Dodaj do ulubionych

Pytanie do Pana Pawła

11.08.10, 14:30
Panie Pawle! Mam problem z moją 5-miesięczną córeczką. Sytuacja jest dość
nietypowa. Moje dziecko nie należy do spokojnych, wręcz przeciwnie, jest pełna
energii i wiecznie rozbrykana, czasem zastanawiam się skąd ma tyle siły,
ciężko zmusić ją do odpoczynku, ciągle macha raczkami i nóżkami. Myślałam że
to może podwrażliwość na bodźce, bo faktycznie czym bardziej ją kołyszemy czy
podrzucamy tym bardziej się cieszy, nawet jak się uderzy to rzadko kiedy
płacze i lubi hałasujące zabawki, wszystko co gra, grzechocze i szeleści, chce
być ciągle w centrum uwagi i nudzi się zostawiona sama sobie. Tak jest
dzisiaj. Po porodzie Bianeczka mało co spała, nie wysypiała się bo ciągle
machała łapkami, przez co potem w dzień była marudna. Brałam ją do siebie do
łóżka, spała na moich piersiach. Było mi bardzo ciężko bo wiecznie chodziłam
nie wyspana i zmęczona, ale jak Bianka miała 6 tygodni obejrzałam pewien film,
popularny amerykański pediatra wypowiadał się o uspokajaniu noworodków i
niemowląt, polecał zawijać dziecko ciasno w kocyk razem z rączkami.
Spróbowaliśmy i poskutkowało. Bianka wreszcie spała jak kamień, przesypiała
nam całe noce, a rankiem budziła się wypoczęta i radosna. Czuła się chyba
bezpiecznie. Na jakiś czas odetchnęłam, ale kiedyś znalazłam w internecie
wypowiedz Pana na temat tych rożków. Moje dziecko rozwija się idealnie a nawet
szybciej niż niemowlęta w jej wieku, jak miała 3,5 miesiąca przewróciła się z
placków na brzuszek, pod koniec 4 miesiąca chwytała już i obracała w rączkach
zabawki. Jest karmiona piersią i rozwija się idealnie, to zdanie nie jednego
pediatry. Ale wrócę do tego rożkowania. Zawijałam ją tak dwa miesiące, tylko
na noc. Wysypialiśmy się i my i ona, ale nie robiłam tego dla własnej wygody
tylko dla niej, bo wiadomo ze jak dziecko nie wyspane to marudzi. Od miesiąca
śpi już na luzie, w śpiworku, rączki ma wolne, ale nie byłabym pewna czy to
zawijanie jest takie straszne. Mała budzi mi się teraz znowu co dwie, trzy
godziny w nocy jak noworodek, czasem co godzinę, macha rączkami, drapie i
szczypie się po buzi i wybudza się ze snu. Znów jestem zmęczona, a ona nie
wyspana i marudna. Nie chcę jej już zawijać, dlatego proszę o pomoc, jak mogę
pomóc mojemu dziecku, co zrobić żeby więcej i lepiej spało. Pragnę zaznaczyć
że plan dnia ma regularny, spacery, kąpiel i karmienia o stałych porach.
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: Pytanie do Pana Pawła 11.08.10, 15:42
      Witam,
      to sprawa dokładnej analizy... wszystkiego: np. ulewania, alergie, profilu
      dziecka, czyli Jej reaktywności na bodźce, napięcia mięśniowego, temperamentu...
      100 tys. czynników może na to wpływać.
      Nie ma prostych zależności: jest rozbrykana i budzi się to zawijać bo przesypia.
      Pewnie że fajnie, ze przesypia i wszyscy są wyspani. Koniec końców sam po
      wykluczeniu wszelkich możliwości (proszę się nie bać nie chodzi o patologie)
      powiedziałbym Państwu by ją zawijać do czasu kiedy będzie Jej to potrzebne.
      zasady są po to by je łamać i dostosowywać do potrzeb dziecka (i naszych), a nie
      odwrotnie. Nie jestem fundamentalistą w żadnej z dziedzin życia z wyjątkami
      owszem... :), dlatego w życiu wygrywać powinien komfort dziecka i rodziny, a
      neutralizowanie ewentualnych konsekwencji jest kwestią chwili refleksji,
      dokładnej obserwacji dziecka i dystansu do doświadczeń, własnych przekonań,
      wiedzy, reguł i zasad postępowania.
      Przez stulecia, w różnych grupach etnicznych i kręgach kulturowych obwiązuje się
      dzieci i jakoś przeżyły. To tez jest argument, choć takie argumenty niewiele dla
      mnie znaczą oprócz przypominania jak doskonały jest organizm dziecka i jak
      ogromne są jego możliwości adaptacyjne.
      Owszem są dzieci "rozpryskowe" (sory za żargon), i zachowują się podejrzewam
      dużo bardziej rozpryskowo niż pani córa. Bierzemy takie dzieciaki pod lupę i
      regularnie obserwujemy ich rozwój starając się rozpoznawać ewentualne,
      niechciane wariacje rozwojowe. Na szczęście zazwyczaj nasza interwencja nie jest
      konieczna.
      Niemniej, zakomunikowałbym ten "problem" pediatrze z prośbą o interpretację i
      dalszą obserwację, a jeżeli takie Państwa postępowanie jest w tym okresie
      jedynym, które może zapewnić dziecku i Państwu komfort życia, to jak napisałem
      wyżej, życie jest ważniejsze od jedynie słusznych zasad :)
      Ważne tylko by posiłkując się najprostszymi rozwiązaniami nie przegapić
      komunikatów dziecka, które rozpoznać warto... Pediatra :)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • pawel.zawitkowski Re: Pytanie do Pana Pawła 11.08.10, 15:52
        O coś takiego znalazłem w necie...:

