Pediatra

21.12.10, 23:04
Witam,
Bardzo ciekawe są Pana Pawła odpowiedzi, generalnie żeby się nie przejmować...jak mniemam kompletnie niczym...Tylko jak to zrobić jak w rodzinie pediatra u dziecka nie zauważyła poważnych zaburzeń w rozwoju spowodowane guzem w mózgu. Jak również neurolog z CZD wysłała to dziecko na rehabilitacje diagnozując że jest to spowodowane niedotlenieniem przy porodzie ( dziecko wtedy 2 lata) a miała poważne zatrzymanie wody w główce... Hmmm.....jak zaufać lekarzom w takiej sytuacjii????? Natomiast pediatra mojego dziecka ( 6 m-cy) wysłała Go na rehabilitację nie zbadawszy dokładnie dziecka tylko na podstawie mojego spostrzeżenia że dziecko nie obraca się na lewy bok, tylko na prawy...( NAWET GO NIE DOTKNĘŁA) i jak ja mam zaufać takiemu lekarzowi???? Zmienić???? nie można...inni lekarze mają za dużo przypisanych pacjentów...i stąd się biorą rozpaczliwe zapytania na forum eksperckim...i taka nadzieja że Pan Paweł odpisze...uspokoi... Skonsultować ze specjalistą? Jak? Neurolog - nawet prywatnie za 3 miesiące, rehabilitacja za pół roku...a czas jest bardzo ważny w rozwoju dziecka...
    • jedynybasek5 Re: Pediatra 23.12.10, 10:56
      Zastanawiałabym się szczerze mówiąc nad podaniem owego pediatry do sądu, składałabym skargi gdzie się da.
    • pawel.zawitkowski Re: Pediatra 27.12.10, 10:10
      Witam,
      Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na Pani pytania.
      Przez internet diagnozować się nie da. Szkoda i jednocześnie na szczęście. Diagnoza wymaga bowiem czasu, wiedzy i uwagi, poza tym czasem potrzebne są dwie, trzy wizyty. Chociażby po to by uniknąć takich historii, jakie Pani opisuje...
      Jeżeli uważnie czyta Pani forum, są również przypadki kiedy zaniepokojony sugeruję rodzicom konsultację u konkretnego specjalisty. Nic więcej poradzić nie sposób.
      Opisuje Pani przypadki zarówno nadinterwencji, jak i nietrafionej diagnozy. Jedną z przyczyn na pewno jest stopień skomplikowania tematu. Na temat innych przyczyn można by wiele gadać.
      Pozdrawiam
      Paweł Zawitkowski
    • merlotka30 Re: Pediatra 03.01.11, 15:55
      niestety podzielam twoja opinie o pediatrach. bylo mi dane zetknac sie z kilkoma i mam wrazenie, ze pobierali nauki na innych planetach wrecz, tak rozbiezne opinie i diagnozy otrzymywalam (na podst. tych samych wynikow z lab. wtf?!). w tym momencie nie ufam nikomu. Z calym szacunkiem do pana eksperta uwazam ze diagnozowanie niemowlat jest wyrafinowana sztuka przy ogromnym marginesie na naduzycia, bo czesto napewno nic sie nie da stwierdzic, wiec plecie jeden z drugim co mu sie wydaje sluszne, widok spijajacej kazde slowo matki, zapewne bezcenny i rodzi poczucie niemylnosci..
      marzy mi sie bezkompromisowy panel superwizyjny, ktory by oczyscil to srodowisko.


      "Diabel nie spi. Z byle kim."
      • pawel.zawitkowski Re: Pediatra 04.01.11, 14:32
        Witam,
        absolutnie podzielam Pani zdanie, ze ocena i diagnozowanie dziecka jest sztuką i chociażby dlatego jest tak skomplikowana. Zadziwiające jest również jak czasami potrafi być prosta, ale jak już napisałem - do tego potrzebna jest wiedza, czucie dziecka i to coś, co powoduje, że dzieci specjaliście ufają, a rodzice patrzą na specjalistę z większym lub większym zaufaniem, co Pani nazwala "spijaniem słów". To raz. Dwa - ocena i diagnoza jest procesem dla którego potrzeba czasu, a nie "rzutem oka" na dziecko. Trzy - to ogromna odpowiedzialność. Cztery - nie ma na świecie specjalisty (wliczając w ten szereg Dr Housa), który nie popełniłby błędu. Nie chcę Państwa martwić, ale statystyka jest nieubłagana - średnio (w zależności od kraju i możliwości dokładnej oceny tego czynnika) od 1,5 do chyba 4 razy na rok...
        Szkoda, ze statystyka ta dotyczy również leczenia dzieci...
        Pozostaje nam tylko starać się, by ten współczynnik z roku na rok się zmniejszał, czego sobie i Państwu na nowy rok życzę :)
        Pozdrawiam
        Paweł Z.
        • merlotka30 Re: Pediatra 05.01.11, 10:09
          :-) swietnie, ze Pan wspomnial statystyke. jeden z pediatrow odwrocil ja w ten sposob, ze wlasnie jedyna sluszna teorie wszelkich dolegliwosci wieku niemowlecego stosowal u wszystkich, gdzie faktycznie w kilku przypadkach znalazlo to potwierdzenie w stanie maluszka i te matki uznaly go za wysmienitego fachowaca stawiajacego diagnoze juz w progu domu.

          Nam sie udalo wywinac ;-) tylko dzieki moim atawistycznym sklonosciom, skladajacym sie na tzw instynkt no i inteligencji wlasnej, nota bene za ktora mnie ww wychwalal, chacha.

          Jednak niesmak pozostal, a zasiane ziarno niepokoju jeszcze dlugo bedzie dawalo owoc w postaci braku zaufania i czarnych mysli w slabszych momentach macierzynstwa.

          Pozdrawiam noworocznie.
    • beszalu Re: Pediatra 05.01.11, 13:24
      No pediatra też człowiek. Nie ma co mitologizować tego zawodu. Nie ma co też naskakiwać na całą grupę zawodową. Ja ufam pediatrze mojego dziecka. Jej poglądy, wiedza, wrażliwość, filozofia leczenia i podejście do małego pacjenta jest bliskie moim wyobrażeniom o lekarzu idealnym. Ale ona pewnie tez popełnia błędy. Dlatego tak ważne są rozsądek i intuicja rodzica.
      Osobiście uważam, że polscy lekarze na tle światowym nie prezentują się najgorzej.
      • merlotka30 Re: Pediatra 05.01.11, 17:48
        no i swietnie, zyczylabym sobie takiego stanu :-)
        Podobnie sadze na temat mojego gina, stomatolog oraz endokrynolog, niestety pediatry takiego nie znalazlam.
        A grupa reprezentatywna w wymiarze czterech, na piatej pani skonczylismy, bo jest ok ,ale nie swietna, dala mi obraz raczej smutny i niestety zapytana bede sie czepiac..

        ale mi to sie w ogolle utopijnie wydaje ze kazdy na studiach powinien byl sie uczyc, potem doksztalcac a podczas pracy zawodowej dawac z siebie wszystko aby stac swoim dobrym imieniem za tym co wykonuje. szczegolnie ze ja za te doswiadczenia pediatryczne zaplacilam pieniazkami za swoja rzetelnie wykonana prace, o.

        ech, no to zeby nam sie dzieci rakiet nie czepialy.
        pozdr.
Pełna wersja