Cześć, szukam wózka 2w1 dla pierwszego dziecka, które przyjdzie na świat w maju. Cena nie jest najistotniejsza. Wózek koniecznie nowy. Przeglądam opinie w necie, to forum, jeździmy coś pooglądać na żywo i decyzji brak. Doradzicie?
Na początku najważniejsze wydawało mi się, żeby wózek nie był za ciężki, bo mieszkamy na 3. piętrze bez windy (choć prawdopodobnie uda się zostawiać stelaż w aucie pod domem, ale mimo wszystko wózki ważące 15 kilo i więcej odpadły na wstępie). Najlżejszy byłby Bugaboo Cameleon 3, ale mąż zaprotestował (brzydki i bardzo nisko umieszczona gondola, a jesteśmy raczej wysocy). Pomarudziłam, ale odpuściłam.
Przez jakiś czas mąż typował Peg Perego Book Plus S Pop up. Też stosunkowo lekki i bardzo zwrotny. Fajnie i łatwo się składa, fajna opcja składania stelaża razem z gondolą czy siedziskiem. Duży kosz, w cenie bardzo dobry fotelik, osłona przeciwdeszczowa i moskitiera, i torba. Ale po bliższych oględzinach amortyzacja i podbijanie okazały się raczej kiepskie. I zniechęciły nas opinie na temat awaryjności stelaża S. Chyba nie chcemy zaryzykować.
Po Peg Perego doszliśmy do wniosku, że waga wagą, ale amortyzacja też ważna. Będziemy spacerować nie tylko po mieście, czasem chciałabym podjechać do lasu, generalnie nie chcę, żeby wózek bardzo nas ograniczał. Wydedukowałam, że połączenie kół pompowanych i piankowych to mogłoby być coś dla nas w kwestii amortyzacji. Zaczęliśmy przymierzać się do Joolz Day. Zwrotny, bardzo ładnie się podbija, bardzo dobrze się prowadzi (po sklepie co prawda

). Stosunkowo lekki (12,5 kg w wersji z gondolą), ale stelaż po złożeniu dość duży i zajmie sporo miejsca. Nakręciłam się też, nie ukrywam, na wygląd, którego moim zdaniem nic nie jest w stanie przebić. Z minusów buda niezbyt obszerna, ale dziecko wiosenne, więc powinno być ok, a w spacerówce jest już lepiej (plus można dokupić osłonkę uv jako przedłużenie budy). Kosz na zakupy niestety do niczego

. Spacerówka nie jest zabudowana, czy nada się na zimę, kiedy będziemy się przesiadać z gondoli? Cena wysoka, a w zestawie tylko osłona na deszcz. Akcesoria drogie.
Jako alternatywę dla Joolza (głównie w kwestii amortyzacji) sprzedawca pokazał nam o połowę tańszy X-lander X-pulse. Nie brałam tych wózków pod uwagę, ale spodobał mi się design, jest nowoczesny, a wózek zgrabny i zwarty. Waga jak Joolz, łatwo się składa, gondola składa się na płasko. Amortyzacja gorsza niż w Joolz, ale jest. Podbijanie średnie. Duży kosz, siedzisko montowane w obu kierunkach jazdy, w spacerówce buda jest wystarczająca (w gondoli średnia, tak jak w Joolz). W zestawie fajny śpiworek. Wydaje się mieć wszystko, co wózek mieć powinien. Ale mało o nim w necie, a są opinie, że amortyzacja jest słaba. Hmmm.
Po drodze zachęceni pozytywnymi opiniami obejrzeliśmy na szybko Mutsy Evo. Bardzo fajny wygląd, względnie lekki, ale wózek jest chyba za sztywny. I opinie użytkowników w necie różne, od zachwytów po takie, że to wózek typowo miejski i nawet w parku nie da rady. Chyba sobie go odpuścimy.
I ostatnie odkrycie, które poważnie rozważamy, choć na razie czysto teoretycznie, bo dopiero podjedziemy go gdzieś zobaczyć. Jane Muum. Cena bardzo zachęcająca. Ładny i lekki (11,5 kg w wersji z gondolą Micro). Podobno zwrotny, lekko się prowadzi i mimo piankowych kół daje radę w różnym terenie. Tego nie łapię, bo myślałam, że piankowe koła to tylko na chodniki i to równe. Wózek składa się do małych rozmiarów razem z gondolą czy siedziskiem, podobno jedną ręką. Gondola składana, kosz duży. Siedzisko montowane w obu kierunkach jazdy. Z minusów buda w gondoli niezbyt duża, ale w spacerówce jest już podobno ok. I spacerówka nie jest zbytnio zabudowana, czy będzie odpowiednia na zimę?
Czy Waszym zdaniem te dwa wózki, Joolz i Jane Muum, w ogóle można porównać? Czy X-lander powinniśmy odpuścić?
Na czym się skupić? Czy amortyzacja rzeczywiście ma kluczowe znaczenie (bo myślę, że waga nie do końca, i tak te wózki ważą po kilkanaście kg, a jeszcze waga dziecka, jakiejś torby czy zakupów, w rezultacie i tak nie dam rady wnosić tego czy innego wózka na 3. piętro, stelaż będzie musiał zamieszkac pod blokiem. A moze nie mam racji, może każdy kg ma znaczenie?)
Czy warto inwestować w Joolza, skoro nie wiadomo czy się polubimy i może już po kilku miesiącach użytkowania spacerówki będę szukać czegoś lżejszego i poręczniejszego?