Tak jak niedawno pisalam zdecydowalam sie na zakup przyczepki rowerowej.
Przyczepka byla opisana jako uzywana I nie bylo slowa o przebitych oponach , braku czesci laczacej ja z rowerem, braku jednego z elementow pasow oraz wszechobecnej plesni , brudzie.
Przyczepke chcialam odebrac osobiscie ale przemily glos w sluchawce przekonal mnie, ze skoro mam dwójkę dzieci to lepiej żebym sie nie fatygowala i z własnej inicjatywy zaproponował przesyłkę. Pózniej już tylko dowiedziałam sie, ze jestem oszustka bo przyczepka jest w pełni sprawna tylko ja nie umiem jej złożyć , mam podły charakter, brakuje mi kultury, nie nadaje sie do wychowywania moich własnych dzieci i przysporzyłam tej miłej Pani duzo stresów . Do tego maz , który przez 2 dni czyścił i suszył ten złom, który teraz zwracamy kozystajac z procedur ebaya jest na mnie wściekły.
Mam dość!
Sporo z dzieciowych rzeczy i innych ktore nie sa nam już w domu potrzebne tez wystawiam na ebaya i portale ogłoszeniowe . Po drugiej stronie jest żywy człowiek, który decyduje sie kupić coś używanego z przyczyn ekonomicznych albo ekologicznych. Niemniej ta osoba nie jest śmieciarzem, który czerpie niebywała radość z tego, ze wspaniałomyślnie zgodziliśmy sie mu sprzedać nasze smieci.
Pocieszy mnie ktos i doda otuchy?