie było problemów z przekraczaniem granicy? Odpowiedz Link
malawi3 Re: patagonia 07.06.05, 12:38 nie ma zadnego problemu z granicami, dostajesz takie pisemko od nich i juz )) Odpowiedz Link