Dodaj do ulubionych

MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX

14.06.14, 22:44
Oto moja końcowa opinia na temat wózka JOIE LITETRAX.
A więc porównywałam go z moim obecnym wózkiem Baby Jogger City Mini GT.
Wózek testowałam, z moim 14 miesięcznym synkiem, ważącym 11 kg.
Muszę się przyznać, że po testach skusiłam się na zakup tego wózkasmile
Powodów było wiele, ale najważniejszy jest taki, że mojemu dziecku jest wygodniej w nim siedzieć, niż w GT. W Gt siedzisko jest bardziej schowane i małemu jest źle oglądać świat, natomiast w Joie ma większe pole widzenia i większa swobodę ruchów.
Kolejnym znaczącym powodem, jest to , że wózek wydaje mi się bardziej przewiewny na lato, niż Gt. Dlatego teraz nim jeżdżę cały czas, a Gt stoi na razie w kąciewink Ma siateczkę w przedłużeniu budki i siedzisko jest mniej zabudowane, co sprawia, że jest przewiewny. Tapicerka siedziska, nie jest stworzona na lato, ale bawełniana wkładka załatwiła sprawę, zresztą w Gt nie wyobrażam sobie lata bez wkładki.
Wymiarowo siedzisko zbliżone do Gt ( na forum były juz podawane), jest bardziej miękkie i wydaje mi się obszerniejsze. W Joie siedzisko jest niżej położone niż w Gt. Oparcie w Joie nie jest całkiem na prosto, jednak pochylenie oparcia ma chyba inny kąt niż w GT. Dla mnie siedzisko na plus dla Joie.
Rozkładanie siedziska wygodniejsze jest dla mnie w Joie, podobnie na paski, jednak w Joie jest przycisk dzięki któremu jest to nieco sprawniejsze. Siedzisko rozkłada się na płasko. Można też zrobić przewiew z tyłu, odpiąć osłonę z tyłu, zwinąć w rulon i podpiąć specjalnym zaczepem na rzep. Jest to zrobione tak, ze cześć materiału osłania główkę dziecka przed przeciągiem.
Budka ma przedłużenie z siateczki co sprawia, że ma spore razmiary podobnie jak w GT. Złożona budka nie zachodzi na siedzisko tak jak w Gt.
Składnie jest również bardzo podobne. Pociąga się za rączkę i już. Wymiary po złożeniu również podobne. Tyle, że raczka do składania w Joie jest schowana w małej jakby kieszonce, ale nie sprawia to żadnego problemu, wręcz wydaje mi się , że jest to lepsze rozwiązanie, niż rączka w Gt, która sterczy pod pupa dziecka.
Co ważne podnóżek w Joie jest regulowany!
Kosz w Joie wydaje mi się większy, pojemniejszy, od tyłu jest dostęp. W Gt zaś kosz jest bardziej elastyczny i dostać się do niego łatwiej z boku.
Minusem w Joie może być brak regulacji rączki wózka. Mi jednak to nie przeszkadza w żaden sposób, nawet pomimo tego, ze mąż ma 1,9m a ja 1,6m wzrostu. Rączka jest obleczona pianką, ja osobiście nie lubię pianki, gdyż wydaje mi się niehigieniczna, ale założyłam city gripsy i było ok.
Odpinany pałąk jest w zestawie. Jest plastikowy i wydaje mi się, że jest dość nisko osadzony.
Dla mojego 14 miesięcznego brzdąca jest idealny, siedzi dumny wyprostowany, choć czasem wyciąga nogi na niego jak leży.
Koła są jednak dużo lepsze w GT. W Joie koła są piankowe, z tyłu dwa większe, z przodu jedno mniejsze podwójne. Przednie koło skrętne z możliwością blokady. na początku koła strasznie hałasowały(wózek nówka w kartonie), jednak z czasem się wyjeździły i było znacznie lepiej. Jednak muszę przyznać, ze w porównaniu do GT koła na nierównościach hałasują. Na równej drodze Joie jedzie płynnie bez hałasów. Jedno koło z tyłu było wadliwe, jednak po zakupie zostało wymienione na gwarancji.
Amortyzacja w Joie jest niby na wszystkie koła, dla mnie jednak wydaje się podobna jak w GT. Wydawało mi się nawet, że dzieckiem mniej telepie w siedzisku Joie, jednak na nierównościach, na rączce bardziej czuje drgania w Joie.
Podbijanie dla mnie porównywalne z GT.
Folii przeciwdeszczowej nie używałam jeszcze(mój mały nie toleruje żadnej), ma specjalne usztywnienie żeby ładnie leżała na wózku, jednak zajmuje sporo miejsca.
Mogę dodać, że pasy bezpieczeństwa, są w taki sposób, zrobione, ze można zapiać np. same biodrowe, lub wszystkie 5 punktowe.
Według mojego męża ogólnie Baby Jogger wydaje się solidniejszy, a Joie ma słabsze konstrukcyjnie niektóre elementy (jednak jest połowę tańszy).
Ostatecznie wygrał u mnie Joie ze względu na wygodę i swobodę dziecka, a to dla mnie liczy się najbardziej w wózku.
Podsumowując, uważam, że jest to rozsądny wózek, z przydatnymi funkcjami w niskiej cenie. JOIE to ciekawa alternatywa dla baby joggerów w przystępnej cenie.
Na koniec dziękuję firmie 4KIDS za możliwość testowania wózka i wyrażam zgodę na
publikację mojej opinii na ich stronie internetowej.

Linki do zdjęć:

pokazywarka.pl/qs0jgk//

pokazywarka.pl/hgv3hk/

pokazywarka.pl/zo8dur/
Obserwuj wątek
    • dominiczka87w Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 14.06.14, 23:20
      Hmmm po Twojej opinii aż się nie mogę doczekać mojej kolejki wink

      Ps. Linki nie dzialaja
      • jaszewcowa Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 15.06.14, 11:29
        Jeszcze raz próbuje dodać linki:
        Tekst linka

        pokazywarka.pl/hgv3hk/


        pokazywarka.pl/zo8dur/

        Chciałam dodać, że jeździłam głównie po prostych asfaltowych drogach, ewentualnie kostka lub niewielkie nierówności. Na jakieś trudniejsze tereny wydaje mi się, że się nie nadaje. Ciekawa jestem czy da radę w zimie? Może być problem z tym przednim kołem, zobaczymy z czasem jak się wózek sprawujewink Gdyby miał koła jak Gt to byłby dla mnie super wózekwink
        • jaszewcowa Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 15.06.14, 11:33
          Tekst linka

          Tekst linka

          Coś mi nie wychodzi z tymi linkami... jeśli dalej nie działają, to można skopiować i wkleić do przeglądarki.
        • kedro-dasos Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 15.06.14, 11:34
          Czy każda z nas ma zakładać osobny wątek ze swoja opinią, czy dopisujemy się do tego wątku?
          • jaszewcowa Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 15.06.14, 11:39
            Pytanie chyba do moderatorek forum. Ja myślę, że możecie dopisywaćwink
    • edek.z.krainykredek Mój krótki opis 16.06.14, 05:57
      Wózek testowałam z niespełna 9kg dzieckiem. Jeździłam głównie po nierównych osiedlowych chodnikach i parkach.

