27.01.10, 11:50
Mam pytanie: jak dalece bać się uadków dziecka?
Moja córeczka (5 miesięcy i 3 tyg.) spadła dziś z materaca (ok.17
cm) na drewniany parkiet.

Wyszłam dosłownie na minutę. Kiedy przyszłam leżała na ziemi i
płakała. Czy jest możliwe, żeby coś poważniejszego się jej
przytrafiło. Czy powinnam iść do lekarza, czy raczej taka sytacja
jest niegroźna.

W całym mieszkaniu mam parkiet i zastanawiam się, czy to nie za
twarda powierzchnia do nauki raczkowania?
Czy ewentualne uderzenia w głowkę mogą być niebezpieczne.
Ciemiączko przecież jeszcze się nie zrosło.
Matę oczywiście posiadam, ale mała coraz sprwniej pełza i myślę, że
będzie się chciała przenieść niedługo na większą powierzchnię.


Dziękuję z góry za odpowiedź!
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: upadki 27.01.10, 14:58
      Witam,
      polecałem wielokroć wyłożenie matami większej powierzchni.
      Nie podejrzewam, by z powodu takiego upadku cokolwiek mogło się młodej stać.
      Proszę Ją tylko obserwować, czy Jej zachowanie nie odbiega od normy.
      Maty są tanie i do dostania w każdym supermarkecie sportowym
      Pozdrawiam
      Paweł Z
      • sylwek_81 Re: upadki 31.01.10, 00:48
        Wszystko fajnie, ale my mamy ten sam problem-mamy w domu panele,żadnych dywanów
        na razie,i nie bardzo sobie wyobrażam wyłożenie całego mieszkania matami.a
        martwię tym bo nasza 8-miesięczna córcia zaczyna raczkować i ma dziwny odruch
        rozkładania rączek i upadania na brzuszek i twarz, szczególnie gdy się
        cieszy.Czy rzeczywiście da się matami wyłożyć całą powierzchnię podłogi?
        • kai_30 Re: upadki 31.01.10, 18:34
          Ja wyłożyłam prawie całą dostępną dla synka podłogę - nie mamy dywanów.
          Zamontowaliśmy drewniane płotki odgradzające część pokoju, gdzie mały
          bezpiecznie może się bawić, i tam miał piankowe puzzle, karimatę, koc i swoją
          matę edukacyjną, a na początku jeszcze normalny materac z grubej pianki. To było
          na etapie pełzająco-turlającym ;)

          Teraz już właściwie zrezygnowaliśmy z dodatkowego podłoża, bo Antoś puzzle z
          lubością rozkłada i gryzie, karimatę odrywa od paneli (wszystko było
          poprzyklejane taśmą dwustronną, żeby się nie przesuwało), a kocem się przykrywa
          :) Ale mały już sprawnie raczkuje i raczej już nie robi niekontrolowanego
          "padnij" ;) za to zaczął wstawać, więc znów ani na sekundę nie można go
          zostawić, ech...
    • owianka Re: upadki 28.01.10, 10:19
      Kochana, na łóżku/przewijaku/materacu nie zostawia się nawet noworodka
      i nawet na 10 sekund, a co dopiero na minutę. Przecież taki 5-
      miesięczniak może się obrócić w ułamku sekundy.
      • sandi_01 Re: upadki 29.01.10, 14:29
        Kochana, a jak się odwrócisz, aby podnieść kapciucha, który spadł na podłogę
        dzieciak też może spaść, nawet jak nie widzisz małego przez dosłownie sekundę. A
        więc nie ma co się martwić. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka