ewajb
14.05.10, 09:08
Nie daję już rady psychicznie.Córcia ma 3 mies. Od urodzenia przed
każdym snem jest okropnie nerwowa, wrzeszczy w niebogłosy 15-20 min.
Nie ma znaczenia miejsce (łóżeczko, wózek, ręce). Nie może zasnąć
przy piersi. W miejscach publicznych jest zawsze sensacją, bo "jak
dziecko może tak płakać bez powodu". Tylko że na jej wrzask nic nie
pomaga - czasem odnoszę wrażenie, że branie na ręce i śpiewanie
tylko pogarsza sytuację... Potem w kilka sekund zasypia. Czy to może
mieć związek z dysfunkcją układu nerwowego?