Dodaj do ulubionych

Panie Pawle 12 misięcy i szeroko chodzi?

06.05.10, 18:19
Panie Pawle,
moja córeczka samodzielnie chodzi od 2 miesięcy, ale stawiając kroczki szeroko
ma rozstawione nóżki i kolanka podczas złączenia w stopach się nie łączą. O
tym poinformowałam swoja pediatrę i dostałam skierowanie do rehabilitantki,
oczywiście od razu się zapisałam lecz wizytę mamy dopiero na początku lipca. I
mam do Pana takie pytanie: Czy ten chód może być jeszcze chodem adaptacyjnym
czy już powstaje wada chodzenia? Bo jeśli tak to wybiorę się do poradni
prywatnej, żeby w porę szybko pomóc dziecku. Proszę o odpowiedź i dziękuję.
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: Panie Pawle 12 misięcy i szeroko chodzi? 09.05.10, 12:16
      Witam,
      trudno bez obejrzenia dziecka to stwierdzić na pewno, raczej jest to adaptacja,
      a nie wada. Czy Pediatra widziała dziecko, czy tylko Ją Pani o tym poinformowała?
      Paweł Zawitkowski
      • aggus28.g Re: Panie Pawle 12 misięcy i szeroko chodzi? 19.05.10, 16:54
        Witam Panie Pawle,
        Pediatra widziała dziecko, ale uznała że się na tym nie zna i skierowała do
        rehabilitanta. Umówiłam się jednak prywatnie na wizytę domową i właśnie wczoraj
        się odbyła. Rehabilitantka stwierdziła u małej zaburzenia równowagi której
        objawem jest zaciskanie paluszków podczas chodzenia do podłoża i jako ćwiczenie
        kazała małą huśtać na huśtawce i masować leciutko uciskając stópki do podłoża i
        ma to pomóc. Pokazała kilka ćwiczeń od szerokiego chodzenia trudno jest opisać
        te ćwiczenia ale się postaram:
        1. opieram dziecko ob siebie trzymam za kolanka które się do siebie dotykają i
        delikatnie stopami uciskam pompowaną piłeczkę,
        2. siadam na podłogę i sadzam małą na swoim udzie trzymam jedną ręką kolanko a
        drugą za stopę i po podłożu przesuwam do tyłu i na zmianę,
        3. stawiam mała tyłem do siebie usadzam do kucania i jak wstaje robię to z
        powrotem trzymając za kolanka.
        Trochę dziwi mnie ćwiczenie od nośnie równowagi, huśtanie na huśtawce, nie
        jestem specjalistą ale nie rozumiem w jaki sposób to może pomóc. Z tego co
        pamiętam z Pana wypowiedzi huśtanie nie jest wskazane u małych dzieci (jak
        dobrze pamiętam).
        Mam nadzieję że w miarę zrozumiale wszystko opisałam.
        Proszę o opinię.
        • pawel.zawitkowski Re: Panie Pawle 12 misięcy i szeroko chodzi? 19.05.10, 21:11
          Witam,
          1. Zacytuję swoją pierwszą wypowiedź: "Witam, trudno bez obejrzenia dziecka to
          stwierdzić na pewno, raczej jest to adaptacja, a nie wada. Czy Pediatra widziała
          dziecko, czy tylko Ją Pani o tym poinformowała?
          Paweł Zawitkowski"
          2. Terapeutka stwierdziła "zaburzenia równowagi"...
          - nie wiem co miała na myśli biorąc pod uwagę, ze większość rocznych dzieci
          zaciska paluszki chodząc, stawiając kroki. Może podłoże jest śliskie, może
          jeszcze nie opanowała do końca tej trudnej i nowej umiejętności. Zawsze na
          początku tak jest
          - wszystkie "ćwiczenia" jakie raczyła Pani przytoczyć za radą terapeutki nie
          mają nic wspólnego z radzeniem sobie z "zaburzeniami równowagi". Zasadą
          podstawową terapii i korekty jest dobieranie tak stymulacji, by neutralizowała,
          radziła sobie z deficytem dziecka. Deficytem dziecka według terapeutki były
          "zaburzenia równowagi", ćwiczenia z tym nie mają nic wspólnego, z wyjątkiem -
          teoretycznie przynajmniej - jednego zalecenia
          - teoretycznie huśtanie na huśtawce ma coś wspólnego z reakcjami równoważnymi.
          Nieco to chybione w przypadku dzieci w tym wieku. Takie huśtanie (nie ma
          lepszego niż w ramionach rodziców) w małym i kontrolowanym zakresie, w ramionach
          rodziców właśnie, jest naturalną stymulacją rozwojową. Huśtanie w huśtawkach
          jest niekontrolowane, zazwyczaj zbyt silne i nieadekwatne do możliwości dziecka.
          Huśtawka to nie ramiona rodziców w których takie przemieszczanie w przestrzeni
          jest właściwie wygaszane i kontrolowane. Nie ma co ukrywać, ze sam nie jestem
          zwolennikiem ograniczania i sztywnych reguł, stąd nie sądzę, by z wyjątkami,
          takie huśtanie sporadyczne mogło dzieciom zagrozić. Są oczywiście dzieciaki, u
          których warto tego unikać jak ognia, ale konia z rzędem temu, kto to potrafi
          ocenić via internet.
          Jeszcze raz: zaciskanie paluszków w trakcie chodzenia jest jednym z mechanizmów
          równoważnych uruchamianych przez małe dzieci. Podobnym mechanizmem jest szerokie
          chodzenie. Zazwyczaj jest to wyraz adaptacji dziecka do nowej umiejętności.
          Huśtanie rocznego dziecka na huśtawce zanim jeszcze dobrze opanuje swoje
          umiejętności ruchowe to lekki przerost formy nad treścią, a raczej sensem
          takiego działania. Może tez być nie wskazane.
          Proszę mi uwierzyć :), że za pomocą internetu i przy braku możliwości obejrzenia
          dziecka to najbardziej wyczerpująca odpowiedź jaką można Pani w tej sytuacji
          udzielić.
          Pozdrawiam
          Paweł Zawitkowski
          • aggus28.g Re: Panie Pawle 12 misięcy i szeroko chodzi? 19.05.10, 23:06
            Panie Pawle bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
            Mimo, że przez internet nie jest Pan wstanie ocenić czy jest to wada czy nie to
            i tak bardzo mi Pan pomógł.
            Dziś byłam na wizycie prywatnej u pediatry do którego mam szczególne zaufanie i
            stwierdził, że on osobiście problemu nie widzi i że jest to proces adaptacyjny.
            Więc Pana opinia i jego mnie uspokoiły.
            A jeśli chodzi o huśtawkę moje dziecko nie wiem czemu ale bardzo nie lubi się
            huśtać, a na rękach uwielbia się bujać:) Więc będziemy je bujać na rękach:)
            Pozdrawiam serdecznie,
            Agnieszka
    • marta-zs Re: Panie Pawle 12 misięcy i szeroko chodzi? 20.05.10, 14:56
      jabym czytała o swojej córce. Moja pediatra(zaufana) nic
      niepokojącego nie widziała. Zaniepokojona udałam się do ortopedy.
      Moja córka ma szpotawe kolana(piętki razem, kolana osobno), czeka
      nas długie leczenie.
    • marta-zs Re 20.05.10, 14:56
      jabym czytała o swojej córce. Moja pediatra(zaufana) nic
      niepokojącego nie widziała. Zaniepokojona udałam się do ortopedy.
      Moja córka ma szpotawe kolana(piętki razem, kolana osobno), czeka
      nas długie leczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka