Dodaj do ulubionych

Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka.

27.06.13, 09:48
Z tego co widzę, to wszystkie wózki macie z małym palcu. Pomozecie totalnie zagubionej poczatkujacej?

Szukam wózka który:
1) bedzie możliwie lekki ALBO bardzo łatwo skladalny - mieszkamy na pierwszym piętrze bez windy, wiec wnoszenie wózka jest możliwe, ale uciążliwe. Wiec pewnie optymalnie byłoby trzymać wózek w samochodzie?
2) nie musi miec dużej gondoli (dziecko urodzi sie pod koniec grudnia, wiec zakładam, ze wiosna mozemy sie przesiasc do spacerowki, jesli dziecko postanowi szybko rosnąć), ale dobrze byłoby, gdyby była porządnie oslonieta
3) bedzie miał możliwość wpiecia jakiegoś solidnego fotelika (ale to chyba norma?)
4) wózek nie musi byc terenowy, używać go bedziemy w zasadzie wyłącznie w mieście, na wyjazdy przewidujemy chuste (ale jednocześnie musi dać radę w śniegu...)
5) bedzie miał rączke składająca sie z jednej części, nie osobno na każda rękę.

Istnieje cos takiego? Nie ukrywam, ze pierwszy warunek jest zdecydowanie najbardziej istotny.
Z góry dziękuje za pomoc smile
Obserwuj wątek
    • aga_1980_31 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 27.06.13, 09:53
      Napisz jeszcze w jakim przedziale cenowym Cię interesuje wózek i czy ma to być nowy czy może być używany
      • peranema Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 27.06.13, 14:58
        Chciałabym, żeby kosztował nie więcej niż 3000, góra 3500 już z fotelikiem.
        Może być używany.
        • afroddytta Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 27.06.13, 16:13
          I jeszcze co Ci się podoba, raczej klasyka Emmaljunga itp.czy nowoczesny design jak Joolz ?
          Czy mogą być 3koła?
          • peranema Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 27.06.13, 19:23
            Z tych dwóch zdecydowanie bardziej podoba mi sie Joolz. Ale taki Stokke jest juz zbyt odleciany wink

            Wolałabym 4 koła, ale 3 nie sa dyskwalifikujace.
    • ironia-losu11 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 27.06.13, 19:50
      Skoro dziecko urodzi się w końcu grudnia, to pewnie i tak pojeździcie głębokim gdzieś do czerwca... więc raczej już prawie lato wink Może Cameleon? Albo BJCM GT z gondolką, TFK Buggster S Air, MBUJ?
      • elusia_pysia Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 27.06.13, 20:37
        To ja też się wypowiem, choć pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi. Zacznijmy od tego, że też mieszkam na 1 piętrze bez windy, też rodziłam pod koniec grudnia, tylko w 2011 r. Wózek z gondolą używałam przez 4 miesiące, potem spacerówka na płasko, bo w maju było już baaardzo gorąco. Dlatego uważam, że nie ma sensu wydawać 3000 zł na wózek z gondolą, bo potem i tak przesiądziesz się na jakąś lżejszą spacerówkę. Kup sobie porządny wózek na pompowanych kołach, ale koniecznie z amortyzatorami. Nie ma sensu wciągać wózka na górę, więc spróbuj poszukać wózkowni w bloku, pralni, pomieszczenia gospodarczego. Pamiętaj jednak, że noworodkami nie wolno potrząsać, podrzucać, bo mogą wystąpić mikrouszkodzenia mózgu, dlatego lekkie wózki na piankowych kołach, twarde i bez amortyzatorów bym sobie darowała. BJCM jest super, ale dla starszego dziecka, bo nie ma amortyzacji solidnej. Z nowych może Camarelo, Baby_Merc, są to polskie wózki z tego co wiem, poza tym bardzo tanie. Co prawda nie widziałam ich wersji spacerowych, ale gondole są naprawdę bardzo przyzwoite. Fotelik samochodowy kup koniecznie z punktami ADAC, nie kupuj taniego badziewia, bo bezpieczeństwo w samochodzie najważniejsze. Swego czasu najtańszym fotelikiem z 4 punktami był Maxi Cosi Citi, sama go mam, więc mogę polecić, jest duży i bezpieczny
        • aga_1980_31 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 27.06.13, 22:05
          Podaj jakąś literaturę fachową o tych mikrouszkodzeniach chętnie poczytam o nich jakich nabawiłam się w dzieciństwie wink

          Baby Merc i inne czołgi bym sobie darowała bo co po amortyzacji jak wózek ciężki, że zamiast mikrouszkodzeń w mózgu u dziecka matka nabawi się kontuzji kręgosłupa.

          Jedyne z czym się zgodzę to bezpieczny fotelik ale jeśli autorka zamierza wydać kwotę rzędu 3000zł to badziewie to raczej nie będzie. Trochę lepszy fotelik od City to Cabrio Fix
          • elusia_pysia Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 03:57
            aga_1980_31 napisała:

            > Podaj jakąś literaturę fachową o tych mikrouszkodzeniach chętnie poczytam o nic
            > h jakich nabawiłam się w dzieciństwie wink

            Ciekawe, dlaczego jak ktoś coś napisze w necie o zdrowiu dziecka, to zawsze spotka się z wielką krytyką. Po co tyle ignorancji w Twoim poście? To, że nie słyszałaś o mikrouszkodzeniach, nie znaczy, że one nie istnieją. W ciąży przeczytałam z 20 książek od deski do deski o porodzie, zdrowiu i wychowaniu dzieci. Nie pamiętam, w której to było, ale mogę poszukać jeżeli tak bardzo Ci to potrzebne. Nie biorę tych informacji z netu, gdyż mu nie ufam. Poza tym, stety niestety, ale córka mojej koleżanki miała podejrzenie właśnie takich mikrouszkodzeń, zdiagnozowane dopiero po wnikliwych badaniach. Co prawda lekarze nie są pewni w 100%, ale podejrzenie istnieje.

            Do Peranemy: Odnośnie wózków, ja taszczyłam Jedo Fyn na 1 piętro. Nie nabawiłam się skrzywienia kręgosłupa, bo już je mam smile Oczywiście nie polecam tego robić, ale jeżeli już musisz, to zwróć uwagę jak wózek chwycić. Mi akurat Jedo łatwo i wygodnie było złapać, choć było niezaprzeczalnie ciężko. Sposób uchwytu także był ważny w moim przypadku. BJCM wcale nie jest toporny, tak się tylko wydaje. To bardzo zgrabny i stosunkowo lekki wózek, ale (zaznaczam) moim zdaniem to nie wózek dla noworodka, tylko dla ciut starszego dziecka. Nie ma amortyzacji, choć ktoś może napisać, że ma słabą. Wg mnie brak wbudowanych amortyzatorów to żadna amortyzacja.
            • sylki Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 06:19
              o tak i zapewne te mikrouszkodzenia wzięły się od wózka z piątkowym kołami big_grin, no bosko, cała moja trójka powinna mieć uszkodzone mózgi big_grin
            • aga_1980_31 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 10:05
              Zapytałam grzecznie czy masz fachową literaturę czytaj medyczną na ten temat. Nie chodzi mi o książki typu pierwszy rok dziecka czy inne podobne a konkretne opracowania które potwierdzają to o czym piszesz. Co jakiś czas dziewczyny tutaj piszą o mikrouszkodzeniach ale do tej pory żadna nie podała żadnego konkretnego tytułu. Więc wybacz mi ale dla mnie to takie lanie wody trochę. Ponadto skoro lekarze Twojej koleżanki nie są pewni to jak możesz to z tym łączyć. Gdyby było tak jak piszesz to w tej chwili połowa dzieci miałaby to o czym piszesz ( moje dzieci również ) a jakoś nie słyszałam nigdzie żeby lekarze odradzali wózki bez amortyzacji. W necie można trafić na różne farmazony ludzi czasami ponosi fantazja ale jak przychodzi co do czego to nikt nic nie wie i nie potrafi powiedzieć skąd ma takie informacje.
              • sylki Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 10:18
                ooo to to i jeszcze grzecznie zapytane zaczynają atakować wink

                20 książek o tematyce dziecięcej, cóż expertem jej to nie czyni, a teksty typu gdzieś cos wyczytałam , ale nie pamiętam dokładnie gdzie, bawią mnie wink
                • elusia_pysia Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 13:08
                  sylki napisała:

                  > o tak i zapewne te mikrouszkodzenia wzięły się od wózka z piątkowym kołami big_grin,
                  > no bosko, cała moja trójka powinna mieć uszkodzone mózgi big_grin

                  Tego nikt nie powiedział, że to się wzięło od wózków na piankowych kołach. Nie jestem ekspertem w wychowaniu dzieci, absolutnie, zakładam, że Sylki też nie jest. Mam troszkę do czynienia z rehabilitacją, więc te moje "farmazony" o mikrouszkodzeniach poniekąd stąd płyną. ALe zostawmy temat mikrouszkodzeń (choć jak mówiłam poszukam tego w literaturze medycznej). Wróćmy do wózków.

                  Aga_1980_31 napisała:
                  > a jakoś nie słyszałam nigdzie żeby lekarze odradzali wózki bez amortyzacji.

                  Mi odradzali wózek bez amortyzacji, właśnie rehabilitanci, bądź co bądź także lekarze. Może nie każdy lekarz odradza, ale czy poleca??? Zacznijmy od tego, że są osoby spokojne i z dużym temperamentem. Jedne będą prowadzić wózek spokojnie, inne będą wariować. Jedni mieszkają w mieście z zadbanymi chodnikami, inni w mieście z bardzo nierównymi chodnikami. Więc chyba każdy powinien się zastanowić, po jakim terenie będzie jeździł i pod to też dobrać wózek. Jestem przekonana, że koła pompowane i amortyzacja lepiej sobie poradzi niż koła piankowe, zwłaszcza w lesie, po śniegu itp. Obecnie wożę swojego malucha w wózkach z piankowymi kołami, ale widząc co z nim się dzieje w tym wózku nie wyobrażam sobie wozić tak noworodka, zwłaszcza zimą. Samo podbijanie pod krawężnik i stawianie wózka jest nie lada wyczynem. Absolutnie nie zarzucam Wam dziewczyny wózków na piance, ale jak mówię, każdy jest inny i inaczej wózek prowadzi. Nie atakujmy się dziewczyny tylko pomóżmy wybrać autorce postu wózek i nakierujmy ją na co ma zwrócić uwagę przy jego wyborze.
                  • elusia_pysia Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 13:24
                    Co do targania wózka, wiecie jak moja koleżanka sobie radziła? Też mieszkamy w bloku bez windy, na parterze nie ma żadnego pomieszczenia na wózek, jedynie w piwnicy. Więc ona z 3 piętra znosiła dziecko w nosidełku samochodowym do piwnicy, potem z piwnicy po 9 schodach wynosiła pusty wózek, przekładała dziecko do wózka i chowała nosidełko. Wiem, że to też śmieszne tak chodzić, ale zawsze lepsze niż dźwigać wózek na piętro. Zwłaszcza, że w starym budownictwie do piwnicy jest 9 schodów, a na piętro 9+9+7 u nas w bloku.
                    • aga_1980_31 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 14:03
                      Ja nie wyobrażam sobie trzymania dziecięcego wózka w piwnicy, po pierwsze piwnica nie jest miejscem na takie rzeczy, jest tam brudno i Bóg raczy wiedzieć jakie robactwo po wózku chodzi. Po drugie nie każdy ma taka możliwość po trzecie i chyba najistotniejsza to częste kradzieże wózków niestety, to samo tyczy się klatek schodowych nie mówiąc już o tym, że to nie zgodne z prawem BHP. Pozostaje mieszkanie lub bagażnik druga opcja jak dla mnie też ma minusy szczególnie jak się dzieli samochód z mężem wink
                      Ja mieszkam na II piętrze i za każdym razem wózek wciągam i z nim schodzę, starałam się wybrać taki wózek właśnie, żeby nie było to zbyt uciążliwe i jak na razie a to prawie 6 lat styczności z wózkami nie narzekam. Mieszkam w mieście krzywych chodników dużo, obok las i nie uważam żeby mój wybór wózków był krzywdzący dla dziecka jednego czy teraz drugiego.
                      • kkitka Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 18:03
                        A ja trzymam wózek w piwnicy, czasami na klatce wink nie mam innej opcji, 3 piętro bez windy. Wózek raczej nie uciążliwy, ale przy 2-3 spacerach dziennie nie wyobrażam tachania go po schodach.
                        Odkąd zaczęłam czytać to forum to tu zawsze się poleca dla małych dzieci (noworodków) wózek z dobrą amortyzacją i najlepiej pompowane koła (roany, jedo, emmaljungi) wink także dobrze pisze, a że o tych mikrouszkodzeniach to sprawa drugorzędna pewnie wink Sorry ale mam wrażenie, że "siadłyście" na dziewczynę, tylko dlatego że ośmieliła się zaproponować BabyMerca itp smile
                        • aga_1980_31 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 18:28
                          Baby Merc to akurat sprawa drugorzędna jak zapewne przeczytałaś chodzi o mikrouszkodzenia dla mnie to jakieś bzdury wyssane z palca i nie potwierdzone tak jak np autyzm po szczepionkach i tyle. Ale nie zamierzam już dyskutować dziewczyna trzyma swojego zdania a ja swojego więc nie dojdziemy w tej kwestii do porozumienia wink
                          P.s fachowej literatury nadal nie ma wink
                        • sylki Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 20:22
                          to przeczytaj raz jeszcze, nawet o baby merc nie wspomniałam big_grin
                          a wózki z pompowanymi kołami typu jedo itp są proponowane z prostej przyczyny, mają ogromne gondole wink
                          • kkitka Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 20:27
                            Nie, no jasne że nikt nie wspomniał o babymerc wink ale myślę że nie tylko z powodu wielkiej gondoli ale jednak z uwagi na amortyzacje też, która to jednak jest ważna w przypadku noworodków, pomijając już fakt istnienia czy nie mikrouszkodzeń smile
                            • sylki Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 23:15
                              Kitka, moja cała trójca, nie znosiła miękkich wózków, uspokajała je trzęsawka, więc szczerze, to ja nie polecam ze względu na amortyzację, a na gondolę big_grin
                  • aga_1980_31 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 13:52
                    Nikt nikogo nie atakuje ale jak już coś się pisze i krytykuje wózki bez amortyzacji pisząc o tym , że dziecko jeżdżące takim wózkiem nabawi się mikrouszkodzeń to niech to będzie podparte choć jednym prawdziwym źródłem a nie jakąś tam zasłyszaną opinią od rehabilitanta ( bynajmniej nie jest dla mnie lekarzem )
                    Tak jak piszesz dużo zależy od tego gdzie jeździmy i jak. Tak naprawdę jak by się postarać to i w wózku na paskach dziecko może się nabawić tego o czym piszesz. Nie wiem czy zwróciłaś kiedyś uwagę jak niektóre mamuśki "bujają" ba wręcz szarpią wózkami na paskach w celu uspokojenia płaczącego dziecka o zgrozo surprised Tu to faktycznie powiedziałabym, że to może być nie bezpieczne dla dziecka. Wstrząsy były, są i będą bez względu na rodzaj wózka nie da się tego wyeliminować. Każda dziura w chodniku, każda nie równa płyta, ytong, jumbo lub zwykły krawężnik potrząsa dzieckiem więc na prawdę nie przesadzajmy. Aby wózek płynął z dzieckiem nawet ten najlepiej amortyzowany musielibyśmy mieć wszędzie wylany asfalt i podłoże gładkie jak lustro.
                    • elusia_pysia Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 15:50
                      aga_1980_31 napisała:

                      > Tak jak piszesz dużo zależy od tego gdzie jeździmy i jak. Tak naprawdę jak by s
                      > ię postarać to i w wózku na paskach dziecko może się nabawić tego o czym piszes
                      > z. Nie wiem czy zwróciłaś kiedyś uwagę jak niektóre mamuśki "bujają" ba wręcz s
                      > zarpią wózkami na paskach w celu uspokojenia płaczącego dziecka o zgrozo surprised Tu
                      > to faktycznie powiedziałabym, że to może być nie bezpieczne dla dziecka.

                      Prawda, teraz piszesz z sensem smile Z dzieckiem należy delikatnie się obchodzić czy w takim czy w takim wózku. Chociaż przy normalnej jeździe najlepszą amortyzację dziecko ma w wózku na pasach, a na końcu na piankowych. Nie mówię tego z przekory, tylko z własnej obserwacji. Pożyczałam od koleżanek wózki, ot takie dziwactwo, by porównać różne rodzaje. Jeżdziłam Mothercare na piankowych, Espiro GTX bez amortyzacji, moim Jedo Fyn itp.
                      • sylki Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 16:46
                        to faktycznie pogląd masz wielki wink
                      • aga_1980_31 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 16:49
                        Z sensem czy nie, mnie mikrouszkodzenia nie przekonają dopóki nie przeczytam porządnej opinii lekarskiej neurologa. A wstrząsy o których napisałam nie mają wpływu na to w jakim wózku dziecko jeździ i o to mi chodziło. Owszem są wózki twardsze i miękkie ale we wszystkich dziecko odczuwa wstrząsy także wtedy kiedy jedzie np samochodem po nie równym terenie lub kostce brukowej tyle smile
        • tereferefretka Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 27.06.13, 22:42
          nie polecam citi

          odsyłam na strone fotelik.info citi miał wadliwą klamrę pasa bezp.lepiej nie ryzykowac

          skoro budżet wysoki polecam cabrio-sama byłam baaardzo zadowolona

          (pebble podobno ciasny)


          ja sie podpisuje obiema rekami pod cameleonemsmile
          to moj wozkowy ideal(2.pietro bez windy+ponad 10kg dziecko swego czasu.dawalam rade doskonalesmile)
        • peranema Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 00:33
          Wozkowni nie ma. Gdyby była, to nie byłoby problemu wink Jedyne pomieszczenia gospodarcze sa w piwnicy, a to juz żadna różnica w która stronę taszczylabym wózek.
          Na klatce wózka tez nie moge trzymać.
      • peranema Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 00:30
        Cameleon podoba mi sie. Tylko martwią mnie te przednie kółka... Dadzą radę na śniegu?

        BJCM wydaje sie lekko toporny. Ale może to złudzenie?

        Buggster odpada, zupełnie nie odpowiadają mi takie rączki.

        Czym jest MBUJ?
        • martuska1982 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 00:52
          peranema napisała:

          >
          > Czym jest MBUJ?