      Moja ocena: pozytywna

      Muszę to napisać – podoba mi się, nie jest wcale a wcale plastikowy, jak dla mnie ładniejszy od BJ choćby ze względu na ortalionowy wygląd joggerów, jakaś taka gumowata rączka w nich, brak podnóżka. I jest w zestawie pałąk, a dla nas to absolutny must have; trzeba rozłożyć na czymś nogi wink

      https://images65.fotosik.pl/1083/69760237205b38de.jpg

      https://images63.fotosik.pl/1080/9c9c8e3498fb8a5d.jpg

      Wózek najbardziej urzekł mnie wielką, wielgaśną budą, ma siateczkę przez którą zerkałam na dziecko a i on co chwilę patrzył, uśmiechał się, zaczepiał i tak się bawiliśmy. Ta buda przebija wszystko; serio, dla mnie to jedna z najważniejszych rzeczy – wszystkie parasolki, daszki, czapeczki można wyrzucić do kosza wink
      Druga rzecz – składanie. Podobnie jak w bj, czyli pociągnięcie i samo się składa. Super sprawa; dla mnie, co to ma problem z kręgosłupem i dużo jeździ autem, jest to na duży plus. I zajmuje mało miejsca w domu.

      Bardzo fajny jest mini przybornik za budą, w końcu mogłam gdzieś schować najważniejszą rzecz – telefon! Kosz jest wystarczająco duży, choć miałam problem z wyjęciem nieco większych gabarytowo rzeczy. Rączka mogłaby być regulowana, ale zdążyłam się przyzwyczaić i zwyczajnie łapałam ją niżej po bokach (lubię niskie rączki). Podbijanie względnie łatwe – jestem niska i czasem muszę po prostu tej siły użyć. Dowolna regulacja oparcia, w dół można to zrobić jedną ręką, w górę już nie ale też nie trzeba się szarpać – ja najpierw podnosiłam oparcie i tak trzymając ciągnęłam pasek. W zestawie jest też folia p.deszczowa, używałam - nie zrobiłam zdjęcia /bo padało wink / acz dzięki wzmocnieniu w tej folii pasuje ona jak ulał, w przeciwieństwie co do niektórych innych wózków, na których folie leżą bezkształtnie.
      Teraz wady, niestety, jest taka jedna – amortyzacja. Jak dla mnie słabo wyczuwalna, ciekawe jak w zimie sobie poradzi. Jednak muszę podkreślić, że jest ona porównywalna do innych wózków co to nie mają kół pompowanych. Więcej wad? Hmm, jakieś drobiazgi, nie pamiętam wink

      Reasumując, moja ocena jest bdb, uważam, że jest to fajny wózek za rozsądną cenę. Nie chcę porównywać go z wózkami jak Elite, BI, ale mając do wyboru BJCM i Joie – wybrałabym Joie.

      https://images61.fotosik.pl/1080/09728441df8515b9.jpg

      https://images64.fotosik.pl/1082/a6ea272da8342d84.jpg

      https://images62.fotosik.pl/1083/26e0a29071e141b0.jpg

      • koala0405 Re: Mój krótki opis 16.06.14, 07:39
        mój młodziak tak samo siedzi w Joie
      • jaszewcowa Re: Mój krótki opis 16.06.14, 12:23
        Mi też podoba się ta siatka, bo lepiej widzę przez nią małego i on tez zadowolony, a jest tez dodatkowe, zakrywane okienko z siatki do obserwacji. A w kieszonce wożę kluczę żeby mieć pod rękąwink
    • mamalusi Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 17.06.14, 22:17
      Moja opinia nie jest końcowa, więc może jeszcze coś dopiszę smile
      Po 4 dniach spacerów smile jestem z niego bardzo zadowolona i być może sobie takiego sprawię, ale szarego. (chociaż w sumie xt mam szarego)
      Moim zdaniem jest świetny! Szkoda, że nie odkryłam go zanim kupiłam xt.
      Tak więc: wygodne składanie (nigdy nie miałam żadnego bj, więc dla mnie to nowość ), wielka buda pod jakimś takim fajnym kątem, że używam jej jak parasolkę i Mała nie protestuje, pojemny kosz, fajnie regulowane pasy, podnóżek- córka siedzi jak królewna (ma rok) i miejsca ma sporo. Regulacja na pasku, której do tej pory unikałam jak ognia jest bardzo wygodna i bez problemowa.
      Wózek w prowadzeniu jest zwrotny, bardzo dobrze się podbija i wygodnie się prowadzi jedną ręką.
      a minusy jak dziewczyny pisały: głośnie koła- zwłaszcza to przednie, no i może trochę duża folia (chociaż do kosza mieści się jeszcze z bluzami i torbą, więc jest ok) no i chyba dla bardzo wysokich niekoniecznie, bo mężowi nie jest wygodnie i woli xt na spacer wziąć (na wyciągniętych rączkach) ale on ma 182 cm wzrostu, ja mam 170 cm i mi jest bardzo wygodnie. W mojej opinii jest to miejski wózek, chociaż po trawniku też pojedzie smile
      Zrobię zdjęcia porównawcze z xt i britaxem b smartem, mam też joolza, ale to inny zupełnie wóz- no chyba, że ktoś mocno chce wink
      • kedro-dasos Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 22.06.14, 22:55
        Nie chcę zakładać nowego wątku, bo łatwiej dla szukających jak opinie będą razem w jednym watku,więc dołącze sie tutaj
        -Wózek testowałam z 15kg córką, prawie 100cm wzrostu.
        -Złożenie wózka- kilka sekud, wszystko intuicyjnie, wpinanie czy wypinanie pałąka, podnoszenie czy opuszczanie podnóżka sekunda.
        -Podbijanie i prowadzenie porównywalne z BJCM GT, choć joie łatwiej mi się manewrowało, wjeżdżało po stopniu do sklepu czy z niego wyjeżdżało. Niestety po włożeniu około 5 kg zakupów jak dla mnie podbijanie i prowadzenie bardzo, bardzo ciężkie.
        Po chodnikach typu duże płyty, kostka bardzo głośny, dziś na niedzielnym spacerze kiedy w mieście praktycznie zero ruchu bardzo nie to denerwowało, koło przednie nie za bardzo radziło sobie wpadając do jakiejś większej nierówności czy zagłębienia. Dzieckiem na naszych chodnikach dość mocno trzęsie. Nie wiem jak poradzi sobie zimą, ale np. poprzedniej zimy 2 dni u nas leżał śnieg, jeśli to śniegiem zwać było można, więc na zapas bym się nie stresowała.
        -Pomimo, że składanie identyczne jak w Gt, to lepiej mi się joie wkładało do samochodu i rozkładało, gabarytowo mniej zajmował miejsca niż GT.
        -Buda , hm… na początku zachwyt, w trakcie spacerów coraz więcej wątpliwości. Pogoda u nas w kratkę, 30 minut słońce, 5 minut leje i tak od kilku dni. Córka znów nie znosi foli( mogą być przykryte tylko nóżki), więc budę muszę zapiąć na zamek, robi się mniejsza i już nie zakrywa tak rewelacyjnie jak w GT. Ale znowu w upały siateczka jest super.
        -Folia wg mnie zbyt duża i nieporęczna, chyba,że się nie idzie z nastawieniem zakupowym.
        -Dziecko siedzi dość wygodnie, choć nie ukrywam, że w GT kiedy córka przyzwyczaiła się już do zwisającej nad głową budy było widać,że ma więcej miejsca i siedzi bardziej komfortowo. Tutaj tego miejsca na nóżki jest mniej i nóżki większą część jazdy w wózku po prostu się obijały o dolną częśc stelaża. ( uwidoczniłam to na zdjęciu).pokazywarka.pl/fglz99/
        Cena- bardzo kusząca
        Mój mąz poproszony o wyrażenie swojej opinii porównawczej stwierdził,, a co ty chcesz porównywać? Począwszy od kół, a skończywszy na budzie tamten co sprzedałaś był o niebo lepszy( czyli GT)
        -Brak regulacji rączki- mój prawie 2 metrowy mąż wyglądał tak sobie prowadząc ten wózek, dla mnie 172cm wysokość rączki OK., choć nie ukrywam, że fajnie gdyby była regulowana.
        Wygląd- mam czarnego i mnie się bardzo podoba.
        -Regulacja oparcia łatwa w obsłudze.
        -Kosz bardzo pojemny, głęboki.
        -Niestety kopie w stelaż, koła, ale ja zawsze wielkie kroki stawiam.
        -Podsumowując -wózek fajny nawet jako alternatywa dla parasolek, jeśli komuś nie zależy na wadze, a na szybkim składaniu, pełnej rączce i w miarę dużej budzie, idealny do samolotu, na szybkie wypady na zakupy. Przy dziecku lżejszym wagowo na pewno odczucia będą zupełnie inne, przede wszystkim komfort jazdy i podbijanie będą lżejsze. No i przystępna cena uczynią go lub uczyniły rywalem dla BJCM, ale , nie jestem przekonana czy do GT.( GT sprzedałam, więc nie jest to zachwalenie pod kątem sprzedaży).
        Bardzo dziękuję firmie 4KIDS za umożliwienie mi przetestowanie wózka ,a P.Sylwii za cierpliwość w odpisywaniu na maile.



        • djanuska Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 25.06.14, 07:41
          A ja go dziś będę mieć. Kurier już dzwonił jak byłam w drodze do pracy. Miałam mieć dopiero 2 lipca, a tu wyszła taka niespodzianka na urodziny. Nie wiem jak wytrzymam do popołudnia.W domu mąż czeka na kuriera, ale ma zakaz rozpakowywania paczki. Ta przyjemność zawsze jest dla mnie.
    • karioka1985 Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 26.06.14, 11:55

      Moja opinia o Joie Litetrax:

      Wózek po dwudniowej obsuwie ze strony GLS przyjechał do mnie w piątek. Pierwsze wrazenie na plus. Lżejszy i mniejszy po złożeniu od Baby Jogger City Mini GT. Moje założenie odnośnie testów było takie: jeśli wózek będzie fajny, a jego ewentualne wady nie będą mnie aż tak denerwować to wymienię GT na niego (obecnie wózka używam głównie w weekendy, za to dość intensywnie. W tygodniu wózek stoi, ze względu na mój powrót do pracy i co za tym idzie brak czasu w tygodniu na dłuższe spacery). Wózek testowany z 19 miesięcznym, 11 kg synem. Syn raczej szczupły, ale długi.

      Po kilku dniach testów:

      Wózek jest trochę lżejszy i mniejszy po złożeniu od GT. Jakoś łatwiej tez się składa (w GT musze czasem poprawić ręką przednie koło, żeby zaskoczyła blokada po złożeniu). Sam stoi po złożeniu. Rączka jest bez regulacji, ale jakoś tak wyprofilowana, że jest ok na wysokość. Tylko przy manewrowaniu, nawet lekkim skręcaniu wózkiem kopię w mechanizm hamulca i mocowania koła. W GT mi się to nie zdarza. Poza tym wyprofilowanie raczki sprawia, ze organizer (Babymel) jest jakoś tak nisko. I przy rozwinięciu tej siatki pod spodem obijałam się kolanami o rzeczy w niej schowane.
      Koła są piankowe, włażą w nie kamyczki. Dostałam do testów wózek po którejś z Was i widać to było właśnie po kołach. Poza tym przednie koło słychać podczas jazdy uncertain w GT nie ma tego problemu.
      Siedzisko wielkością porównywalne do GT, jednak płytsze. Wydaje mi się, ze starsze dziecko będzie trochę dziwnie w wózku wyglądało. Mechanizm opuszczania/podnoszenia oparcia na paski, jednak w Joie jakoś lepiej rozwiązany. Kąt poarcia w pionie podobny do tego w GT, może trochę bardziej pionowy.
      Plus za regulowany podnóżek.
      Pałąk mocowany w fajny sposób, ale umiejscowiony meeega nisko. Dla mojego syna na tę chwilę ok., dla starszego raczej mi się nie widzi. Poza tym ja jednak wolę tackę (w Joie chyba nie ma możliwości dokupienia tacki). Za to pałąk w Joie jest w zestawie, do BJ pałąki trzeba dokupywać (nowy – 100 zł)
      Buda. No nie wiem. Fajna, duża, ale ta wstawka z siatki jakoś mi się nie widzi. Jak pada to w gt często wystarczy po prostu całkiem budę rozłożyć, w Joie przez tę siatkę buda robi się mała. Plus, że nie leży na oparciu. Za to podwijanie tej osłonki od budy fajniejsze w gt. Tu jakoś mi to wolniej szło.
      Folia. No niech mi ktoś teraz powie, ze folia od gt jest duża i nieskładalna. Tę od gt trzymam w kieszeni za oparciem. Te trzeba wepchnąć do kosza pod wózkiem. Dokładając do tego jakiś kocyk i np. bluzę syna kosz już miałam cały zajęty. Poza tym sposób mocowania kompletnie mi nie odpowiada. W gt folie mocuje się takim jakby 2 klipsami do ramy i jest nie do ruszenia wtedy. W Joie zakłada się ją po ramę. 2 ruchy nogami syna i folia szła do góry. Po trzeciej poprawce folii wróciłam do domu i przesadziłam młodego do gt. No i brak mi tego suwaka, który jest w folii od gt. W joie żeby młodego wyjąć, trzeba ściągnąć folię. Ale tu znowu plus dla Joie za folię w zestawie. Do BJ trzeba ją dokupić, i to za niemałe pieniądze (nowa – 150 zł)
      Brakuje mi tez w Joie kieszeni za oparciem. Jest niby taka mała na suwak za budą, ale to raczej na portfel i klucze.
      Kosz. Dostęp jak dla mnie kiepski. Jeszcze jak dziecko siedzi to jakoś to jest. Ale jak młody spał i oparcie było rozłożone na płasko to dostęp do kosza mega trudny.
      Rama jest odsłonięta i podatna na zarysowania. Poza tym przy podbijaniu rusza się w miejscu składania stelaża. Trochę mnie to denerwowało.
      Osłonki na pasy grube i niewygodne. Tej przy pasie krocznym nie można zdjąć. Fajnie, ze można odczepić pasy naramienne od biodrowych, ale jeśli ktoś używa cały czas naramiennych to upierdliwym staje się łączenie ich za każdym razem.
      Amortyzacja porównywalna do tej w GT (czyli niewielka), tylko na przednie koło. Montaż kół również porównywalny, klik klik i gotowe.
      Podbijanie podobne w obu wózkach, za to po załadowaniu zakupów do kosza, lepiej prowadzi i podbija mi się GT.
      Składanie tak jak pisałam wcześniej – minimalnie fajniejsze w Joie.
      Tapicerka jak dla mnie porównywalna, taka ortalionowa trochę (mam szarego Joie do testów). Od razu zamontowałam wkładkę.

      Mój mąż po spacerze z Joie stwierdził, ze GT jest dużo fajniejsze i pomimo kuszącej ceny Joie – mam zostawić GT (a on raczej z tych „rozsądnych”, co to wydanie np. 1000 zł na wózek uważają za moją fanaberię. Tzn. tak uważał do czasu przejażdżki Joie. Teraz stwierdził, że już wie, czemu GT jest „taki drogi”wink.
      Podsumowując, Joie to fajny wózek, za niezłe pieniądze. Ale konkurencję stanowić może raczej dla zwykłego city mini. W końcowym rozrachunku z GT w moim odczuciu przegrywa. Momentami dość mocno. Choć nie ukrywam, że nadal o nim myślę. Bo może jednak mi wystarczy. Kurcze, ja chyba za wczesnie trafiłam na wózek, który mi bardzo odpowiada i jest super uniwersalny (GT). Czasem chodzi mi po glowie chęć wymiany go "na inny model", ale boję się rozczarowania.
      Zastanawia mnie tez, jak to jest z osłoną na nogi. w instrukcji do Joie jest wymieniona, jako cześć wyposażenia.
      No i też rozważam, jak z ewentualnym serwisem (bo serwis Baby Jogger mnie rozpuścił - bardzo fajne i profesjonalne podejście do klienta).

      Jednocześnie dziękuję firmie 4kids za możliwość przetestowania tego mimo wszystko fajnego wózka. Bedę go polecać jako fajną alternatywę dla BJCM (w sumie juz zaczęłam big_grin polecać i wózek i ten konkretny sklep).
      • jotka_k Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 26.06.14, 13:55
        ufff wink już się bałam, że tylko ja jakaś dziwna jestem i mam "ale" do Joie wink
        mnie do szału doprowadzały kamyczki wbijające się w koła uncertain
      • karioka1985 Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 29.06.14, 23:43
        Jeszcze jedna rzecz mi się rzuciła w oczy przy okazji dzisiejszego pakowania joie. Demontaż kół jakoś tak dziwnie rozwiązany. Próbowałam zdjąć przednie i...musialam zajrzeć do instrukcji jak to się robi uncertain koła zdecydowanie ciężej się demontuje niż w gt.
        • eve_81 Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 30.06.14, 08:47
          Ja dostałam nowy wóz i mnie sie w koła nie bardzi wbijały kamyki, byłam naprawde pod wrazeniem, bo jeździłam po żwirze. Nie wiem z czego to wynika.
          Mnie pasy bardzo wkurzały, ich faktura i ze się wypinała czesc narazmienna na każdym razem.
          Do gt jeszcze go nie porównałam bo gt zakupiłam po joie.
          Moja opinia o Litetraxie na blogu mamawozibardziej.blogspot.com/2014/06/joie-litetrax-10-dni-prawdy.html

          Również dziekuję firmie 4Kids za udostępnienie wózka do testów smile
        • jelsaa Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 30.06.14, 09:08
          A jak sie to koło demontuje bo ja też mam z tym problem,wczoraj chciałam je umyć, ale mnie instrukcja nie pomogla
          • karioka1985 Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 30.06.14, 09:33
            jelsaa, musisz podnieść koło tak, zeby widzieć spodnią cześc mocowania i tam są takie dwa plastiki, które trzymają bolec od koła. i musisz je lekko odgiąć. no jak dla mnie kiepskie rozwiązanie jednak, bo jak koła brudne, ubłocone to ręce też trzeba sobie ubrudzić, żeby to cholerne koło zdjąć. Poza tym tylne też jakoś ciężko schodziły, mimo ze tu trzeba nacisnąć przycisk i ściągnąć koło. niby normalny sposób zdejmowania, a jednak musiałam kołem poruszać, żeby zdjąć.
            • jelsaa Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 30.06.14, 10:03
              No właśnie widziałm te plastiki trzymajace koło, ale nie myślałam że tam trzeba grzebać, fatalne rozwiązanie. A tylne koła u mnie schodza lekko i łatwo. dzieki za pomoc.
              • jotka_k Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 30.06.14, 11:48
                też się namęczyłam żeby przednie koło wypiąć, w końcu zawezwałam męża do pomocy wink ale też mu chwila zeszła zanim się udało
                a co do kamieni i nowości wózka- miałam nowy i kamienie się strasznie wbijały, mimo że nie jeździłam po żwirze a normalnej, polnej drodze
                • eve_81 Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 30.06.14, 14:02
                  Kurde to ja mam moze jakies nieostre kamienie w swojej okolicy big_grin Mnie sie serio jakoś nie wbijały bardzo, koła xt gorzej wyglądały niż litetraxa jak wyjeżdzał.

                  Jelsaa - jak twoje wrazenia?
                  • jaszewcowa Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 30.06.14, 19:19
                    Ja jeżdżę już chyba z miesiąc Joie, praktycznie codziennie i czasem mi się zdarzy, że jakiś kamyk się wbije, ale to raczej rzadko. Więc nie wiem od czego to zależy. Nie jeżdżę po trudnym terenie, ale kamyków nie brakujewink Koła troszkę się zużyły, ale jakiś większych uszkodzeń nie widać.
                  • jelsaa Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 30.06.14, 19:20
                    Napiszę za kilka dni, bo codziennie jeżdżę w innym terenie i testuję go na maxa smile
                    • jaszewcowa Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 30.06.14, 19:40
                      Tak sobie głupio myślętongue_out że skoro ponoć tapicerka w czarnym i szarym Joie różni się, to może i koła się w nich różnią? Choć to raczej wątpliwewink Przy wymianie koła, za pierwszym razem, dostałam koło do czarnego Joie, a ja mam szarego, no i kolorystycznie są inne... Takie tam gdybaniewink
    • mamalusi Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 30.06.14, 20:23
      mój joie został u mniesmile
      stwierdziłam, że jak pojedzie to będzie mi go brak, więc zostawiłam smile i używam codziennie,
      koło przednie, albo się wyrobiło, albo się przyzwyczaiłam, bo nie wkurza mnie już i nie słyszę go
      poniżej porównawcze zdjęcia z britaxem b smartem
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/sf/qa/axk1/IlvjCB5K89WghjLM7B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/sf/qa/axk1/TYA9g8prIt1ci6gYpB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/sf/qa/axk1/vOmDIarbMCelRa8BPB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/sf/qa/axk1/2xG6Kq0fa0lzLjBmkB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/sf/qa/axk1/eO4Yuh0V20vNvBPu8B.jpg

