anthija
12.12.10, 01:42
Witam,
syn ma założona rozwórkę koszli od paru dni. Ma prawe biodro zdrowe, a lewe dysplazję 2a i ograniczone odwodzenie nóżki. Ruchliwość lewej nogi przed założenem rozwórki była mniejsza niż prawej. Syn ma niecałe 3miesiące. Niepokoi mnie bardzo jedna rzecz: Jak zdejmuję rozwórkę (na 1h w ciągu doby zgodnie z inf ortopedy), to syn prawą nóżką od razu fika jakby nigdy nic, natomiast lewą nóżką prawie w ogóle nie rusza. Po jakimś kwadransie troszkę ruszać zaczyna, pozniej na chwilkę też rozprostuje, ale generalnie pozostaje ona w przykurczu i odwiedzeniu, taka trochę jakby bezwładna. Czy takie coś to zjawisko normalne? Boję się żeby coś mu się w tę nóżkę nie stało przez tę rozwórkę, zeby nie pogorszyła ona sprawy.