roslyn1983
11.08.10, 14:30
Panie Pawle! Mam problem z moją 5-miesięczną córeczką. Sytuacja jest dość
nietypowa. Moje dziecko nie należy do spokojnych, wręcz przeciwnie, jest pełna
energii i wiecznie rozbrykana, czasem zastanawiam się skąd ma tyle siły,
ciężko zmusić ją do odpoczynku, ciągle macha raczkami i nóżkami. Myślałam że
to może podwrażliwość na bodźce, bo faktycznie czym bardziej ją kołyszemy czy
podrzucamy tym bardziej się cieszy, nawet jak się uderzy to rzadko kiedy
płacze i lubi hałasujące zabawki, wszystko co gra, grzechocze i szeleści, chce
być ciągle w centrum uwagi i nudzi się zostawiona sama sobie. Tak jest
dzisiaj. Po porodzie Bianeczka mało co spała, nie wysypiała się bo ciągle
machała łapkami, przez co potem w dzień była marudna. Brałam ją do siebie do
łóżka, spała na moich piersiach. Było mi bardzo ciężko bo wiecznie chodziłam
nie wyspana i zmęczona, ale jak Bianka miała 6 tygodni obejrzałam pewien film,
popularny amerykański pediatra wypowiadał się o uspokajaniu noworodków i
niemowląt, polecał zawijać dziecko ciasno w kocyk razem z rączkami.
Spróbowaliśmy i poskutkowało. Bianka wreszcie spała jak kamień, przesypiała
nam całe noce, a rankiem budziła się wypoczęta i radosna. Czuła się chyba
bezpiecznie. Na jakiś czas odetchnęłam, ale kiedyś znalazłam w internecie
wypowiedz Pana na temat tych rożków. Moje dziecko rozwija się idealnie a nawet
szybciej niż niemowlęta w jej wieku, jak miała 3,5 miesiąca przewróciła się z
placków na brzuszek, pod koniec 4 miesiąca chwytała już i obracała w rączkach
zabawki. Jest karmiona piersią i rozwija się idealnie, to zdanie nie jednego
pediatry. Ale wrócę do tego rożkowania. Zawijałam ją tak dwa miesiące, tylko
na noc. Wysypialiśmy się i my i ona, ale nie robiłam tego dla własnej wygody
tylko dla niej, bo wiadomo ze jak dziecko nie wyspane to marudzi. Od miesiąca
śpi już na luzie, w śpiworku, rączki ma wolne, ale nie byłabym pewna czy to
zawijanie jest takie straszne. Mała budzi mi się teraz znowu co dwie, trzy
godziny w nocy jak noworodek, czasem co godzinę, macha rączkami, drapie i
szczypie się po buzi i wybudza się ze snu. Znów jestem zmęczona, a ona nie
wyspana i marudna. Nie chcę jej już zawijać, dlatego proszę o pomoc, jak mogę
pomóc mojemu dziecku, co zrobić żeby więcej i lepiej spało. Pragnę zaznaczyć
że plan dnia ma regularny, spacery, kąpiel i karmienia o stałych porach.