          mountain buggy urban jungle
        • silke85 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 14:21
          Ja właśnie dla mojego listopadowego dzieciaczka kupiłam cameleona, zimą spisał się całkiem nieźle, jak śnieg był ubity to wcale nie było problemu, gorzej jak była taka ciapa, wtedy był problem. A ja blondynka oczywiście nie pomyślałam żeby duże koła ustawić na przód big_grin. Teraz użytkujemy spacerówkę i często jeździmy na camping gdzie jest masa wysokiej trawy i las i doły itp. i ustawiamy duże koła na przód i wózek zasuwa smile. Także tej zimy spróbuję takiej opcji. No i wczoraj zakupiłam jeszcze bjcm ale tego zwykłego i wcale toporny nie jest, wręcz przeciwnie, ale Ty pewnie myślisz nad jakimś innym?
          • martuska1982 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 15:02
            wrzucę tu jako ciekawostkę może, dla mnie lekkie dziwactwo - niedawno widziałam młodych rodziców z cameleonem.Jechali po w miarę równym chodniku (mijałam ich z maclarenem i nie trzęsło, więc cam powinien płynąć), a oni pchali wózek z przełożoną rączką, czyli duże koła z przodu, małe nie zablokowane (wózkiem aż zarzucało). Po co? Może jak nie zauwazyłam jakiejś istotnej zalety takiego ustawienia rączki w camie na równym podłożu? może wy macie wyjaśnienie?
            • pomilak1 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 15:34
              Świeciło mega słońce dziecku w twarz i nie chciało im się przekładać siedziska tongue_out big_grinbig_grinbig_grin
              • silke85 martuska 28.06.13, 16:04
                U mnie w mieścinie jeździ jedna taka dziewczyna cameleonem (rzuca się w oczy bo to małe miasto i poza mną nikt takim czymś nie jeździ) no i ona zawsze ma te koła duże z przodu! Widać że kupiła wózek że tak powiem zajechany (mój też był używany a wygląda jak nówka w porównaniu do tego jej), więc nie wiem, może ma to zepsute czy co???
              • martuska1982 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 16:56
                mieli fotelikna stelażu.Po przełożeniu tej rączki dziecko przodem do nich. wink
                Jakby świeciło czy cuś tongue_out wystarczyłoby fotelik wpiąc przodem do siebie, a koła małe z przodu.Takie wytłumaczenie mnie nie przekonuje, bo to tak jakby załatwianie problemu słońca w oczka dookoła.. tongue_out
                • darusia2012 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 17:35
                  Elusia Pysia nie mam intencji być uszczypliwa w stosunku do twojej osoby, ale chyba za mało wózków pożyczyłaś, aby tak kategorycznie stwierdzać, że wózek na piankowych kołach jest na końcu. Dziecko woziłam w wózku głębokim na piankowych kołach i uważam, że sprawdziły się bardzo dobrze w każdym terenie, a dzieckiem nie trzęsło. Kółka miały bardzo dobrą amortyzację.
                  • elusia_pysia Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 18:30
                    Myślałam, że dopisanie na końcu itp załatwi sprawę. Napisałam 3 rodzaje wózków z różnymi kołami, nie wymieniłam tylko na pasach, bo taki prowadziłam dawno temu, jak jeszcze nie miałam dziecka, więc nie pamiętam. Czy mam wymienić wszystkie wózki, które pożyczyłam? Czy mi się wydaje, czy czepiacie się każdego jednego mojego słowa?

                    To ja się może nie będę już wypowiadać, bo się nie znam według Was. Widzę, że część z Was jest zwolenniczkami drogich wózków i ich bronicie jak tylko możecie. Pewnie są bardzo dobre, jak piszecie. A ja chciałam pokazać, że są też tańsze wózki, które moim skromnym zdaniem też mogą być fajne, poza wagą oczywiście. Tak, tak, teraz napiszecie, że dlatego piszę o mikrouszkodzeniach by ośmieszyć te drogie. Nie, nie taki miałam zamiar. Jeżeli kogoś to zabolało, to przepraszam. Każdy ma swoje zdanie i swoje doświadczenie, więc się wypowiada i każdy ma prawo do swojej opinii. Skończmy te przepychanki słowne, bo one w niczym nie pomogą autorce postu, a przecież po to tu się wypowiadamy, żeby jej pomóc.
                    • sylki Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 23:30
                      ja rozumiem chęć zwrócenia uwagi na tańsze wózki, ale na wszelkie świętościwink nie na czołgi tongue_out
                      przy nich umęczy się matka, umęczy się dziecko, daj spokój smile
                  • elusia_pysia Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 18:33
                    darusia2012 napisała:

                    > Elusia Pysia nie mam intencji być uszczypliwa w stosunku do twojej osoby, ale c
                    > hyba za mało wózków pożyczyłaś, aby tak kategorycznie stwierdzać, że wózek na p
                    > iankowych kołach jest na końcu. Dziecko woziłam w wózku głębokim na piankowych
                    > kołach i uważam, że sprawdziły się bardzo dobrze w każdym terenie, a dzieckiem
                    > nie trzęsło. Kółka miały bardzo dobrą amortyzację.

                    To jest moje zdanie, mam do niego prawo. Ty wyraziłaś swoje i jest ok smile Choć mam pogląd inny to nie zamierzam się czepiać, gdyż też masz prawo do swojego zdania smile A powiesz jaki to wózek, tak dla porównania?
                    • darusia2012 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 18:46
                      Ostatnio jeździłam teutonią beyou, ale moje pierwsze dziecko jeździło w wózku Nestor (w moim mieście bardzo popularny wózek). Pierwszy wózek drogi a drugi bardzo tani, ale oba na piankowych kołach i jeździło mi się nimi bardzo dobrze (mam na myśli tylko kółka i amortyzację-reszta nie do porównania).

                      Nie zauważyłam, żeby w nawiązanej dyskusji promowano drogie wózki.
                      • elusia_pysia Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 19:02
                        Cameleon, MBUJ. BJCM GT w wersji z gondolą też do najtańszych nie należy
                        • ka-puha Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 19:04
                          Ale przeciez wózek może być używany smile Tutaj na forum naprawdę można wyrwać niezłą furkę w dobrej cenie, ponieważ dziewczyny dbają o swoje wózki a jak mają ich kilka to niemal nówki sztuki można trafić wink... oj chyba się przywazeliniłam ...hihihi
                          • elusia_pysia Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 19:16
                            Na forum tak, ale na allegro czy gumtree to jak widzę często są złomy sad Następnym razem będę wiedziała gdzie szukać wózka smile
                            • sylki Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 23:34
                              i tu się zgodzę, na allegro, tablicy czy gumtree trzeba uważać, a najlepiej kupować po uprzednim dokładnym obejrzeniu.
                              My tu naprawdę się staramy doradzić jak najlepiej, uwierz, że taniej wychodzi kupno dobrej używki od nowego częstochowskiego czołga/czołgu? kurcze już nie myślę wink
                              • martuska1982 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 23:38
                                czołgu, chyba ze się czołga to może. tongue_out


                                PS.Pomilak,możliwe, ze źle odebrałam, no ale ja serio trochę pytałam, bo myślałam, że może jest jakis nieznany mi sens w takim utrudnianiu sobie życia. tongue_out
                                • sylki Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 29.06.13, 00:59

                                  > czołgu, chyba ze się czołga to może. tongue_out
                                  >

                                  hahaha, wybacz alem ja zmęczona i nie do końca trzeźwa tongue_out
                                  • martuska1982 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 29.06.13, 07:08
                                    Ja czasem jak walnę byka, to aż włosy mi się czerwienią. wink
                                    Wczoraj na innym forum trzasnęłam ó nie tam gdzie trzeba.Na szczęscie tam mozna posty edytować. wink
                                    Człowiek pisząc coś czasem trzaśnie i nie zauważy, mimo że wie jak się pisze. tongue_out
                              • peranema Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 23:42
                                Chciałam tylko zaznaczyć, że kwestię finansowe naprawdę nie są najbardziej istotnymi wink

                                Granice cenowe podałam, ale są one raczej na zasadzie zdrowego rozsądku pt. "no więcej nie powinnam wydawać", a nie stwierdzeniem, że nie mogę ich przekroczyć, bo nie będzie na chleb czy cokolwiek.

                                Więc tak. Czołgu nie chcę. Szanuje swój kręgosłup. Mózg i kręgosłup dziecka też, więc wolałabym coś w miarę dostosowanego dla noworodka.
                        • aga_1980_31 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 19:53
                          Ale autorka szuka wózka do kwoty 3500zł z fotelikiem więc raczej szuka wózka z wyższej półki.
                    • ka-puha Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 18:58
                      A ja wracając do tematu zastanowiłabym się nad cameleonem. Sama nie byłam jego zwolenniczką, od przedwczoraj jestem jego posiadaczką i po dokładnych oględzinach stwierdzam, że to świetny wózek dla zimowego dziecka smile Gondola spora, można spokojnie wsadzić zimowego malca, a spacerówka głęboka (przynajmniej tak mi sięw ydaje po obejrzeniu chicco, stokke, uinny modd i paru jeszcze innych). Na pewno nie kupiłabym wielkiego ciężkiego i taniego wózka. Pomijając kosmiczną wagę warto zwrócić uwagę na jego sterowność i bezsensownośc wydanych pieniędzy. Nawet jeśli kupisz nowy wózek za 900-1200 bez zwrotnych kółek to się umęczysz. Pomyśl chociażby o skręcaniu- najpierw naciskasz na rączkę a dopiero potem przepychasz wózek do skrętu...dla mnie to koszmar. Chyba, że jestem słusznej postury (ja raczej nie przekraczam 50kg i dla mnie spacer przestałby być przyjemnością w takich warunkach )No i co jest równie ważne...takie czołgi ciężko sprzedać... a przecież nie jest powiedziane, ze zima 2013/2014 będzie zimą stulecia z zasypanymi miastami big_grin
                • pomilak1 Re: Pomozecie? Wozek dla zimowego dziecka. 28.06.13, 20:41
                  martuska1982 napisała:

                  > mieli fotelikna stelażu.Po przełożeniu tej rączki dziecko przodem do nich. wink
                  > Jakby świeciło czy cuś tongue_out wystarczyłoby fotelik wpiąc przodem do siebie, a koła
                  > małe z przodu.Takie wytłumaczenie mnie nie przekonuje, bo to tak jakby załatwi
                  > anie problemu słońca w oczka dookoła.. tongue_out

                  Martuska ale ja o tym słońcu to przecież żartobliwie napisałam big_grinbig_grinbig_grin chyba się nie zrozumiałyśmy smile
    • peranema Cameleon vs Joolz 28.06.13, 22:52
      Przeglądam, przeglądam i zdecydowane te dwa wózki zwróciły moja najwieksza uwagę.

      Powiedzcie mi, jakie sa przewagi Cameleona nad Joolzem? Bo na razie widzę, ze Joolz jest tanszy, ładniejszy i ma pompowane tylne koła wink Co mi umyka? wink
      • elusia_pysia Re: Cameleon vs Joolz 29.06.13, 16:55
        Wydaje mi się, że dużą przewagą Cameleona jest niska waga. Z tego co widzę w internecie to Joolz waży ok. 14 kg, to sporo. To mój "czołg" Jedo Fyn w wersji z gondolą waży tyle samo. Zresztą w wersji spacerowej też ważą podobnie, w granicach 12-13 kg.
        • elusia_pysia Re: Cameleon vs Joolz 29.06.13, 16:59
          Jeżeli te dane odnośnie Joolza są prawdziwe, to też jest to czołg, mimo tego, że na przednich piankowych kołach. Chyba, że na miano czołgu musi zasłużyć sobie także wyglądem
    • thea19 quinny speedi 29.06.13, 17:26
      2w1 nowka sztuka na all za 999zl z przesylka. do tego 450zl cabrio i zostaje 1,5tys na drugi wozek albo gadzety do pierwszego
      jakbym teraz miala kupowac wozek gondolowy, to bym chyba brala ten. w czasach gdy ja kupowalam pierwszy wozek, speedziaki chodzily po 2,5tys

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka