Czy to dobry pomysł dla smyka (niespełna 17kg, ok. 103cm wzrostu)
na wakacyjne szybkie wypady i krótkie drzemki? Wiadomo wózek będę częściej pchała pusty niż z pasażerem, ale na pewno synek z niego będzie od czasu do czasu korzystał, a czy ja będę zadowolona z jego prowadzenia z takim "załadunkiem"? I czy wózek mi się nie rozleci? Nie połamie?