      jak tak czytam opinie to mam coraz większą ochotę na bjcm gt smile i może wtedy joie stał by mi się obojętny wink na dzień dzisiejszy na spacery po osiedlu najchętniej jeżdżę joie. Reszta stoi i czeka smile
      wkrótce wrzucę zdjęcia z xt
    • dominiczka87w Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 04.07.14, 10:38
      Nie bedę zakładać nowego wątku, dopiszę się tu wink
      Wczoraj przyszedł Joie (mimo, że miał być 1/2.07).
      Nieduży kartonik, a po rozłożeniu całkiem sensowne kawał wózka.Dostałam szarego i muszę przyznać, że na żywo wcale nie wygląda na plastikowy. Moje założenie było jak co u niektórych z Was, że jak będzie ok to wymienię GT na niego- byłby jako wózek samochodowo/galeriowo/wyjazdowy. Od razu zapakowałam synka (15m/12kg/ubranka 86/92) i aparat i poszliśmy na spacer. Jak na razie przetestowany na trawie, żwirze, piachu, kostce i asfalcie tongue_out
      Od razu po wyjechaniu z klatki uderzył mnie stukot kół, po jakiejś godzinie już się przyzwyczaiłam smile
      Rączka bez regulacji, wyprofilowana tak, że dla mnie(172cm) jest jak najbardziej ok, natomiast jest bliżej siedziska przez co kopałam w mechanizm hamulca i mocowanie koła, a po rozłożeniu oparcia nogą uderzałam o nie.
      Koła- stan widać na zdjęciach. Ogólnie gdyby nie halasowały chyba były by ok, bo są w miarę szerokie.
      Siedzisko- dla nas dużo płytsze niż w gt więc podnóżek musiał być podniesiony bo innaczej synek wisiał na pasie biodrowym. Synek z tych "rozwalających się" w wózku. wink
      Tapicerka- dla mnie nic specjalnego...
      Mechanizm regulacji oparcia lepszy w Joie, mimo, ze też paskowy, podnoszenie znacznie sprawniej mi szło, szczególnie z synkiem w środku wink
      Pasy- w Joie na plus, że można używać samych biodrowych bo my tylko tak używamy wink natomiast nie jestem przekonana co do jakości tych pasów.
      Pałąk- Bardzo nisko, stanowczo za nisko...synek nie jest w stanie sam wchodzić i wychodzić z wózka, a on to uwielbia.
      Podnóżek, plus dla Joie za regulację wink
      Budka- porównywalna z BJ, i tak jak można by nie rozszerzać do tej siatki tak myślę, że w tym okienku mogłaby być folia.
      Kosz duży, ale mniej elastyczny niż w BJ i z trudniejszym dostępem przy rozłożonym oparciu.
      Podbijanie- dla mnie dużo lepsze w GT. W Joie cieżko, z pustym koszem mniej wiecej tak jak w GT z załadowanym.
      Amortyzacja- dla mnie jej nie ma, tak jak w GT (choć tu trochę koła nadrabiają).
      Składanie porównywalne, choć jakoś JOIE lepiej mi się wkładało do auta.
      Miejsca w aucie zajmują tyle samo wink

      To takie moje pierwsze spostrzeżenia. Myślę, że chyba za dużo sobie wyobrażałam jeśli chodzi o Joie i postawiłam mu trochę za wysoko poprzeczkę.
      Jako typowo 1 uniwersalny wózek go nie widzę- ale to JA.
      Natomiast jako wózek samochodowo-galeriowy byłby ok. Pojeżdzimy nim jeszcze parę dni i zobaczymy jak będzie wink

      Fotki- moje dzieciaki w Joie i GT oraz porównanie obydwu wózków
      synek 15m/12kg/ ubranka 86/92 i córa 5l/ubrania 116/122
      BJ CM GT i JOIE LITETRAX w bagażniku Hondy Accord
      Zdjęcia
      • dominiczka87w Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 12.07.14, 10:16
        Testy dobiegają końca więc podsumowywuje.
        Joie litetrax jest na pewno wygodny dla dziecka, ja po kilku dniach już coraz mniej kopie w stelaż wink do przedniego kółka też da się przyzwyczaić smile
        Jakoś lżej mi się go wciagalo po schodkach niż gt . Ale tapicerka (szary joie) typowo ortalionowa więc wkładka to must have przy tym wozeczku.
        Wcześniej trochę nie podobały mi się te pasy ale faktycznie na lato kiedy dziecko rozebrane są lepsze niż sztywne.
        Generalnie myślę teraz ze jako alternatywa dla parasolki lub jako wózek dodatkowy dla tych rozpieszczonych przez MBUJ, EW czy BI jest jako najbardziej odpowiedni.
        Dziękuję 4kids za możliwość przetestowania Joie Litetrax.
    • masumi07 Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 11.07.14, 15:28
      To ja też dopiszę tu swoją opinię.
      Joie Litetrax testowałam z 2,5 letnim pasażerem, 15kg, ok. metra wzrostu. Synek fajnie się w nim mieścił, siedziało mu się wygodnie. Wózek ma dobrze dobraną odległość między siedziskiem a miejscem do oparcia stóp, synek jadąc nim zawsze trzymał stopy na wyznaczonym miejscu (powleczonym niebrudzącą tkaniną), a nie jak to bywa w innych wózkach, szczególnie parasolkach na kołach, co utrudnia jazdę. Pałąk, jak ktoś już wcześniej wspominał w swoich spostrzeżeniach montowany jest bardzo nisko, nie wiem czemu tak. Pasy- na początku pomyślałam tragedia- żeby zapiąć trzeba połączyć naramienne z biodrowymi i dopiero wpiąć, a przy wijącym się dziecku liczy się każda sekunda, żeby utrzymać je w wózku. Ale po kilku użyciach jakoś szybko mi to idzie. Ogólnie pasy są z takiego „szmatkowatego” materiału, też mi się to na początku nie spodobało, ale za to mój synek je lubi, bo są miękkie. Jeździmy bez ochraniaczy na pasy, bo te z kolei wydały mi się zbyt sztywne i takie sztuczne. Folii nie używałam, więc się nie wypowiem. Za to buda jest super, duża jak w BJ, wentylowana. Fajna kieszonka z z tyłu. Wydaje się nieduża, ale mieści wszystkie przydatne szpargały. Kosz na zakupy, duży, pojemny i łatwo dostępny, przynajmniej w pozycji siedzącej. Składanie- wiadomo, bajka. Po złożeniu wózek jest niewielkich rozmiarów. Prowadzenie- mi prowadzi się lekko, dużo lżej od BJCM. Rączka, mimo że nie jest regulowana, jest dla mnie na odpowiedniej wysokość ( mam 163cm wzrostu). W BJCM była dla mnie za wysoko. Rączka jest piankowa, co też jest przyjemniejsze niż guma jakby z opony w BJCM. Za to podbijanie dla mnie ciężkie, może lżej niż w BJCM, ale muszę użyć sporo siły, ale ja jestem przyzwyczajona do MBUJ lub Yezza, które same jadą i bardzo lekko się podbijają. Kilka osób pisało, że stelaż się rusza przy podbijaniu na połączeniu rurek, w moim wózku bardzo nieznacznie, zwróciłam na to uwagę dopiero jak przeczytałam o tym na forum. Za to dwa razy wózek mi się przechylił na jedną stronę przy podjeżdżaniu na krawężnik…
      Ogólnie mimo wad wózek mi się podoba, bardziej niż BJCM, głównie ze względu na lżejsze prowadzenie i manewrowanie. Do tego cena jest bardzo przystępna. Ja sobie go na razie zostawiłam jako wózek na szybki wypad na plac zabaw czy do samochodu i fajnie się sprawdza.
      Bardzo dziękuję firmie 4KIDS za umożliwienie mi przetestowania wózka.
    • rebelka1986 Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 18.07.14, 16:26
      To i ja się tu dopiszę, żeby nie mnożyć wątków smile
      Joie testowałam z moim 2,5 latkiem, ok. 90 cm wzrostu, 13,5 kg żywej wagi (ale i mój 16-kilowy, 104-centymetrowy czterolatek dość wygodnie się mieścił, chociaż z nim nie jeździłam)
      Pierwsze wrażenie, zaraz po zobaczeniu opakowania, naprawdę pozytywne, od razu widać, że to niewielki wóz. Po rozpakowaniu też mnie nie rozczarował.
      Złożenie wózka, montaż kół, pałąka i budy intuicyjne i szybkie.
      Do testów dostałam wersję czarno-czerwoną, co mi osobiście odpowiadało, bo wolę ciemniejsze wózki. No i jeszcze czarny stelaż- miód na me serce wink Tapicerka sprawiała wrażenie trochę szorstkiej, ale jest dość miła w dotyku.
      Pałąk trochę mnie rozczarował, szkoda, że nie jest pokryty pianką, bo mój młody lubi opierać na nim stopy czy kolana.
      Buda jest boska, zawsze o takiej marzyłam, wkurzało mnie, że muszę kombinować z jakimiś daszkami czy zasłonkami, tutaj buda jest mega giga super wink
      Podnóżek już dla nas za krótki, ale z kolei oparcie na nóżki na idealnej wysokości - jak młody usnął to nóżki nie majtały w powietrzu tylko mógł je wygodnie oprzeć.
      Regulacja oparcia wygodna, ale kiedy robi się to jedną ręką jakoś tak za szybko zjeżdża w dół, aż mi się dziecię budziło wink
      Pasy regulujące oparcie i pasy bezpieczeństwa są miękkie i miłe w dotyku - niby fajnie, ale bardzo łatwo się skręcają i trudno je regulować. Osłonki na pasy naramienne - paskudne i sztywne, ale my używamy tylko pasów biodrowych. Zapinanie i rozpinanie pasów bardzo łatwe, powiedziałabym, że aż za łatwe, mój młody bez trudu sam się rozpinał.
      Kosz na zakupy dosyć duży, ale przy rozłożonym oparciu dostęp do jego zawartości jest praktycznie zerowy - szkoda, że jego krawędzie boczne nie są z gumką, bo znacznie by to poprawiło sprawę.
      Składanie, wiadomo, bajecznie proste. Fajna blokada przed samoistnym rozłożeniem.
      Rączka pokryta miłą w dotyku pianką, jak dla mnie na idealnej wysokości (mam 168cm).
      Stelaż trochę się rusza w miejscu łamania w trakcie podbijania, ale one chyba tak mają. Trochę mnie to irytuje, bo w moim p&t, w zasadzie podobnie składanym, jak kliknęło, że rozłożony, to już na amen, żadnych szparek nie było wink
      Największe zastrzeżenie mam do kółek, bo ta pianka czy co to jest, jakaś taka mało elastyczna jest, a jednocześnie na tyle miękka, że dziurawią ją drobne kamyczki. Ale ja dotąd jeździłam na pompowanych kołach, więc trudno mi dogodzić w tej kwestii wink
      My coraz rzadziej używamy wózka, ale jednak czasem coś jest potrzebne i moim zdaniem Litetrax to naprawdę dobry wybór w takim wypadku. To bardzo fajny miejski wózek, zajmuje niewiele miejsca, jest idealny do auta. Myślę, że stanowi ciekawą alternatywę dla BJ Citi Mini czy Britaxów, w takiej cenie chyba trudno o lepszy wózek tego typu.

      PLUSY:
      - intuicyjny montaż
      - ogromna buda
      - super szybkie składanie i rozkładnie
      - mały rozmiar po złożeniu
      - spory kosz
      - oparcie rozkładane na płasko

      MINUSY:
      - słaba pianka na kółkach
      - słaby dostęp do kosza przy rozłożonym oparciu siedziska
      - nie można wpiąć fotelika MC - akurat dla mnie to już bez różnicy, ale przy mniejszym dziecku to może być przeszkoda.

      Ogólnie wózek zauroczył mnie na tyle, że postanowiłam go sobie zostawić, także bardzo dziękuję firmie 4kids za możliwość przetestowania, która ostatecznie mnie przekonała a innym sprzedającym radzę brać przykład wink
      • jelsaa Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 19.07.14, 22:02
        Czas na moją opinię, wyrażę ją w plusach i minusach
        Wózek testowalam z dwulatkiem 86 cm wzrostu, waga 12 kg. Wózek w kolorze czarnym
        Na +
        -rewelacyjna buda, wielka, fajnie się rozkładająca, z siateczką po środku dla lepszej wentylacji, rozpinana na expres, z dodatkowym okienkiem do podglądanie malucha, po złożeniu nie zajmuje miejsca na oparciu
        -fajne proste siedzisko, Male mi nie zjeżdżało
        -regulowany podnóżek
        -wyprofilowana rączka, bardzo wygodna
        -duży kosz na zakupy
        -szybki demontaż tylnych kół
        -rewelacyjne skladanie
        -po złożeniu dość mały gabarytowo i dobrze pakuje sie go do auta
        -bardzo fajna folia przeciwdeszczowa
        -miękkie pasy bezpieczeństwa, na lato lepsze niż te sztywne
        -bardzo wygodnie opuszczanie oparcia
        - rozłożony wózek ma małe gabaryty (bardzo mnie się to podobało)
        -sprawia ogólnie fajne wrażenie, jest metalowy

        Na -
        -niehigieniczna pianka na rączce
        -brak regulacji rączki
        -dziwna dziura po rozłożeniu wózka, bałam sie że Młode mi tamtędy wypadnie, wolę siatkę w GT
        -bardzo sztywne nakładki na pasy, ale można je zdjąć, niestety krokowego nie, a jest strasznie wielki i nie wygodny (rozważam wyprucie go i pozostawienie tylko samego pasa)
        -kosz mogłby sie troche rozciągać na górze, wtedy łatwiej by sie do niego wkladało
        -duże gabaryty folii po złożeniu
        -dziwny demontaż przedniego koła
        -troche głośny, ale taki urok piankowych kół
        -za nisko zamontowany pałąk
        - waży prawie 9kg,

        Plusow jest tak dużo i są na tyle istotne że przyćmiewają w sumie mało ważne mankamenty. Postanowiłam zostawić sobie wózek, jako wózek do auta/wyjazdowy/galeriowy, do czasu aż nie trafię na coś innego, co jeszcze bardziej mnie zachwyci smile
        Serdecznie dziekuję firmie 4kids za możliwość przetestowania i zakupu wózka.
        https://grot-stal.pl/php/img/436.jpg
    • asha.g Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 27.07.14, 20:20
      Dziewczyny bardzo was proszę o pomoc. Czy joie nadaje się na tereny podmiejskie? Mam na myśli nierówne drogi polne i leśne. W większości utwardzone. I czy wózek daje radę po trawniku? Nie mieszkam w mieście i chciałabym aby był to mój jedyny wózek, ale czy to możliwe?