        "...Co sprawia, że niektórzy ludzie potrafią smacznie spać nawet wtedy, gdy tuż
        przy ich uchu rozbrzmiewa głośna muzyka, a innych ze snu wyrwie nawet najcichszy
        szmer? Naukowcy z Harvard Medical School w Bostonie przekonują, że udało im się
        w końcu rozwiązać tę zagadkę - informuje "The Guardian".
        Okazuje się, że osoby zapadające w głęboki sen posiadają zdolność blokowania
        przeszkadzających im w trakcie drzemki odgłosów.
        Kluczową rolę odgrywa część mózgu zwana wzgórzem, która jest odpowiedzialna za
        wstępną ocenę docierających do niego bodźców zmysłowych. Amerykańscy naukowcy
        twierdzą, że odpowiednie impulsy elektryczne w tym rejonie mózgu są w stanie
        skutecznie zablokować zewnętrzne odgłosy, które mogłyby obudzić śpiącą osobę.
        Im więcej takich impulsów jest produkowanych przez mózg, tym bardziej dana osoba
        jest odporna na odgłosy dobiegające z zewnątrz, a jej sen jest jest głębszy.
        Jeffrey Ellenbogen z Harvard Medical School w Bostonie przekonuje, że dzięki
        analizie fal mózgowych jego zespołowi udało się uzyskać wiele cennych informacji
        na temat tego mechanizmu.
        Na razie jednak nie udało im się opracować sposobu na zwiększenie ilości
        impulsów elektrycznych generowanych we wzgórzu, które mogłyby zagwarantować
        spokojniejszy sen osobom, które są bardzo wrażliwe na dobiegające z ich
        otoczenia odgłosy.
        Naukowcy liczą na to, że dokładniejsze badania fal mózgowych pomogą im opracować
        sposób, który pozwoli nam samodzielnie kontrolować głębokość naszego snu. To
        sprawi, że nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach będziemy mogli uciąć
        sobie błogą drzemkę...."

        Musimy poczekać trochę...

        Pozdrawiam
        Paweł Z.
      • roslyn1983 Re: Pytanie do Pana Pawła 12.08.10, 11:26
        Witam ponownie!
        Jeżeli chodzi o zdrowie mojej córki, to jesteśmy pod stałą opieką irlandzkich
        pediatrów (nie wspomniałam że mieszkamy w Irlandii, tutaj Bianka się urodziła).
        Ich zdaniem jest zdrowa jak rybka. Ulewa jej się tylko jak zbyt mocno bryka po
        jedzeniu, nie jest na nic uczulona, nic mi nie wiadomo o zbyt dużym napięciu
        mięśniowym, reaktywność na bodźce bardzo dobra, reaguje na kolory i dźwięki,
        czasem aż za bardzo, jak ją karmię nie mogę nawet po cichu oglądać telewizji bo
        zamiast ssać obraca się i gapi w tv. Macha łapkami i nóżkami nawet przy
        jedzeniu, może sobie pan wyobrazić jak to wygląda. Jest kochanym i pociesznym
        dzieckiem, ale jak jest niewyspana to niestety wtedy jest męcząca. Myślałam już
        żeby dać jej butelkę na noc, jak była noworodkiem też miałam taki zamiar bo
        znajomi mi mówili że mam "za chudy" pokarm czy coś i Mała się nie najada, nie
        poddałam się, karmię ją wyłącznie piersią do dziś, uważam że się najada i nic
        więcej jej nie trzeba bo już dawno podwoiła wagę urodzeniową. W Polsce też
        byliśmy na kontroli, całkiem niedawno, pani doktor stwierdziła że to okaz
        zdrowia, rośnie jak na drożdżach, bioderka w porządku, w rozwoju fizycznym i
        intelektualnych wyprzedza niemowlęta w swoim wieku. Ale nie chce spać bez
        kocyka. Próbowaliśmy już wszystkiego, spała na boku, na brzuchu na pleckach, pod
        kocykiem, w śpiworku, w bodach, pajacyku, ale tylko zawinięta w kocyk zasypia
        bez niczyjej pomocy, śpi długo, twardo i spokojnie. Zawijałam ją metoda
        tradycyjną, ale nóżki pozostawiałam luźne, ze względu na bioderka, nóżkami niech
        se tam macha, ale rączkami się ryzuje po buzi, więc rączki jej motałam. Może
        popełniłam błąd przyzwyczajając ją do spania z raczkami w kocyku, zrobiłam to
        dla jej dobra. Cóż... będziemy ją obserwować. Zawinę ją dziś na noc i zobaczymy
        jaka będzie reakcja. Dziękuję za cenne rady i wskazówki. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka