magata.d
16.05.11, 14:09
Okazało się, że jednak musimy kupić mniejszy i lżejszy wózek na wakacje, bo z tym który mamy (casulaplay vintage 2) będzie ciężko zmieścić sie do samochodu kolegi w Hiszpanii. Nie wyobrażam sobie wyjazdu bez wózka, więc zaczęłam poszukiwania niedużej parasolki, lekkiej, ale też takiej którą sie dobrze prowadzi. No, cena też była ważna, bo nie chciałam wydawać zbyt dużo na dodatkowy wózek, który pewnie po wakacjach bedzie "wózkiem "samochodowym". Mój wybór padł na inglesine swift. Tylko problem w tym, że nigdzie nie moge tego wózka obejrzeć "na żywo", bo go w sklepach stacjonarnych nie ma. Widziałam tylko inglesinę trip i wydawała mi sie ok, fajnie sie prowadziła i wyglądała na porzadny wózek. Mam do Was pytanie, czy faktycznie inglesina swift jest to taka uboższa wersja trip (nie potrzebne mi przykrycie na nóżki, nie musi sie rozkładac do całkowitego leżenia, nie musi mieć podnóżka, a mniejsza waga to dla mnie plus), ale prowadzi sie tak samo dobrze i jest tez porządna? Nie mam przekoinania do wózków uzywanych, więc w grę wchodza tylko nowe. Inglesine trip mogę już kupić za 388 zł. Czy to dobry wybór? Poradźcie, kupować? Został mi miesiąc do wyjazdu.