      Synek ma 12 miesięcy, 10 kg i 83 cm.

      Czy lepiej wybrać bjcm gt?

      • monika_kas Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 27.07.14, 20:27
        Lepiej wybrać GT big_grin

        Aczkolwiek ja joie jeździłam po bardzo zróżnicowanym terenie i wszędzie jako tako radę dawał.
      • dominiczka87w Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 27.07.14, 20:29
        Po trawie i utwardzonych ścieżkach daje radę ale na takie dziurawe tereny zdecydowanie z tych dwóch lepszy będzie GT.
      • asha.g Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 28.07.14, 20:45
        Wielkie dzięki, tak też myślałam. Jednakże joie bardzo kusi ceną smile. Zawsze mogę go mieć jako drugi wózek.

        Zastanawiam się jeszcze czy joie jest wystarczający dla trzylatka. Patrząc na zdjęcie dodane przez jelsaa nie jestem tego pewna. 86 cm na 2 latka to nie jest dużo, a na zdjęciu wózek jak dla mnie wygląda tak w sam raz. A mój synek szczupły, ale długi.

        Marzy mi się bjcm elite. Znalazłam ofertę za 1450 zł, nowy, korci mnie bardzo....

        • kedro-dasos Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 28.07.14, 20:55
          w mojej opinii masz zdjęcia córki która ma prawie 3 latka, waży 15kg i mierzy 100cm
          • asha.g Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 28.07.14, 21:36
            Ja nie wiem jak ja to wszystko czytałam uncertain. Czarno na białym, że wózek nie nadaje się na trudny teren i zdjęcia trzylatki też są. No i wyszło na to, że nie umiem czytać tekstu ze zrozumieniem smile. Miałam też wątpliwości co do tej siateczki w budzie. Na lato super, ale na jesień i zimę to nie jest już taka super sprawa. Aczkolwiek widziałam Joie i jest to bardzo ładny wózek i gdybym mieszkała w mieście to pewnie kupiłabym go.

            Dokonałam, więc wyboru i kupuję elite jako jedyny wózek. Mam nadzieję, że jedynem minusem z racji wielkości będzie poruszanie się po sklepach wink.

            Wielkie dzięki.

    • kar-ula Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 01.08.14, 23:18
      Dobiega końca nasze testowanie wózka, czas więc wystawić mu subiektywną ocenę.
      Porównanie z BjCM nasuwa się samo. Ja akurat mogę go porównać z GT, bo takowego miałam.
      Na tle GT Joie wypada bardzo korzystnie. Fakt, ze ja GT nie polubiłam, podobnie moje dziecko, na Joie natomiast nastawiłam się, że będzie jeszcze gorzej. No i dzięki temu doznałam pozytywnych odczuć - na tyle, ze przez moment przyszło mi nawet do głowy, żeby sprzedać mojego Gessleina i zostawić sobie Joie (po to tylko, zeby mieć kasę na kolejne szaleństwa wózkowesmile).
      Do rzeczy jednak. Jakie plusy ma Joie?
      1. Super budka -obszerna, dobrze napięta, fajnie się rozkładajaca.Na zimę minus w postaci siatki na środku (tu zdecydowanie przewaga Gessleina). Budka po złożeniu nie zachodzi na oparcie jak w GT, ładnie się układa.
      2. Bardzo przyjemny sposób rozkładania oparcia - można to zrobić bez ttrudnosci, jedną ręką, duuuużo łatwiej niż w GT i Nipperze, a nawet łatwiej niż w Gessleinie.
      3. Oparcie jest niemal w pionie, jeśli je naciągniemy, co dla wielu dzieci jest istotne.
      4. Bardzo szybko się składa do niewielkich rozmiarów - oczywiscie jeśli jest pusty kosz. Składanie i rozkładanie bardzo szybkie, dużo lepiej mi to szło niż w GT, tak jakby wózek miał jakiś automat (odczuie trochę jak w Buzzie smile) Super, ze po rozłozeniu nie trzeba się już martwić o żadne dodatki typu bolec w Nipperze, czy zatrzaski na taśmach w GT.No i wygodny sposób przenoszenia złożonego wózka, który sprawia, ze wydaje się, ze wóz waży nie 10 a z 6 kg (stabliny plastikowy pałąk, za który można złapać). Aha, i po złożeniu i zaciągnięciu hamulca sa stoi.
      5. Mnie się bardzo podoba też tapicerka, ale ja lubię takie miękkie, jakby lekko bawelniane tapicerki. Do tego otrzymałam wóz w ulubionym czerwonym kolorze (tzn czarno-czerwonym).
      6. Mam 175 cm, rączka pomimo, ze nieregulowana, jak dla mnie na bardzo dobrej wysokości. Obita pianką, ale ja wolę piankę od gumy.
      7. Fajny pałąk - podoba mi się to, ze jest plastikowy i łatwy do umycia. Moje dziecko ma skłonność do ślinienia pałąków.
      8. Wygląd - Joie jest ładny i ładnie wykonany.
      9. Fajny dostęp do kosza, kosz głeboki, jak na moje potrzeby zdecydowanie wystarczający.
      10. Mojej małej było w nim bardzo wygodnie. Siedzisko ok dla dziecka.

      Minusy - nie jest ich dużo, ale dotyczą akurat najważniejszych dla mnie funkcji wózka.
      1. Amortyzacja - niby jakaś tam jest, ale za mała, zebym ją dostrzegła (choć i tak wózek wydał mi się miększy niż twardziel GT - waga młodej przez te kilka meisięcy zmieniła si jakoś niecały 1 kg).
      2. Podbijanie - bardzo ciężko, choć porównywalnie dla mnie do GT.
      3. Koła - piankowe, stukające na każdej nawierzchni, nawet w CH go słychać. Aż głupio mi było, bo przy Joie to wszystkie osiedlowe Graki i Coneki jechały bezszelestnie. Na drobnych progach i nierównosciach przednie koło staje, nie ruszy o centymetr, nie da się sprawy załatwić tak jak w Gessleinie poprzez naciśnięcie rączki, bo Joie się nie ugnie. Trzeba albo ostro go podbić tyłem albo uniesć tylne koła i przejechać przez przeszkodę. Irytujace, bo przeszkoda to często kilkucentymetrowy występ. Po wyprawie w teren byłam umęczona Ale po trawie jedzie nieźle. Ale muszę przyznać, ze pianka dosyć trwała, nie wbijały się w nią jakoś specjalnie kamyki.
      4. Budka jest tak mocowana, ze moja mała zaraz to rozpracowała i na okrągło ja wysuwała z tych zaczepów. Ale ona tak ma - ciągle próbuje majstrować przy czymś.
      5. Pasy - okropne. Za cienkie i za grube. Te części czarne cienkie i niewygodnie spinane, te czerwone osłonki grube, sztywne, krokowa to już w ogóle jak poduszka Freyki:/.
      6. Folia - ogromna po złożeniu. W ogóle jej nie wkładałam, bo nawet do kosza pod wózkiem nie mieści się bez wyginania tego drutu.
      7. Hamulec - już odwykłam od tych niszczących buty, bo i w Gessleinie i w Nipperze mam taki zaciągany z góry.

      Mąż zapytany o opinię, wyraził ją niezwłocznie, czym wprawił mnie w zdumienie, bo on ignoruje moja wózkomanię i uważa wszystkie wózki za takie same - niepotrzebne. O Joie powiedzial tak "wszystkotrzęsący się jak ten fioletowy, którego kiedyś mielismy [Baby Design Sprint!]". I zaraz sam zapytał "a co napiszesz na Forum?[skad on wie o Forum? moze podczytuje z cicha??] że ma plusy i minusy, tak?" No i zaraz sam je wymienił!
      U nas Joie miejsca nie zagrzeje, ale to niezły wózek i bardzo się cieszę, ze mogłam sobie go przetestować, za co dziękuję dystrybutorowi smile
      • kar-ula Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 01.08.14, 23:18
        Aha, przez weekend postaram sie cyknać fotki z Gessleinem i Nipperem. Dla potomności smile
    • carole87 Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 22.08.14, 13:37
      No to jeszcze ja dodam swoją opinię o Joie Litetrax.

      Testowałam go z 22-msc. synkiem (12,5 kg / ~88 cm), przymierzała się do niego również nasza 3,5-latka. Zarówno synek, jak i córeczka mieli wygodnie.

      Jeździliśmy po krakowskich chodnikach (w okolicy mamy kostkę, w parku asfaltowe alejki, więc tu joie jeździ bez zastrzeżeń), pojechał też z nami na wakacje na Mazury - jeździliśmy po plaży nad jeziorem (jedyna opcja: ciągnięcie tyłem), po leśnych drogach (prowadziliśmy go normalnie, ale nie była to przyjemność), po żwirku i trawie - jeździ bezproblemowo.

      Wcześniej mieliśmy TFK Dot, więc do niego będę się odnosić (niestety nie miałam okazji zrobić zdjęć porównawczych).

      1. Prowadzenie - bardzo przyjemne, bez problemu można prowadzić wózek jedną ręką. Jednak jest mniej zwrotny niż dot, dużo gorzej pokonuje nierówności, czasem "staje dęba" na nierównym chodniku (dot wjeżdżał ładnie na krawężniki, joie trzeba podbić) - do tego praktycznie nie czuć amortyzacji (w porównaniu z nim dot był mięciutki).
      Podbijanie też jest do zniesienia - nie jest idealne, ale można przywyknąć (w docie jest nieznacznie lepiej).
      2. Budka jest rewelacyjna, lepsza niż w docie: większa, z okienkiem (którego brakuje w docie), z siateczką (również nie ma w docie) - na lato świetna sprawa.
      3. Oparcie rozkładane na płasko, regulowane na pasek, obsługiwane jedną ręką - to nasz pierwszy wózek z tego typu regulacją, synek bez problemu dawał się położyć (w docie oparcie jest na suwaki i syn za każdym razem po zmianie pozycji protestował).
      Po rozłożeniu można odpiąć tył budki ( w docie tak samo).
      Kolejny plus joie: oparcie po rozłożeniu nie zmienia się - w docie po rozpięciu suwaków oparcie zwężało się ku górze.
      4. Podnóżek - regulowany w dwóch pozycjach. Synek jeździ z podnóżkiem podniesionym, gdy jest opuszczony - sam go sobie podnosi smile. W docie nam go brakowało podczas drzemek (niby dot ma wypychany podnóżek, ale po ok. 2 tygodniach użytkowania zaczął opadać i musiałam pod spód wkładać torbę, ale i tak nie był wysoko).
      5. Kosz pojemny i łatwo dostępny. Gdy oparcie jest w pozycji leżącej bez problemu można się do niego dostać z boku. (Dot miał mniejszy i gorzej dostępny).
      6. Składanie bajka! Łatwe, proste i przyjemne: pociągamy pasek i w sekundę wózek jest złożony. Blokada po złożeniu nie zawsze zaskakuje sama i trzeba jej pomóc.
      Niestety minusem tego typu składania jest szerokość po złożeniu - w naszym przypadku wózek znów zajmuje połowę bagażnika (dot składa się 3-stapowo, ale po złożeniu jest 2/3 mniejszy niż joie). Plusem jest jednak to, że po odpięciu kół jest dość płaski, więc jako tako dało się zapakować samochód na 3-tyg wyjazd (choć mąż był wściekły i nie obyło się bez wypominania mi, co za wózek wybrałam wink).
      7. Waga ~ 9,5 kg nie jest szczególnie rewelacyjna, ale ja nosić go nie muszę wink Dot realnie (na wadze łazienkowej) waży 7,5 kg, więc jest lżejszy o 2 kg.
      8. Tapicerka - w naszym czarno-czerwonym joie jest bardzo przyjemna i jak dotychczas łatwa w czyszczeniu. Dot miał tapicerkę ortalionową, która niezbyt mi się podobała, ale też była łatwa w czyszczeniu.
      9. Pasy - bardzo łatwo regulowane (w docie regulacja to koszmar!!), miękkie - wg mnie to zaleta, choć czytałam tu komentarze, że to porażka ;p Wypinanie pasów naramiennych jest irytujące, przestaliśmy ich używać po prostu. Synek po wejściu do wózka sam się zapina w pasy biodrowe smile
      Nakładki są grube, ale przy tym miękkie, jednak przez wypinające się pasy naramienne już jedną zgubiliśmy.
      10. Koła - piankowe, dwa duże z tyłu, jedno podwójne z przodu. Na kostce go słychać, ale nie przesadnie, porównywalnie z dotem. Pianka jest trwała, kamyczki raczej się nie wbijają, myślę, że nie będzie z nimi problemu (dot miał bardzo słabą piankę na kołach, zbierała wszystkie kamyczki i po 3 msc koła niezbyt fajnie wyglądały).
      Trochę irytujące są wibracje wózka jadącego po płaskiej powierzchni.
      11. Pałąk: jest nisko, ale dla mojego synka idealny (gdy raz go nie wzięłam na spacer, syn nie wiedział co zrobić z rączkami wink ). Po złożeniu wózka można go wykorzystać jako rączkę do przenoszenia. Po zdemontowaniu nie ma na stelażu żadnych śladów (dot niestety miał wystające elementy mocowani pałąka).
      12. Folia przeciwdeszczowa - jeszcze nie korzystaliśmy, na razie ją raz przymierzyłam: ciężko mi ją ocenić, bo dotychczas w całym naszym wózkowaniu korzystałam z folii 2 razy (w buzzie i w b-dualu). Ta jest wzmocniona, łatwo się instaluje, w koszyku zajmuje trochę miejsca. (w docie nie ma folii w zestawie, nie dokupowałam jej).

      Podsumowując: joie litetrax jest przyjemnym wózkiem dla dwulatka. Ma kilka wad, ale w naszym przypadku nie są zbyt istotne. W rezultacie wózek został z nami po testach. Dziękuję za możliwość testowania wózka, bez niego raczej nie zdecydowałabym się na zakup (głównie przez opór mężawink ).
    • shardi88 Re: MOJA OPINIA O JOIE LITETRAX 09.02.16, 15:14
      Czy mogę prosić Was o opinie wózka jak sprawuje się w zimie?? smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka